

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
jacksparrow | 00:07:05 |
Edek_2 | 00:14:05 |
Rognar | 00:22:24 |
Anetastp | 00:45:20 |
Landexpzglosy | 00:57:10 |

Witam, piszę ponieważ potrzebuję rady pomocy, jesteśmy razem 17 lat mamy 2 dzieći, córeczkę 22 mieśiące i syna 10 lat, bardzo je kocham, od 3 miesięcy nasz związek prawie się rozpadł kłótniami, po wizycie w poradni rodzinnej wiele zrozumieliśmy mamy po 35 lat i jeszcze się kochamy a nie umieliśmy sobie tego okazać i chcemy być razem ale 4 dni temu żona przyznała mi się ze mnie zdradziła około 4 lat temu z moim kolegą, bardzo mnie to boli i nie umiem sobie z tym poradzić, straciłem zaufanie do żony, tyle lat mnie okłamywała zrobiła to raz może kiedyś zrobić drugi, próbuje kochaliśmy się i w trakcie sexu odchodzi mi ochota i boli mnie to ze inny facet dotykał moją żonę i to robił z nią, straszny czuje bul w sercu i bardzo żle się z tym czuje nie jem, nie śpię i łzy same płyną nie przypuszczałem ze zdrada morze tak boleć, jak mam z tym żyć u boku żony, powiedziała mi o zdradzie w nerwach ukrywała to kilka lat czuje się oszukany, czy jest nadzieja na odzyskanie mojego zaufania myślę i myślę co dalej z naszym małżeństwem co z dziećmi, próbuje sobie wyobrażić naszą przyszłość ale nic nie widzę, ciągle płaczemy ja z bólu a żona prośi o wybaczenie twierdzi że mnie kocha i chce być ze mną i nie chce żebym odszedł ale czy to są szczere słowa, myślę się wyprowadzić ale nie wiem na jak długo, mamy po 35 lat i przyszłość jest jeszcze przed nami tylko czy razem, jak powinienem postąpić, nie wiem