| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
JamesTon | 01:05:49 |
Landexpzglosy | 02:26:09 |
Urzekajaca444 | 05:01:09 |
Julianaempat... | 05:45:05 |
Aga104 | 07:13:37 |

Słowem wstępu powiem, że tekst który zaraz przeczytacie nie będzie redagowany poprawnie lub kreślony i poprawiany, chce opisać wam jak jest na prawdę i liczę na porady.
Zaczne od tego że jesteśmy ze sobą już bardzo długo - prawie 10 lat po ślubie + wcześniej 4 lata za rączkę.
Jeśli macie jakieś rady przed rozprawą to mile widziane
Sąd (a była nim kobieta) po przesłuchaniu świadków, powoda, pozwanej, po przeanalizowaniu materiałów dowodowych i wypowiedzi wszystkich uczestników rozprawy uznała wyłączną winę pozwanej, mam rozwód z orzekaniem o jej winie. Sędzina przyznała (pisząc odpowiedni papier) obydwu rodzicom opiekę nad dzieckiem w pieczy naprzemiennej. Nie świętuje, wyrok jeszcze nie jest prawomocny, ale skoro tutaj tyle z wami przeżyłem to chciałem bardzo napisać też zakończenie.
Co do sędziny, jestem pod mega wrażeniem jak ta stara kobiecina szybciutko przeanalizowała moje wszystkie dowody zdrady, rozszyfrowała mój pozew i jej odpowiedź na pozew, jestem pod wrażeniem jakie trudne były to przesłuchania, a nie takie na odwal. Muszę przyznać, że trafiłem na Temidę z szarfą na oczach, na sędzie bezstronnego który ocenił sytuację bardzo dobrze i ja jako poszkodowany czułem się spokojnie, wystarczyło mówić tylko prawdę. Nie mogę powiedzieć, że jak traficie w sądzie na kobietę to już po zawodach. Czuje sprawiedliwość, ale nie świętuje, bo wyrok nie jest prawomocny. Proszę bez gratulacji.
No to chyba dzisiaj awansowałem na forum, chyba już mogę pomagać innym swoją cenną radą jako młody rozwodnik.
Chociaż każdy rozwód niezależnie od powodów jest porażką.
Mimo wszystko gratulacje.
Jeszcze trzeba wspomnieć że kobiety do 30 na rynku matrymonialnym cieszą się dużym wzięciem, ale te grubo po 30 i 40 z dziećmi już nie są rozchwytywane. podobnie jak mężatka to idealny obiekt do romansu , po rozwodzie już dużo traci. Wtedy zostaje niezobowiązujący seks bez wiązania z kimś
Ocena czy kochanek to miłość jest pojęciem względnym jak widać po wielu wątkach tu . W większości przypadków mężczyzna nie wybaczy żonie takiego świństwa .
Cytat
A jakie to ma znaczenie w tej konkretnej sytuacji i historii?
Przecież Obito nie zakończył swojego małżeństwa z uwagi na kochanka tylko na żonę;
Kobieta po 40 z dziecmi i po rozwodzie - kazda w kazdym wieku sobie poradzi i to świetnie. Wiemy dlaczego
Jeśli mam komuś dać radę to mogę dać tylko taką, żeby zrobił wszystko w swoim tempie, ale żeby uważał na zbyt długą stagnację i zbyt dużo wygodnego odpoczynku. Idealnie było by złapać się za ryj i pierwsze co napisać pozew. Po napisaniu pozwu nie ma już chowania się po kryjówkach, bunkrowania się w szafie. Jak napiszemy pozew to wtedy w działanie zaangażowani są też inni ludzie, więc nie mamy już takiej swobodny jak w sytuacji kiedy chcemy zrobić "coś" bez pozwu. W moim przypadku można było zrobić to dużo szybciej, ale wynik mógł by też być inny. Szybciej - lepiej - mam na myśli to, że dużo łatwiej dla zwykłego człowieka jest stanąć przed sądem i mówić w momencie kiedy to wszystko jest bolesne i porozdrapywane. Z kolei na spokojnie - też dobrze - bo idziesz do sądu ze spokojem na twarzy, mówisz tylko fakty, sprawiasz wrażenie opanowanego i dochodzi możliwość grania, czego się nie da będąc w emocjach. Sam nie wiem jak lepiej, grunt że mi się udało, wygrać to na "spokojnie".
Oczywiscie nie zakończyłem małżeństwa z uwagi na kochanka, paradoksalnie to nadal nie mam dowodu "oczywistego", ale uwierzcie mi na słowo, że nagranie sexu kochanków kamerą z ukrycia nie zawsze jest konieczne. Na prawdę wystarczy kilka, ale mniejszych dowodów układających się w jedną kupę tak jak w moim przypadku. Sprawa która na pierwszy rzut oka bedzie ciągnąć się kolejny rok została zamknięta i dosłownie zmasakrowana przez sędzie na sali rozpraw. Normalny rozpierdol.
Jeśli macie problemy ze swoimi partnerami, jeśli są milczący i o was po prostu przestali dbać to na prawdę pozew zweryfikuje wszystko i pozwoli nie marnować więcej i tak już dużo straconego czasu.
Ciężko mi w to uwierzyć, że jestem już wolny. 5 stron zapisanych nie poszło na marne
Pozdrawiam i podziękowania dla wszystkich, szczególnie tych mocno udzielających się od czerwca 2023 roku.
Edit. Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz, gdyby nie to forum nie wiem czy w ogóle bym się rozwiódł, raczej zaakceptował bym swój los, może odważył się na romans, ale pewnie udawał bym dalej normalnego męża co było by moim końcem .
Niezależnie od płci to według mnie jedyne słuszne rozwiązanie. Jedna pani tu żałuje swojego błędu- oczywiście zdrada. Niestety to największy błąd jaki można zrobić w związku. Ona chce naprawić , jej mąż raz chce odejść,potem zostać. Ona zafundowała mu huśtawki nastroju i sobie koszmar w związku.
Też uważam że pozew wszystko weryfikuje. Oczywiście kochanek nie jest przyczyną rozwodu. Chciała to dała z ciągnęła relacje. Ja podziękowałem kochankowi - według mnie to słuszne podejście . Dobry alkohol za uwolnienie od kuli u nogi.
Cytat
Przecież Obito nie zakończył swojego małżeństwa z uwagi na kochanka tylko na żonę;
Wiesz co razi mnie coraz bardziej takie zasadnicze wybielanie pasożytów seksualno-społecznych. W końcu oni bardzo często wciągają naiwne ofiary w romans w celu zaspokojenia niemoralnych aspołecznych a często nawet przestępczych skłonności za pomocą oszustwa i manipulacji. Prawo karne jest bardzo pobłażliwe w tych sprawach mimo że oszustwa i szkody materialne i społeczne są często większe niż w przypadku przestępczości gospodarczej czy skarbowej.
System jest pobłażliwy nie dlatego żeby dowodzenie tych przestępstw było trudniejsze niż innych, ale z powodów ideologicznych. Otóż można zauważyć ze system ma skłonność do pobłażania a często nawet wspierania zjawisk oraz działań prowadzących do zepsucia relacji i struktur społecznych.
Cytat
Taki fajny formacik, bardzo popularny, ale zabijający logiczne myślenie jak większość narzuconych formatów.A kto powiedział że ja zamierzam naprawiać/uzdrawiać cały świat? Od ratowania świata są pseudoekolodzy od uzdrawiania jest Pfizer
a od naprawiania wymiar sprawiedliwości.
Ja tylko pragnę zwrócić uwagę na fakt, że facet który bez Twojej wiedzy i zgody, kiedy ty jesteś w pracy, zostawia swoją spermę na Twoim prześcieradle w Twoim łóżku i w Twoim domu który wybudowałeś dla swoich dzieci jest większym przestępcą niż Twoja upośledzona żona i na pewno nie zasługuje na flaszkę Whisky którą się tu na tym forum popisuje co trzeci rogacz. Lepiej uźyj tej Whisky do zdezynfekowania prześcieradła
P.S Tak czy inaczej gratuluję podjęcia decyzji !!!Życie w takim związku musiało być koszmarem.Trzeba znać swoją wartość...Twoja historią jest przykładem dla przyszłych czytelników, że trzeba mimo wszystko działać szybko i zdecydowanie...Choć wiadomo ,że każdy musi upaść na samo dno,żeby się obudzić.Nie każdy jest w stanie zaryzykować wcześniej.
Cytat
Wspólne rodzicielstwo jest możliwe tylko w zdrowej kochającej się rodzinie.
W związku do którego wkradło się kłamstwo oszustwo i zdrada jest to wykluczone. To tak samo jakbyś się zastanawiał czy może dobrze prosperować firma w której wszyscy wspólnicy się na wzajem oszukują i okradają.
Początki były takie, że obwinialem tylko kochanka, a nie moją "cudowną żonę" - ale to było totalnie bez sensu, nic nie wnoszące. Pobić go? Mogłem. Ale wtedy ja bym miał problemy. Tak, facet zostawiał spermę na moim prześcieradle, bo moja żona na to pozwoliła. Mimo wszystko uznałem za rozsądne pozwać ją do sądu, a nie jego. Chyba nikt nie pozywa do sądu kochanka żony tylko żonę. Uważasz że powinienem się skupiać na nim i zatruć swoje życie do reszty? Gdyby nie on zostawił spermę na moim łóżku, to żonka znalazła by innego który by to zrobił. Problemem w tym związku była ona, a nie rasa męska. Myślę że z tym przekazaniem whisky zdradzaczowi chodzi forumowiczą o to, zeby powiedzieć temu człowiekowi "gratulacje, rozbiłeś rodzinę, bądź dumny i pamiętaj to do końca życia"
Jeśli chodzi o pytanie hagiego o wspólne rodzicielstwo to w sądzie byliśmy 100% zgodni, mnie uznała za dobrego ojca, a ja ją za dobrą matkę. Nigdy nie walczyłem o to żeby dziecko było więcej ze mną, mniej z nią, ona też nigdy nie próbowała mi ograniczać dostępu do córki. Mamy opiekę naprzemienna co tydzień.
Edit. Cholera, jeszcze coś chciałem powiedzieć. Jeśli jesteś zdradzany, oszukiwany to dbaj o siebie najbardziej jak umiesz, najbardziej jak na to Cię stać. Profesjonalny trening, dodatkowy sport, odzywaj się do ludzi na siłowni, basenie, na zewnątrz, zamiana produktów w diecie na te bardziej zdrowe, liczenie kalorii i utrzymywanie dobrej atrakcyjnej masy ciała, pasujące ubrania, fryzjer, czytanie, odcinanie się od bezsensownych zabijaczy czasu, trenowanie poprawnej mowy, jest tak wiele drobnych rzeczy które można sobie zasponsorować małym kosztem, że głowa mała. Przysięgam wam, że jeśli poświęcicie na siebie czas i pieniądze to zaczniecie lepiej postrzegać siebie i jak już staniecie przed sądem to chętnie i uznacie, że to co mówicie jest ciekawe, wartościowe i prawdziwe, a to jak się zachowujecie jest poprawne. Człowiek który jest w gównie, powinien dbać o siebie i ciągle wspinać zamiast tam pozostawać. Sukces nie jedno ma imię, sukces można odnosić każdego dnia - swój mały/wielki sukces. Nie czekajcie bezczynnie nigdy.
Cytat
Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak bardzo Ci się przydadzą w przyszłości te wytworzone w sądzie i zapisane w aktach dowody. Jesteś szczęściarzem.
Cytat
Ale w praktyce z kimś będzie dziecko musiało dłużej przebywać i spowoduje to sprzeczność interesów, która niechybnie doprowadzi do konfliktów.
Cytat
Format a stereotyp do dwie różne rzeczy. Stereotyp wyżej cytowany ma oparcie w statystyce chociaż sam w sobie jest nieprawdziwy. System nie wspiera interesów rozwodzących się kobiet dlatego że są kobietami tylko dlatego że akurat to w danym momencie skuteczniej zwiększa rozkład struktur społecznych.
Takie matki łatwiej potem spacyfikować. Na przykład gdyby okazało się że ich dzieci można szybko i z wielkim zyskiem sprzedać. choćby do krajów gdzie uprzedmiotowianie istot nie posiadających obywatelstwa nie jest przestępstwem, albo do krajów gdzie legalna jest adopcja przez gejów.
Cytat
Twoja córka warta jest teraz na czarnym rynku UE ok 50tys euro i zapewniam Cię że są ludzie którzy wiedzą o jej istnieniu i gotowi są dzięki niej takie pieniądze zarobić. Dlaczego jeszcze tego nie zrobili? Na razie wystarcza im jak sprzedają 1 dziecko na miesiąc z każdego powiatu.
Ale ta dziedzina gospodarki będzie się rozwijać w najbliższych czasach.
Strach jest potrzebny, bo inaczej ludzie ginęli by na pasach, ale nie mam zamiaru bać się wszystkich potencjalnych zagrożeń których jest cała masa. Nie mówię o beztroskim życiu, a o równowadze pomiędzy zdrowym strachem, a zdrową odwagą. Jeśli ktoś chce rozmawiać o przestępczości, strachu i zagrożeniach to załóżmy specjalny temat, nie tutaj
Cytat
Prawie nikt nie ma tego świadomosci.
Nie chodzi o pielęgnowanie lęków i strachów tylko o rozpoznanie realnego zagrożenia które jest bagatelizowane między innymi przy pomocy szkodliwych formatów i stereotypów egzystujących w środowisku tego jak i innych forów.
Między innymi format od którego zaczęła się nasza dyskusja, przyjmujący bezkarność dla wszelkiego rodzaju drapieżników i pasożytów seksualnych patologizujących rodziny moralnie i dewastujący ich materialne podstawy.
Cytat
raz że im wyraźnie nie zależy na ludziach wcale i w ogóle, dwa zdrowy człowiek z wiedzą, silny psychicznie i poukładanym światem jest kiepskim obywatelem bo ani lekarz nie zarobi, ani armia terapeutów psychologów adwokatów farmaceutów... ba jak ma środki to jest potencjalnie groźny, niezależny, państwo takich ludzi nie lubi. najlepiej żeby był chory, w kredycie to siedzi spokojnie. w tv który program wrzucisz, jak leci rozrywka cały czas jakąś patologię promują. w reszcie mediów też, ostatnio widziałem jak jakieś barany zrzucały stary telewizor z wysokości i mieli z tego niebywałą radochę. dzieci to oglądają, no wyrośnie pokolenie małych dorosłych debili. ale system takich lubi będą posłuszni i głupi, wszystkie wymagane cechy dobrego niewolnika.
Biorąc pod uwagę swoje doświadczenie i przeżycia mogę śmiało uważać że takich mężczyzn jak ja jest ogrom, cała masa.
Chciałem napisać coś ku przestrodze takich jak ja, ludzi którzy tkwili w bezsensownym związku i zgadzali się na wszystko przestając szanować samych siebie. Żyjąc w złym związku, gdzie podejrzewamy zdradę, gdzie partner zachowuje się jak wróg, a nie jak przyjaciel jesteśmy ciągle nastawieniu w tryb walki, a ja mogę być żywym dowodem i opowiedzieć krótką historię.
Kiedy przestałem być szczęśliwy w małżeństwie, a żona zaczęła traktować mnie źle, zdradzać mnie po kryjomu to ja włączyłem tryb przetrwania. W takim trybie znika nawet alergia na pyłki, żeby organizm mógł lepiej walczyć. W takim trybie znika wrażliwość na ból, nie czujemy naderwań, nie czujemy bólu mięśniowego - bo organizm ciągle musi być gotowy i napięty. W trybie walki moje wyniki na siłowni wzrosły ogromnie, cały czas byłem przygotowany medalowo w trójboju, ciągle byłem w formie, ciągle dźwigałem i nigdy nic mnie nie bolało.
Ale za ten "tryb mędrca", za ten "tryb wojownika" oczywiście należy zapłacić. Kiedy już rozwód się ułożył po mojemu, opieka naprzemienna się udała i weszła w życie, jak już spłaciłem co miałem spłacić, a była żona się wyprowadziła to po kilku tygodniach wróciła alergia... Nie tylko alergia, okazało się że mam zniszczony mostek piersiowy, że ciało woła o pomoc i mówi "boli mnie bark, mam żylaki na jajach, naderwane oba bicepsy, przystopuj trochę, a tak w ogóle to jestem w chuj zmęczony nie wiem dlaczego".
To nie organizm oddaje nam za stres, to organizm pokazuje nam co odwaliliśmy kiedy byliśmy w tym trybie walki. Nie czując bólu można zrobić wiele głupot.
Tak więc powiem do tych co walczą nadal - pamiętajcie o odpoczynku, nie katujcie się żeby być lepszym i "zasłużyć". Wszystko przychodzi z czasem i nie da się pominąć pewnych etapów.
Jestem po rozwodzie, moja córka jest szczęśliwa, ja osiągnąłem wiele po uwolnieniu się. Przebranżowiłem się i zarabiam więcej, poznałem wielu ludzi bardzo konkretnych, zostałem trenerem i mogę tworzyć przyszłość też w tym kierunku. Nigdy bym nie mógł się tak wspinać gdybym nadal był z kobietą która chciała tylko mnie zniszczyć.
Jeszcze raz dziękuję wam za wcześniejszą pomoc - da się!
.
Cytat
Dzięki że opisałeś swój wątek do końca.
Przyłącze się do tych podziękowań, większość wchodzi tu troche popłacze i po narzeka i wychodzi
Rozumiem to oczywiście ale ja czuję się w obowiązku też trochę odrobić odpracować pomoc jaką otrzymałem z tego forum.
Tobie mogę tylko dopisać że co Cię nie zabije to Cię wzmocni
Nie żałuj też kobiety, która wyraźnie zrezygnowała z Ciebie (na siłę nic dobrze nie wychodzi) wszak jak to się mówi karma wraca, więc pewnie i ją spotka coś na co zasługuje tak jak moją była żonę
W trakcie tego trybu przetrwania, który tak ładnie opisałeś ja według pań które przyszło mi spotkać na swojej drodze wyglądałem jak najbardziej korzystnie.
Mojej byłej zonie nie zaimponował nawet letni domek, który z pomocą mojego brata i kumpla wyremontowałem i urządziłem tak ze wszystkim jej koleżankom w tym żonie boczniaka szczęki poopadały i nachwalić się nie mogły.
NAPRAWDĘ nic co bym zrobił czego bym nie dokonał nie działało na zasadzie nie bo nie
Dlaczego tak się dzieje dlaczego spotykamy na swojej drodze takich ludzi ?
Normalnie ile razy sam się dziwiłem, ze co bym nie zrobił jakbym nie wyglądał do czego bym nie doszedł to i tak źle?
Finał już tu napisałem ale czemu nie napiszę jeszcze raz.
Mam obok siebie ludzi na których mogę liczyć zawsze, syna, synową ....(m/n mojego szwagra czyli brata rodzonego mojej byłej żony )
Co do mojej byłej
Wiem od wspólnej znajomej że by wymienić żarówkę musiała zapłacić fachowcowi.
Według jej kiedyś najlepszej koleżanki nie umiała się zastarzeć, czyli nie zauważyła, że lata lecą i już nie jest tą samą piękną młoda kobietą, że ma coraz więcej lat
W dodatku porzucona przez gacha chyba doświadczyła wszystkiego tego czego doświadczają zdradzeni i nie potrafiła się z tego podnieść.
Kilka razy jak przez przypadek spotkałem się z nią że tak to nazwę na mieście czy to w sklepie spożywczym czy w galerii to nie potrafiła słowa wyrzec tylko patrzyła a raz to nawet się popłakała pytając co u syna
Była żona gacha, którą za nim poznałem moją obecną towarzyszkę życia kilka razy zaprosiłem na przysłowiowego grilla twierdzi, że ile razy się nie spotkają to zawsze pyta co u mnie i syna słychać i tak szczerze to nie ma z nią innych tematów ...
Mój syn przychodząc obok niej potraktował ja jak obcą kłaniając się mówiąc dzień dobry naszej znajomej stojącej kilka metrów dalej.
Mam obok siebie kochaną Kobietę, której niczego nie musze udowadniać, akceptuje mnie takiego jakim jestem
Tobie bracie z tego rogatego forum życzę wszystkiego dobrego
Cytat
raz to na niskim pułapie stawia zdolności intelektualne Twojej byłej partnerki no chyba że to jest taki poziom że nie musi takich rzeczy robić ani się tym nie ala a dwa
chyba jednak ta sprawa z żoną weszła mocno w dekiel i do dzisiaj siedzi, no bo normalnie człowiek nie powinien czerpać satysfakcji z czyichś niepowodzeń samotności czy starzenia nawet za przeszłe przewiny -0 jeśli odpuścił. Jakbyś chciał jej dogryźć jeszcze to zaoferuj pomox xD wkręce ci tą żarówę xD ale zrób dziesięć pajacyków 5 przysiadów i 2 pompki hahahaha xD
Cytat
zmarnowała sobie główny kapitał jaki miała xD a ile dzisiaj by mogła na kamerkach zarobiz xD o panie 50k miesieczne wchodzi xD. Nie bójcie żaby, z obecnym kierunkiem przemian społeczno ustrojowych kiedy się zaroi od samotnych starych bab i samotnych starych dziadów poprodukcyjnych, pewnie umożliwią prawnie jakąś eutanazję na życzenie żeby za długo nie obciążali budżetu xD
Cytat
eh to takie samooszukiwanie się że to działa mało co wskazuje..weźmy na przykład takiego Tomasz a komendę - 25 lat za gwałt którego nie popełnił, miał na to świadków których sądy zignorowały, był w więźieniu niszczony, potem wyszedł odszkodowanie i zgon za 3 lata na raka. Czy cokolwiek się stało komukolwiek z ekipy (albo lepiej bandy) która skazała tego człowieka? nie słyszałem. a on sobie już w grobie ałdnych. parę lat siedzi, czy tam leży. Mogło to dzialać tak - baba zdradziła ale miała wpojone że zdrada jest zła więc podświadomie wiedziała że zrobiła źle i zasługuje na karę i sobie do tego dążyła w jakiś sposób albo zwyczajnie zrezygnowała z walki o siebie bo to takie programowanie jest kulturalne xD
Cytat
ograniczeniem w dźwiganiu są stawy i to one zazwyczaj wysiadają kulturystom. one nie są zaprojektowane do tego aby długotrwale dźwigać ciężary zużywają się przez to szybciej tak jak koła zębate od pracy wycierają się nawet najbardziej twarde zęby. tym bardziej że chrząstki stawowe regenerują się tylko w ograniczonym stopniu... dlatego kulturyści muszą żreć te wszystkie suplementy... a potem i tak dużo wcześniej niż powinno dopadają ich choroby ruchu.