

Anetastp | 00:45:51 |
heniek | 03:15:05 |
Julianaempat... | 05:14:51 |
soighlah | 06:50:32 |
Edek_2 | 07:19:56 |

Hej nie sądziłam że mnie to spotyka gdy dowiedziałam się o zdradzie byłam w 7 miesiącu ciąży .Prawdę mówiąc podejrzewałam go taka kobieca intuicja ,zachowywał się inaczej zablokował telefon trzymał to przy sobie cały czas nie poświęcał mi uwagi wręcz nawet dał odczuć że to irytuje i przeszkadzam zacząć szybciej chodzić spać co się później okazało że pół nocy pisał z kochanką. Aż w sylwestra przeczytałam sms od kochanki gdzie wyslala na jego firmowy telefon szok tak naprawdę ludzilam się że to tylko takie moje głupie podejrzenia A jednak .Przepraszał mówił że to niezobowiazujace sms że to tylko dziewczyna poznania na dyskotece(gdzie był dzień po naszej rocznicy ja siedziałam w domu i przygotowywałam jedzenie dla gości A on pojechał niby na kręgle a skaczylo się na dyskotece)Że mi to wynagrodzi i inne bzdury tak bzdury bo nie zrobił nic ja cierpiała A on zamiast mnie wspierać nie mógł na mnie patrzeć i tak prawie 2.5 miesiąca koszmaru schudłam nie mogłam jeść.A on dalej zachowywał się jak przedtem,mając jej numer dałam do sprawdzenia znajomej i okazało się że ona jest z pracy że nie jest to dziewczyna z dyskoteki A koleżanka z którą pracuje 2 lata i załatwił jej nawet awans .Zdobył się na chwilę szczerości i się przyznał że zakochał się że mnie już od dawna nie kocha i chce rozwodu.I co miałam robić skantaktowalam się z jej mężem poprosiłam o spotkanie i wszystko powiedziałam i oczywiście z jej strony była ta sama bajka .Później fakty stopniowo wychodziły na jaw że na tej dyskotece ona też była i to z mężem A moim zabawiala się na zewnątrz .z tej rozpaczy różne myśli przychodziły mi do głowy ale wiedziałam że mam pod sercem życie i to mnie tak naprawdę uratowało ale zaczęła się moja gehenna zostałam sama z dziećmi i brzuchem gdyby nie brat nie wiem jakbym sobie poradziła on mnie woził na ktg on mi pomagał z oplem A mój mezulek nadal że mną mieszkał ale miał mnie w nosie nie pomagał nic nie interesował się dziećmi kontakty z nimi kończyły się na krótkich rozmowach. Miał mnie w nosie przez 2 najważniejsze miesiące jak byłam e 9 miesiącu ciąży i po urodzeniu .Przypomniało mu się że mnie kocha jak dostał zabezpieczenie alimentacyjne i zaczęła się jego gra
Od jak dawna się znacie, czemu się pobraliście, ile jesteście małżeństwem, jak ono wyglądało, ile macie dzieci, w jakim wieku, w jakim wy jesteście wieku, jakie jest źródło Twojego utrzymania, kto złożył wniosek o rozwód, czy wystąpiłaś o orzeczenie jego winy, jakie masz dowody na zdradę i jego zachowanie, w jaki sposób sprawy przeciąga, kto z otoczenia mógłby Ci pomóc, masz jakiegoś prawnika by Cię pokierował, w jaki sposób od alimentów się odwołał?
Cytat
Macie kawałek pola? czy to jest jakieś gospodarstwo?
Nie może sobie wywozić maszyn od tak sobie,nalezą do wspólnego majątku,do gospodarstwa...dupa mu się pali ładnie kombinuje,potrzebujesz dobrego prawnika nie ma innego wyjścia,sama tego nie udźwigniesz...
Cytat
Jeśli jest zameldowany,wymelduj go,chociaż to dobre w tym całym bagnie,ze do domu nie ma nic,oddaj mu rzeczy osobiste jak natrętnie będzie się pchał wzywasz policje...zanim wyniesie wszystko.
W Polsce znęcanie również psychiczne jest karalne jeśli uważasz że jm znęca się nad Tobą udaj się na Policję i złóż stosowne zawiadomienie. Idź na komisariat i poinformuj dzielnicowego o sytuacji( możesz założyć NK) Jeśli zabiera Twoje maszyny złóż zawiadomienie o kradzieży ( jeśli pozabierał papiery to wskaż gdzie kupiłaś te maszyny oni będą mieli kopie faktur zakupu) Jeśli przyjedzie i będzie się awanturował wzywasz Policję i zakładasz mu Niebieska Kartę idź do GOPS-u i poproś o pomoc (mają z tym częsty kontakt). Idź do Urzędu Gminy z aktem notarialnym(własności domu) i spróbuj go wymeldować ( w Polsce jest z tym problem - łatwo zameldować ale trudno wymeldować :niemoc pomimo że to jest czyjaś własność) Idź do adwokata (musisz to zrobić on na spokojnie będzie prowadził Twoją sprawę u Ciebie emocje mogą przeszkadzać) oprócz rozwodu już teraz załóż sprawę o rozdzielność majątkową ( żeby nie zadłużył gospodarstwa).
Na Twoim miejscu wymieniłbym zamki w drzwiach i go nie wpuszczał. Spotkałem się z wykładnią(lecz nie pamiętam gdzie) że sam fakt zameldowania pod danym adresem nie świadczy o prawie pobytu pod wskazanym adresem bez zgody właściciela :niemoc . Dla mnie ten pomysł meldunku jest debilny - jesteś właścicielem meldujesz jakąś osobę a potem masz problem z jej wymeldowaniem pomimo tego że Ty go zameldowałeś jako właściciel i to Ty masz prawo własności do mieszkania czy budynku :szoook:niemoc
Może się zdarzyć ze gdy się zdecydujesz go nie wpuścić do domu on wezwie Policję - pamiętaj Policja nie ma prawa wprowadzić go do Twojego domu nie maja takich uprawnień. Oczywiście sporządzą z tego notatkę, jeśli będą pytać dlaczego go nie wpuszczasz to mów prawdę bo się znęca, wszczyna awantury, kradnie.
Ale na nim zdecydujesz się na taki krok skontaktuj się z dzielnicowym on z racji doświadczenia zawodowego (Twoja sytuacja nie jest wyjątkiem) poradzi Tobie jak masz postąpić. Nie wstydź się i nie zrażaj jeśli napotkasz jakieś problemy - o swoje musisz walczyć nikt tego za Ciebie nie zrobisz.
Cytat
Dlatego aktualnie nie ma takiego obowiÄ…zku a jedynie wola.
Cytat
Chyba się mylisz, miał być zniesiony ale dalej jest obowiązkiem.
Cytat
Być może faktycznie coś przeoczyłem
To sytuacja do zajechania siÄ™.
Masz jakąś pomoc ze strony rodziny? Tato, bracia? Korzystasz z pomocy jakiegoś ośrodka interwencji kryzysowej, czy innej placówki?
Masz jakieÅ› wsparcie?
Komentarz doklejony:
Magdalena8 sama z 4 dzieci na głowie, do tego małych i z tak agresywnym bucem, który idzie po bandzie, wymusza,szantażuje, raczej nie dasz sobie rady, albo padniesz w pewnym momencie
To sytuacja do zajechania siÄ™.
Masz jakąś pomoc ze strony rodziny? Tato, bracia? Korzystasz z pomocy jakiegoś ośrodka interwencji kryzysowej, czy innej placówki?
Masz jakieÅ› wsparcie?
Cytat
To nie chodzi o to że jest takie prawo tylko o to że nie jesteś wyrachowana i nie jesteś cwana. Z jednej strony to się chwali ale z drugiej dostajesz za to po tyłku
W momencie gdy słyszałaś że oni tak mu radzą należało odpalić telefon i wykonać telefon do oficera dyżurnego że Policjanci namawiają go do niszczenia mienia . A na drugi dzień ponownie zadzwonić lub udać się na Policję (jeśli nie naprawił szkody) podać męża o niszczenie mienia - co wymaga osobistego zgłoszenia osoby najbliższej gdyż jest to wnioskowe a nie z urzędu.
Cytat
Kto Ci o tym powiedział? adwokat? Policjant? nie jestem fachowcem w tej materii ale faktem jest że coś takiego istnieje ale może to zrobić tylko i wyłącznie sąd i nie może on sobie wywozić WASZEGO mienia czy też współwłasności małżeńskiej gdzieś tam.Jak się nie mylę jest to zarządzenie tymczasowe o zabezpieczeniu roszczenia - podkreślam robi to sąd- ani Ty ani on na własną rękę nie morze tego robić, gdyż naraża się o posądzenie o kradzież.
Napisz skąd masz taką informację że on może wywozić Wasze maszyny, że może to robić.
Zastanów się czy potrzebujesz rozwodu z orzeczeniem jego winy?. Różnica pomiędzy winą a porozumieniem polega na tym iż nie będzie ewentualnie płacił alimentów na Ciebie a na dzieci zawsze.
Dlaczego pytam? wychodzi na to że to cwany gnój i czy warto Twojego zdrowia i dzieci?
Czy już byłaś w GOPS-ie po pomoc finansową i również prawną?
Rozumiem że chcesz walczyć o uznanie jego winy? nie mam zamiaru wpływać na to ale orzeczenie o winie raczej nie ma nic wspólnego z podziałem majątku.
Co do waszego wspólnego majątku czyli o to co razem się dorobiliście w małżeństwie to raczej będziesz musiała go spłacić.
Cytat
A dlaczego spłacasz? przecież z niego nie korzystasz a niech sobie go komornik zabiera to nie Twoja sprawa tylko jm.
Oczywiście zadbałaś o zniesienie wspólności majątkowej ?
Cytat
czasem takie oczekiwanie, jest oczekiwaniem niemożliwego, bo druga osoba nie jest na to gotowa; i nie wiadomo kiedy będzie i czy będzie kiedykolwiek;
warto więc to może zaakceptować i obracać się w tym, z czym realnie masz do czynienia;
dążyć do czegoś, ale nie obciążać się dodatkowymi złudzeniowymi oczekiwaniami, które tylko osłabiają; bo szarpiemy się z czymś co jest nierealne w danej sytuacji; zupełnie niepotrzebnie czasem;
Cytat
Zgadza się orzeczenie o winie nie ma najmniejszego znaczenia przy podziale majątku wspólnego.
Jedynymi konsekwencjami prawnymi osoby uznanej jako winnej rozpadu jest to, że może zostać ona obciążona alimentami w przypadku gdy osoba, która została uznana jako niezawiniona rozpadu wystąpi do sądu o takie alimenty.
Pomijam oczywiście kwestie satysfakcji lub zabezpieczenia się na przyszłość gdyby on chciał coś kręcić i np. wciskał ciemnotę dzieciom, że to Ty opuściłaś rodzinę.
Cytat
A co ty mu masz spłacać? do domu nie ma nic,jest tylko zameldowany lokator.
Byłaś u dzielnicowego? że robi takie jazdy? zabezpieczyłaś dzieci,płaci alimenty? rozwieść się zdążysz najpierw dzieci,podział majątku i na spokojnie rozwód...
W tych alimentacyjnych trochę się pozmieniało,coś ostro się za to wzięli.
Jaki wpływ na niego musi mieć ta kochanka,że dzieciom z gardła by wyrwał
A ci policjanci to jakieś gnojki na stażu? każą szyby wybijać,jeszcze go nakręcają
Bądź ostrożna i czujna,w tym swoim amoku są zdolni do wszystkiego...
Cytat
prawnie 50% majątku wspólnego mu się należy; i na odstępstwa w tej kwestii ze strony sądu raczej nie ma sensu liczyć;
to też jest zresztą uczciwy podział;
Cytat
tutaj mężczyźni wielokrotnie podnoszą tą kwestię w drugą stroną i też mają swoje racje; więc może warto zobaczyć tez tą drugą stronę księżyca
dzieciom należne jest bieżące utrzymanie, a więc w tym wypadku alimenty;
to czy ojciec zechce im coś darować ze swoich 50%, to już jego gestia; to nie może iść od Ciebie; bo to 50% wspólnego, to jakby jego własność; on ma prawo o niej decydować;
Cytat
może ktoś podpowie,bo ja nie wiem czy tak można, ale czy to nie jest tak, że nawet jak sprawa odbywa się później to i tak można wnioskować, by rozdzielność obowiązywała z dniem złożenia pozwu; zamiast bezsensownego szarpania się o to, aby podpisał;
Cytat
to zabezpieczenie to są właśnie te alimenty, czy on alimentów nie płaci?
Cytat
Nie ma konieczności mieszania sądu do podziału majątku. Można to zrobić niezależnie tzn dogadać się w tej kwestii i spisać notarialnie.
Co do rozdzielności to nie wiem czy jest taka możliwość, dopóki sąd nie stwierdzi rozwodu. W polskim prawie chyba nawet papierek podpisany notarialnie w tej kwestii jest do podważenia gdyby jedna ze stron chciała to zrobić.
Komentarz doklejony:
Oczywiście już teraz mi wmawia że to moja wina że jestem pomylona że pokaże dzieciom jak dorosną ze to ja rozbilam rodzinę.Niestety zdradę można wybaczyć jeżeli ktoś tego żałuję i chce to naprawić ale nie jak postępuje w ten sposób. Trzeba też szanować sama siebie i nie pozwolić robić z siebie głupka szkoda mi dzieciaków ale będę się starała z całych sił zapewnić im jak najlepsze warunki miłość poczucie bezpieczeństwa