| nina28 | 15. Lipiec |
| Pathi | 15. Lipiec |
| lusiek | 15. Lipiec |
| olka | 15. Lipiec |
| abisag | 15. Lipiec |
Crusoe | 01:31:20 |
Julianaempat... | 01:59:45 |
#
poczciwy | 04:12:22 |
Aga104 | 06:14:45 |
NieOddycham | 09:50:16 |
Witajcie
Moze zaczne od początku,mam 39 lat,z wyksztalcenie jestem mgr rehabillitacji...
otoz poltora roku temu przylapalem zone w łózku z kochankiem,oczywiscie,byl ból,cierpienie.Nie wybaczylem bo tego sie nie da wybaczyc.Zreszta do tej pory prosi mnie abym wrocil ale dla mnie wiernosc to cnota najwyzsza.I nigdy nie wroce bo po prostu nie moglbym juz jej dotknąc po tym czyms.
Ale ja nie o tym...
Chcialbym jakos ulozyc swoje zycie na nowo ale jaKos...sie boje.Nie jestem z nikim zwiazany,mam kilka roznych partnerek ****ualnych,oczywiscie wszystkie wolnego stanu.Ale to tylko ****....Straszliwie boje sie zaangazowac,moze jakas blokada?
Boje sie wszystkiego zaczynac od nowa,mam jakis lek...
Jest jedna dziewczyna w ktorej mozna sie zakochac ale ja nie chce aby ona cierpiala,ze uwiode i nic nie wyjdzie ze zwiazku.
I mam pytanie?Czy myslicie ze dziewczyna mlodsza o 10 lat moze byc dobra partnerka?przepraszam za delikatny chaos w opisie...
Czemu ja sie tak boje?Zawsze uprawianie ****u szlo u mnie w parze z uczuciem,a teraz tak nie jest...Doradzcie cos?
Cytat
Równocześnie kilka?
czyli obecnie jest TYLKO ta 10 lat młodsza?
Szczera rozmowa nie zaszkodzi.
Komentarz doklejony:
Margaret,obecnie jest tylko ona.Tylko.Przy niej inaczej sie czuje.Tak jakos...fajniej...Ale czy ja potrafiie?Jakis zablokowany jestem.Normalnie sie BOJE
Przecież nie o to w tym chodzi.Prawda?
Formalność, być może ale ważna.
Pluniecie jej w twarz i rzucenie w nia obraczki to chyba dostateczny rozwod,bynajmniej tak mi sie wydaje.Z nia nic mnie juz nie łaczy,nic kompletnie.
Zdeptala godnosc i to w co tak wierzylem i KONIEC.Dla mnie nie istnieje.I nawet powiem wam szczerze,kompletnie mnie nie interesuje.
Ale o niej szkoda rozmawiac,szkoda czasu nad kims takim pisac.
Komentarz doklejony:
rogacz?
Tak myślisz?
Komentarz doklejony:
Fajnie ze trafilem na Wasz portal
Cytat
Oby pewnego dnia ona nie "przypomniała" sobie, że jednak ma papierowego męża i nie zażądała na siebie alimentów, gdy będzie niezdolna z jakiegoś powodu do pracy
Jasne sytuacje pozwalają uniknąć czasem nieprzewidzianych okoliczności.
Skoro nie chcesz kontynuować tego małźeństwa z obecną małźonką to załatw formalność i bądź wolnym człowiekiem.
PS.Zapytam z czystej ciekawości.
Jak naprawdę było?.Tzn które pierwsze z Was zdradziło?.Ty czy żona?.Tylko szczerze.Ok?
Moralność?.A co to takiego dla teraźniejszej młodzieży?.
Nie generalizując ta starsza młodzież także ma to pojęcie w wiekszości gdzieś.
Gdyby tak nie było ten portal nie miałby sensu istnienia.
Nigdy jej nie zdradzilem.Nigdy.Nawet o tym nie pomyslalem,
Moj dzadek wpoil mi pewne wartosci których do dzis dzien sie trzymam i trzymal będe.Zresztą rodzice tez.Nawet nie wyobrazalem sobie cos takiego jak zdrada.
I wlasnie tez nie wybaczylem i nie wybacze,bo po pierwsze-szanuje siebie a po drugie bycie w związku gdzie nie ma zaufania i lojalnosci nie wchodzi w gre.Zycie jest za krótkie aby meczyc sie ze szmata czy pozniej kontrolowac ją,bo tak zapewne by bylo.Nigdy!!!
Ale tak jak pisze...Nigdy jej nie zdradzilem.
Komentarz doklejony:
Macie tez racje z tym rozwodem chyba...Ale jak sie za to wziąsc?Ile to kosztuje,gdzie sie udac?
Pewnie te pytania wydadza Wam sie smieszne ale naprawde nie wiem bo dla mnie papierek sie nie liczy a to ze po tej zdradzie,emocjonalnie jestem wolny od niej i nie chce miec z nia nic do czynienia.No i oczywiscie jej zdrada,która ROZWIĄZAŁA nasze malzenistwo,bynajmniej mnie sie tak wydaje.
Komentarz doklejony:
Bo przeciesz przysiegasz milosc i wiernosc.A jak ta przysiega jest zlamana to po prostu nie obowiazuje.
Chwała dziadkowi, ze Cię tak wychował:wykrzyknik
A ja myśle, ze problem jest gdzie indziej. Piszesz, że nic Cie nie łączy z żoną, ale masz z nia ciagły kontakt, chociazby z tego względu że wiesz, że chciałaby Twojego powrotu. Myśle, że podswiadomie dopuszczasz taką możliwość, pewnie dlatego nadal się nie rozwiedliście i ona też to widzi i stąd jej działania. Uciekłeś od niej bo żal, ból i upokorzenie były nie do zniesienia, ale nie uciekłeś od uczuć, jakie ciągle masz w sobie dla niej. Pewnie chciałbyś sie zatracić w uniesieniu do innej osoby, szukasz z premedytacją, ale jakoś Ci nie wychodzi, bo gdzieś z tyłu głowy siedzi ta niewierna żona, której nie możesz wybaczyć, ale która tyle dla Ciebie znaczyła, i mysle że pewnie nadal znaczy. I do tego wiesz, że masz mozliwość wrócic, ze ona czeka i nawet nie macie rozwodu...Tak na prawde walczysz sam z sobą, moze wygrasz, ale moze to długo trwać. Rogacz 76 czekał 17 lat, ale w końcu mu się udało, ja wróciłem po roku do żony... i nie żałuje. Wybierz drogę, która będzie dla Ciebie najlepsza, ale nie oszukuj siebie i innych. Co to znaczy dziewczyna w której mozna sie zakochać ?. W każdej można, ale nie mozna sobie tego narzucić. Nie zrobisz nic na siłe...
Cytat
Tak,zakoncze to "małżenstwo|"Nie ma innej opcji,sporo rzeczy mi wyjasniliscie moi drodzy.I koniec juz z jakimis kontaktami ****....
Komentarz doklejony:
I jeszcze jedno,moze po prostu sie z nią skontaktowac i nagrac calą rozmowe,a ona sie napewno przyzna do zdrady,jestem pewien.Moze wtedy bedzie rozwod z orzeczeniem o winie?