| TripleF | 12. Marzec |
| radeon | 12. Marzec |
| 1qazcu | 12. Marzec |
| ewcia200 | 12. Marzec |
| Ifka | 12. Marzec |
Jess | 00:25:07 |
Aga104 | 02:01:45 |
Landexpzglosy | 02:39:18 |
JamesTon | 02:41:58 |
NieOddycham | 03:54:07 |

Z mężem jesteśmy razem 15 lat, 6 lat po ślubie, mamy roczne dziecko. Mąż od zawsze lubił grać w gry, takie w których ma się kontakt z innymi ludźmi. Przeważnie grał na telefonie, miał w tej grze kontakt z innymi, mieli nawet swoją paczkę. Założyli sobie na komunikatorze grupę do rozmów. Nie przeszkadzało mi to, dopóki nie zauważyłam, że z jedną z dziewczyn zaczyna coraz śmielej pisać na priv. Nie były to już takie koleżeńskie pogadanki, zaczęły się dwuznaczne wiadomości, bardzo dwuznaczne. Zrobiłam o to awanturę, powiedziałam, że bardzo mnie to zabolało. Obiecał się z nią więcej nie kontaktować. Zaznaczę, że podobno nigdy się z nią nie widział, ona jest z drugiego końca Polski. Niestety po czasie okazało się, że założył sobie drugie konto w grze, aby z nią pisać (i w grupie i tylko z nią). Po tym odkryciu kolejna awantura. Mąż przepraszał, mówił że nie wie dlaczego tak zrobił. Kazałam mu wybierać: albo usuwa grę i kończy znajomości z tamtą, albo rozstajemy się. Gra usunięta, ale ja cały czas czułam i nadal czuję że ma z nią kontakt. Wiem, że ma kontakt z 2 innych osób z tej paczki, sam to mi powiedział, to dla mnie ok. Ostatnio znalazłam zdjęcie u niego w telefonie, takie na wpół roznegliżowane. Zapytałam go o nie, twierdzi że zrobił kiedyś sobie żeby któregoś dnia mi wysłać. Ale ja jestem przekonana, że to zdjęcie nie było dla mnie. Nie złapałam go na kolejnych rozmowach z nią, ale może być już na tyle cwany i np. ściągać komunikator jak jest w pracy, a przed powrotem do domu go usuwać. Już sama nie wiem, czy niepotrzebnie się nakręcam czy jednak ufać swojej intuicji? Dla mnie to zdrada emocjonalna...
Masz rację to co opisujesz bez wątpienia jest zdradą emocjonalną;
Na dziś nie masz podstaw i prawa mu ufać; to, że zszedł ze znajomością do podziemia jest raczej pewne;
Intuicja w takich sytuacjach zazwyczaj nas nie zawodzi;
Macie małe dziecko; czy on brał czynny udział w opiece i pielęgnacji, miał ponadto jakieś obowiązki? Mając tak małe dziecko i dodatkowo zobowiązania zawodowe ciężko znaleźć czas na granie; jakim cudem on miał go tak dużo?
Ile macie lat?
Na dzień dobry zapoznaj się z 34 krokami po prawej stronie na portalu; weź sobie do serca zwłaszcza punkt 31.
Grał w pracy, po pracy, w każdej wolnej chwili
Najgorsze jest to, że po pierwszej kłótni, kiedy wyszła ta cała sytuacja, on się zmienił na lepsze, nasze relacje również się poprawiły, ale jednocześnie on nadal z tamtą utrzymywał kontakt. Teraz też, mimo że uśmiechamy się i miło rozmawiamy jak wraca z pracy, to ja ciągle z tyłu głowy mam, że pewnie z tamtą pisał, może to dzięki niej ma taki dobry humor? Wykańcza mnie to od środka.
Cytat
usypiał twoją czujność takim zachowaniem.
Cytat
czy to nie jest już uzależnienie?
Żeby się nie wykończyć odsuń się emocjonalnie od niego, pomogą Ci niektóre punkty z 34 kroków.
Jeśli zapoznasz się z portalem i historiami tutaj opisanymi to zauważysz pewną prawidłowość, że jeśli człowiek nie poniesie konsekwencji swoich czynów to nie wyciągnie wniosków a tym bardziej nie zostanie zmuszony do autorefleksji;
Inaczej mówiąc nie możesz przejść nad tym co się wydarzyło do porządku dziennego bo to będzie tylko dla niego ciche przyzwolenie na krzywdzenie Ciebie;
Zamiecenie problemu pod dywan nie spowoduje, że odór nie będzie się unosił a co gorsza Ciebie będzie coraz mocniej dusił;
Jesteś obserwatorem, stoisz z boku powiedzmy i widzisz go, znasz go, jego zachowania ,reakcje.
Narobiłaś szumu, uspokoiło się ,za jakiś czas zobaczysz czy wróciło do tego samego?
On sam powinien wiedzieć ,że jest czas na zabawę czy tam odpoczęcie,rozrywki ale jest też czas na obowiązki i nie chodzi tu tylko o pracę zarobkową ale i te domowe, przydomowe, przy dziecku czy spędzanie wspólnie jakoś tam czasu,rozmowy.
To że sobie z kimś tam pisze to chyba żadna zbrodnia w dzisiejszych czasach w dobie społecznościówek i tych różnych wynalazków typu messengery,watsupy, facebooki. O ile to nie jest przesadne czy ocierające się o jakieś formy uzależnienia.
Jakby co nie martw się na zapas tyle, jestem kawalerem i biorę cię z całym inwentarzem.
Wszyscy będą zadowoleni..
Moim zdaniem nie to czy on ma z nią kontakt jest Twoim/Waszym największym problemem; to jest skutek a nie przyczyna; masz zamiar go kontrolować do końca życia? Zastanów się co dla Ciebie jest ważne; powinnaś się skupić na tym co ważne; brak szacunku do Ciebie, brak lojalności, kłamstwa i na tym powinnaś się skupić a cała reszta jest tylko skutkiem;