#
poczciwy | 00:48:22 |
JustinIngep | 01:49:47 |
Roszpunka19 | 04:17:34 |
Crusoe | 06:45:44 |
NieOddycham | 10:44:24 |

Zacznę od tego że jestem niepełnosprawna,poruszam się na wózku. Jakiś rok temu zaczęły się jego wyjazdy, niby do pracy. Kiedyś z ciekawości sprawdziłam bilingi i z jego numeru często powtarzały się rozmowy z jednym numerem, przeważnie jak był w pracy. Wpisałam numer w przeglądarce i okazało się że należy do pewnego biura. Zapytałam go co to za pani oczywiście powiedział że to jego dawna koleżanka. Jego telefon logował się w mieście w którym,, pani,, mieszka. Po pewnym czasie przestał ze mną sypiać i dzwonił do niej nawet w nocy ( sprawdzalam) . Cały czas idzie w zaparte, że to tylko koleżanka, co ja sobie uroilam. Kilka już razy o nią pytałam i za każdym razem mówi co innego,a to ze dawna koleżanka,że jego księgowa....Teraz nie sprawdzam już bilingów bo zmienił hasła i ma kod w telefonie. Co myślicie...
Cytat
Cytat
Coś wydaje się być na rzeczy. Przestał z Tobą sypiać ,pojawiła się koleżanka a wraz z nią intensywność rozmów telefonicznych ,po czym blokuje telefon zapewniając sobie bezpieczeństwo tuszowania całej śmierdzącej sytuacji.
W zaparte będzie szedł jak każdy zdrajca,że to koleżanka,że to nic takiego, że to nie on w ogóle .Łykaliśmy w większości w te brednie.
Rozmowy jak piszesz nie wnoszą nic nowego prócz odsunięcie Ciebie i zapewnienia mu świętego spokoju.
Sytuacja jest pewnie świeża,rozwija się coś między nimi i puki co Ty masz siedzieć w kącie i nie przeszkadzać. Takie jest moje zdanie.
Strasznie to smutne
Faktycznie może spróbuj dojść prawdy inną drogą,jak pisze Jagu-jakiś dyktafon podrzucony w miejscu gdzie prowadzi nocne pogaduszki.Jak masz fundusze detektyw.Prawdy nie powie a jak wyjdzie na jaw zdrada to obarczy Cie jeszcze winą.Klasyka.
Ile macie lat? coś działo się wcześniej niepokojącego?
Trzymaj się cieplutko i pisz tutaj ,jutro pewnie odezwie się mnóstwo wspaniałych ludzi którzy pomogą.:cacy
Po prostu zestaw tak standardowych zachowań zdradzającego, że aż zęby bolą...
To ci Ciebie zabija teraz to niepewność.
Pomyśl nad tym co piszą Jagu i Hestia.
Będą wówczas twarde dowody na to co robi. Skończą się domysły.
I dbaj o siebie.
Jak się teraz czujesz ? Czy jesteś w stanie udawać że nic się nie stało ?
I po prostu zbierać dowody na to że Twoja intuicja i znajomość partnera się nie myli.
Jesteście małżeństwem ? Jak długo ?
Komentarz doklejony:
"Jak on mógł... " związek ma swoje fundamenty oparte o realne oczekiwania np:
szacunek, zaufanie, wzajemne wspieranie się, lista jest otwarta, jeśli rzeczywistość odbiega od oczekiwań to warto się zastanowić czy związek ma sens ? Czy można go naprawić ?
Dopiero gdy wystąpi większość z nich, możesz nabrać większej pewności. Na razie obserwuj i nie ujawniaj się z podejrzeniami jak najdłużej. Jeżeli coś jest na rzeczy, to tylko partner stanie się ostrożniejszy a przecież o to chodzi, żeby stracił czujność ....