

Anetastp | 00:40:42 |
heniek | 03:09:56 |
Julianaempat... | 05:09:42 |
soighlah | 06:45:23 |
Edek_2 | 07:14:47 |

Właśnie niedawno obchodziliśmy 25 rocznicę ślubu, mamy wspaniałego syna a osoby patrzące z boku pomyślałyby "fajne małżeństwo". Jakie to złudne... Po sześciu latach małżeństwa odkryłam, że mój mąż ma romans. Były krzyki, żale, długie rozmowy i łzy, przeprosiny, zapewnienia i prośby o wybaczenie. Wybaczyłam, daliśmy sobie szansę, sporo zmieniliśmy i długo długo było dobrze, nawet bardzo dobrze. Mieliśmy oczywiście swoje wzloty i upadki jak w każdym związku, ale razem dawaliśmy radę. I wtedy niespełna rok temu odkryłam dwie rzeczy: że romans mojego męża zaowocował dzieckiem- chłopcem- obecnie już nastolatkiem i że mój mąż ma kolejny romans. I ponownie cały mój świat runął. Wyszłam za mąż za mojego pierwszego i jedynego mężczyznę, kochałam go a on kolejny raz dawał mi kopa... On nie wie czemu to zrobił, chyba chciałem sobie udowodnić, że jeszcze daje radę poderwać laske, sam nie wie- tłumaczył. Kazałam mu się do niej wynosić. Nie chciał. Chciałam odejść. "Kocham tylko Ciebie, to nic nie znaczyło, chcę być tylko z Tobą, wybacz mi, nie odchodź..." Kipiały we mnie sprzeczne uczucia. Znowu w swojej naiwności postanowiłam dać nam jeszcze jedną szansę. Przez ułamek sekundy wierzyłam, że będzie dobrze, ale czar szybko prysł. Walczę o każdy dotyk, czułość, że o seksie nie wspomnę. Nie wiem czy to ze mną jest cos nie tak- "Nie, wszystko ok, kocham Cię, tylko potrzebuje czasu..." tylko ile? Mija tydzień, miesiąc, dwa...Jestem juz zmęczona, narasta we mnie pustka, nie wiem co robić...
Aby dać komuś szansę naprawy czegoś ten ktoś powinien się troszkę wysilić o zapracować na to. Jeśli dostał coś za darmo w prezencie od to nie docenił tego to proste. Mało tego to był jednoznaczny sygnał w jego kierunku wysłany przez Ciebie- nieważne co zrobię o tak mi wybaczysz.
Nie potrafisz stawiać granic, dawać mu ponieść konsekwencji, egzekwować swoich wymagań to właśnie tak to się skończyło. Powtórką z rozrywki.
Ciężko będzie zmienić coś co kształtowało się przez okres 25 lat...z dużą dozą prawdopodobieństwa albo będziesz zmuszona zaakceptować męża takim jakim jest i jego wybryki, a to kiepska perspektywa na przyszłość albo będziesz musiała zakończyć te relację
Cytat
za słabo kopał ?
Cytat
A wiesz co to granice ? Na ile możesz mu pozwolić ?
A wiesz że naiwność to cecha dzieci w wieku około 3 lat ? :cacy Jedyna jest taka różnica że one się uczą na błędach. Czas może zacząć słuchać prawdy ?
Komentarz doklejony:
rzeczywistości a nie tego co on niego słyszysz.
po drugim I nastepnych tylko szalenstwa
Cytat
to jak to w końcu jest, on chciał zostać i zawalczyć o Was, czy Ty walczysz?
być może z Twojej strony forma uzależnienia, może lek przed samotnością - ale to nie Ty powinnaś zabiegać.
Osoba niszcząca, a chcąca naprawiać musi rozpocząć trud.
Twój trud i Twoja praca tez jest niezbędna by uleczyć relacje ale nie wyłącznie Twój. Może tak to wyglądało za pierwszym razem.
Może macie jakieś schematy z dzieciństwa ale nie ma danych by coś podpowiadać, w poszukiwaniu.
To jak teraz to wyglada między Wami ?