

Kakua | ![]() |
Anetastp | 02:04:47 |
Julianaempat... | 02:27:57 |
Krz 78 | 02:56:15 |
Aanna1a | 03:56:22 |
Witam zacznę od tego i oboje mamy po 35 lat i nie mamy dzieci. Jesteśmy małżenstwem od 8 lat a znamy sie od 15. Pierwszy raz o oszustwie żony dowiedziałem się 4 lata temu. Okazało się ze po pijaku całowała się z kolegą z pracy z którym pożniej pisała na massanger. Dodatkowo podczas tego przeglądając w nocy jej telefon okazało się ze już 3 miesiące po ślubie miała podobną sytuację z inny kolegą która opisywała swojej przyjaciółce, wtedy tez na imprezie zakładowej całowała się z kolegą i potem z nim pisała, z wiadomości wynikało ze do niczego wiecej nie wyszło. Obie te sprawy dość mocno nas poróżnił, ale mimo to zdecydowaliśmy się na pół roczną terapie małżeńską. Były obietnice ze to się nie powtórzy. Jednak pół roku temu nakryłem ją na wyjadach z kolejnym znajomym o wiele młodszym bo 23 latnim do restaruracji oraz na spacerze za rękę nad rzeką. Powiedżcie mi bo mimo to mocno kocham żonę czy to ma sens? czy lepiej ratować się przed kolejnymi oszustwami? Nie mamy dzieci.
Cytat
Nie wiem. Nie zastanawiałem się nad konsekwencjami na przyszłość. Raczej patrzę i analizuję w przeszłość i widzę że gdybyśmy dołożyli oboje starań żeby zawrzeć związek sakramentalny a do tego czasu przejść próbę czystości w narzeczeństwie to byśmy zbudowalibyśmy o wielę silniejszą więź i zaufanie do siebie. Być może dałoby to nam większą odporność na pokusę zdrady? Na pewno żadne z nas nie usłyszałoby tekstu że
Cytat
Cytat
Brak dzieci jest mocną przesłanką do uznania ślubu kościelnego za od początku nieważny. Brak dzieci wiąże się zwykle z zatajeniem przed współmałżonkiem istotnych faktów zdrowotnych (np kastracja chemiczna na skutek długotrwałego nadużywania antykoncepcji, bezpłodność spowodowana powikłaniami chorób wenerycznych) lub przystąpieniem do związku bez gotowości do posiadania dzieci.
Cytat
Moim zdaniem nie zależy to od tego czy sakrament był czy go nie było, a od człowieka i jakimi kieruje się w życiu wartościami. Można co niedziele być w kościele w pierwszej ławce a być kanalią. Podobnie jest z tym małżeństwem kościelnym, dla jednych będzie to bariera dla innych nie. Ja patrząc z perspektywy czasu nie zdecydowałbym się na ślub kościelny gdybym mógł cofnąć czas.
dalej prosi, stara się czy teraz wojna już?
Jeżeli nie ma to się spodziewaj, łatwo nie odpuści...
Twoje odczucia i uczucia są prawidłowe i normalne w sytuacji w jakiej się znalazłeś; rozwód to traumatyczne przeżycie; nie zrozumie kto nie przeszedł; to nie chodzi o samą rozprawę czy też wizytę w sądzie a raczej niespełnione marzenia, świadomość, że coś się kończy co miało trwać do końca życia i nie tak miało być;
Żal; straconego czasu, poświęcenia, inwestycji emocjonalnej i finansowej; smutek jest zrozumiały w tej sytuacji; pozwól sobie na niego, byle nie za długo;
Nie żałuj swoich decyzji.
Co do samego smutku, tak jak pisze poczciwy, pozwól sobie go przezyć, nie zagłębiaj się jednak w żalu.
Otwiera się przed Tobą teraz nowy rozdział Twojego życia.
Cytat
tak samo jak bycie zdradzonym...
Cytat
Oczywiście, że tak, tak samo jak ja nie zrozumiem do końca kogoś kto np stracił dziecko, kogoś bliskiego w wypadku, przeszedł chorobę nowotworową itd.to głównie trudne i traumatyczne doświadczenia kształtują naszą osobowość; można próbować się wczuć w czyjąś sytuację, ale nie ma możliwości czuć i przeżywać tych samych emocji; a to one głównie zmieniają człowieka i prowadzą do wzrostu; wzrost zaczyna się gdy kończy się strefa komfortu;
jednak są ludzie o bardzo wysokiej empatii i co prawda nigdy nie będą w stanie czuć tego samego jednak bardzo blisko.
Znam to uczucie; przede wszystkim musisz wyłączyć emocje a włączyć rozsądek i intuicję; nasz mózg jest bardzo plastyczny i ma tendencję do wypierania z biegiem czasu złych rzeczy z pamięci a wyostrzanie tych dobrych; miej to na uwadze; to normalny mechanizm;
Pamiętaj, że rozwód to tylko papierek; jeśli naprawdę jej na Tobie zależy to nie podda się nawet po orzeczeniu rozwodu;
Rozwód to świetny papierek lakmusowy, który w sposób bardzo jaskrawy pokazuje prawdziwe intencje drugiej strony;
Jeśli formalnie będziesz niezobowiązany, poznasz życie w pojedynkę, poznasz nowe koleżanki a ona wówczas w dalszym ciągu będzie o Ciebie walczyć wówczas możesz rozważyć danie Wam szansy, ale tylko mając już doświadczenie tego nowego i innego życia; bo tylko wtedy będziesz mógł podjąć dobrą decyzję na podstawie Twoich realnych potrzeb i oczekiwań a nie mrzonek wywołanych wspomnieniami i dobrymi chwilami w małżeństwie;
W pierwszej kolejności skup się na tym co ważne, czyli odbudowaniu siebie; nie wybiegaj tak daleko w przód; jeśli dobrze przepracujesz ten czas to dojdziesz do wniosku, że być może fajnie mieć kogoś obok siebie, ale nie jest to warunek konieczny gdyż będziesz potrafił być szczęśliwy sam ze sobą i cieszyć się życiem;
Ja, ale zapewne wielu innych na tym portalu doskonale wiemy o czym piszesz i jak siÄ™ czujesz;
Przechodziliśmy dokładnie to samo; uczucie pustki jest nie do opisania; ból odrzucenia nie do zniesienia; człowiek czuje się jak małe dziecko porzucone pod mostem przez rodzica; to pokazuje tylko jak bardzo chorą miłością kochaliśmy;
Wszyscy poświęciliśmy siebie i swoje życie na poczet szczęścia rodziny, bo uważaliśmy, że tak trzeba, że robimy słusznie;
Dopiero porządny wstrząs w postaci zdrady czy też porzucenia powodujący ogromny dysonans poznawczy skłonił nas do spojrzenia brutalnej prawdzie w oczy; nie można uzależniać własnego szczęścia od innych i nie można tego szczęścia powierzać w cudze ręce bo zawsze prowadzi to wcześniej czy później do bólu;
Wiedz jednak, że tylko dyskomfort i cierpienie może pchnąć Cię do zmian, zmian na lepsze; do pracy nad własnymi deficytami, błędami, do wzrostu a finalnie do szczęśliwego życia niezależnie od ludzi i czynników zewnętrznych; to droga wyboista, ale spokojnie do przebrnięcia a na mecie czeka nagroda. Naprawdę warto.
Znajdź nowe hobby, zainteresowania, najlepiej w otoczeniu innych ludzi; kontakt z innymi pomaga, poznawaj nowych ludzi, otwieraj się na nowe - niekoniecznie związki; to na początek powinno przynieść sporą ulgę;
Cytat
Nie jestem Mateuszem, ale się wypowiem z racji doświadczenia
To nie tak. Kwestia w jakim momencie zostanie złożony pozew. Jeśli zostanie on złożony pod wpływem emocji bez pewności, że faktycznie tego chcemy to owszem przychodzi pewnie taki moment pustki.
To wszystko kwestia głowy, wszystko tam się odbywa a nie samego faktu złożenia pozwu.
Cytat
Hej tak już po ale to trwało tyle że pół roku mieszkałem już sam i z każdym dniem widziałem normalność. Było z czasem coraz lepiej, ale na początku był dramat byłem wrakiem to prawda teraz patrzę na to inaczej jest mi dobrze. Sam ze sobą teraz wiem czego potrzebuje i co jest dla mnie dobre
Cytat
Też tego nie potrafię zrozumieć... Chyba te emocjonalne są gorsze niż fizyczne
Cytat
Tak było, jest i będzie.
Nie warto tracić czasu i się nad tym zastanawiać.
Po prostu trzeba zaakceptować, że tak wygląda życie a ludzie różne świństwa sobie wzajemnie są w stanie wyrządzić.
Akceptacja świata takim jaki jest ułatwia bardzo życie.
Cytat
To jest nieprawda. "Panta rhei" ludzie sobie przecież przekazują od starożytności. Zmieniają się okoliczności w których żyjemy, wartości w które wierzymy, zasady których przestrzegamy, jedzenie które jemy itd itp. Świat można zmieniać, otoczenie wokół siebie możemy przekształcać, Ludzi z którymi spędzamy czas i poświęcamy swoją uwagę możemy w jakimś tam stopniu wychowywać, lub sobie dobierać. Wiele możemy dokonać w życiu jeśli tylko wiemy skąd jesteśmy dokąd zmierzamy i w co wierzymy. Czyli jeśli mamy system aksjologiczny i doktrynę
Zdrada jest wynikiem słabości zagubienie, nieuporządkowania, jest zakwestionowaniem fundamentów na których się dotychczas budowało. Jest opóźnieniem w rozwoju, a nawet w nim cofnięciem.
mu się ktoś chce do chaty wprowadzić i ucieka/zrywa relację to nagły przypływ miłości bywa wywołany strachem o własne cztery litery i przyszłość. Możliwe że osoby DDA silniej odczuwają obawę przed pogorszeniem swego losu po rozwodzie bo mają przykre doświadczenia z dzieciństwa..
I jak żadne inne potrzebują poczucia bezpieczeństwa, którego nigdy nie zaznały. One w zasadzie nie wiedzą co to oznacza więc i szukają po omacku, utożsamiają to tylko i wyłącznie z osobami trzecimi i czynnikami zewnętrznymi, dlatego tak często sabotują wszelkie relacje.
OdpowiadajÄ…c zatem na Twoje pytanie - tak, zdecydowanie tak.