| [0] |
| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Anetastp | 00:06:20 |
Edek_2 | 00:15:34 |
Joanna96 | 00:56:16 |
JamesTon | 01:06:51 |
Julianaempat... | 01:13:45 |

Dziś jest 7 rocznica mojego ślubu, z mężem jesteśmy parą od 16 lat, byliśmy dla siebie pierwszymi partnerami. Mąż pochodzi z rozbitej rodziny, rodzice się rozwiedli, ojciec stosował przemoc wobec matki i ją zdradzał, po ich rozwodzie matka zaczęła się znęcać nad dziećmi i jednego z braci (czyli mojego męża) zabrali do siebie dziadkowie, a matka jakby o nim zapomniała, układała sobie życie na nowo nie myśląc o zabraniu go z powrotem.
Tematem Twojej historii powinno być pytanie zadane inaczej - Na co czekać? Bowiem nic samo się nie zrobi;
Niestety w małżeństwo oboje weszliście bardzo poobijani i z ogromnymi deficytami wynikającymi w dzieciństwa; to nie miało prawa się udać! Po prostu nie mało;
Jakkolwiek to nie zabrzmi gorzko to niestety macie wgrane wadliwe oprogramowanie, które nie jest tak łatwo zmienić; wymaga to przede wszystkim dużej samoświadomości, chęci i ogromu włożonej pracy obydwojga;
Ty zachowujesz się klasycznie jak przystało na osobę z syndromem DDA - stawiasz czyjeś szczęście ponad sobą; dbasz o wszystkich tylko nie o siebie a kolejność powinna być zupełnie inna - najpierw powinnaś zadbać o siebie a dopiero później pomyśleć o innych
Cóż, w moim mniemaniu niestety będzie coraz gorzej; głęboko wdrukowane w podświadomość błędne schematy i mechanizmy nie pozwolą Wam rozwiązać tego problemu we własnym gronie; jedyną formą ratunku jest wieloletnia indywidualna terapia Was obojga; ale to wymaga czasu i poświęceń poza tym chęci obojga;
Niewłaściwe wzorce i wartości wyniesione z domu tak naprawdę powodują, że nie ma na czym budować; podejrzewam, że wszystko co zostało przez Was do tej pory "stworzone" opiera się na iluzji, powierzchownościach; to jest bardzo smutne bo to nie Wasza wina, że jesteście tak bardzo zranieni, ale niestety konsekwencje zaniedbań rodziców przychodzi ponosić Wam;
Podsumowując bez głębokiego przeinstalowania siebie będziecie się tylko oddalać, przy tym bardzo raniąc; cholernie Wam współczuję;
Cytat
Normalnie napisałbym niech idzie w cholerę. Ale że jest na prochach to i reakcje przytępione, więc brak reakcji na ultimatum. Macie po ok. 36 lat? Dlaczego nie macie dzieci?
Cytat
Zobacz, znów chcesz zbawiać świat; powinnaś zrozumieć jedną bardzo smutną aczkolwiek ważną rzecz; nawet gdybyś sobie flaki wypruwała, stawała na rzęsach to nie jesteś w stanie sama nic z tym zrobić; możesz co najwyżej pracować nad sobą; to też może być jakiś kierunek; jeśli zobaczy, że Ty zajmujesz się sobą i zmieniasz się to może zmotywuje go to do działania;
W tym cały ambaras aby dwoje chciało na raz...
Ja na Twoim miejscu tak czy inaczej zająłbym się sobą bez oglądania się na niego; jak będzie chciał to sam dołączy; jeśli nie to nie jesteś w stanie go zmusić a tym samym sama uratować małżeństwa; ale bez względu na to jak potoczy się to dalej a masz ograniczony wpływ na to, to przynajmniej dasz sobie szansę na lepsze funkcjonowanie w przyszłości;
Cytat
Oby trafił na jakiegoś ogarniętego terapeutę, co nie jest takie oczywiste; doświadczony psychoterapeuta powinien wyłapać, że te jego rozterki o uczuciach to tylko wierzchołek góry lodowej i nie w tym jest problem a znacznie głębiej;
Cytat
No właśnie w tym rzecz; dlatego tak bardzo cierpisz;
Gdybyś potrafiła czuć się szczęśliwa sama ze sobą to ten ból nie rujnowałby Cię tak bardzo; oczywiście nie można mieć do Ciebie o to zarzutu z racji domu, w którym się wychowałaś; ale to jest pewien sygnał czym powinnaś się zająć w pierwszej kolejności;
Podejrzewam a w zasadzie jestem pewien, że weszłaś w ten związek z nadzieją na to, że on zasypie te Twoje deficyty i wypełni tę pustkę, wyrwę, silną potrzebę miłości; to niestety przepis na porażkę; bo jedynie tylko i wyłącznie TY nikt więcej nie jest w stanie tego zrobić;mało które DDA jest świadome tego, dlatego wchodzą w relację z pierwszą lepszą osobą, która tylko okażę choć odrobinę zainteresowania, którego tak bardzo łakną...
Uciekaj też czym prędzej na terapię; czytaj dużo, analizuj; w necie jest dziś bardzo dużo wartościowych materiałów na ten temat; odwiedź też forum dda.pl znajdziesz tam nie tylko garść informacji, ale będziesz mogła przede wszystkim przeczytać jak ludzie, którzy są świadomi, że mają ten syndrom sobie radzą w życiu i jakie kroki podejmują;
Spójrz na to jak na doświadczenie, z którego możesz się odbić do dużo lepszego życia; odwagi! podnieś rękawice;
obiektywnie: nie macie dzieci; poza uzależnieniem od niego nic Was nie łączy; pora zażyć odtrutkę i to będzie początek Twojego nowego Ja; wiem, że to nie jest łatwe, ale on poniekąd zdjął z Ciebie obowiązek podjęcia decyzji, pora skupić się na sobie;
To od Ciebie zależy w jakim miejscu będziesz za rok, 3 czy 5 lat;
a uwierz, że to co dziś wydaje Ci się niemożliwe za jakiś czas możesz postrzegać jako sukces; daj sobie chwilkę na żałobę po tym co było a później zakasaj rękawy i do roboty; jesteś silną kobietą, dasz radę! gwarantuję Ci, że coś co dziś postrzegałaś jako romantyczną miłość po grób nią nie było co sama zapewne za jakiś czas dostrzeżesz, oczywiście pod warunkiem, że nie osiądziesz na laurach; głowa do góry, jeszcze wiele fajnych lat przed Tobą;
Cytat
Odpowiem krotko NIE.
Opisze to tak Twoj maz siedzi ciagle okrakiem na plocie i nigdy nie przeskoczyl na Twoja strone ogrodzenia. On chce ratowac samotne matki Ty chcesz ratowac jego to zamkniety krag bez dobrego wyjscia. Jak juz pisano wyzej macie ogromne deficyty z dziecinstwa i sposob w jaki probujecie sobie z nimi radzic jest bledny.
Cytat
Dzis odchodzi a jutro bedzie chcial wracac i co zrobisz wtedy ?
Cytat
Ale juz raz te historie przerabialas, skoro on wie ,ze jego wierna Julia zawsze bedzie czekac na tym pieprzonym balokonie bez wzgledu na wszystko to czemu ma Ciebie szanowac i za jakis czas nie ratowac kolejnej matki ?
Ty nie szanujesz siebie wiec on tez nie bedzie tak to dziala.
My tyle razem przeszliśmy przez te lata, myślałam że to tylko nas umacnia, ja go ciągle kocham, nie wyobrażam sobie mieć dziecko z kimś innym niż z nim, to jest wrażliwy człowiek który się zagubił..
Cytat
Biedny misio pysio płakał razem z tobą nad faktem że pieprzył inną.
Kobieto Ty weź przeczytaj co Ty wypisujesz.
Cytat
no bidulek, co miał zrobić (jak mawia rydzyk kto nie m pokus)
Cytat
To jest człowiek, który Ciebie wykorzystuje, a Ty jak głupia czekasz aż się znudzi tamtą i na chwilę wpadnie.
Cytat
Cytat
ps. na dziecko robi się już trochę za późno