| janusz1968 | 17. Wrzesień |
| doro72 | 17. Wrzesień |
| trudnouwierzyc | 17. Wrzesień |
| madloveangel | 17. Wrzesień |
| kaktus | 17. Wrzesień |
SS20 | 03:36:22 |
Julianaempat... | 04:52:34 |
Quanta1670 | 05:12:18 |
Runio | 05:42:08 |
#
poczciwy | 05:49:35 |
Cześć. Moja historia sięga około 2017 roku a być może wcześniej.
Teraz Cię nie szanuje, poniża, niszczy jako człowieka (znajomu schemat).
Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie czego ty chcesz, czy chcesz: walczyć o małżeństwo bo ją kochasz i widzisz dla was szansę czy robisz to dla dzieci i przez kredyt?
Teraz ze sobą rozmawiacie? Ona się jakoś stara dla Ciebie?
Jej rodzina wspiera ją w tym co robi? Jeśli tak, to jest to dość dziwna sytuacja. Ile dzieci mają lat, jak się wobec nich zachowuje?
Pierwsze i najwazniejsze co TERAZ powiniens zrobic, i ja nie rozumiem dlaczego to nie jest na tym portalu PODSTAWOWA PORADA !? Idziesz do adwokata i naswietlasz mu temat - nie idziesz po to zeby sie juz rozwodzic tylko przygotowac na taka ewentualnosc. Oczywiscie NIC jej nie mow o tym. Wiedza u niego zdobyta pomoze Ci podejmowac racjonalne decyzje - bez wzgledu na to jak sie dalej miedzy wami sprawy potocza.
Aha - gdybys mial wątpliwości, przy takim braku szacunku jaki zona Ci okazuje to prawie na pewno sypia lub ma poważny zamiar sypiać z kimś innym. Najwazniejsze jednak - nie na tym powinienes sie skupiac... mysl jak ona - wyrachowanie, racjonalnie i z zimnym dystansem.
No jak byś wygrał parę milionów,dostał spadek od babci milionerki z USA ,no to byś miał ją znowu u swych stóp.Ale to ma niewiele wspólnego z życiem. Poszarpiesz się i za parę miesięcy dojdziesz do takich samych wniosków co ja,ale co stracisz nerwów to Twoje..
Propozycja żebyś się wyprowadził oznacza że byłby to rozwód z Twojej winy ,bo porzuciłbyś rodzinę ,a ona potrzebuje mieszkania dla nowego gacha.Całego,bez podziału.Czyli jesteś jej zbędny,zawadzasz.Materialnie ,organizacyjnie i logistycznie da sobie radę bez Ciebie ,teraz tak uważa. Pewnie rodzinka ją wspiera i utwierdza w tym przekonaniu.
Dzieci to opieka naprzemienna jak się postarasz,dom się sprzedaje ,spłaca kredyt i to co zostanie dzieli ,z reguły 50/50.Podobnie jak resztę aktywów.Nowe mieszkania kupuje albo wynajmuje.Obawiam się że drugie wyjście to będziesz siedział w domu,opiekował się dziećmi,żona będzie tobą jawnie gardzić i pomiatać,akcje takie jak ta impreza integracyjna będą się powtarzać co tydzień ,aż w końcu zacznie sobie przyprowadzać na noc kochanków do domu,żeby Cię pognębić i pokazać Ci Twoje miejsce pod stołem .Wtedy skończysz w psychiatryku. ,albo uszkodzisz gacha i wylądujesz w pudle. W jednym i drugim przypadku znikniesz z jej życia ,rozwiedzie się bez przeszkód. ,
Więc weź sprawy w swoje ręce,zastanów się co możesz zrobić i zrób to., bo nadstawianie drugiego policzka w opisywanej rzeczywistości jest bez sensu. Czekanie nie wiadomo na co też.Ona się nie zmieni.
Musisz zacząć działać a nie stać w miejscu w marazmie. Dałes się jej zdominować. Stałeś się kurem domowym, ogromna część kobiet przestaje takich facetów szanować.
Za pierwszym razem się pospieszyłeś teraz nie nawal.
Pamiętaj żebyś z nią nie spał - zero seksu!
Nie wiem w jakim kierunku chcesz iść ale wygląda że że ona popłynęła i to mocno. To jej zachowanie wobec Ciebie jest celowe i mające na celu zepchnięcie Ciebie do narożnika - masz nada być kurem i opiekunką do dzieci. Ona emocje ma gdzieście indziej Ty masz robić za wyrobnika.
Masz dwa wyjścia
1. Po prostu stoisz z boku i ja zlewasz, odkładasz kasę - zakładasz konto o którym ona nic nie wie. Starasz się zmienić pracę na bardziej dochodową. Zaczynasz dbać o siebie, siłka, basen, zmiana ciuchów, zaczynasz wychodzić z domu pod różnymi pretekstami.
Rozwód zabierze Ci wszystko - policz sobie jak będziesz w plecy, zwłaszcza w kontakcie z dziećmi.
Oczywiście jeśli tak potrafisz.
2. Pełna inwigilacja, GPS do auta, dyktafon do auta, dyktafon do domu na pewno sypialnia i tam gdzie ona lubi przebywać - dałeś plamę z ta jej integracją, trzeba było wysłać kogoś na obserwację - stać Ciebie na detektywa?
Bilingi, wyciągi bankowe, obserwacja mediów społecznościowych, dotarcie do wspólnych znajomych oraz próba znalezienia źródła info w jej rodzinie - może mąż jej siostry.
Cytat
Każda kobieta na Twoim miejscu po prostu wyprowadziłaby się i zabrała dzieci, albo wyrzuciła męża z domu najczęściej oskarżając o przemoc i zakładając niebieską kartę bo tak najłatwiej wygrć tę grę. Oczywiście wcześniej zrobiłaby pranie mózgu dzieciom zamieniając je w latające małpy. oczywiście wciągając w to przedsięwzięcie całą swoja rodzinę. Następnie podałaby małżonka o alimenty na dzieci i na siebie.
System by ją w tym wsparł bez sprawdzania czy sytuacja jest zgodna z z rzeczywistością czy nie.
Ale Ty jesteś facetem i masz prze***bane. Jak podasz ją o alimenty to zostaniesz totalnie wyszydzony i spacyfikowany.
Dzieci odwrócą się przeciwko tobie jeśli tylko zostaną postawione przed możliwością utraty poziomu życia. Więc chcąc je mieć przy sobie musisz zadbać o sprawy materialne. Ciężko Ci coś poradzić ...
Ale mogę Cię pocieszyć że póki co jesteś w dużo lepszej sytuacji niż ja
Małżeństwa już nie ma więc tak jak piszą wyżej idź do adwokata, złóż papiery i żegnaj Genia świat się zmienia. Szon to charakter. Zona potifara akurat ma doświadczenie w wieloletnim podwójnym życiu uzależnionym od seksu. Także warto jej słuchać jako kobiety praktykującej seks w klubach czy z kochankami. Poczytaj jej wątek, dosyć zabawny, ale szczery aż do bólu.
Staram się nie wszczynać awantur
No kto tak robi? Kto tak robi?
Gdzie męska rama? W kuchni?
Zauważyła i uznała, że ma w domu pi**de to poszuka faceta/ów na mieście.
Łykacie wszystkie te bzdury o równouprawnieniu i tak to się kończy.
Kopnij ją w dupe z hukiem i pokaż jaja albo zostań cuckoldem - życie z hotwife może być podniecające.
Autor po prostu zamienił role.
Wszedł w rolę kobiety, w żeńską energię.
W takim stanie rzeczy nie może być pociągającym facetem dla kobiety. Bo ewolucyjnie i biologicznie to odwrócenie tych ról.
A nikomu to jeszcze na dobre nie wyszło.
Jednak z jednym się zgodzić nie mogę.
Facet w kuchni potrafiący od czasu do czasu coś dobrego ugotować to wartość dodana dla kobiety.
Oczywiście trzeba rozróżnić rolę parobka bez wyrazu i charakteru godzącego się na tę rolę od gościa z jajami, który od czasu do czas wpadnie do kuchni coś przygotować dobrego.
A serio, fakt. Kobiet nie pociagaja faceci tak zaradni, pomocni. Choc to dziwne i dla nas niezrozumiale. No bo przeciez kobieta nie jest robotem chcemy pomodz. A same ciagle skwiercza ze sa kurami domowymi i jak im bardzo zle.
Finalnie, kochaja swoich facetow wlasnie za to, ze w dupie maja obowiazki domowe. Bo choc otwarcie nie przyznaja sie do tego to taki facet wlasnie wedlug kobiet, ma jaja. Jest facetem z krwi i kosci a nie pizdeuszem ze sciereczką w rece.
A więc 50% o których gadają feministki to już jest b. słabo. Acz są tacy co schodzą radośnie jeszcze niżej.
Samotny facet to inna bajka - i nie ma dzieci :-)
Czas łykać czerwoną tabletkę.
Jak się znudzi i zmieni panią na następny egzemplarz to otrząśnięcie się następuje po kilku miesiącach maksymalnie
Jak kobieta jest atrakcyjna i on zdecyduje się na życie z nią to
taka miłość bywa prawdziwa na długie lata.
Kobieta potrzebuje kogoś ,kto spełni jej wyobrażenie o mężczyźnie.,Kto choć trochę pozostanie zagadką,kto zapewni emocje,Mąż który jest całkowicie przewidywalny ,o którym wiadomo że nie budzi żadnego zainteresowania innych kobiet , kto jest jak ciepłe gacie ,jest bo jest.Ale pojawienie się ,choć na chwilę kogoś nawet tylko odrobinę atrakcyjnego spowoduje skok w bok,by spróbować przygody bez zastanawiania się nad ryzykiem takiego kroku. Emocje żądzą. Myślenie się włączy rano,po upojnej nocy. I to dotyczy nie tylko modelek,atrakcyjnych zadbanych kobiet.W jeszcze większym stopniu zwykłych mamusiek. Im łatwiej sprzedać bajkę jak piękne i wyjątkowe są. Ładne są przyzwyczajone do takich tekstów.Te przeciętne,brzydkie ,zwyczajne, trochę zaniedbane ,pragną usłyszeć to od mężczyzny. Od męża słyszą co najwyżej " co na obiad?" Kwiaty dostały lata temu.Dlatego kolega z pracy, żaden Adonis,robi tak piorunujące wrażenie .Bo ją traktuje jak Kobietę, poświęca jej uwagę ,zdobywa ją, mówi przyjemne rzeczy,dowartościowuje jej ego.Pamięta o imieninach,urodzinach,imionach jej dzieci . Daje jakieś drobne prezenty. Bo jak ona nie zareaguje na jego podryw to pójdzie do koleżanki biurko obok. No i romans pary 45 latków gotowy. A konsekwencje? Bywa różnie, niekiedy staremu mężowi potrafi to być obojętne ,bo żona nagle jest w lepszym nastroju, nie robi piekła,daje pospać w nocy ,no i obiady lepsze gotuje. A że częściej wychodzi wieczorami, jeździ do rodziców i spotyka się z "przyjaciółką"? Kto by w to wnikał.
Dlatego nie warto byście szanowni panowie wchodzili w rolę swoich kobiet na stałe.Jak ją trzeba zastąpić na czas choroby to jak najbardziej.Ale nie na stałe. Natura i cywilizacja ud wieków ustaliły role męskie i damskie. A feminizm kończy sie gdy trzeba wnieść trzydrzwiową szafę na czwarte piętro bez windy.
Tak jak napisała zona Potifara większość kobiet kocha emocję ,nawet tzw."włoskie małżeństwo" jest lepsze niż ciepłe kluchy...Potem taki facet dostaje rogi a wydawało mu się ,że ma kochającą żonę i świetny związek...
Potem taka zdradzaczka gdy wyjdzie z mgły romansu to w 90 % chcę wrócić do swojego Beta samca ...Wtedy rozumie ,że przewidywalność i nudna niedziela jest lepsza niż limo pod okiem i inne frykasy.
Cytat
Mam inne spostrzeżenia na ten temat wynikające z mojego doświadczenia;
Mam aktualnie 41 lat a powodzenie u płci przeciwnej jak nigdy dotąd; i nie piszę tego po to aby się chwalić; chcę tylko uświadomić, że nie ma ograniczeń, one są tylko w naszych głowach; wiele mnie kosztowało czasu, pracy, energii aby być w tym miejscu, w którym jestem;
A skąd się to bierze?
Podejrzewam, że z tego, że nie jestem taki jak 90% facetów;
Nie przynoszę kwiatów, nie walę komplementów bezrefleksyjnie, nie wykazuję nadto zainteresowania, nie traktuję jak księżniczki, nie daję prezentów bez okazji;
Kobiety w dzisiejszych czasach mają dość tych słodko pierdzących facetów, którzy z uwagi na niskie poczucie własnej wartości są w stanie zdeptać swoją godność, honor i szacunek do samego siebie aby tylko mieć dostęp do kobiety; żebrzą o odrobinę uwagi; myślą, że w sposób racjonalny przekonają do siebie kobietę; że ona dostrzeże jakie on ma dobre serduszko i pewnie zakocha się w nich...nie zdają sobie sprawy jednak, że to strzał w kolano i zawsze kończy się klęską; tak kończy się wychowanie na bajkach disneya;
Cytat
Ja nigdzie nie napisałem, że nie pamiętam o datach czy też nie wykażę jakiegoś miłego gestu. Wręcz przeciwnie, chętnie powiem komplement czy zrobię przyjemność, ale przy tym potrafię być zasadniczy i stanowczy jeśli coś mi się nie podoba.Mam swoje zdanie.
Zgadzam się z tym, że nie o gesty tu chodzi a o postawę, całokształt, posiadanie własnych zasad i wartości i egzekwowanie ich nawet gdyby miały zachwiać relacją.
Pewna siebie kobieta wiedząca czego chce wyczuje niepewnego siebie desperata na odległość.
A jeśli ma niskie poczucie wartości albo takiego kopie w doope albo jeśli nie potrafi być sama to zostaje z nim, ale rola jego ogranicza się wówczas do dostarczyciela dóbr lub przeskakuje na inną gałąź jeśli takowa się pojawi. Jeśli się nie pojawi to zostanie z misiem na zawsze podświadomie nim gardząc a być może i w przyszłości brzydząc się nim. Bo takie kobiety, które mają niskie poczucie wartości wolą być z byle kim niż same, nawet gdyby miały tego kogoś nie szanować. To jest tragedia tak naprawdę obydwu.
Cytat
Niby jak wyczuje?
Takie generalizacje przypominają mi moją dawną sąsiadkę która była bardzo wścibska i podła. Zanim rozpoznałem kim ona tak na prawdę jest zdążyła się spoufalić na tyle że wchodziła do mojego ogródka bez pukania. Znosiłem to ze stoickim spokojem. Kiedyś bardzo grzecznym i kokieteryjnym tonem stwierdziła że
ja muszę być bardzo złym człowiekiem bo jej Fafik zawsze jak mnie widzi to warczy. A przecież wiadomo że psy mają 6 zmysł i wyczuwają ludzi najlepiej. Otóż nie prawda, nie mają! Zwierzęta są dość naiwne i łatwowierne.
Psy wyczuwają bardzo dobrze emocje swoich opiekunów, bo ich dobrze znają. Jeśli ich opiekun kogoś nie lubi to one rzeczywiście rozumieją jego emocje, i trzymają stronę swego pana i warczą, zdradzając w swej szczerości zwierzęcej to co ich pan ukrywa za obłudną maską życzliwości.
Wracając to pewnych siebie kobiet.
Spotkałem takich mnóstwo ich pewność siebie bazowała przede wszystkim na seksapilu. I o ile u młodych pań w wieku rozrodczym jest to towar pożądany przez mężczyzn, to niestety z wiekiem się ulatnia i pewność siebie (wysoka samoocena) nie opiera się już na niczym poza czystą roszczeniowością i grubą warstwą makijażu.
Cały Fujzbok jest pełen takich pań pod 50 które bardzo wysoko się cenią i szanują i oczekują na księcia który obsypie je złotem pokocha od pierwszego wejrzenia, zapewni nieustające rozrywki, status społeczny i materialny oraz będzie umiał na zawołanie naciskać wszystkie jej guziczki pokrętła, punkty G i D itd.
Tak wygląda piekło tych byłych 40stek które wykopały z życia frajerów darzących ich bezinteresowną miłością.
Czasem mam wrażenie, że Ty z choinki się urwałeś albo długo żyłeś w jaskini;
Cytat
Zwyczajnie, bo wielu rzeczach:
- tonie głosu
- ekspresji
- postawie ciała
- podniesionej głowie
- nieunikaniu kontaktu wzrokowego
- poruszaniu się
- sposobie prowadzenia dialogu
Ludzie wysyłają mnóstwo sygnałów. Wystarczy umieć je trochę czytać a to nic skomplikowanego.
Cytat
Widzisz mylisz to.
Bo to nie jest żadna oznaka pewności siebie a wręcz przeciwnie.
Tylko osoby o niskim poczuciu wartości i samoocenie poszukują atencji na różne sposoby, głównie eksponując swoje wdzięki cielesne w sieci.
Uroda to powierzchowność. Często wystarcza kilka zdań zamienionych z taką osobą i już wiesz z kim masz do czynienia;
Cytat
- tonie głosu
- ekspresji
- postawie ciała
- podniesionej głowie
- nieunikaniu kontaktu wzrokowego
- poruszaniu się
- prowadzeniu dialogu
Jest tylko jeden mały problem.
Nie ma takich kobiet.
Kobiety są jak ten Fafik mojej sąsiadki
Łatwowierne i nieufne zarazem, ale świetnie czytające jego emocje i reagujące tak żeby jak najbardziej przypodobać się swemu panu. póki pan dobrze karmi, daje poczucie bezpieczeństwa i póki nie otrzymają zaproszenia do nowej iluzji obiecującej o niebo lepsze warunki od dotychczasowych.
Dominujących, władczych. No ja napewno.
Panowie raz na jakiś czas wskazane opóźnienie zmywarki, i takie tam podobne to się kobieta odwdzięczy w łóżku. Chyba że jakaś zimna .
To co się dzieje w łóżku( i nie tylko) jest kontynuacją zdarzeń całego dnia,od buziaka na powitanie po uśmiech gdy idziemy do sypialni.,Jak w życiu pary jest źle ,to i w łóżku nie będzie dobrze.
Mam znajomą ,już po 70,kobieta pewna swej wartości,bardzo wykształcona,jeszcze pracująca naukowo,spełniona w życiu prywatnym,a seksapil?no cóż czas nie oszczędza nas,kobiet.
Bazowanie tylko na wyglądzie jest krótkowzroczne.