Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 12
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,905
Najnowszy Użytkownik: Beer900
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Boże dopomóż
Zdradziłam/Zdradziłem/Mam romansWitam
Historia jak wiele, kiedyś bym powiedziala że nie byłabym zdolna a dziś jestem katem, oprawcą i kompletnie nie wiem co mam zrobić.
13lat temu zdradzilam męża w sumie 7 spotkań tyle że w odstępie pół roku. Mieszkam za granicą a ów ktoś w Polsce tak wiec widzieliśmy się podczas moich 3 wyjazdów, pisaliśmy ze sobą przez ten okres od czasu do czasu a właściwie to ja czekalam kiedy napisze.bylam jego zabawką
Nie kochalam, nawet nie do końca przez dlugi okres rozumiałam dlaczego ta sytuacja miała miejsce, dziś wiem brak akceptacji, niska samoocena, brak wsparcia ze strony męża, samotność.
Męczyła mnie ta zdrada przez ostatnie 13 lat, zabijała, dręczyła aż poltora roku temu wykrzyczalam mężowi co zrobilam.
Dziś po półtorej roku tkwimy ciągle w miejscu i już nie mam pojęcia co zrobić aby z tego wyjść.
Żałuję, przepraszam, blagam o wybaczenie, widzę jak cierpi a ja razem z nim, ciągle twierdzi że go oklamuje, że nie chcę mu dokładnie opowiedzieć krok po kroku co z nim robilam .
A ja naprawdę nie wszystko pamiętam, poszlam zrobilam wariograf odpowiedzialam na zarzucane mi klamstwa i wyniki o mojej prawdomównosci się potwierdziły ale dalej ciągle mi nie wierzy.
Bardzo go kocham przed zdradą znosiłam upokorzenia, jego ciągły brak w domu, jego nałogi, jego ciągle flustracje.
Teraz jest piekło pije codziennie, proszę go o terapię, o to by ciagle mi nie wypominal, wiem jakie zło wyrządziłam.
Co robić pomóżcie proszę
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
acine dnia stycznia 10 2022 21:08:33
Witaj Ananam
A pomysl tak dobrze sama w sercu czy ty wtedy chialas zdradzac meza jak to jest w Twoim watku opisane czy tak naprawde w duchu chcialas odejsc od meza a to byl wlasnie ruch w tym kierunku ale sie nie udal bo moze sie okazalo ze czlowiek z ktorym to robilas okazal sie klamca lub Cie po prostu wykorzystal obiecujac cos czego pozniej nie spelnil?

aster dnia stycznia 11 2022 08:21:08
Twoja zdrada wynikała jak sama napisałaś
brak akceptacji, niska samoocena, brak wsparcia ze strony męża, samotność.

tylko, że to najgłupsze co mogłaś zrobić, tak naprawdę sama strzeliłaś sobie w oba kolana.
wiem jakie zło wyrządziłam

nie bierz całego zła na siebie; zdrada była nieodpowiednią decyzją i Ty ponosisz za to pełną odpowiedzialność lecz mąż ma też dużo za uszami; tylko zdaje się, że jego rozbuchane ego nie pozwala mu tego zobaczyć. Swoją drogą on cierpi i to jest naturalny odruch, tylko że na tym się widać kończy. Zapijanie oznacza chęć zapomnienia a on tego nie zapomni nigdy i musi nauczyć się z tym żyć, jak się nie ogarnie to nic dobrego z tego nie będzie; będzie Ciebie obwiniał za taki stan rzeczy a prawda jest taka, że sam sobie to robi. Ty robisz co możesz, nie zmażesz swojej winy ale przynajmniej próbujesz zadośćuczynić, reszta już nie zależy od Ciebie on to musi sam przerobić. Ty możesz robić co w twojej mocy, tylko nie możesz pozwolić dać się niszczyć, trzeba podjąć odpowiednie kroki najlepiej ratujące was ale skoro on nie chce...nie dawaj się ciągnąć w dół.

poczciwy dnia stycznia 11 2022 08:50:39
Cóż, jak zwykle mądry Polak po szkodzie;
Przede wszystkim przepracowanie tematu zdrady, ale przede wszystkim zaakceptowanie tego co się wydarzyło przez zdradzonego jest pierwszym i najważniejszym krokiem do naprawy; jednak wymaga ona ogromnej dojrzałości emocjonalnej i dostrzeżenia swojego wkładu w kryzys, który niewątpliwie doprowadził Cię do tego desperackiego kroku; bez tego będziecie tylko i wyłącznie się oddalać od siebie i ranić wzajemnie;
może warto postawić wszystko na jedna kartę? czasem tylko radykalne kroki są w stanie zmusić do myślenia; może poinformuj go o tym, że tak dłużej nie umiesz, nie chcesz i się poddajesz po czym się wprowadź; daj mu do zrozumienia , że jak zmieni swoją postawę to niech do Ciebie wróci; ale żeby miał świadomość, że całe życie czekać nie będziesz...
A jeśli nie zrozumie... cóż, może wówczas Ty zrozumiesz, że nie ma czego żałować..

Komentarz doklejony:
P.S. temat Twojej historii sugeruje, że jesteś osobą głęboko wierzącą;
Mąż również?

normalnyfacet dnia stycznia 11 2022 09:42:55
aster
lecz mąż ma też dużo za uszami

A skąd ta wiedza pochodzi? Bo autorka tylko wspomniała że
brak wsparcia ze strony męża,

ale co ale jak?
Ananam14
Jak dla mnie to wszystkiego nie napisałaś ale sprawdźmy
Mieszkam za granicą a ów ktoś w Polsce tak wiec widzieliśmy się podczas moich 3 wyjazdów, pisaliśmy ze sobą przez ten okres od czasu do czasu a właściwie to ja czekalam kiedy napisze.bylam jego zabawką

Znałaś tego gościa wcześniej?
Poznałaś go w necie?
Wiedziałaś ze jesteś jego zabawką i godziłaś się z tym?
Dlaczego temat kochanka został zamknięty?
Nie kochalam, nawet nie do końca przez dlugi okres rozumiałam dlaczego ta sytuacja miała miejsce, dziś wiem brak akceptacji, niska samoocena, brak wsparcia ze strony męża, samotność.

To co wymieniasz nie było powodem Twojej zdrady.
Zdradziłaś bo miałaś na to ochotę. To co piszesz że było powodem jest/było tylko wymówką którą chciałaś wytłumaczyć swoją zdradę.
Bo z tym wszystkim co wymieniłaś mogłaś coś zrobić a wybrałaś łatwiznę.
Dlaczego tak piszę?
Zdradziłaś, później ten romans się skończył i przez 13 lat nadal byłaś z tym samym człowiekiem - co się zmieniło w jego postawie, Twoim życiu że mogłaś z nim być bez dalszej zdrady?
Piszesz ze cierpiałaś i
Męczyła mnie ta zdrada przez ostatnie 13 lat, zabijała, dręczyła aż poltora roku temu wykrzyczalam mężowi co zrobilam.

znowu wykazałaś się samolubstwem i swój ciężar przerzuciłaś na męża. Ulżyło Ci prawda? Tylko jego reakcja w dłuższej perspektywie Tobie nie pasuje. A przecież mógł odejść.
Bardzo go kocham przed zdradą znosiłam upokorzenia, jego ciągły brak w domu, jego nałogi, jego ciągle flustracje

Zawsze się zastanawiam jak można bardzo kochać i zdradzać - gryzie mi się to.
On, on, on a Ty gdzie w tym byłaś? co robiłaś żeby czuć się lepiej?
Piszesz że przed zdradą - to po zdradzie już tego nie robił?
Teraz masz dwa wyjścia
- znosić go tak jak to robiłaś przed zdradą i przez 13 lat
- odejść i na nowo sobie ułożyć życie

aster dnia stycznia 11 2022 11:13:12
normalnyfacet
aster
lecz mąż ma też dużo za uszami

A skąd ta wiedza pochodzi?

no właśnie stąd
Bo autorka tylko wspomniała że
brak wsparcia ze strony męża,

i jeszcze
brak akceptacji, niska samoocena,

a i to
znosiłam upokorzenia, jego ciągły brak w domu, jego nałogi, jego ciągle flustracje

nie tylko zdrada jest przewinieniem a jej zdrada nie zmazuje jego win.
Dobre pytanie zadałeś autorce
On, on, on a Ty gdzie w tym byłaś? co robiłaś żeby czuć się lepiej?

no zrobiła przecież...
co się zmieniło w jego postawie, Twoim życiu że mogłaś z nim być bez dalszej zdrady?

może zwyczajnie autorka uświadomiła sobie,że tym sposobem brnie donikąd; przecież pisze o tym wyraźnie
Męczyła mnie ta zdrada przez ostatnie 13 lat, zabijała, dręczyła


Marcus49 dnia stycznia 11 2022 14:00:44
Ananam14 dnia stycznia 10 2022 14:28:01
Piszesz : ,,Co robić pomóżcie proszę "
Tymczasem brak jest w tym co piszesz podstawowych informacji, typu:
- po ile macie lat;
- czy macie dzieci;
- ile lat jesteście małżeństwem;
- jak dawno jesteście za granicą?;
- po ilu latach zdałaś sobie sprawę z tego, że zauroczenie pomyliłaś z miłością;
- skąd twój ,,boczniak" wiedział, że przyjeżdżasz do Polski i z czyjej inicjatywy następowało spotkanie;
- jesteś pewna, ze Twój mąż niczego się nie domyślał, że w żaden sposób nic z Twoich ,,wyczynów" w kraju do niego nie dotarło?
- JAK godziłaś swoją wiarę w Boga (spowiedź, Komunia Św.), z tym co robiłaś, bo nie było to jednokrotne zauroczenie ,,boczniakiem"?
Bez odpowiedzi na te pytania, a jest ich troszkę więcej, w zasadzie nie da się Tobie pomóc. Bowiem będzie to takie jakby ,,wróżenie z fusów", jak już niektórzy z userów próbują to robić, przy okazji USPRAWIEDLIWIAJĄC ,,zdejmowanie majtek".
......
,,AKCEPTACJA tego co się wydarzyło" ?????
To znaczy CO???
Akceptowanie braku lojalności, uczciwości, szacunku, szczerości, łamania przysiąg? Akceptowanie tego, że partner/partnerka w każdej chwili może dla doraźnych korzyści ,,zrobić cię w konia"? Czy z kimś prezentującym takie cechy ktokolwiek z Was ,,wszedł by w biznes" (nie mówiąc o nawiązaniu jakiegoś stosunku emocjonalnego, opartego na ZAUFANIU)???

normalnyfacet dnia stycznia 11 2022 14:06:57
Tylko że mnie jej tłumaczenie siebie nie przekonuje.
Zdradziła nie wiedząc czemu potem olśnienie i standardowe tłumaczenie
Nie kochalam, nawet nie do końca przez dlugi okres rozumiałam dlaczego ta sytuacja miała miejsce, dziś wiem brak akceptacji, niska samoocena, brak wsparcia ze strony męża, samotność.

I ta wiedza pochodzi z "dziś".
Potem romans się kończy - jaki powód?
I "wraca" do tego samego męża i przez 13 lat jest cacy, znaczy on nie taki straszny jak go malują, bo nic nie pisze na ten temat.
Wszystko co napisała obejmuje okres przed
przed zdradą znosiłam upokorzenia, jego ciągły brak w domu, jego nałogi, jego ciągle flustracje

To kto tu się zmienił ona. on?
Chciała wejść w romans - weszła, chciała zdradzić - zdradziła. I już.
"Ulżyła" sobie dwa razy - raz zdradzając, dwa - przerzucając swój ciężar na męża.
A teraz problem chłop pije - czy i kiedy skończy? Tego nikt nie wie.
I ona z tym nic nie zrobi jak on nie chce.

Marcus49 dnia stycznia 11 2022 14:22:03
Pamiętaj Ananam14:
człowiek, którego zaufania się raz nadużyło, ma prawo czuć się zdradzony. I to od niego zależy, czy będziecie próbować sklejać ten związek do kupy, czy jednak rozejdziecie się w zupełnie inne strony.

poczciwy dnia stycznia 11 2022 14:27:09
Marcus,

Po zdradzie masz dwa wyjścia:
1. Rozstajesz się ze zdradzającym bo nie potrafisz zaakceptować tego co się wydarzyło;
2. Akceptujesz to, że twój partner nie był tak idealny jak Tobie się wydawało i próbujesz ratować relację, mając oczywiście ku temu podstawy;

Jest jeszcze jedna opcja o której celowo nie wspomniałem wyżej a mianowicie coś co dotyczy Ciebie;
Nie zaakceptowałeś tego, że masz rogi a pozostałeś (trudno powiedzieć z jakiego powodu może ze strachu) ze zdrajcą;
Potwierdzeniem tego jak bardzo się męczysz i nie potrafisz sobie tego wybaczyć jest twoja obecność na tym portalu po wielu latach od godziny zero;
jakby tego było mało imputujesz innym użytkownikom manipulację; tymczasem to Ty nie potrafisz rozróżnić bardzo prostych rzeczy, których uczą w szkole podstawowej; mianowicie różnicy między akceptacją a usprawiedliwieniem czy też odpowiedzialnością; robisz to zresztą nie pierwszy raz; jeśli robisz to nieświadomie to Ci współczuję; jeśli natomiast robisz to celowo to jesteś zwyczajnym szkodnikiem, projektującym własne nierozwiązane problemy na wszystkich wkoło;
Czy z kimś prezentującym takie cechy ktokolwiek z Was ,,wszedł by w biznes" (nie mówiąc o nawiązaniu jakiegoś stosunku emocjonalnego, opartego na ZAUFANIU)???

Co zatem robisz dalej w tym związku z nielojalnym zdrajcą?
To jedno Twoje zdanie w zestawieniu z rzeczywistością "w piękny" sposób ukazuje Twoją hipokryzję;

Marcus49 dnia stycznia 11 2022 16:01:34
poczciwy dnia stycznia 11 2022 14:27:09 :
Jest jeszcze trzecie ,,wyjście".
Przyjęcie DO WIADOMOŚCI - ,,stało się" i się ,,nie odstanie", ALE JA KOCHAM.
I jest to całkiem coś różnego od usprawiedliwienia.
Tym bardziej, gdy zdrajca/zdrajczyni W PEŁNI wyraziła/wyraził ,,żal za grzechy" i zadośćuczynił.
Twoje relatywizowanie tego wszystkiego przekracza już wszystkie granice.
Więc odpowiedz DLACZEGO dalej ,,wisisz w próżni" (jesteś w separacji)???

Komentarz doklejony:
Ty, w swoim wieku ,,50+" jeszcze kompletnie nie masz pojęcia jak to wygląda z perspektywy człowieka mającego znacznie ponad to ,,70+" i będącego ponad 40-sci lat od ,,godziny 0".
Po prostu - nie ta skala.
Piszecie pierdoły o ,,odbudowywaniu się", nie mając pojęcia iż taka ,,odbudowa" jest niemożliwa.
Po prostu ten ,,Feniks nie powstanie już z popiołów".
I nie jest to tożsame z tym iż naprawdę można stworzyć NOWY związek, oparty na nowych realiach. Bardzo szczęśliwy związek.
Przeszłości jednak nie da się ,,wymazać" - nie ma takiej ,,gumki". Stąd ,,wycie na plaży" może i będzie się zdarzać.

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Nie znaleziono podobnych tytułów zdrady.
Reklama
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Feralne urodziny
Ciężki temat
Po latach... refleksja
Zdradzony przez zone
Czy mnie zdradza? Ja...
Takie tam, w urodziny.
Nie wiem co dalej
Ta druga - nieświado...
Zdradzona w ciąży i ...
.. witam w gronie:)
Masaż ciała
Po co mnie sprawdził...
historia bez happy endu
Boże dopomóż
31 lat razem
Zdrada
Zdrada
Zdrada po 7 latach z...
Miłość przezwycięży ...
Jak przestać myśleć ...
Zdradzony przez dzie...
Zdrada
Jak odnaleźć sens ży...
Zdradzilam
Powtórka
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Beer900
10/08 23:33
Witam, 6 miesięcy temu znalazłem że żona pisze z kimś na snapczacie no i oczywiście dzwoni on do niej. Nic konkretnego tam nie znalazłem bo snapy się usuwają. Oprócz miłej pracy skarbie. Zapytałem ja

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info