

Anetastp | ![]() |
heniek | 02:31:17 |
Julianaempat... | 04:31:03 |
soighlah | 06:06:44 |
Edek_2 | 06:36:08 |

Historia ta nie będzie długa, powinna być przestrogą że mimo skruchy dwa razy nie wchodzi się do tej samej rzeki. Na tym etapie już nawet nie mam łez, złych emocji i jakichkolwiek uczuć.
W związku byłam 9lat, od 2011 roku, byliśmy szczęśliwi. Historia miłosna która nie mogła się wydarzyć i te cudowne odnalezienie bez jakiejkolwiek wiedzy personalnej... . pierwsza zdrada w 2014 roku niby chwila zapomnienia, nadużycie alkoholu i prowokacja.... starał się a ja głupia wybaczyłam i wybaczyłam. Żyliśmy szczęśliwie w 2015 roku mieliśmy oświadczyny później już w 2016 ślub i narodziny dziecka w 2017. Niestety mąż nie mógł chyba się pogodzić z tym że jest ojcem i mężem i jak tylko mógł zwiewał z domu, Robił to co lubi a ja zatraciłam się dla rodziny i domu. w 2019 roku była kolejna zdrada z tą samą panną co wcześniej i przede wszystkim dużo młodszą. Mentalnie zdradzał mnie około pół roku a w rzeczywistości 3 miesiące a ja wiem od 4 tygodni. Pierwsze 2 tygodnie były jak by ktoś wyrwał mi serce a na miejscu serca była czarna dziura... Nie mogłam słychać muzyki, oglądać filmów. Bo wszytko przypominało mi o NIM. Moje zdrowie mocno wtedy podupadło, przeszłam stan przedzawałowy. Po tej sytuacji stwierdziłam że, niech sobie żyje szczęśliwie a ja wiem że kiedyś tego pożałuje. Na etapie na którym jestem mogę powiedzieć że czuje się dobrze, nie zaufam nikomu tak szybko. Ale staram się żyć szczęśliwie dla siebie i synka. Trzymajcie się.!
Absolutnie nie chciałbym burzyć Twojego spokoju ale może lekko ukierunkować Twoja uwagę na swoje emocje te skrywane i tłumione - obecnie odnoszę wrażenie po Twoim wpisie, ze kieruje Tobą złość z manifestacja, chęcią odreagowania i pewnie jest w tym normalny etap ale bezpieczny jeśli przezywany świadomie w oparciu o fakt, ze to tylko etap nie daj bosze stała.
Dlaczego nie stała ? Bo gdy zostajesz w tej konfiguracji emocjonalnej to niestety zostajesz w tym związku ... zwyczajnie nie godzisz się ze strata, co powoduje złość i manifestacje i nagle Twoje życie kręci się wokół byłego ... może niestety trwać latami ...
co daje świadomość ? Pobudza do wyjścia z tego podsuwanego przez wnętrze komfortu nawet na rzecz stanów, w których pozwolisz przeżyć starte i ja opłakać ..
Właśnie po to by się nie starać żyć szczęśliwie ale żyć szczęśliwie .
Cytat
Ty wciąż jesteś w szoku, pojawił się bunt, to dobrze, zaprzeczanie masz za sobą; instynktownie odskoczyłaś, żeby sama siebie nie niszczyć; najcięższa jest walka z samym sobą;
Absolutnie żadna złość, manifestacja, szok czy jakiekolwiek złe emocje mną nie kierują. Pełna i świadoma swoich słów mogę powiedzieć że skończyły mi się łzy, znalazłam pracę, wychodzę do ludzi i jestem szczęśliwą kobietą z nim czy bez niego, a największym szczęściem jest mój syn. Nie wiem skąd przeświadczenie że kierują mną złe emocje. Jestem bardziej opanowana niż kiedykolwiek.
Piszesz o tym, ze jakiekolwiek zle emocje Toba nie targaja, a sam Twoj wpis az nimi ocieka.
To nie jest wypowiedz zdystnsowanej i pogodzonej z sytuacja osoby.
Niestety.