| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
JamesTon | 00:27:39 |
Landexpzglosy | 01:47:59 |
Urzekajaca444 | 04:22:59 |
Julianaempat... | 05:06:55 |
Aga104 | 06:35:27 |

Parę miesiecy temu opisywalam swoja sytuacje. Mój mąż mnie zdradzil ale ze wzgledu na to ze mamy dziecko i duzo wspolnego postanowilam zawalczyc o nasze małżeństwo i wybaczyć mężowi. Mój mąż od tego czasu bardzo się zmienil i bardzo sie stara bardzo dba o mnie, bo wie że zawalil. Sprawdzam go i nie moge mu nic zarzucic. Ale choć staramy sie o tym nie rozmawiac i nie wracac do tego ja do konca tak nie umiem. Co jakis czas wraca to do mnie śni mi się to. Czy to normalne? Chce wrocic do normalnego życia bo widze to po moim mężu że jest świadomy tego co zrobil co robic?
To są zwyczajnie konsekwencje. Minęło u Was kilka miesięcy i zdrada to nie coś banalnego z czym ludzk psychika sobie radzi tak od zaraz.
Jednak opisz z czym sobie nie radzisz i co takiego robisz? Jak na to reaguje mąż ?
Cytat
Czy aby to co się wydarzyło zostało dobrze przepracowane przez Was? Czy tylko zamiecione pod dywan.
Dlaczego macie nie rozmawiać skoro to Cię dusi? Czy w ogóle rozmawialiście o tym?
Czy próbujecie udawać, że nic się nie stało?
Cytat
a co postanowił mąż?
jak masz spać spokojnie,jak nie dość, że facet zdradził, to jeszcze wzięłaś sobie na głowę nieswoje; nadrabianie za nieswoje;
Komentarz doklejony:
nie do tego wątku wkleiłam, czy mogę prosić administrację o usunięcie powyższego
posta?
Komentarz doklejony:
:topic
a nie, do właściwego jednak
proszę o nieusuwanie
Jeżeli chodzi o przytoczony moj cytat "zawalczyc o małżeństwo" to chodziło mi tutaj o to że dałam mężowi szanse a cała robota już należała do niego więc to on musial się starac i pokazać ze mu zależy i jest świadomy tego co zrobil.
Jeżeli chodzi o to że już nie rozmawiamy o tym chodzilo mi o to że nie rozdrapujemy tego na nowo. A co mieliśmy wyjaśnic to już to zrobilismy.
Cytat
Sęk w tym, że pomieszała Ci się kolejność.
Dałaś szansę zatem na podstawie czego?
Na słowo honoru? Pobożne życzenia
Dokonujesz wyborów nie na podstawie faktów a jakichś pozorów, może strachu, wpędzając się tym samym w większe bagno niż byłaś.
Sam fakt, że wypominasz, wykorzystujesz jako argument świadczy, że porządnie nawet nie liznęliście tematu.
Jak zatem chcecie żyć? Opierając się na pozorach, ułudzie? To droga donikąd.