

#
poczciwy | 00:31:08 |
JustinIngep | 01:32:33 |
Roszpunka19 | 04:00:20 |
Crusoe | 06:28:30 |
NieOddycham | 10:27:10 |

Po 30 latach małżeństwa odszedł do innej. Byłam mężatką przez prawie 30 lat . Wszystko między nami układało się poprawnie aż do pewnego momentu. Parę lat temu kochanka męża postanowiła do mnie napisać i ujawnić ich romans . Mąż przyparty do muru przyznał się . Błagał o wybaczenie , starał sie odbudować zaufanie i w pewnym momencie udało mu się .Tak upłynęło kilka kolejnych lat Doczekaliśmy się wspaniałej wnusi , życie wróciło na właściwe tory, aż mąż znowu zaczął sie podejrzanie zachowywać . W dzien przed wszystkimi św. zabrał mnie na cmentarz do naszych dzieci na grób . W drodze powrotnej poinformował mnie że się wyprowadza do kolegi bo musi odpocząć od tego że niby ja się go wiecznie czepiam .Wiedziona impulsem w czasie gdy on był w pracy zalogowałam sie na jego FB i.....No właśnie napisała do niego kochanka . Serce mi zamarło . Jak się okazało dziewcze ma 24 lata dwoje dzieci , mój mąż w marcu skonczy 53. Do konca szedł w zaparte ze jej nie zna i nie wie kto to jest . Niespodziewal sie że mam screeny z ich rozmowy . Spakowałam go i wywaliłam z domu . Wykrzyczałam że dla mnie jest pedofilem bo żyje z dziewczynka , która jest w wieku naszej córki .Zamieszkali razem a ja wniosłam pozew o rozwód z orzeczeniem o jego winie . Zyję w potwornym poczuciu winy ze nie sprawdziłam się jako zona , że jestem wybrakowanym towarem .Nie wiem czy ich związek przetrwa , róznica wieku 30 lat to dosyc sporo .
Cytat
hurricane
Wspomniałaś o waszych zmarłych dzieciach, jak to wpłynęło na wasze życie i relacje?
Cytat
więc co takiego robiłaś, żeby tak myśleć? Przez 30 lat się nie sprawdzałaś a on to wytrzymywał? Przywiązywałaś go łańcuchem do łóżka, zamykałaś w komórce ale on jakoś się uwolnił?
Te wszystkie powyższe pytania są dla Ciebie po to, żeby userzy mieli lepszy pogląd na Twoją sprawę bo to co napisałaś jest zdecydowanie za mało, żeby odnieść się do tej sytuacji.
Dobry dialog w małżeństwie jest czymś trzymającym i budującym, jeśli ktoś chęć rozmowy nazywa czepianiem się i nie podejmuje dialogu to ma jakiś problem.
Jeśli rzeczywiście z Twojej strony nie było to czepianie się a prawdziwa chęć rozmowy, więc nie robiłaś nic złego.
Cytat
A on to wyglÄ…da jak George Clooney?
Jemu teraz się wydaje, że złapał Pana Boga za nogi bo młoda dziewczyna na niego poleciała, gdyby nie te dzieci to nie popatrzyłaby pewnie na niego. Tylko, że problem nie jest w tej dziewczynie ale w nim, ona się dobrze ustawiła, ale czy będzie jeszcze z nim gdy on już będzie staruszkiem a dzieci już będą dorosłe
Przez te wszystkie lata budowałaś swoją wartość opierając je o swoje małżeństwo, swojego mężczyznę, dlatego to poczucie upadku tak boli. Żebyś mogła się podnieść musisz całą uważność skupić na sobie i o siebie się zatroszczyć. Zacznij coś robić co przyniesie ci zadowolenie z siebie: może idź na areobik, może zmień styl ubierania, idź na kurs języka, wyszywania czy czego tam jeszcze, może wróć do pasji na którą nie miałaś czasu w małżeństwie. Powoli zaczynaj zmieniać myślenie a to nie jest łatwe, potrzeba tutaj konsekwencji, samaozaparcia jak i zdyscyplinowania, więc masz co robić... Wstawaj i otrzep kolana.
p.s dziewczyna się pobawi z "tatuśkiem" I kopnie w tyłek.Tatuś później będzie wracał z podkulonym ogonem.Wydaje mi się ,że Twój mąż chciał prowadzić podwójne życie.Teraz to on ma problem bo go przejrzałaś.
Znam przykład pana ,który odszedł od żony( dzieci dorosłe )oczywiście do młodszej i takiej fajnej, ale jak pan zaczął chorować po jakimś czasie to miłość się skończyła bo pani nie chciała zajmować się panem i latać z nim po lekarzach czy zajmować w domu. No i co.. biedna żona( a może była już) musiała(może miała taką wolę)by go przyjąć z powrotem i pomagać mu się w doprowadzać zdrowotnie do jakiegoś tam porządku. Taki był finał historii miłosnej. Ludzie głupieją i wskakują na ślepo w coś myśląc ,że to ich szansa ale życie i czas wszystko mu zweryfikuje to jest pewne. Wszystko jest ładnie,pięknie jak się kręci jakoś ale życie to nie jest bajka.
Natura jakoś dziwnie to sobie obmyśliła wszystko ,że ludzie czasem tak głupieją i poświęcają wszystko dla o takiegoś czegoś bo myślą ,że tam będzie lepiej i z większym kolorytem. Bo po co siedzieć na tyłku przy żonie gdzie już jest nudno ,dzieci odchowane poszły w świat albo idą powoli na swoje. Zobaczymy ten koloryt z czasem bo ona mu zapewne nudzić pod nosem nie będzie i narzekać.
Po pierwsze nie miej żadnych komplesków co do wyglądu , jak pisała Aster on też pewnie jak młody Bóg nie wygląda.
NIe powinnaś porównywać się wyglądem z kobietą ,która mogłby być Twoją córką.
Po drugie to wygląda to na typowy kryzys wieku, dostał starszy pan odpału na punkcie młodego ciała , ego wystrzeliło w kosmos.
To będzie raczej krótka znajomośc (ona ma małe dzieci) a on wróci jeszcze na kolanach kwestia co TY wtedy zrobisz.
Aha i na miłość boską nigdy nie mów ,że nie sprawdziłaś się jako żona... byłaś zajebistą ŻONĄ.
Cytat
13728
Popęd i podniecenie, tak działa facet, pusia nami rządzi bo taka jest nasza natura.
Jeśli mężczyzna nie ma świadomości że taka jest nasza natura to nie ma nad tym kontroli i "idzie na całość"
My ludzie należymy do świata zwierząt i tak działamy przyjemność jest na pierwszym miejscu i przez to unikamy nieprzyjemności, dlatego tak łatwo nas oszukać
Trzymaj się dziewczyno, poukładasz sobie życie
Madzia_1987 opisz proszę swoją historię,troszkę więcej danych a na pewno dostaniesz wiele cennych komentarzy; poczciwy
Dlatego nie czuj się źle. To on zdradził. To on ma problem. To on nie umie zachować się jak człowiek myślący racjonalnie. To on uległ samo-zaklinaniu, że jest kimś innym niż jest. Wszystkie te bujdy zdechną szybciej niż się wydaje a związki ze zdrad, ponieważ te są złudą, roztrzaskują się o rzeczywistość. Nie ma to tak naprawdę nic wspólnego ani z Tobą, ani z Twoją wartością jako żona czy kobieta. Ja wiem, że każdy przechodzi przez etap obwiniania się, ale im szybciej dojdziesz do etapu dostrzegania winy w tym, co jest prawdą, czyli problemem starego chłopa ze sobą, tym lepiej dla Ciebie. I moim zdaniem na pewno zdrowiej. Nie daj się zwariować, kopnij toto w tyłek, zajmij się sobą i nie pozwalaj się krzywdzić dalej.