

Julianaempat... | ![]() |
Krz 78 | 00:13:32 |
NieOddycham | 00:34:16 |
DanielInfug | 04:24:51 |
Crusoe | 06:42:37 |
Witam,jestesmy 10lat razem ,5lat po ślubie.Zona biegala sobie od czasu do czasu z chlopskiem swojej przyjaciolki,pozniej czesto pisala ukrywala sie z telefonem.nie mialem dostepu do jej telefonu nigdy.wszystko wyszlo na jaw,gdy przyjaciolka zony otworzyła komputer swojego chłopaka.znalazła tam półnagie zdjecia mojej żony,meile...zrobila screeny i zadzwonila do niego w środku nocy z awantura..przyjechał po 5h,zabral jej tekefon i wszystko skasowal.oczywiscie do mnie owa ptzyjaciolka zadzwonila i opowiedziala co sie stalo.zamarlem,nie miala juz tych zdjec ale je opisala,mialem takie same zdjecia...moja zona jezdzila na szkolenia,szkolenia byly to wiem ake w tym czasie tez jej ptzyjaciel znikal z domu i jechal do kolegi ktorego nikt nie zna.wtedy juz kontaktu z nim nie bylo,zdarzylo sie tak 3razy...pozniej jeszcze wyszlo na jaw,ze zona jezdzila na lyzwy lub do kolezanki i nie odbierala polaczen (30)tlumaczac ze tekefon zostawila w aucie ,gdzie nigdy nie wyjmuje go z kieszeni.wtedy on tez zniknal bez sladu i znaku zycia...zmierzam do tego,ze nie przylapalem na goracym.uczynku...ona tlumaczy ze on sam sobie z jej tekefonu wyslal zdjecia(tekefon na odcisk palca)i ona nie wie jak on odbil odcisk palca na jej telefonie....przyznala sue do lekkich flirtow(pisanie o seksie itp) czasami ale tylko przez telefon...i nic wiecej.sciagnalem billingi i szok.jak tylko wychodzilem do pracy to ona syna do przedszkola i za telefon.rozmowy trwaly po 2godziny gdzie zawsze plakala ze na nic czasu nie ma przed praca.trwalo to.kilka miesiecy.powiedzialem,skoro taka pewna jestes to wariograf.zgodzila sie.tylko po tym.jak wplacilem zaliczke zmienila zdanie...tlumaczac tym ze nie bede nia rzadzil i ponizal.caly czas powtarza ,ze mnie kocha i ze miedzy nimi do niczego nie doszlo ,ze to mojeglupie domysly i zbiegi okolicznosci...od razu jak dowiedzialem sie o tych zdjeciach i rozmowach,wyprowadzilem sie.podejrzewam o zdrade i mam jakies dowody min.billingi,jej juz byla przyjaciolke ktora potwierdzi jego znikniecia i brak kontaktu.te zdjecia co rzekomo sam sobie wyslal...od razu sie wyprowadzilem w tydzien schudlem 5kg.mamy 5letniego syna,ktory jest dla mnie calym swiatem.nie wiem co mam robic.:()
Cytat
Klasyka gatunku. Oczywiście nie muszę Ci pisać abyś w te brednie nie wierzył.
Ona wyparła ze swojej świadomości to co zrobiła i usiłuje tym samym zrobić z Ciebie debila.
Krótka piłka: jeśli chce cokolwiek próbować naprawiać to staje w prawdzie twarzą w twarz, bez ściemy, zatajania czegokolwiek i podejmujecie decyzję co dalej.
Nie pozwól tylko zamieść problemu pod dywan, bo w przeciwnym razie już na starcie będziesz na straconej pozycji.
Kiedy się wyprowadziłeś?
Spotkasz się tutaj z różnymi radami ale to Ty musisz zdecydować co robić i na pewno nie podejmuj decyzji bez zastanowienia. A jak już postanowisz to musisz się tego trzymać.
Komentarz doklejony:
Wyprowadzilem sie tego samego dnia.zona odwraca teraz wszystko na mnie,bo żar wygasal a ja nie dokladalem.bo nie pytalem hak tam w pracy nie budzilem pocalunkami i nie rozmawialem z nia o byle czym. Ja pracuje do 17,po godzinach robie remont dla nas w drugim domu...najlepsze jest to ze wszyscy razem weekendami sie spitykalismy,ale nigdy jego nie trawilem i wiedziala to..
Komentarz doklejony:
A co z tym związkiem przyjaciółki i tego typa. Wywaliła go ,czy są dalej razem? Masz jakieś informacje z drugiej strony?
Spróbuj na tym froncie współpracować z przyjaciółką żony gdyż razem będzie wam łatwiej doszukać się błędów w misternym planie zdrady obojga.
Źle to wygląda i czas zacząć się godzić z najgorszym, przy czym większej szansy w przyznaniu się do winy dopatrywałbym się u kochanka niż u żony, a jak widzisz to on dopuścił się zaniedbania w skrywaniu prawdy, i jako mężczyźnie łatwiej mu będzie otwarcie wyłożyć karty na stół, bo po kobiecie to bym się tego raczej nie spodziewał.
Serce tłumaczy rozum oskarża. Takich namacalnych dowodów możesz już nie znaleźć - usunięte - do czego ich potrzebujesz? Kiedy się wyprowadziłeś? 1 dzień, 1 tydzień temu?
Sprawdź priv.Dowody do odzyskania.
Za chwile zacznie Ciebie oskarżać o zdradę z nią .
Może coś znajdziesz w jej historii, a może nie.
Zadanie bardziej dla profesjonalisty niż dla amatora.
Nie masz dojścia do monitoringu hoteli, książek meldunkowych i innych śladów z przeszłości .
Przyjaciółka zerwała kontakt z facetem, jej było łatwiej , bo związek nieformalny, bez powiązań majątkowych no i bez dziecka.
Ten facet to teraz wolny elektron, nie musi się ukrywać i swobodnie romansować z Twoja żona .
Żona też.
Mieszka sama, nikt jej nie skontroluje, kontakt bez ograniczeń a spotkania tez się da zorganizować .
Nie wiem, czy nie lepiej byłoby dla Ciebie wrócić do domu.
Po pierwsze - teraz porzuciłeś rodzine,czyli wina rozpadu po Twojej stronie.
Po drugie, będąc z nią na codzień masz większe szanse zdobyć jakieś twarde dowody.
Albo przekonać się, że ich nie ma.
W co wÄ…tpiÄ™ , niestety. Ale szansa 1:100 zawsze istnieje.
Twoje miejsce jest przy rodzinie, kilka dni odosobnienia - OK, ale bez przesady.
Sprawdź , na ile żona jest chętna do odbudowy relacji, 34 kroki masz wypisane, zobaczysz czy będzie chciała np iść na terapie itd.
Przeslość jednoznacznie wskazuje na zdradę emocjonalna i daje podstawy podejrzeń zdrady fizycznej.
Śmieszne te tłumaczenie sposobu w jaki jej roznegliżowane zdjęcie trafiły na jego telefon
Choćby rsamr1; sobie przesłał , to jednak rktosr1; mu te zdjęcia pokazał .
A jeżeli zrobiłby to bez jej zgody, to normalna reakcja byłoby zerwanie kontaktów z gościem który narusza jej intymność .
A jak widać , naruszenie przez niego jej intymności nie wpłynęło negatywnie na ich relacje, czyli ... spodobało jej się :niemoc
Tyle na pewno , a co więcej - to wiedza tylko ona i on.
To co napisał Nick jest warte rozważenia...
Powrót - choćby oficjalnie "dla dobra dziecka" - ułatwił by Tobie "kontrolę" nad sytuacją. Nie musisz przecież wcale zbliżać się od żony; zastosuj 34 kroki i uważnie się przyglądaj.
Pytanie tylko...
Czy wiesz już co chcesz zrobić z tą - być może bardzo nieprzyjemną - wiedzą?
Koleżanka histeryczka ze skłonnością do konfabulacji, czy raczej konkretna osoba?; bo to też warto rozważyć;
Jak masz dobry kontakt z koleżanką, to możecie ich przecież podejść. Na zasadzie "on się już przyznał", "ona się już przyznała". Szybciej i pewniej niż zbieranie dowodów, które nie muszą wcale być jednoznaczne.
Komentarz doklejony:
Jak mirszkalem to nie widzialem nieslyszalem zadnej rozmowy ich
Uwierz, że nawet ogień piekielny jej nie straszny i nie masz co liczyć na dobrowolne przyznanie się do winy. Prędzej kochasia stać na takie wyznania ale trzeba to dobrze rozegrać i wracaj do domu, tam masz źródła informacji...
Komentarz doklejony:
Jak mirszkalem to nie widzialem nieslyszalem zadnej rozmowy ich.na biezaco kasowala wszystko...
Nie wierz w ani jedno jej slowo. Perfidnie klamie a Ciebie ma gleboko w doopie.
Odejdz od niej bo zwariujesz...
Cytat
to zbierzesz z 200 stron materiału dowodowego, do którego nikt nigdy nawet nie zajrzy i nagrasz z kilkanaście dyskietek, których nikt nigdy w sądzie dokładnie nie odsłucha
Cytat
Pełno tego w sklepach.
Cytat
Wszystko zależy od Twojego charakteru:
-masz skłonności do wyolbrzymiania spraw?
-Czy wracając do domu potrafisz zachować spokój?
-Czy też będzie codzienna kłótnia?
Masz teraz natłok myśli ich galop który jest wykańczający. Musisz je wyciszyć uregulować, weź kartkę a właściwie zeszyt i zapisz swoje pytania o żonę, o jej relację z tamtym facetem, wszelkie wątpliwości jakie masz, o wasze małżeństwo. A z drugiej strony pisz odpowiedzi na te pytania i zacznij szukać odpowiedzi na te pytania na które nie jesteś w stanie dać sobie odpowiedzi. Myślę że to pomoże spowolnić galopadę Twoich myśli.
Czy dobrze rozumiem że tamten miał już żonę ale się rozstali? A jaka była przyczyna rozstania w tamtym małżeństwie?.
Komentarz doklejony:
Chcialbym wrocic do domu na stale,bo tak tylko z synem sie bawie i wuchodze.ale mam mieszane uczucia ,bo chciakbym wrocic a zarazem.jej przyjebac
Cytat
jeśli nie potrafisz na tyle się opanować, aby kogoś nie skrzywdzić, to lepiej abyś na ta chwilę nie wracał;
Komentarz doklejony:
Nic nienie ma. :/
Komentarz doklejony:
Zona oznajmila ,ze nie moze zrezygnowac ze szkolen bo jest malo ludzi a ktos musi to robic :/ mowi zebym nie wyliczal jej czasu ani nie mowil jak ma zyc...hmmm
Rozumiem że to ona szkoli ludzi? A ty chcesz żeby zrezygnowała z pracy?
Sądzisz że jak zrezygnuje z pracy to sam ten fakt naprawi wasze relacje, czy to pozwoli Tobie w odzyskaniu zaufania? Przecież mogą się spotykać w samochodzie, piwnicy, hotelu, kibelku galerii.
Cytat
musisz pisać trochę więcej nie czytamy w myślach, jaki czas? jak ma żyć?
Rozwiń to ale to wygląda tak że się okopuje na pozycjach.
jak to powiedział Lee "deska nie odda"
Wez Ty sie chlopie troche uspokoj...
Co Ty tak lapami machasz i cudze rzeczy wyrzucasz?
Chcesz zapracowac na etykietke "przemocowiec"?!
No nie pomoze Ci ona jesli bedzie mialo dojsc do rozwodu...
Idz na karate... Pobiegaj... Przyjedz do mnie to siekiera porzucamy... Moze jakis "pokoj furii" jesli masz w poblizu...
Cokolwiek tylko nie dawkuj jej "piÄ…chopiryny", bo na dobre Ci to nie wyjdzie.
Komentarz doklejony:
Wróciłeś do domu czy byłeś na "wizycie" u syna?.
Dziś nie udało mi się kupić nic fajnego, żeby podsłuchać.
Tak te 34 są niezłe..
Edited, Yorik.
Nie demonizuj swoich emocji, one są wspaniałą informacją o naszym wnętrzu o tym co tam się dzieje. Naucz się komunikować emocjonalnie ze sobą i z otoczeniem, łatwiej się wtedy żyje, znika ból, irytacja sobą i innymi, przestajemy się porównywać i angażować emocjonalnie z na zewnątrz.
Rozumiejąc siebie budujemy pewność siebie, nie taką zbudowaną na arogancji, egocentryzmie i braku szacunku do innych ale świadomości swoich zdolności i własnej wartości.
Pewność siebie to wiara w siebie, poczuciem własnej wartości i pewnością o swoich zdolnościach nawet w momencie kiedy pojawiają się ludzie którzy chcą ci ją odebrać. Miej pasje, one dają nam ucieczkę od zwykłej egzystencji, uczą dążenia do celu, cierpliwości.
Masz syna to proponuję abyś przeczytał książkę "Wychowując Kaina"
Autor: Thompson Michael, Kindlon Dan daje dużo wiedzy na temat emocjonalności i jej identyfikowania, dla ojców, dla facetów.
Pozdrawiam.
Komentarz doklejony:
książka dobra jest też dla matek, przepraszam że przeoczyłem.
Komentarz doklejony:
Każdą rozmowę z nią powinieneś nagrywać.To może się przydać w przypadku rozwodu.
Komentarz doklejony:
Dobra przyszedl wieczor a ja wpadam w dzuwne rozkminy czy chce wigole z nia rozmawiac skoro i tak sue wypiera zdrady...gdy pomysle o seksie nawet to czuje takie hmm obrzydzenie?sam nie wiem.chyba bede udawal zeby uspic jej czujnosc na chwile.ale jak tak obok niej funkcjonowac to nie wiem
Cytat
To twoja żona,czy niewolnica? ty chcesz jej mówić jak ma żyć i to z zegarkiem na ręce? to jest nie wykonalne,jak można komuś zabierać przestrzeń swobodę i wolność
Cytat
A dlaczego masz nie mówić co myślisz i czujesz? wywal to z siebie, niech usłyszy jak podle się z tym czujesz...
Cytat
Zachowujesz się jak rozkapryszony dziecior,kontroluj emocje bo więcej szkody robisz sam sobie,rozładuj ten nadmiar energii bo nosi cię jak na rodeo.
Chętnie byś przywalił a potem przytulił,no mi też chętnie wielu by przywaliło
Metoda 34 kroki skuteczna dla tych co chcą się rozejść,odciąć emocjonalnie, ale nie dla tych co chcą ratować, życie w matriksie razem ale osobno, bo dla dziecka nie dla siebie,chcesz ocalić to małżeństwo? zacznij prace nad sobą (wami) chcesz odejść składaj pozew i pakuj walizki... i daj kobiecie żyć...
Cytat
Co wie i ile wie akurat nie musi,ta wiedza jej nie potrzebna,a i tak się wyprze,język może skłamać ale oczy nie kłamią.
Cytat
Oczywiście że tak, zapanować nad emocjami to nie lada sztuka,nie zapomniałam co się ze mną działo,język był szybszy od mózgu ( i tak zostało
Wy faceci jesteście narwani
Warto przysiąść na dupie i myślami cofnąć się wstecz,jacy byliśmy przed zdradą? bo ja to bym zdradziła samą siebie
Crusoe,o coś cię zapytam,kto jest dla ciebie w życiu najważniejszy? żona czy dzieci?
Komentarz doklejony:
Dziecko najwazniejsze dla mnie
Komentarz doklejony:
W sobote miala byc rozmowa.w piatek umknela z pracy nie wiem z kim i jak tylko oznajmila ze musi to przemyslec.nie bylo jej 4h wiec dzwonilem i dzwonilem nie odbierala.ok 22wzialem syna i wybralismy sie na myjnie,po drodze spotkalem owÄ… przyjaciolke z kolezankami i zatrzymalem sie na chwile.los chcial,ze zona nagla sie odezwala gdzie jest syn to ona przyjdzie...i przyszla,dziewczyny troche sie poklepaly po twarzy ale nic konkretnego.zona oznajmila ze z nami koniec bonie ystalem w jej obronie...rzucila obraczka zaczela wyzywac itp...wiecpojechakem z synem spac gdzie indziej,przy czym wylaczajsc tekefon na noc.pozniej dowiedzialem sie ze zona zaprosila tego przyjaciela zeby ja pocieszyl?nie wiem jak to mazwac,rpzmawiali drzwi zostawili otwarte auto jego przed blokiem istna prowokacja o ktorej nie wiedzialem ale jego ex zobaczyla auto,w mieszksniu ciemno wiec wpadla zrobila awanture i wyszla.na 2,dzien zahezdzam z synem do domu a zona dla przyjaciela gotuje obiadki na pidroz na granice.zaluje zebylem z synem bo przy nim nie chcislem klotni....w niedziele byla rozmowa ze nie wie czy kochai ze byla nieszczesliwa itp.ok kasuje nr i brak kontaktu z nim.na 2dzienpiwiedzialem ze wujezdzam.nakilkadni daleko do siostry to sie oburzyla,ale wyszla cos zalatwic.los chcial ze wuem co robila wtedy,siedziala w aucie na parkiingu i gadala video rozmowa.zmiansmiejsca i znow video rozmowa z nim...wziakemsyna podpache w drugie autoi ogien.wpadlem zavrakem telefoni ucieklem.w donu zaczela mnie wyzywac rzucac obraczka ze to juz koniec.zapytalem dlaczego tozrobila to odpowiedziala "juz nie vjce z toba byc" .wiec wyszedlem z jej tekefonem oczywiscie.na drugi dzien przeprosiny ze to wszystko w zlosci ze nie chce mnie stracic ze kocha itp...