| cytrynkaxd | 12. Lipiec |
| urszula40 | 12. Lipiec |
| anusia60 | 12. Lipiec |
| karina26 | 12. Lipiec |
| kobieta | 12. Lipiec |
Magda417 | 00:09:59 |
#
poczciwy | 01:12:22 |
niekompatybilny | 02:10:19 |
Julianaempat... | 06:32:27 |
NieOddycham | 07:34:06 |

Cała historia zaczyna się ponad 10 lat temu (nasz zwiazek trwa 23 lata). Wtedy pierwszy raz przyłapałem żonę na kłamstwie i kontakcie z innym mężczyzną - wtedy uwierzyłem, że nie doszło do niczego oprócz wspólnych spacerów, które były skrzętnie ukrywane przede mną. Znalazłem też kilka niestosownych maili, ale sprawę uznałem za załatwiona. 6 lat temu przyłapałem żonę kolejny raz z innym mężczyzną- tym razem doszło do kontaktu fizycznego oraz znalazłem maile w których opisywali spotkania i co podczas nich robili oraz wyznania miłości z obu stron. Byłem załamany. Trwało to rok zanim się dowiedziałem. W tym czasie zona się wcale mną nie interesowała. Rzuciłem się w wir pracy, mamy 2 dzieci i chcieliśmy się przeprowadzić. W pracy uwagę na mnie zwróciła kobieta, która była przeciwieństwem mojej zony - czułem i widziałem ze się jej podobam - wtedy było to dla mnie jak narkotyk. Uległem pokusie usprawiedliwiając się, ze przecież będzie wtedy 1:1. Gdy sprawy zaszły za daleko tzn gdy koleżanka oprócz sexu zarządała, żebym zostawił żonę i dzieci postanowiłem zakończyć znajomość. Było to bardzo trudne, do tego stopnia ze postanowiłem się przyznać zonie i w taki sposób zakończyć związek z pracy i „wyzerować” to co się wydarzyło w moi małżeństwie. To był strzał w kolano, przez 2 lata moja zona robiła mi awantury średnio co 2-3 tygodnie, sprawdzała non stop telefon, maile i co tylko się dało. Finalnie przyrzekliśmy sobie, ze nigdy więcej nie będziemy kontaktowali się z innymi i staramy się naprawić nasze małżeństwo. W czerwcu zeszłego roku dowiedziałem się o kolejnej zdradzie mojej zony. Nie wiem co mam robić. Jak funkcjonować. Mamy 2 cudownych dzieci - w wieku 15 i 13 lat. Nie wyobrażam sobie separacji ze względu na dzieci i ograniczenie kontaktu. Zona mnie zapewnia, ze to ostatni raz, ze juz nigdy więcej…jak mam zaufać??? Czy jest to jeszcze możliwe??
Twoje dzieci są już w miarę duże , jeszcze chwila i ich już w domu nie będzie.Myślisz ,że widok słabego ojca ,któremu żona pluję w twarz a on udaję ,że deszcz pada ,jest dobry dla ich ostrzegania jak powinna wyglądać rodzina/związek?Czy chciałbyś ,żeby Twoje dzieci żyły w takim samym piekle jak Ty ?
Szkoda życia.Szczęście to nie tylko dzieci i zdradzająca żona.Można być ojcem na pół etatu i mieć świetne życie.
Szkoda że nie posłuchałeś koleżanki.Miałbyś to już za sobą.
Zastanawiasz się nad rozwiązaniem od czerwca 2023 do dziś?
No to chyba masz już jakieś wnioski.
Na pewno nie będą pochopne..Dość kunktatorstwa i dzielenia włosa na czworo.Pora zrobić COŚ.
Hagi 10 ma rację.
Nie wiem czy wiesz ale masz jednostronnie otwartę małżeństwo.Może czas to zmienić.
Cytat
Jeśli z nią zostaniesz to obudzisz się jako 60 letni wrak człowieka.To jest pewne.
Gdy się rozwiedziesz to od tego dnia zacznie się proces uwalniania się ze zdrady.Jak zostaniesz dla dzieci będziesz cały czas miał zdradę w głowie.Zje to cię.Nie jesteś pierwszy w takiej sytuacji .Są dziesiątki tych co odeszli i dziesiątki tych co zostali. Każdy psycholog miał w swej praktyce takich i takich.Zapytaj fachowca co Ci radzi. Ilu żałuje że skończyło relację,i ułożyło sobie życie na nowo, a ilu żałuje że zostało dla dzieci,ze strachu,dla pieniędzy. Porozmawiaj z dziećmi o zdradzie mamy,ew niech psycholog Ci podpowie jak rozmawiać 15 lat? i 13 .Można rozmawiać prawie jak z dorosłymi.
Żonie już nigdy nie zaufasz bez ograniczeń.A tego co zrobiła nie zapomnisz nigdy.Czy wybaczysz? Nie musisz. Prawie połowa małżeństw się rozwodzi i większość ma dzieci. Daje się ustalić opiekę .
Cytat
Nauczyłeś się czegoś?
Cytat
Jak sam sobie szczęścia nie zapewnisz nikt inny Ci go nie da.
Nie uzależniaj swojego szczęścia od innych.
Nie jest to łatwe, ale do osiągnięcia.
Zwróć jej proszę uwagę aby aż tak się nie poświęcała; ona może iść, łaskę Ci robi? a może chce Ci dobrze zrobić?
Chłopie jesteś w najlepszym wieku dla faceta; Ty już powoli schodzisz ze szczytu, ale jeszcze chwilkę na nim będziesz; nie napisałeś ile żona ma lat, ale podejrzewam, że jesteście w zbliżonym wieku więc w takim układzie jej atrakcyjność od dawna już spada, z każdym rokiem szybciej;
Jeśli teraz zaczniesz działać sprawnie i szybko to za kilka lat będziesz w innym miejscu mentalnie; będziesz zupełnie ogarniętym gościem z całkiem fajnymi perspektywami na przyszłość; tego małżeństwa już dawno nie ma; ono trwa tylko formalnie; nie zasłaniaj się miłością bo miłością zapewne to nie jest; jest ewentualnie jakąś formą uzależnienia; czym bardziej ona Cię upadlała kolejnymi zdradami tym paradoksalnie jeszcze bardziej Cię emocjonalnie uwiązywała na smyczy;
Terapia par - szkoda czasu
Terapia indywidualna - wskazana
Ponadto praca nad sobą, nad własnym poczuciem wartości w pierwszej kolejności;
To małżeństwo to ..uj dupa i kamieni kupa;
Was juz nie ma. Nie licz ze raptem spadnie gwiazdka z nieba i sie wszystko ulozy. Te jej zapewnienia- nigdy więceĵ brzmią jak zapewnienie o tym ze to sie stanie, tylko jeszcze nie wiadomo kiedy.
Nie - nie masz racji, ze to kobiety nas wybieraja. Jestes ofiara tzw. "niedopasowania charakterow", choc przezyles w zwiazku 23 lata. I co, takie to bylo fantastyczne ? Zone masz pewnie o silniejszym typie charakteru - nie taka, z ktora rozmawiasz o wszystkim i potraficie razem dojsc do ciekawych wnioskow; to ona ma zazwyczaj znaczaca inicjatywe, racje, albo ostatnie zdanie, albo jesli sie upierasz, to ona "i tak wie lepiej". Brzmi znajomo ? Bo wlasnie tak widze te jej ostatnia (zanotowana przez Ciebie - uwaga) zdrade, co ona sobie musiala myslec, ze Ty - taki niemal niewolnik i podlegly jej podnozek, smial ja zdradzic... ano wlasnie ona wie i tak swoje, wiec ona musiala jeszcze Cie w myslach upokorzyc swoim czynem, zeby zmyc z Twojego obrazu w jej glowie te niecna mysl niepodleglosciowa. Ona wie lepiej i to ona ustala reguly. A ze sobie przyrzekaliscie ? Coz jej szkodzi przyrzec raz jeszcze, skoro takie kary jej zadajesz...
Zrozium mnie dobrze - pytasz, co masz zrobic. A co robiles dotychczas ? Pytales ja laskawie, czy to bedzie jej ostatni raz, ona potwierdzala.... tu wchodza brawa... mistrz taktyki po prostu. To ironia, bo na zdrowy rozum nalezaloby tu zalamac rece i spuscic kurtyne milczenia.
A przepis jest naprawde prosty. Zacznij wyobrazac sobie zycie po separacji, po rozwodzie. Zobacz to oczami wyobrazni, wowczas zaczniesz sie przyzwyczajac, przestaniesz sie bac rozwodu i nieznanego, nawet teraz widzisz zbawienny wplyw wyprowadzki na psychike, bo jestes PODTRUTY swoim skapcanieniem, ze tak pozwole sie wyrazic. Stawiaj maszt i pelne zagle ! Ze swojej zdrady wyciagnij wnioski i nie rob tego wiecej, bo poznac kogos mozna i bez seksu, a w Twoim przypadku bylo najpierw odejsc od zony, a dopiero potem sprawdzac, czy umiesz, chcesz i potrafisz byc z kims innym bez dawania mu falszywej nadziei i co tu wiecej mowic, fundowania komus syfu w jego zyciu tak, jak to Twoja zona zrobila.
Rob ten detoks od zoneczki i zostaw psa ogrodnika komu innemu, a za jakis czas sam zobaczysz, ze nie miales racji z tym wybieraniem i jak bardzo wpadles we wlasna pulapke myslowa.
Pozniej ja wpadlem w silda, opisalem to w pierwszym poscie. Rozpetalo sie pieklo, ktore trwalo w sumie ponad 2 lata. Psychicznie zostalem zniszczony. Kolejna zdrada, ta sprzed roku totalnie mnie zaskoczyla - tak, wiem jak to z boku wyglada - absolutnie nie powinienem byc zaskoczony. Zona klamala mi w oczy, bronila i chronila swojego o 13 lat mlodszego kochanka. Wysylala mu wiadomosci z drugiego, sluzbowego telefonu zeby uprzedzic o moich ruchach. Dramat. Przez 3 miesiace nie chciala mi pozwolic na odzyskanie skasowanych wiadomosci z FB, a po tym czasie (gdy juz nie bylo mozliwosci odzyskania) podczas kolejnej awanturze przyznala sie do do kontaktow fizycznych. Zalamalem sie calkiem. To spowodowalo juz calkiem nieracjonalne moje zachowanie. Sam chcialem uwierzyc w to, ze to juz ostatni raz i juz teraz bedzie dobrze. (prosze sie nie smiac) Bardzo ja kocham/kochałem. Zycia sobie bez niej nie wyobrażałem. Co do jej stanowczosci to nie uwazam ze ma dominujacy charakter, tzn mowie o normalnym zyciu. Nigdy mi nie zabraniala wyjazdow z kolegami (na ryby, na plenery fotograficzne - przyrodnicze). Moze wtedy miala mozliwosc realizacji swoich zdradzieckich planow...nie wiem, nie chce o tym juz myslec. Aktualnie wprowadzilem plan oddzwyczajania sie od niej, zycia bez niej.
Jeszcze raz bardzo dziekuje za konstruktywna krytyke mojego zachowania - teraz juz widze swoje bledy. Szkoda, ze takiego trzezwego spojrzenia nie mialem kilka lat temu.
Na tle złodziei,bandytów ona,pozostająca w związku sakramentalnym nie jest najgorszą grzesznicą.Jak by usunęła ciążę to co innego,ale zdrada?
Za drugim razem zrobiła coś najgorszego w życiu więc trzeci raz to już nie było nic strasznego.A to o czym nie wiesz to się nie liczy.Rozgrzeszone.
Cytat
Rozumiem że nie jesteś wierząca?
Cytat
Jesteś katolikiem? Jesteś wierzący? (Znasz - oprócz żony) osoby wierzące?
Cytat
A czemu ma nie być?
Małżeństwa zawsze mają kłopoty,brutalne,realne życie.
Oczywiście kłopoty różnego rodzaju,zdrowie,pieniądze,itp.Nie wszyscy zdradzają,tylko 60% kobiet i 50% mężczyzn.jak mówią statystyki.
Czemu ma nie byc? Sporo rozmawiam ostatnio ze znajomymi i okazuje sie, ze jak sie czlowiek nie pyta to sie nie dowie...
Cytat
Masz jakieś rzetelne źródło tych statystyk? Pytam całkiem poważnie bo w sfeminizowanym świecie ciężko o takie;
Cytat
I dlatego pewnie nie wierz że Bóg dał człowiekowi wolną wolę. Nauki kościoła czy Biblia mają wskazywać drogę do Boga, raju, życia wiecznego. Ale to człowiek decyduje jaką ścieżką będzie szedł przez życie. Gdyby wszyscy wierzący na świecie ściśle kierowali się naukami wiary to nie byłoby wojen, kradzieży, gwałtów, zabójstw. Ale tak nie jest, prawda?
Dlatego też nie oczekuj że osoby podające się za wierzących czy też ochrzczone nie będą grzeszyć. Bo to naiwność. To co napisała żona Potifara też jest naiwnością - to co napisała o spowiedzi - to tak nie działa. Oczywiście Twoja żona w swojej naiwności może tak myśleć ale to tak nie działa.
Cytat
Ale to nie oznacza że takich związków, małżeństw nie ma. Ze wszystkimi nie pogadasz...
Cytat
Jedni zdradzą raz w ciągu całego życia, w jakimś jego momencie,na przykład narzeczoną,Inni będą zdradzać 15 czy 20 lat,czasami za wiedzą i akceptacją zdradzanego Większość ma zdrady trwające po kilka miesięcy,czasami lat.Niekiedy cyklicznie powtarzane. Jak Twoja żona. Ale fakt,to nie jest zdrowe dla społeczeństwa.
Zdradzamy z bardzo wielu powodów,jak pewnie wywnioskowałeś po lekturze forum. a czasami bez powodu ,bo mogę i to będzie przyjemny seks.Na jaw wychodzi ok 30% zdrad jak mówią badania, więc mi się na pewno uda ,A jak się wyda to mi wybaczy,Jak nie wybaczy to rozwód, to nie koniec świata., Tak myśli większość zdradzających.I mają cholera rację jak widać na Twoim przykładzie..
Może otwarte związki są uczciwsze,mało sobie partnerzy obiecują to i dotrzymać łatwo.
Jakiś czas temu spotkałam się z sytuacją w której doszło do zdrady w małżeństwie swingersów. Ci niby powinni mieć zaspokojone potrzeby urozmaiconego życia seksualnego na swoich spotkaniach.Ale zamiast między spotkaniami spokojnie żyć w stałym związku pani szukała jeszcze czegoś więcej, w myśl zasady że dobrego seksu nigdy za dużo.
Cytat
no to juz calkiem nie rozumiem...nawet przez mysl mi przez chwile przeszlo, ze taka opcja chyba wyklucza zdrade - dla mnie trudne do zaakceptowania, ale chyba wolalbym tak niz obecny problem, ktory ma 50% skutecznosc zainstnienia. Miejmy nadzieje, ze to odosobniony przypadek
A te,nawet bardzo liberalne i szerokie mozna jak widać przekroczyć.( tam mogli mieć innych partnerów tylko na imprezach gdzie byli oboje ,tak sobie ustalili,ich sprawa.Była zdrada emocjonalna ,i fizyczna,brak zaufania,lojalność wobec partnera).
W sumie zdrada jak inne.
Ale jak Twoje teorie zniosą konfrontację z rzeczywistością?
No i czy będziesz miał odwagę się do tego publicznie przyznać?
Zona od bardzo dawna wymagala ode mnie zebym po przyjechaniu do pracy i wyjechaniu z niej pisal sms, ze dojechalem lub wyjechalem - po przeanalizowaniu wszystkich za i przeciw stwierdzilem, ze to idealna informacja do tego, zeby mogla sie latwiej kontaktowac z kims innym...a nie przejaw troski o moje bezpieczne przejazdy. W zwiazku z tym zaprzestalem tej praktyki. Ona z reszta pisala mi tylko to ze dojechala do pracy, a nie ze z niej wyjechala - ona pracuje do 15:30 wiec ma mase czasu do mojego powrotu - zwykle ok 18. Czesto po pracy robi zakupy, nawet wtedy, gdy np w weekend zrobimy razem duze zakupy i niczego nie brakuje.
Od 2 tygodni spimy pod oddzielnymi koldrami - spimy razem w sypialni, zeby nie denerowowac niepotrzebnie dzieci. Zona od zawsze mowila, ze to najcudowniejsza chwila podczas dnia, gdy moze zasnac wtulona we mnie. Od 2 tygodni sie nie przytula i nie widze, zeby bylo to dla niej jakies straszne. Nie calujemy sie, nie przytulamy, nie mowie ze ja kocham, praktycznie nie rozmawiamy, jedynie o sprawach domowych/ogolnych ale to bardzo sporadycznie. Raz zapytala czemu tak sie zachowuje - wytlumaczylem, ze pomimo wielkej checi zapomnienia o ostatniej zdradzie i klamstwach, ktore trwaly kilka tygodni zanim sie przyznala nie potrafie wybaczyc i zniesc mysli, ze odala sie kolejnemu.
Prosze o obiektywny obraz sytuacji. Jak mam sie dalej zachowywac? Czy wedlug Was zachowanie zony wskazuje na to, ze dalej z kims sie spotyka czy tylko to moja paranoja?
Taki miękki, którego można walić po rogach a i tak nic z tym nie zrobi...uległość w pełnej krasie;
Takim zachowaniem i postawą Ty nie wygrasz na rynku matrymonialnym z żadnym fagasem nawet jeśli ona zakończy aktualną relację za chwilkę wpadnie w następną;
Bez gruntownej przebudowy siebie Twoje życie się nie zmieni a stracisz tylko kolejne lata życia;
Cytat
Nie każdy jest budowlańcem więc może opisz konkretnie parę technik przebudowy siebie które stosujesz z dobrym skutkiem żeby wiedzieć jak się za to zabrać .
Twoim problemem jest to że kochasz za dwoje. To powoduje że jesteś miękki w stosunku do żony. Gdybyś za pierwszym razem zareagował ostro, gdyby otarło się o rozwód (chociaż tego rozwodu byś nie chciał ale jej pokazał że jesteś na to gotowy) to być może i tylko być może do kolejnych zdrad by nie doszło. Dlaczego być może - nikt Ci nie da gwarancji że nie zdradzi.
Cytat
Czyli już wiesz ze to przyrzeczenie miało obowiązywać tylko Ciebie.
Jeśli dobrze liczę to po trzech latach od momentu Twojej zdrady ona znowu poszła w tany.
Tylko skąd pewność że z tym drugim gachem, w trakcie ciosania kołków na Twojej głowie, zerwała kontakt? Jak dla mnie jej awantury mogły być dobra przykrywką dla dalszego romansowania. Ciebie prostuje, robi zarzuty, stawia wymagania, wypomina - Ty czujesz się winny, sam siebie obwiniasz, tulisz uszy, cieszysz się kiedy ona Ciebie nie pałuje - a w tym samym czasie ona siebie pociesza w ramionach innego. Jesteś pewien że tamten w tym czasie był historią?
No i swoją droga żona dała Ci pokaz reakcji na zdradę. Czy Ty postępowałeś podobnie? Raczej nie.
Cytat
Jaka była Twoja reakcja na kolejną zdradę?
Co zrobiłeś?
Cytat
Czy byłeś jej pierwszym partnerem w seksie?
Cytat
Czyli Twoja postawa znowu była spolegliwa.
Tak nie można. Twoje czyny muszą pokazać że jesteś gotów na rozstanie np. intercyza, odcięcie od Twojej kasy - wszystkie opłaty na pół, stawiasz siebie na pierwszym miejscu, to co do tej pory robiłeś w stosunku do żony - zmieniasz to, wszelkie jej pretensje gasisz krótkim tekstem.
Nie można w takich momentach być nijakim.
Cytat
Tylko co przy recydywie ta terapia ma dać? Za pierwszym razem może coś by dała ale teraz wygląda mi to na próbę ratowania stanu posiadania przez żonę, Widzi że nie jest ciekawie że misio zaczyna wierzgać to wymyśliła że ktoś może na Ciebie wpłynie z jej korzyścią.
Cytat
Za pieniądze szczęścia nie kupisz, to fakt. Ale pieniądze szczęściu sprzyjają. Dlaczego chcesz ja nagradzać za zdrady?
Zastanów się przez moment - co będzie jeśli ona znajdzie sobie kolejnego przydupasa który będzie miał na nią wpływ i ten pozostawiony przez Ciebie majątek on przepuści?
Czy nie będzie lepiej jak zawalczysz o należną Ci połowę która później zostawisz dzieciom?
Masz 42 lata. Dlaczego uważasz że nie będziesz szczęśliwy? Dlaczego swoje szczęście uzależniasz od tej kobiety, kobiety która Ciebie unieszczęśliwiła?
Przypomnij sobie
Cytat
Dlaczego to ma się nie powtórzyć?
Wśród moich znajomych jest kilka osób którym pierwsze małżeństwo się rypło(rozwód) ale się odbudowali u boku innego mężczyzny, kobiety - to jest możliwe, to się dzieje, i bynajmniej nie jest to wyjątkowe.
Cytat
I dlaczego n to pozwoliłeś? Trzeba było wprost powiedzieć że byś się nie zeszmacił gdyby ona się nie zeszmaciła - zrobić to co ona zrobiła Tobie.
Po prostu w stosunku do żony jesteś słaby. Zdarza się ale skoro już wiesz że tak nie można to należy się zmienić.
Cytat
I jak to przyjęła?
Jak dla mnie jesteś za spokojny w stosunku do żony, ja bym na jej pytanie odpowiedział bardziej dosadnie(pokazała Ci przez dwa lata jak to robić) np. żona mi się sk.rwiła znowu z jakimś facetem to jak mam się zachowywać?
Krótko, dosadnie, ma jej iść w pięty.
Cytat
Metoda 34 kroków.
Cytat
To chcesz ten rozwód czy nie?
Inna sprawa ,nie zastanawiaj się nad tym czy ona jest w kontakcie z kimś innym.Cĥłopie czy Ty serio myślisz ,że złapałeś ją za każdym razem?Zastanów się ile razy jej nie złapałeś...To nie jest materiał na żonę , ona będzie dalej zdradzać.To seryjna oszustka.Ten typ tak ma...
Jesteś zbyt delikatny, spiąc z nią w jednym łóżku pokazujesz dzieciom ,że wszystko jest w porządku.Masz teraz czas ,żeby przygotować wasze dzieci na rozstanie...
Cytat
Najchetniej to bym chcial zeby wszystko bylo jak kiedys, dawno dawno temu. Nie mam sily i ochoty na szukanie sobie kogos nowego. Dzieci jeszcze pare lat beda potrzebowaly wsparcia, nie chce doprowadzic do tego ze sie wyprowadze a ona zacznie nastawiac dzieci negatywnie do mnie. One sa jedynym sensem mojego zycia. Nie czuje nic do zony, moglbym jej do konca zycia juz nie zobaczyc.
Cytat
Dlugotrwaly romans z kolega z pracy. Jedna noc w delegacji i np po alko to bym chyba jeszcze dal rade przebolec.
Cytat
Przez zupelny przypadek zobaczylem wiadomosc z ukrytego czatu na jej tel gdzie sie zegnali tuz przed moim powrotem z mlodszym synem do domu. Przez 3 lata nie bralem nawet jej tel do reki zeby sie nie denerwowac.
Autorze bez urazy ale jak ona ma Ciebie szanować , skoro Ty sam siebie nie szanujesz?Po takich akcjach "zdrowy facet" obróciłby jej i kochanka życie do góry nogami.
Cytat
Ale tak się nie da.
Ty jesteś już innym człowiekiem.
Twoja żona to już inna baba którą tak naprawdę nie znasz. Można powiedzieć że Twoja żona odeszła a ta baba z którą jesteś tylko ją przypomina.
Cytat
I nie będziesz miał siły dopóki tkwisz w tym związku. Ta sytuacja/sytuacje wysysają z Ciebie siły od lat, gdy wydawało się że się upraliście i idziecie dalej razem ona znowu odwaliła ten sam numer.
Cytat
Proszę nie zasłaniaj się dziećmi. Mas dwóch synów jaki dajesz im przykład? Tylko nie mów że oni nic nie widzą, nie słyszą bo to bzdura. Przypomnij sobie ile będąc w ich wieku słyszałeś co dzieje się w domu, co widziałeś.
Dzieciaki mają 15 i 13 lat, jak długo z uwagi na nich chcesz udawać ze wszystko jest ok? Do 18-stki? A myślisz że jak będą mieli po 18 lat informacja ze rodzice się rozchodzą nie trzepnie ich w potylice?
Myślisz że później nie będzie ich próbować nastawiać przeciwko Tobie bo co? Jeżeli teraz udajesz że wszystko jest ok, to jak oni później mają Tobie uwierzyć że to wina ich matki? Jeżeli wytrwasz w tym związku jeszcze kilka lat to jaki chcesz wziąć rozwód bez orzeczenia bo różnica charakterów? To tym bardziej może dzieciom wciskać - bo tatuś już mnie nie kocha, bo tatuś znalazł inną, bo tatuś...
Cytat
Wybacz ale pieprzysz bzdury. Nie można poświęcać całego swojego życia dla innych. Wyobraź sobie że dzieciaki gdy ukończą 18 lat powiedzą - dobra spadam w świat i nigdy już ich możesz nie zobaczysz? To co wtedy powiesz - zmarnowałem swoje życie?
Z najstarszym powinieneś być szczerym - bez przesady wchodzenia w szczegóły - i nie zbywać jego pytań, jak zapyta co jest grane to powiedź że masz z mamą pewien problem i nie wiesz jak będzie. To nie Ty masz się wstydzić.
Cytat
Tak se wmawiaj ale raczej to jeszcze nie ten etap.
Moja rada - zrób sobie komplet badania odnośnie chorób wenerycznych a wyniki zostaw na wierzchu żeby znalazła.
Zrób intercyzę.
Odetnij ją od swojej kasy.
Proponuję dyktafon w domu i jej aucie.
GPS do auta z możliwością bieżącego śledzenia.
Po co? Potrzebujesz dowodów do sprawy rozwodowej.
Za każdym razem gdy ją przyłapujesz, pokazujesz jej gdzie popełniła błąd - to ją uczy jak lepiej ściemniać.
Czyli nie mówisz co wiesz - będzie trudno ale mordeczka w kubeł.
Moim zdaniem kurewna nie szuka kogoś żeby odejść tylko się zabawia. Dlatego Ciebie ściemnia co do liczby facetów, czy było ich tylko trzech czy tylko o trzech wiesz. Naprawdę chcesz przez kolejne lata zastanawiać się czy ona się z kimś bzyka czy nie?
Dlatego potrzebujesz dowodów bo gdy się zorientuje że chcesz odejść zacznie się zadyma.
Cytat
Zgaduję że z wiedzą poleciałeś do żony?
Kolejny błąd. A mogłeś mając wiedzę że będą się bzykać przyłapać ich na gorącym kilka fotek i mogą się wypierać ile chcą.
Czy wiesz jak długo to trwało? Bo mi wychodzi że miałem rację w tym co wcześniej napisałem.
Cytat
Tym bardziej GPS i dyktafon do auta. Chociaż bzykać mogą się w pracy. Zdajesz sobie sprawę ze w jej pracy wiedzą że się pruje?
Pewnie za chwilę spróbuje ktoś nowy ja zaliczyć. Tym bardziej jeśli jest atrakcyjna.
Generalnie jak zachował się żona gdy się wydało?
Cytat
Różnica wieku nie ma tutaj znaczenia - przecież to było bzykanko - przynajmniej z jego strony.
I znowu emocje Ciebie zżarły - do tego trzeba się przygotować i to bardzo.
Cytat
Tak, siłą jej nie brali.
Cytat
i w tym samym poście
Cytat
Sam sobie zaprzeczasz;
Tak jak powiedział kolega wyżej ,dzieci są tylko wymówką.Na to nigdy (dla dzieci) nie będzie dobrego czasu.Potem będzie matura ,studia. Wtedy będzie lepiej ?Nie sądzę.
Tak jak ktoś napisał wcześniej ,zrób badania weneryczne, wyprowadz się do innego pokoju ,wyjaśnij dzieciom sytuację ,idz na terapię (jesteś współuzależniony) ,znajdź jakieś fajne hobby, poznaj nowych ludzi z poza waszego małżeństwa,jeśli potrzebny Ci rozwód z orzeczeniem to szukaj dowodu (detektyw) Jeśli nie to olej ją zacznij żyć.
Mówisz,że nie masz chęci na inny związek.A po co Ci teraz inny związek?Odpocznij ,zbuduj poczucie własnej wartości. Jak będziesz człowiekiem radosnym z pasją to babki same będą się do Ciebie ładować.
Cytat
Zle mnie zrozumiales - teraz nic do niej nie czuje, ale kiedys bardzo kochalem i gdybym umial cofnac czas to chcialbym go cofnac i dalej kochac i byc z nia do konca.
Zależy Ci za dwoje ,a może i za czworo.(Ty ,ona i dzieci.)Stoisz i przebierasz nogami w miejscu i nie masz odwagi podjąć zdecydowanych kroków by to zmienić.Albo udowodnić jej zdradę i uzyskać rozwód z orzeczeniem o winie, albo zaryzykować i wystąpić o rozwód bez orzekania o winie.W każdej sytuacji uzyskaj najpierw rozdzielność majątkową ,podzielcie posiadany majątek.poinformuj dzieci o "wyczynach" mamusi.Co do Twojej żony to znam ten gatunek kobiety. Ona tak bawi się od dawna, To ją kręci i podnieca.Ona po prostu lubi ten sport,i będzie szukać coraz mocniejszych podniet . Szansa na to że zrezygnuje przed osiągnięciem wieku emerytalnego, gdy jej zabraknie kandydatów jest zerowa.Co najwyżej przerwa na kilka tygodni albo miesięcy. .Możesz z nią oczywiście zostać,ale wtedy otwórzcie małżeństwo i oboje korzystajcie z wolnego seksu,swingu.Bo ona to już od 10 lat robi,więc i Ty się przestań ograniczać.Jak nie chcesz tak żyć, to rozwód albo akceptacja bycia rogaczem,bo udawać że nic nie wiesz, to już za późno.Dzieci za parę lat się zorientują i co one o Tobie pomyślą?Otrzymasz od nich współczucie dla frajera ,nie autorytet ojca rodziny.
A prawda jest taka,że ona nigdy by Cię nie zostawiła.W myśl zasady ,mąż bezpieczeństwo , a kochanek motylki i emocje.
Chcesz pomóc matce swoich dzieci?Jeśli tak, to pozwól jej zderzyć się ze ścianą.Ona doceni Ciebie dopiero jak Cię straci. Jest szansa ,że przyszlego partnera już nie zdradzi...Daj jej poczuć konsekwencje.
Dodam jeszcze ,że jej praca z gachem to plucie Tobie w twarz.Gdyby jej na Tobie zależało to już by miała nowa prace.
Cytat
Pierwszy to z pracy, drugi to instruktor u ktorego uczyla sie jezdzic na nartach, i aktualny to znowu z pracy...
Szansa że drugiego,trzeciego,piątego partnera nie zdradzi by była ,gdyby ten okazał się wyjątkowym kochankiem i partnerem. Gdy będzie przeciętny,to znowu będzie szukać.Bo musi być autentycznie bardzo zakochana , albo dostawać w łóżku coś wyjątkowego, czego nie dał jej nikt inny w życiu.
Inaczej będzie do skutku szukać tego jedynego ,lepszego.Taki typ.Ona jest niereformowalna,no chyba że przeszczepicie mózg.-
Wiem co piszę,uwierzcie.A to co ona mówi ,to tylko mówi.
Małpa przesiada się na gałąź która wydaje się lepsza.A najchętniej siedzi na dwóch.
Pytanie co i kiedy wreszcie zrobi autor bo siedzi w bagnie które gnije.Czy ktokolwiek w jej pracy nie wie o jej zachowaniu?.Czy inni pracownicy mający ochotę na seks-przygodę nie szli do niej? .
Cytat
I tu jest pewien problem - faceci plotkują.
Cytat
Zaczyna sie to od rozmow, koledzy z pracy maja jakies problemy, przychodza do niej, ona swietnie slucha, radzi, pomaga i na koniec pociesza swoim cialem. Nawiazuje sie relacja, uczucie i gotowe.
Cytat
Ale to jest prostsze. Jeśli ten pierwszy był z jej pracy a faceci plotkują to poszła fama że kobieta jest do ugadania. Teraz ten drugi też może się pochwalić koledze w zaufaniu a tamten kolejnemu w zaufaniu i łatka łatwej/puszczalskiej przyklejona.
Znasz kogoś z jej pracy z kim mógłbyś pogadać?
Cytat
Niestety nie
Cytat
Chciałem wierzyc, wierzyłem, ale juz nie mam złudzeń.
Cytat
Mielismy kilka lepszych okresow, ale nie jestem pewny, czy sie zbiegały w czasie z jej przygodami na boku. Generalnie to ostatnie lata byly zupełnie bez jakiegokolwiek polotu. Sex glownie z obowiazku - nie pamietam, zeby zona sama cos zaczela.
Ona i jej następni partnerzy są dorośli,wiedzą w co się pakują.
Niech kobieta da szczęście wielu innym i niech oni dadzą jej to samo. Może się obudzi jak na jej widok ktoś głośno rzuci "ale zużyta ,stara k....a"
[Co do rozdzielnosci to powiem szczerze, ze moge wszystko zostawic, nie zalezy mi na majatku, chcialby byc tylko jeszcze w tym zyciu szczesliwy.
Dorabjaliscie się razem czy bardziej z twojej strony był większy udział finansowy. Tak samo Tobie się należy prawie połowa,dlaczego chcesz z tego zrezygnować zostawić zonie na przyszłe może podłoże finansowe jej kochanka i jego dzieci. Ty masz dzieci i im zapewnić byt finansowy który Tobie przypadnie w rozdzielczości majątkowej,to dla i na nich pracowałeś a teraz chcesz to wszystko zostawić dla świętego spokoju daruj sobie,przemyśl to sobie jeszcze raz. Nie wiesz co jej teraz siedzi głowie co ona zrobi,jak postąpi jeżeli trafi na nowego gościa, który znacznie nią manipulować. Ona jest jeszcze w fazie zamiatania wszystkiego pod dywan.
To co piszesz Twoja zdrada ją bardziej zabolała,sam widzisz dwa lata jazdy psychicznej, na pewno zachodziła w głowę jak taki ciepły misio mógł wdać się w taki długi romans to nie był jednorazowy skok w bok .ona musiała powetować ukojenie następnym romansem o którym przypadkiem się dowiedziałeś tylko o tym a mogło być ich więcej. Zobacz jej sprawowanie kontroli nad Tobą co gdzie i kiedy,mogła to być bezpieczna forma jej kontaktów z gachem można napisać inwigilacja. Na to wychodzi, że ona może a Ty już nie obudź się chłopie ona chce zrobić otwarte małżeństwo ale tylko z jej strony z zachowaniem przyzwoitości rodzinnej,Ty zaś nie może w tą stronę iść widać to po niej. Masz dobry przykład jak perfekcyjne zdradzają żony,opisała to genialnie żona Potifara, jeżeli weszła w tą chuć trudno ją powstrzymać.
A co do wiary to nie ma różnicy wierzący jak i nie wierzący też w podobny sposób zdradzają. Napiszę ci coś teraz są już dziadkami jak dzieciakiem byłem u mnie na ulicy wywodziła się pewna kobieta żona karierowicza niby detektor lubił pofirtować z kobietami , wiedziała większość ale matka wyjaśniła jej, że dla kariery czasami trzeba przymknąć oko zaznaczę obie rodziny wierzące jej mocno tzw. kosciołowi i co można można. Tak samo u Ciebie myśli żonka tylko tu trzeba przymknąć oko dla dodra rodziny,jak ona twierdzi, że coś z głową ma raczej z dupą i nogami bo ją coś często swędzi i rozkłada nogi pamiętaj każda wymówka jest dobra dla zamydlenia oczu.
Przed ślubem może nic nie było bo może się bała jak się wyda to ją zostawisz ale za to po ślubie nadrabia jakto po ślubie robię to co lubię. Po prostu wyczuła twoją bierność pokrzyczysz ona się chwilę ukorzy, jakąś wymówkę strzeli a ten cały syf razem zamieciecie pod dywan. Z tego co widać ona ma dobre branie w pracy, wieści o łatwiej mężatce szybko się roznoszą a Ty dowiadujesz się ostatni. Po prostu ma w czym przebierać. Jeszcze jedno jakby miała szacunek do Ciebie to byś dostał zdawkowe informacje od niej samej, że musi pracę zmienić a ona nic skąd masz mieć pewność co do zakończenia romansu albo powstania nowego czy jednorazowy skok w bok.
Widać po twoich wpisach, że jesteś od niej uzależniony emocjonalne nie ważne co zrobi Ty ją będziesz kochał. Obudź się ona takiego właśnie męża potrzebuje tzw ciepły misio,Ty ich kochasz za troje a ona to perfidnie wykorzystuje ,raczej ona nie ma zamiaru zostawić Ciebie niby po co jak Ty jej te zdrady wybaczasz,pogniewasz się uniesiesz się honorem a ona to zlewa bo wie, że nic więcej nie zarobisz. Ona tu ma pewny grunt odpowiedni byt tzw. bezpieczną przystań. W domu było wobec Ciebie obojętna gdyż nadrabiała to w pracy tam wołała adorację panów.
Tak jak inni piszą przejdź do jej kontroli apnke na telefon,GPS i dyktafon w samochód i w domu , rozdzielczość majatkowa i ustal opiekę nad dziećmi to wtedy zobaczysz prawdziwe oblicze żonki. A teraz zanim jakikolwiek plan wdrożysz spróbuj sprowokować tylko delikatnie do rozmowy na temat jej zdrad niech Ci opowie nagraj to tylko jedno swojej zdrady nie wplataj w rozmowę nie prowokuj unikaj jak nawet znacznie wracaj do jej zdrady tak jak ten gość z Żagania delikatnie ,pomału puki jest jeszcze w fazie zawieszenia, pewności siebie co do Ciebie. Musisz mieć jakiś dowód na jej niewierność bo jak dojdzie do intercyzy czy rozwodu ty o wtedy poznasz prawdziwe oblicze żonki. Widać po tym co piszesz nie jesteś pewien swojej wytrzymałości psychicznej ona ma nad tobą przewagę, potrzebny jest Tobie terapeuta żeby wyprowadził cię na odpowiednią drogę i wyrwał z bagna psychicznego i moralnego.
Cytat
Zgadzam się w 100%
Cytat
No już nie moge sie doczekac
Powiem Ci teraz co Cię czeka.To oczywiście nie był romans
wyjściowy, ona nigdy nie chciała pozbywać się "samca beta" który daję bezpieczeństwo finansowe.(Nie to żebyś nim był, to ona tak Cię widzi)
Więc w chwili gdy zobaczy ,że straciła nad Tobą władzę,gdy zobaczy,że możesz żyć i być szczęśliwy bez niej ,gdy zobaczy w Tobie odwagę kopnięcia jej w tyłek ,to wtedy się zacznie
Tylko nie kupuj tego
Cytat
O masz...czyli takie cuda jeszcze przede mną? Tylko to bedzie dosc trudne dla niej bo nie gadam z nia praktycznie wcale, a o sexie to absolutnie nie ma mowy - niech sobie szuka radosci gdzies indziej.
Cytat
Nie mam zamiaru
Dowiedzialem sie tez ze mnie bardzo kocha. Na pytanie czy mnie kochala jak sie oddawala przynajmniej 2 innym...chwila zastanowienia...tak, kochałam
Ona dalej nie moze pojac o co ja taki zly jestem. I dlaczego tak wszystko sie nagle zmienilo. Tłumacz jak krowie na miedzy i udaje, ze nie pojmuje
Teraz jakieś dziwne ruchy feministyczne powstały. Ale kobiety dalej tak samo funkcjonują. W domu potulny mąż którym się brzydzą, dziecko często z kochankiem robią, mąż wychowuje cudzą pociechę - nie jest to rzadkość. Są wśród nas takie panie. Niby pieniądze mają, stanowisko, ale działają tak jak je natura stworzyła.
Panowie stawiajmy na siebie, swoje hobby zainteresowania, odbudowa psychiki przede wszystkim.
Bartek Ty nie mów chop puki nie przeskoczysz, na razie idealizujesz myśląc swoje poczynania,to dopiero wierzchołek góry to co twoja żona wyczyniała wiesz tylko, że był sex i tam troche wyznań miłosnych z jednym z boczniaków,a nie wiesze co na twój temat mówiła w jakim stopniu zostałeś zidentyfikowany wobec boczniaków na pewno byłeś na bocznym torze tamci to samce alfa a ty beta ten który zapewniał jej bezpieczne zaplecze finansowe,moralne ten od bezpiecznej przystani. A tamci sex ,emocje,adrenalina, szczyt ekstazy ,dowartościowanie. To już taki typ kobiety w domu chce mieć stabilne życie a po za domem rozrywkę z innymi.
Powiedz a co ona ma Ci powiedzieć, że nie kocha Ciebie aż taka głupia nie jest teraz będziesz w centrum zainteresowania na początek wytknie nieudolnie twoje błędy a później, że jesteś jej jednym itp. tamto to były jej błędy, pogubiła to ich wina omotali ją ale jest jedno jak suka nie da to pies nie weźmie. Ona tego nie przestrzegała szkła na żywioł.
Z tego co piszesz to ona raczej tej drugiej gałęzi nie miała do przeskoczenie oni wciskali jej kit a ona za to im nogi rozkładała.
Swoje słowa przykładasz na czyny masz jakieś zgrane dowody jej zdrady, co do rozdzielczości. Żona jest jeszcze w fazie niedowierzania,że coś zamieniasz także przeprowadź z nią rozmowę co do przyznania się do jej tych zdrad , sprawdziłeś jej telefon teraz musisz sprawować nad nią kontrol inwigilację. Bo jak zaczniesz działać prawie co do majątku ona może zmienić nastawienie względem Ciebie.
Jaką masz pewność czy zakończyła ona romans,jak kocha Ciebie to niech zadzwoni do tego młodszego kochanka przy Tobie i niech powie prawdę, że tak był sex z nim,niech on wie, że ty też wiesz o tym tylko to nagraj. Spytaj się jej czy tylko było ich trzech czy więcej,zaproponuj wariograf zobacz jej reakcję. Musisz mieć zabezpieczenie na godzinę W. Jak będziecie chcieli naprawiać małżeństwo to pozostawisz je. A jak rozpad małżeństwa to dowód będziesz miał na orzeczenie jej winy. Chodź widać, że dojedziecie do ładu żona zrozumie swoje błędy i ze strachu utraty wygodnego życia będzie walczyć omamić Ciebie do pozostania choć dla dobra dzieci. Wpierw musisz uodpornić się na jej teksty Twojej winy, zróbmy to dla dzieci,co ludzie powiedzą itp.
Pamiętaj kuj puki żelazo gorące, bo jak spotka osobę która ją ukierunkuje to będziesz miał Armagedon, tu jest potrzebne przemyślane konstruktywne działanie. Zbieraj dowody bo bez tego jesteś przegrany na prawej drodze.
Ona doskonale wie , ile taki facet jak Ty znaczy na tzw.rynku matrymonialnym.Facet 40+ zadbany z jakimś zapleczem finansowym to gratka dla wielu 30 letnich pań.Więc to prawda co Twoja żona mówi.Jeśli będziesz chciał ,to nawet możesz mieć nową rodzinę,nowych znajomych,nowe hobby ,słowem lepsze życie .
A ona?Nadal może się pruć po kątach ale jej nikt na stałe nie weźmię, z taką łatką latawicy.Ona to wie.
Ona się obawia utraty stabilizacji jaką ma do tej pory. I to co opisał Hagi10 Ty jesteś dobrym materiałem na założenie rodziny a ona z łatką puszczalskiej już nie sama się przyznaje. Także możesz mieć teraz miesiąc miodowy.
Te dowody co masz to dobry adwokat mógłby podważyć, bierz się do roboty puki żonka jest jeszcze komunikatywna z łagodną dozą odzewu ,idzie z nią normalnie bez dużych emocji porozmawiać.Telefonu da się odzyskać dane z ostatnim gachem rozmowa jej niech się tłumaczy. Można wywnioskować, że żona nie myśli odejść od Ciebie uzależnione może być tym zależy gdzie mieszkacie małe miasto czy metropolia .
Jeżeli planujesz wyciągać dane z jej telefonu, to zrób to jak najszybciej
Cytat
w jej telefonie to ja juz nic nie znajde, nagrania mam w swoim plus w chmurze
Jak znalazlem resztki ukrytej rozmowy to nie pozwolila na odzyskanie wiadomosci nawet pod grozba rozwodu jednoczesnie mowiac ze tam nic takiego nie bylo - po czasie gdy juz nie bylo opcji odzyskac wiadomosci (to byl ukryty czat na FB i wedlug moich srodel po 3 miesiacach skasowane wiadomosci sa nie do odzyskania) wtedy zaczela sie przyznawac, ze tam byly wiadomosci, ktore by mi sie nie spodobaly, po kolejnych dniach dokladala nowe fakty i finalnie przyznala sie, ze w pracy byly milosne akcje plus po pracy tez.
Moim zdaniem jeśli ona będzie "ugodowa" to po co marnować pieniądze na uzyskanie winy ?Czym szybciej się od niej uwolnisz tym lepiej dla Ciebie.
Pamiętaj ,że tak czy inaczej możesz wezwać gacha na świadka do sądu.Możesz zablefować i powiedzieć mu ,że masz dowody na wszystko...Moim zdaniem nie będzie ryzykował i sprzeda ją w sądzie.
A co do odzyskiwania wiadomości to nie rób sobie krzywdy ,żeby czytać te wiadomości.Kochanek dostaję więcej niż mąż i to Ci wystarczy.
Ja mam dzieci i porozumienie wziąłem pomimo winy ex. Mi praktycznie nie było potrzebne szarpanie. Zaoszczędziłem czas i nerwy ex, bo o ile ja zero stresu to ex kłębek nerwów w sądzie. Z perspektywy czasu to był dobry wybór bez szarpania. Teraz jest nowy gach - ex to już jego zmartwienie
Cytat
Na wszelki wypadek.
Cytat
No właśnie nie wiemy czy wojny nie będzie.
Cytat
pol roku temu