Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło

Ostatnio Widziani

Jasmin197301:04:08
obserwator03:18:33
Hagi1003:47:26
Cry06:25:53
acine07:46:52

Shoutbox

Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

NowySzustek
28.11.2022 23:28:10
Gdzie ten chat?

lIANKA
28.11.2022 21:27:18
witam

crap1966
17.11.2022 12:25:14
witam

Adept
15.11.2022 01:37:34
W Polsce mamy 1,5 miliona alkoholiczek. Ich główna grupa to wykształcone mieszkanki wielkich miast w wieku 25-40 lat, bezdzietne. To na pewno jest bez wpływu na ilość urodzin Szeroki uśmiech

gunio11
11.11.2022 09:29:20
Moim zdaniem nie ma co robić afery z byle gówna..Babki tak samo jak faceci jedne piją drugie nie, albo tylko trochę .A jaki to ma wpływ na ilość urodzin ?

Metoda 34 kroków

Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.

1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu.
5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.

Cios w serceDrukuj

Zdradzony przez partnerkę/dziewczynęNarzeczona nie pracowała,była z tych wrażliwych osób i mówiła że praca ja bardzo stresuje,miała tam kilka prac przez te 20 lat ale to tak na chwilę,ja nie nalegałem starczało nam z mojej pracy na wszystko,do momentu aż kredyty poszły do góry jedzenie itp prosiłem ja żeby czegoś poszukała no nie damy sobie rady,niestety bez skutku,ślub mieliśmy wziąć w czerwcu tego roku,niestety moja mama zmarła dwa tygodnie przed ślubem,zdecydowaliśmy że przeniesiemy ślub na przyszły rok,jest to najgorszy okres w moim życiu ponieważ odbiło się to na moich pracach,przychodziłem do domu przemęczony nie dawałem już rady fizycznie,może dlatego nic nie zauważyłem,między czasie z Niemiec przyjechał szwagier z żoną,spędzaliśmy czas jak zawsze razem,ogólnie narzeczona zdradzała mnie z bratem drugiego szwagra,dowiedziała się o tym szwagierka która przyjechała z Niemiec,odrazu zrobiła wojnę bo ja ich wszystkich traktuje jak rodzinę oni mnie też,przyjechali do mnie i kazali się przyznać mojej partnerce do tego co mi robi,nie byłem niczego świadomy,dopiero potem połączyłem wszystko w jedną całość,ona do samego końca wszystkiego się wypierala ale ten gość z którym mnie zdradzała pokazał smsy powiedział że oni chcą byc razem,że ona go kocha wtedy się przyznała i powiedziała że tak jest,nie usłyszałem nawet głupiego przepraszam nic zero wyjaśnienia,poprostu przekreślenie 10 lat w kilka chwil,pozbierała się i pojechała do niego,podobno spotykali się jak ja byłem w pracy,tylko że uprawiała seks z nim i ze mną,normalnie do mnie pisała tak jak zawsze kochanie serduszka itp,mimo to nadal ja kocham nad życie dałbym wszystko żeby było jak dawniej,najgorsze że czuje się jak smiec,praktycznie nie mogę funkcjonować normalnie,co chwilę myśli samobójcze,trzyma mnie tylko przy życiu że cała jej rodzina udziela mi wsparcia,powiedzieli że jak narazie dla nich nie istnieje za to co zrobiła,ja mam serce rozdarte na pół,nigdy czegoś takiego nie czułem,tylko powiedzcie mi czy to kiedyś przejdzie to uczucie jakby ktoś wbił ci sztylet w plecy,i jednocześnie takie upokorzenie,facet z którym mnie zdradzała ma 46 lat jest 15 lat od niej starszy i naprawdę nie chce nikogo obrażać ale waży około 130kg,szwagierka mówi że to wszystko przez to że miała za dużo czasu wolnego to zachciało się głupot,plus oglądanie seriali typu m jak miłość love island ,hotel paridise,ja chciałem dla nas jak najlepiej poprostu żebyśmy żyli spokojnie jak rodzina.
13728
<
#1 | poczciwy dnia 25.10.2022 09:05

Cytat

Narzeczona nie pracowała,była z tych wrażliwych osób i mówiła że praca ja bardzo stresuje,miała tam kilka prac przez te 20 lat ale to tak na chwilę,ja nie nalegałem starczało nam z mojej pracy na wszystko,do momentu aż kredyty poszły do góry jedzenie itp prosiłem ja żeby czegoś poszukała no nie damy sobie rady,

Na Twoim miejscu otworzyłbym szampana; oczywiście tego nie jesteś w tym momencie w stanie zauważyć, ale wychowałeś sobie pasożyta; ona nie była Twoja partnerką i narzeczoną tylko zwyczajnie na Tobie żerowała; Bóg dął Ci szansę, że do tego ślubu nie doszło; wykorzystaj ją.
Przeczytaj to co napisałeś; Kobieta nie będzie pracować bo jest wrażliwa i się stresuje...jprdl

Cytat

szwagierka mówi że to wszystko przez to że miała za dużo czasu wolnego to zachciało się głupot,

szwagierka dobrze mówi; księżniczka tylko leżała i pachniała to było jej jedyne zadanie
7439
<
#2 | hurricane dnia 25.10.2022 13:53

Cytat

czuje się jak smiec,praktycznie nie mogę funkcjonować normalnie

Gorzej by było z Twoim samopoczuciem gdyby do tego ślubu doszło, a teraz to jak los na loterii, wielu z nam nie dano szansy zobaczyć z kim mamy do czynienia przed ślubem.

Oczywiście wiemy jak się czujesz, ale wierz nam, wyjdziesz z tego i za to co Ci zostało dane - podziękujesz.

Dobrze, że masz wsparcie rodziny, tutaj też je znajdziesz.
Na razie racjonalnie tego sobie nie wytłumaczysz, bo z tego co Ci zafundowała musisz się otrząsnąć, ale z żałoby wyjdziesz i dostrzeżesz plusy tego co się stało.
Teraz widzisz tylko stratę, za jakiś czas będziesz widział same zyski.
Po co Ci taka księżniczka?
15545
<
#3 | Barnaba1988 dnia 25.10.2022 16:30
Dziękuję wszystkim za wsparcie,no nadal ja bardzo kocham,chciałbym żeby do mnie wróciła wiem ze to głupie,ale nie potrafię bez niej żyć,najgorsze jest dla.mnie to że przekreśliła mnie w jednym momencie i już dla niej nie istnieje,w nocy myślałem że już nie wytrzymam bo cały czas miałem te obrazy zdrady przed twarzą,boli mnie to że nawet swojej mamy nie odwiedzi i nie wyjaśni,a mama też dla niej wszystko robiła,wiem że siostrzenicę do niej pisały naprawdę ostre smsy,ale.ona napisała tylko że jej też jest źle i muszą to zrozumieć,mam przepisane tabletki nasenne mocne ale po nich też nie mogę spać,już wiem że jak przyjdzie wieczór to będzie koniec
13728
<
#4 | poczciwy dnia 25.10.2022 16:40
Barnaba,
Wiem, że to ciężkie, ale spróbuj zastanowić się co tak naprawdę powoduje Twoje samopoczucie? Uzależniłeś się od toksycznej kobiety a ona wyssała z Ciebie wszystko co mogła i zmieniła bez mrugnięcia okiem kwiatek; naprawdę nie umiesz żyć bez takiego człowieka obok siebie? Co powoduje, że jesteś szczęśliwy? Czy uzależniasz swoje szczęście od innych? Dziś tak bardzo cierpisz tylko dlatego bo wszystko co miałeś poświęciłeś jej; poświęciłeś całego siebie i zostałeś z niczym;
15545
<
#5 | Barnaba1988 dnia 25.10.2022 16:52
No właśnie o to chodzi,że wszystko bym jej dał,ale byliśmy już 10 lat,to kupa czasu,czy naprawdę w 3-mce można kogoś no właśnie nie wiem co znienawidzić ale dlaczego,może gdybym miał więcej siły trochę mniej odpoczywał,no nie wiem jeszcze no mogłem coś zrobić.
14578
<
#6 | aster dnia 25.10.2022 17:35
Witaj Barnaba

Ty nie kochałeś jej jaka ona była naprawdę tylko kochałeś jej obraz, który stworzyłeś sobie w głowie, bo wbiłeś sobie to

Cytat

,ja chciałem dla nas jak najlepiej poprostu żebyśmy żyli spokojnie jak rodzina.

to naturalne, że chciałeś ułożyć sobie życie ale w rezultacie zapomniałeś o sobie samym, i to że

Cytat

nie potrafię bez niej żyć

jest konsekwencją życia jej życiem, nie swoim

Cytat

wszystko bym jej dał

dlaczego sobie to robisz? A później nie dziw się tym nożem w plecach.
Boleć jeszcze będzie ale pozwól sobie teraz na ten ból, wyznacz tylko granice temu cierpieniu bo też nie możesz zamknąć się w nim.
Jak już ockniesz się nieco czas, żebyś za siebie się wziął bo to co nas spotykało (zdrada) jest konsekwencją naszych błędów i zaniedbań ale... i tu UWAGA nie w stosunku do naszych partnerów ale do siebie samych. Za bardzo spolegliwy byłeś dla niej, nie dałeś jej szansy zobaczyć jej błędów.
15545
<
#7 | Barnaba1988 dnia 25.10.2022 17:55
Aster,ale powiedz jak pogodzić się z tym że nie chciała mi spojrzeć w oczy ze nie porozmawiała ze mną,może było by mi choć troszkę lepiej,ja wiem że było też pewnie dużo moich błędów,bo po stracie mamy chorobie zmęczeniu nie poświęcałem jej tyle uwagi,ale.mowilem jak jest mi ciężko,gdyby powiedziała wcześniej nie kocham cię coś się wypaliło to napewno bym się załamał,ale.nir miał bym tych obrazów w głowie że ja jestem w pracy a ona z innym w hotelu,z tym sobie nie poradzę chyba nigdy
14578
<
#8 | aster dnia 25.10.2022 18:26

Cytat

ja wiem że było też pewnie dużo moich błędów,

jeśli nawet były to nie znaczy, że jej zdrada to Twoja wina. Nigdy tak nie myśl. Sama podjęła taką decyzję i ustanowiła takie normy dla siebie nie biorąc Ciebie w ogóle pod uwagę, więc co miała Ci tłumaczyć i rozmawiać z Tobą jeśli Ty byłeś zbędny w jej życiu bo i tak już się wydało...

Cytat

powiedz jak pogodzić się z tym że nie chciała mi spojrzeć w oczy ze nie porozmawiała ze mną,

bo taka jest naprawdę; Ty nosisz jej wyidealizowany obraz w głowie, Ty myślisz o niej głębią serca a ona jest zwykłą prostaczką, nie umiejącą się zachować na poziomie.

Cytat

ja jestem w pracy a ona z innym w hotelu,

czy człowiek empatyczny tak by się zachował? Ty byś się zachował tak w stosunku do swojej partnerki?
Jej się wydaje, że żyje w jakiejś bajce i oto właśnie spotkała swojego księcia 46 lat, 130 kg żywej wagiSzeroki uśmiech; ale bańka mydlana pęknie. Jak w bajce to miała przy Tobie; co tylko dobrze świadczy o Tobie.
15545
<
#9 | Barnaba1988 dnia 25.10.2022 20:10
No właśnie każdego pytam czy można tak zrobić bez wyrzutów sumienia,i każdy mówi że to nie jest ludzkie zachowanie i potraktowanie tak człowieka,no ale bylismy 10 lat razem i nie potrafię tego poprostu zrozumieć.
15542
<
#10 | Hagi10 dnia 25.10.2022 23:54
Barnaba1988-musisz to przetrwać. Będzie jeszcze trochę bolało ale dasz radę.Wszystko co się dzieje wokół Ciebie jest tylko w Twojej głowie.Walcz z negatywnym nastawieniem.Pozwol sobie na coś na co nie miałeś wcześniej czasu.Postepowanie Twojej ex jest obrzydliwe.Wisiała na dwóch gałęziach i by dalej wisiała gdyby nie było konfrontacji.Nie ma czego żałować.Tylko prawda nas wyzwoli.Jestes jeszcze młody,możesz zaczac wczstko od nowa.Bedziesz już innym człowiekiem,zburz "pomnik" swojej ex.Nigdy nie zbudujesz nowego pomnika.Kobieta to dodatek a nie podstawa życia.W pierwszej kolejności pokochaj samego siebie.Jeszcze nikomu zdrowy egoizm nie zaszkodził. p.s przygotuj się,że to jeszcze nie koniec.W większości wypadków takim kobietom nie wychodzi z nowymi gachami.Bardzo często chcą wrócić.Pewnie myślisz,że to dobry scenariusz .Niestety,musisz zaakceptować,że z nią już nigdy nie będziesz szczesliwy.Czym szybciej to zaakceptujesz tym lepiej dla Ciebie.
15545
<
#11 | Barnaba1988 dnia 26.10.2022 03:34
Naprawdę dzięki wszystkim za słowa otuchy,mimo ze cały czas dowiaduje się nowych rzeczy,bo wczoraj wieczorem rozmawiałem z jej najlepszą koleżanka,która też o niczym nie wiedziała,to ona mówi że że jeszcze 1.5 tygodnia temu zapewniała że bardzo mnie kocha,no i ta koleżanka mówi że też nie potrafi zrozumieć tego zachowania,mimo to tak cholernie boli,przecież chyba nie jestem aż tak złym czlowiekiem żeby nie mieć do mnie krzty szacunku, koleżanka pisała do niej dalczego takie rzeczy robi i co się dzieje,a moja "narzeczona" powiedziała jej że jest fajnie tylko musi się wszystko uspokoić wtedy do niej zadzwoni
15545
<
#12 | Barnaba1988 dnia 26.10.2022 03:37
Najgorsze że człowiek,stracił do siebie cały szacunek,czuje się taki upokorzony,jeszcze mi wstyd przed rodziną bo oni mówią jak mogła odejść do takiego "starucha grubego" ale to znaczy że ja jestem jeszcze gorszy
15545
<
#13 | Barnaba1988 dnia 26.10.2022 03:50
I powiedzcie mi jak po takim czymś będzie można komuś zaufać,wydaje mi się że już nie da się zbudować relacji z nikim
14578
<
#14 | aster dnia 26.10.2022 08:59

Cytat

I powiedzcie mi jak po takim czymś będzie można komuś zaufać,wydaje mi się że już nie da się zbudować relacji z nikim

da się, tylko już bardziej dojrzalszą niż ta poprzednia. Żeby tak było muszisz przepracować temat, w tej chwili jesteś w zbyt głębokim bólu i najpierw przecierp to; nic na ten moment do Ciebie nie dotrze, jednak zaczynaj wymazywać sobie z głowy obraz partnerki który sobie zbudowałeś bo ten obraz jest sfałszowany a to już sam sobie zrobiłeś.
7439
<
#15 | hurricane dnia 26.10.2022 09:07

Cytat

I powiedzcie mi jak po takim czymś będzie można komuś zaufać,wydaje mi się że już nie da się zbudować relacji z nikim

Można, za jakiś czas.
Z pokorą i dystansem.
Masz chociażby tutaj na to wiele dowodów.
Jeśli wyciągniesz z tego lekcję, to relacje zbudujesz tylko dojrzalszą i na pewno bardziej wartościową niż teraz.
A te wszystkie Twoje lęki i zwątpienia to po prostu strach przed nieznanym, nowym.
15545
<
#16 | Barnaba1988 dnia 26.10.2022 11:03
Ale czy aż tak bardzo można się pomylić co do osoby z którą się było,jak mogłem nie zauważyć tego 10 lat,nie jestem w stanie sobie na to pytanie odpowiedzieć,nie wiem ale mam jeszcze takie myśli że chciałbym żeby do mnie wróciła,nie wiem czemu ale tak mam
13728
<
#17 | poczciwy dnia 26.10.2022 11:41
Odpowiedź na Twoje pytanie uzyskałeś już wyżej; bo nie kochałeś tej konkretnej kobiety a wyobrażenie o niej; stworzyłeś sobie w głowie obraz idealnej kobiety a dziś ona pokazała Ci swoje prawdziwe oblicze; cierpisz bo nie potrafisz przetrawić tego, że nie jest tym kogo obraz w głowie sobie zbudowałeś; żyłeś złudzeniami, a realne życie sprowadziło Cię dziś na ziemię;
Popracuj nad własnym poczuciem wartości oraz swoją sprawczością bo one leżą i kwiczą pewnie od zawsze a zdrada tylko je spotęgowała;
15542
<
#18 | Hagi10 dnia 26.10.2022 11:45
Nie Ty pierwszy i nie ostatni który się pomylił Uśmiech poczytaj sobie inne historie na forum.Zobaczysz jedna prawidłowość. Prawie wszyscy w początkowej fazie zachowują się tak jak Ty,później wracają na forum i czytając swoje stare wywody czują śmiech,wstyd i zażenowanie.Nie powinno żałować się osoby która nas rani.Zobaczysz ,że trochę czasu minie i wszystko będzie dobrze .Powiem Ci jak będzie.Na początku będziesz się zmieniał,żeby pokazać ex co straciła ,w następnej fazie zaczniesz to robić tylko dla samego siebie.W ostatniej fazie będziesz miał to wszystko w "dxxie",będziesz leżał na sofie przy sobocie z browarkiem w ręku i będziesz najszczęśliwszym facetem na ziemi.Z myślą przewodnią ,że wariatka już nie zatrówa Ci życia.Tak będzie,zobaczysz.
7439
<
#19 | hurricane dnia 26.10.2022 14:03

Cytat

Najgorsze że człowiek,stracił do siebie cały szacunek,czuje się taki upokorzony,jeszcze mi wstyd przed rodziną bo oni mówią jak mogła odejść do takiego "starucha grubego" ale to znaczy że ja jestem jeszcze gorszy

Zapamiętaj sobie, że nie jesteś ani gorszy, ani lepszy, jesteś po prostu inny, on jest inny niż Ty.
I ten ktoś nie jest tutaj niczemu winny, on nikomu nic nie obiecywał, Tobie nic nie obiecywał.
Winna jest tylko ona, za to jaką drogę wybrała.
14578
<
#20 | aster dnia 26.10.2022 15:41

Cytat

jeszcze mi wstyd przed rodziną bo oni mówią jak mogła odejść do takiego "starucha grubego" ale to znaczy że ja jestem jeszcze gorszy

właśnie, że to nie znaczy że jesteś gorszy. Rodzina porównując Ciebie do niego widzi różnicę na Twoją korzyść, oni też nie mogą tego zrozumieć, stąd te ich porównania.

Cytat

Ale czy aż tak bardzo można się pomylić co do osoby z którą się było,jak mogłem nie zauważyć tego 10 lat,

konsekwentne wyrabianie sobie przez lata innego obrazu swojej partnerki nie jest pomyłką tylko idealizowaniem drugiej osoby.

Cytat

mam jeszcze takie myśli że chciałbym żeby do mnie wróciła,nie wiem czemu ale tak mam

Nie chciałeś widzieć pewnych rzeczy bo straciłbyś swoją strefę komfortu, którą był wasz, według Ciebie, udany związek i teraz usilnie chciałbyś wrócić do tej strefy...tylko że takiej strefy już nie ma, nie ma powrotu do tego samego co było.
Żeby poczuć się lepiej musisz wypracować sobie swoją strefę komfortu.
Barnaba wiem, że boli i na pstryknięcie palcami ból nie minie ale staraj się choć w minimalnym stopniu zrobić coś dla siebie. Co lubisz robić najbardziej?
15545
<
#21 | Barnaba1988 dnia 27.10.2022 06:41
Aster,No lubię oglądać dobre filmy,zawsze też razem grismy w siatkówkę,na PlayStation też czasami grywałem,no i czytać ksiazki,ale nie dam rady się skupić teraz na niczym,bo nawet jak chce coś oglądać w tv to mam rozmazany obraz,chciałbym żeby moje życie spowrotem nabrało sensu
14578
<
#22 | aster dnia 27.10.2022 07:05
Barnaba ja Ciebie bardzo dobrze rozumiem bo swojego czasu byłam dokładnie wręcz w takim samym położeniu. Leżałam przed włączonym telewizorem z którego i tak nic do mnie nie docierało; zupełnie nic innego nie mogłam robić tylko zmuszałam się do pójścia do pracy i wykonywania swoich obowiązków. Wszystko było bardzo ciężkie i nienormalne, wspomagałam się lekami (hydrokzyzyna) trochę pomagało, poszłam do psychologa ale tutaj niestety nie pomagało bo psycholog nie był za dobry a nie miałam sił szukać innego. Znam to i to nie są żarty.
Potrzebujesz czasu. Spróbuj poprosić kogoś z rodziny o pomoc w znalezieniu dobrego terapeuty, idź do lekarza i wspomóż się lekami na uspokojenie, dadzą ukojenie choć na chwilę, jednocześnie wymazuj sobie obraz partnerki jaki stworzyłeś w głowie.
14578
<
#23 | aster dnia 27.10.2022 07:53
Kiedy to wszystko wydarzyło się u Ciebie? Z opisu wynika, że całkiem niedawno.
15545
<
#24 | Barnaba1988 dnia 27.10.2022 07:53
No mam tabletki takie żebym mógł,zasnąć i trochę odpłynąć,jeszcze snilo mi się że jesteśmy razem przytulamy się,razem leżymy w łóżku, obudziłem się a jej nie ma przy mnie,i czuje jeszcze gorszy ból,nawet na sekundę nie mogę o tym zapomnieć,analizuje każdą sytuację i myślę co mogłem zrobić lepiej,albo inaczej
15545
<
#25 | Barnaba1988 dnia 27.10.2022 07:54
W niedzielę się wszystkiego dowiedziałem od jej rodziny
14578
<
#26 | aster dnia 27.10.2022 09:53
Więc wszystko jest bardzo świeżutkie i to co teraz czujesz jest jak najbardziej normalne, więc pozwól sobie na ból. Masz zbyt świeżą ranę, nie zagłuszysz tego cierpienia na tę chwilę niczym; poddaj się temu, masz prawo, tylko nie trwaj za długo.
15545
<
#27 | Barnaba1988 dnia 27.10.2022 14:40
Pierwszy raz pije sam do siebie,poszedłem nad jeziorko,może głową chociaż trochę odpocznie
15119
<
#28 | acine dnia 27.10.2022 16:06
Tez kochalem obraz narzeczonej ktory sobie sam i ona oczywiscie tez stworzyla w mojej glowie. Jak mnie w oczy oszukiwala to musialem az sam sprawdzic ze mnie oszukuje. Oczywiscie tak ja kochalem ze dwa razy wybaczalem jej myslac ze postepujac tak jestem odpowiedzialny i nie bede rozwalac dlugotrwalego zwiazku, ze lepiej go probowac naprawiac. Naprawde mialem szczytne podejscie ale i tak ktoregos dnia tak z dnia na dzien mi powiedziala ze jednak bedzie lepiej jak zostaniemy przyjaciolmi i ze nikogo nie ma na oku. Oczywiscie po fakcie dowiedzialem sie ze bylo inaczej, ze ona nie puscila mojej galezi zanim sie nie upewnila ze ma nowa inna oczywiscie nie informujac mnie o niczym. Nawet seks byl do konca. Po prostu trafilem na kobiete o innym systemie wartosci ale tego nie wiedzialem bo myslalem domyslnie ze to co widze to prawda. Pozniej przyszla refleksja ze zakochalem sie w moim wyobrazeniu o niej a nie czyms czym ona byla faktycznie. Wypij sobie dla ukojenia tego bolu pare razy choc ci to nie rozwiaze zadnej sytuacji bo to uciekanie od bolu i tak nie wolno robic dlugofalowo bo mozesz sie nauczyc regulowac przykre doswiadcznia czy emocje za pomoca alko a pozniej wpasc w uzaleznienie juz bardzo latwo. Rozumiem cie, tez to kiedys przezywalem bardzo mocno i nawet przez to wyladowalem tu juz pozniej wlasnie tutaj bo trauma z nia uruchomila caly splot zlych dalszych wydarzen w moim zyciu i pare osob przez to nawet skrzywidzilem.
15459
<
#29 | Dovakhiin dnia 27.10.2022 16:21
Poczytaj moja historie...
Pod zadnym pozorem nie odzywaj sie do niej, ja zrobilem ten blad to jej narcyz goguś zmanipulował ją tak, ze poszla z tym na policje stalking mi wmawiać... odetnij sie od tego szamba, poblokuj kontakty w socialmediach. Ja po 6mc jestem juz gdzie indziej, byl tez psycholog, bylo ogromne wsparcie rodziny i przyjsciol. Z alko uwazaj, mozna ale bez przesady. Wywal zdjecia z kompa, albumy pochowaj daleko na strych czy piwnice...Jakbys chcial pogadac pisz.
15542
<
#30 | Hagi10 dnia 27.10.2022 16:22
Barnaba1988-weź wolne w pracy ,dwa tygodnie i będzie już lżej.Ty nie tęsknisz za nią,tęsknisz na dawnym życiem i obrazem swojej ex.Zbudowales jej pomnik.Masz teraz dwa wyjścia,pierwszy to rozwalić ten pomnik drugi to "zamknąć" ten pomnik w pokoju i dzwi zabetonować.Jesli masz wolne i nie zaniedbujesz innych obowiązków to "zapij to " a potem gdy już upadniesz na tyłek to wstań,otrzep się i zacznij żyć.Mi to pomagało.Czasami człowiek potrzebuje upasc ,żeby wstać. Pozdrawiam
14578
<
#31 | aster dnia 27.10.2022 17:02
Jeśli wokół Ciebie dzieją się rzeczy złe, Ty w tym czasie rób rzeczy dobre, bądź dobry.
Takie słowa dostałam od mojej ukochanej sąsiadki, ponad stuletniej pani, która przeszła wiele złego.
Zastanawiałam się nad tymi słowami i doszłam do wniosków, że wówczas zło staje się mniejsze ale też rozwijamy się i idziemy do przodu.
15245
<
#32 | agd_123 dnia 27.10.2022 22:21
Barnaba. Wygrałeś złotą szóstkę w toto lotka. Przerabialismy to samo wszyscy tutaj. Ten stan przejdzie. I będzie pięknie. Trzeba to przetrwać tylko nie wolno sie w tym zagrzebac. Wal do mnie chętnie opowiem co i jak w wiadomości. Ten nowy goguś ma teraz przerąbane bo ja osobiście i Ty pewnie też chyba nie chciał byś wchodzić w relację z kimś kto zrobił komuś takie coś jak Twoja Tobie. Zapraszam do wiadomości. Ķrotko mowiac ja po czasie żałuję teraz już tylko tego że nie stosowałem sie do zaleceń jakie czytałem tu od kolegów ktorzy byli wtedy w miejscu gdzie ja jestem teraz a ja byłem w miejscu gdzie jesteś Ty. Sprawdziło sie wszystko to o czym tu czytałem i pisałem z kolegami wtedy, ale ja wtedy nie chcialem tego brać do wiadomości.
15545
<
#33 | Barnaba1988 dnia 28.10.2022 08:40
Dziękuję wam za słowa wsparcia,,wczoraj był u mnie szwagier z żoną bo muszę się wyprowadzić z tego mieszkania gdzie byliśmy,bo nie mogę tam mieszkac wszystko mi przypomina o niej,bo oni wszystko tam posprzątali żeby zdać to mieszkanie,ja z wczorajszego dnia nic nie pamiętam to jest jakaś masakra
15545
<
#34 | Barnaba1988 dnia 28.10.2022 08:41
Najgorsze jest to że będę musiał wrócić do pracy a mi każda czynność sprawia problem
7439
<
#35 | hurricane dnia 28.10.2022 12:23
Wszyscy tutaj w jakiś sposób jesteśmy przykładem, że się da z tego wyjść, przez to przejść.
Jednym zajmuję to więcej innym mniej czasu.
Ważne aby zając czymś głowę, wolny czas, nie kopać gorszego doła, niż tego, w którym się znalazło i ruszyć z miejsca za jakiś czas.
Dlatego tak ważne jest aby znaleźć sobie jakieś zajęcia, sport, hobby itp.
Dasz radę Z przymrużeniem oka
15545
<
#36 | Barnaba1988 dnia 31.10.2022 06:30
Znowu ciężka noc,ale już przestałem pić,i w końcu coś zjadłem,w dzień mam nastrój bojowy ale w nocy niestety depresja,najlepsze że dalej się do nikogo nie odezwała.
15542
<
#37 | Hagi10 dnia 31.10.2022 12:28
Barnaba1988-autorze Ty myślisz o niej.Zastanawiasz się dlaczego ona się nie odzywa,a ona w tym czasie się dobrze bawi.Mysl tylko o sobie.Po około 2 miesiącach będzie już całkiem dobrze.Gorzej by było gdybys miał z nią kontakt.Mozna powiedzieć,że swoim zachwaniem robi Ci przysługę.Chciałbys ,żeby Ci przychodziła do domu i głupoty gadała np."kocham was obu " lub inne debilizmy.Jeszcze nie wiesz jakie masz szczęście!
15547
<
#38 | MarcusM dnia 01.11.2022 15:24
Barnaba1988 :
Podpisuję się pod tym co napisał ,,#1 | #poczciwy" w pierwszym komentarzu.
A dla Ciebie:
Na tym portalu jest artykuł ,,Dobra pamięć, zła pamięć". Przeczytaj - na pewno Ci pomoże.
15545
<
#39 | Barnaba1988 dnia 03.11.2022 18:26
Powiedzcie mi tylko jak radzicie sobie wieczorem i ze snem bo u mnie jest tragedia,ciężko mi przespac chociaz 3 godziny,szczególnie że co chwilę mam jakieś sny o niej,jak wstaję to już tylko pustka niezrozumiały strach,i fatalne samopoczucie.
15542
<
#40 | Hagi10 dnia 03.11.2022 18:36
Autorze nie da się teraz nic z tym zrobić. Wiesz dlaczego to zawsze tak boli?Bo To musi być dla Ciebie nauczka i lekcja na całe życie...Żeby tak było to musi boleć.Kiedys docenisz tą lekcje.Polecam teraz witaminki,spacery i kontakt z przyjaciółmi.Kilka miesięcy będzie ciężko.Po roku będziesz się z tego śmiał.Obiecuje Uśmiech
15119
<
#41 | acine dnia 03.11.2022 23:20
zielona herbata jest naturalnym antydepresantem, mozna ja nawet pic poznym wieczorem czy na noc ale powtarzam zielona a nie zwykla czarna, trzeba troszke wiecej sypnac. nie ustypiaj sie akoholem tylko.
15548
<
#42 | MarcoBG dnia 03.11.2022 23:33
bracie ty koniecznie w totka zagraj, albo podaj mi numery bo ty wielki szczesciarz jestes, w jednym momencie pozbywasz sie pasozyta, ktory niszcy latami twoje zycie. Zapomnisz, ale wszystko pozmieniaj, przemaluj mieszkanie, przemebluj, jak masz szanse to najlepiej wyjedz z 500 km od tego miejsca, Najlepiej zacznij wszystko od poczatku, odetnij wszelki z nia kontakt, jej nowemu fagasowi flaszke postaw bo on ci zycie ratuje
15545
<
#43 | Barnaba1988 dnia 06.11.2022 20:13
Powiedzcie mi,warto iść do psychologa jeżeli nie radzę sobie z tą sytuacją?bo mi się wydaje że wpadłem w jakąś depresję bo już nic nie ma dla mnie znaczenia,poprostu mam taką pustkę że to jest nie do wytrzymania
13728
<
#44 | poczciwy dnia 06.11.2022 20:32
Do terapeuty zawsze warto iść aby mógł jako osoba patrząca z boku i niezaangażowana wskazać Ci obszary nad którymi warto popracować; z zastrzeżeniem jednak, że nie może to być pierwszy lepszy psycholog bo taki potrafi i więcej szkody przynieść niż pożytku;
Jeśli chodzi o objawy depresji to raczej psychiatra; depresja to choroba a psychiatra to lekarz uprawniony do jej diagnozy i leczenia; psycholog nim nie jest i nie ma kompetencji do tego;
10769
<
#45 | makasiala dnia 06.11.2022 21:07
Barnaba1988 Ja bym z psychologami uważał. Trudno jest trafić na dobrego terapeutę. Zły może ci zrobić sieczkę z mózgu. Możesz uważać to za głupie ale tutaj są lepsi od psychologów. Osoby które naprawdę Ciebie rozumieją. Bez słów. jak czytam Twoją historię, to przypomina mi się wszystko z mojej. Nie musisz mówić bym wiedział co czujesz, co myślisz. Jak to bardzo boli, jak nisko siebie oceniasz. Jak myślisz że nie zrobiłeś wszystkiego co mogłeś. Że jeszcze coś..., że bardziej.. lepiej. TO BZDURA! Byłeś lepszy niż ona, jesteś lepszy niż ona. Ty byłeś- ona zrezygnowała z tego w najgorszy możliwy sposób, kalając to. Dzieli nas 8 lat doświadczeń. Pamiętam ale mnie nie boli. To co było we mnie, co myślałem, robiłem- było głupie( bezdennie głupie). Przez moją empatię i poczucie winy, mam problemy do dziś. To cena jaką muszę za to zapłacić. Nie słuchałem ludzi tutaj. Myślałem że mój przypadek był inny, że ona była inna i ja też. Bzdura.
Co masz zrobić? Odchoruj to. Zero poczucia winy, zero empatii dla zdradzającej, zero wybaczenia! Zero powrotów! Zrobiła to raz, zrobi drugi. Zadbaj o siebie. Idź do przodu. Będzie trudno jednak każdy kolejny dzień, każdy krok będzie lżejszy, przyjemniejszy, normalniejszy. Przyjdzie moment że wyjdziesz z krainy cieni, zaświeci nad głową słońce, będziesz mógł nabrać powietrza pełną piersią. Poczujesz dumę z siebie, siłę i chęć. Wtedy znów zaczniesz żyć. To będzie pierwszy dzień nowego wspaniałego życia. Jeśli jesteś ze śląska lub blisko, możemy się spotkać w realu. By pogadać. Za moich czasów tak tu robiliśmy. To nam naprawdę pomagało. Byliśmy wśród swoich. Tak więc zamiast psychologa rozmawiaj i spotykaj się z nami. Jesteśmy przecież Tobą.
15542
<
#46 | Hagi10 dnia 06.11.2022 21:20
Kolega makasiala ma całkowita rację.Autorze to co czujesz to norma w tej sytuacji.Jest pustka ,brak chęci na cokolwiek.Kazdy z nas to przechodził.Badź pewien,że to minie.Najgorsze są 2-3 pierwsze miesiące.Teraz Twój mózg płata Ci figle,powtarzaj sobie ,że to co się dzieje w Twojej glowie to tylko "głupota mózgu".Nie można przecież rozpoczac za swoim oprawcą.Ty to wiesz ale głową "jeszcze" nie chce tego przyjąć.
15545
<
#47 | Barnaba1988 dnia 07.11.2022 04:59
Dzięki wszystkim za słowa wsparcia,nie mogę poprostu zrozumieć tego że od osoby z którą się żyło tyle lat nie można usłyszeć słowa przepraszam,wg żadnego słowa wytłumaczenia,myślałem że ma w sobie chociaż trochę empatii żeby wiedzieć jak teraz się czuje
15380
<
#48 | Tomek040184 dnia 07.11.2022 10:14
Kolego Barnaba to twój los na loterii. Nie zmarnujesz go... Teraz dziwne to wydaje się tobie, ale zobaczysz z perspektywy czasu. Przecież to ona dokonała wyboru. Jeszcze teraz wszystkim pali głupa, że potrzebuje czasu. Zwyczajnie jej głupio i wstyd. Tu nie chodzi o Ciebie tylko jak spojrzeć w oczy rodzinie i znajomym po zdradzie ze starszym niezbyt urodziwym facetem. Nie doszukuj się tu jakiejś filozofii.
U mnie było podobnie jak u ciebie z emocjami kiedy wyprowadziłem się od żony. Mam tyle gorzej że dzieci są. Ale z perspektywy czasu to zaleta. Mam dla kogo żyć, starać się. Ty masz ten przywilej że pociech nie macie więc zobaczysz jeszcze będziesz się śmiał z całej tej sytuacji. Póki co to niezrozumiałe dla ciebie, ale tu tylko chodzi o to że dała zada starszemu kolesiowi, bo chciała. Zrobiła z twarzy zad Szeroki uśmiech. U mnie ex straciła wygodne życie i ma straszny żal, bo ma pewno o miłość jej nie chodzi. Także życzę dużo wytrwałości. Ten stan minie. Zajmij się sobą.
13728
<
#49 | poczciwy dnia 07.11.2022 16:33
Autorze,
Dlaczego zastanawiasz się jak ona tak mogła? Co Ci da odpowiedź na to pytanie? szkoda czasu; lepiej poświęcić go na poznanie siebie, swoich emocji i ograniczeń; bo to przyniesie lepsze skutki na przyszłość;
Pora wziąć odpowiedzialność za swoje życie i zaakceptować fakt, że tak się stało; to przeszłość, która nie ma już znaczenia, w przeciwieństwie do przyszłości, na która masz wpływ; musisz tylko odzyskać siebie i swoją sprawczość;
Jeśli pozostaniesz z wewnętrznym przekonaniem, że nic już dobrego Cie nie spotka to na dzień dobry przegrałeś; staniesz się zakładnikiem lęku, który sam w sobie wykształcisz; zostaniesz więźniem przeszłości; tego chcesz? zmień punkt koncentracji a świat z dnia na dzień będzie łatwiejszy;

Dodaj komentarz

Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.

Oceny

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?