Anetastp | 00:34:45 |
heniek | 03:03:59 |
Julianaempat... | 05:03:45 |
soighlah | 06:39:26 |
Edek_2 | 07:08:50 |

Trafiłam tutaj przypadkiem i nie żałuje bo przynajmniej wiem, że nie jestem sama w tym swoim "nieszczęściu". Z mężem poznaliśmy sie ok 7 lat temu razem byliśmy 5 lat, gdy zaczelismy się spotykac on byl zakochany po uszy w dziewczynie, która go nie chciala zapytal mnie czy pomoge mu o niej zapomniec a ja glupia sie zgodzilam.
To tyle na początek... Przede wszystkim dobry adwokat, który orientuje się w sprawach nieruchomości. Bez niego nawet nie zbliżaj się do swojego ex, to jakaś szuja i popie...dzieleniec. Niczego nie podpisuj i na nic się zgadzaj!! Nie jesteś sama i nie masz prawa myśleć tylko o sobie! Masz jeszcze dziecko, któremu teraz jesteś potrzebna za dwoje, bo widać że tatuś nie zadba ani o Ciebie, ani o nie!
Spójrz prawdzie w oczy i podnieś się z kolan! Trafiłas na gnojka i zmarnowałaś kawał życia. Teraz walcz o resztę, bo nikt tego za Ciebie nie zrobi.
Masz jeszcze kawal życia do przeżycia i przygotuj się do tego bardzo dobrze. Stare przysłowie mówi, chcesz spokoju szykuj się do wojny!
Druga rzecz, to nagrywaj wszystko co się da, te wszystkie obelgi i słowa poniżenia, wszystko! W sądzie będzie jak znalazł. Tu są ludzie którzy Ci w tym pomogą, bo się na tym znają.
Dziewczyno, machina ruszyła, teraz od Ciebie zależy, czy nią dobrze pokierujesz czy pozwolisz się jej zmiażdżyć.
do Barbell, niestety za późno na wszystko juz, po pierwsze działka jako oakt darowizny nie wchodzi w sklad majątku wspolnego, po drugie nie mam zadnych faktor ani dowodow na to ze dokladalam się do budowy, po 3 mamy rozdzielnosc majątkową a ja glupia zrzeklam się maątku za niewielka kwote mozna powiedziec ze smieszną/ zeby bylo lepiej tak poradzil mi adwokat na szczescie nie ten ktory teraz prowadzi sprawe rozwodową. Nagrywalam co się dalo nawet propozycje trojkąta z kochanką meza(mąż proponowal na widzeniu u dziecka:/) jestem glupia bo zaufalam mezowi bez reszty a teraz masz racje jest wojna tylko czuje ze oprocz straty pieniędzy na adwokata i koszty sądowe nic z tego nie bedzie. Na doatek mąż zastrasza że odbierze mi dziecko bo on ma wszystko a ja nie mam nic. Prawda jest taka ze perfidnie doprowadzil mnie do ruiny i odszedl sam się przyznal ze zalezalo mu tylko na domu a beze mnie by kredytu nie dostal dlatego byl ze mna /
Czy on Cię czymś zaczadził? Bo wierzyć się nie chce...Ale tak to bywa z zakochanymi kobietami. Swięte słowa mojej przyjaciółki cyt; Zakochana kobieta jest niebezpieczna dla siebie i powinna być ubezwłasnowolniona z urzędu. Koniec cytatu.
Prawda?
Nikt Ci nie doradzał, nie masz przyjaciół kobieto, rodziny, rodziców? Dałaś się tak prowadzić jak jałówka na rzeź, bez słowa sprzeciwu?
Co mogę teraz dodać; TYLKO BARDZO DOBRY ADWOKAT! Nie jakaś guła któremu się wydaje, ze jest adwokatem! Nie żałuj pieniędzy, bo to dobra inwestycja będzie. Skąd w ogóle jesteś? Z jakiego miasta? Bo ja znam adwokata któremu nawet własne życie oddała bym w ręce, jest tak dobry. To młody chłopak, ale genialny! Kiedyś mu pomogłam i teraz jesteśmy w dobrym kontakcie. Mogę Cię z nim skontaktować. Jest drogi, ale rewelacyjny. Tylko to mogę dla Ciebie zrobić.
Trzymaj się mimo wszystko.
Komentarz doklejony:
nie mam prawa do domu jedynie do male splaty i to w bardzo odleglym czasie:/ nie wprowadze sie do domu nie moglabym patrzec na meza i jego zaklamaną kochanke, szkoda moich nerwow, po drugie to bezwzgledny czlowiek wiec pewnie nawet jednego dnia bym tam nie wytrzymala tak by mi zycie umilil:/
Mówisz, mundurowy?
To wcale tak nie jest, że im można więcej. To im się czasami wydaje, jak założą mundur, to klękajcie narody.
Jeszcze raz powtórzę, już to co ci pisałam na priv.
Zbieraj dowody;
Zdjęcia tej jego larwy na tle domu, jak zakupy robi.
Jeśli mieszkają razem, to ona jakąś pocztę dostaje, jakies zawiadomienia z banku, jakieś katalogi z moda... Gdzies podała ten nowy adres! Zdobądź te listy! To lepsze w sadzie jak zdjęcie ich dwojga w łózku, bo trudniej się wytłumaczyć!
Ona ma dziecko, gdzie ono chodzi do przedszkola? Jaki adres ta larwa podała jako adres zamieszkania w tych placówkach.
Co znaczy że nie masz dowodów?
Oni razem mieszkają i to nie jest dowód?!
Wiele słyszałam o tzw zmowie milczenia w kręgach mundurowych. O tym, ze oni się kryją nawzajem itd.
Tylko to nie zawsze tak wygląda!
Czasem jak masz silne dowody przeciw niemu, to właśnie środowisko pierwsze się odwróci od niego, ze strachu o wlasną umundurowaną duuuupę.
Zyłaś z nim tyle lat, nic nie wiesz? Nie masz jakiegoś haka na niego? Nic nie widziałaś, nic nie słyszałaś? Zastanów się...
Komentarz doklejony:
Adwokat mówi, że jeśli jesteście małżeństwem, to jest zdrada jeśli gzi się z inną..
Dobrze adwokat mówi, tego się trzymaj. Ja bym poszła dalej....
Udowodnila bym w sadzie, że cały czas cię okłamywał, cały czas tobą manipulował, przez cały okres małżeństwa... Zdobadź dowody, że znał się z larwą już przed rozpoczęciem waszego małżeństwa...
Stalaś się ofiara ich manipulacji, ich zmowy przeciwko tobie...
Wykorzystali Cie wspólnie i z pełną premedytacją. Spowodowali że ogłupiona źle rozporządziłaś własnym majątkiem..... Na to jest paragraf!
ROZUMIESZ?
Cytat
Co dokładnie podpisałaś? U prawnika?
Od kiedy rozdzielność majątkowa?
Na kogo jest kredyt?
O ile sprawa z domem rzeczywiście wcale nie jest tak dobrze rokująca, to z całą pewnością masz szansę na rozwód z jego winy i alimenty dla Was obu (Ciebie i córki).
-nagrywaj, prowokując do wymiany zdań
-szukaj kogoś życzliwego, kto potwierdzi, że mąż rozpoczął już drugie życie
-znajdź dowody, że mieszka z nią
Ja tu nie widzę przegranej o udowodnienie winy, chyba, że dasz się zastraszyć...
Mowi się, że najlepszą obroną jest atak...
Spróbuj iść na całość, jak ci doradziłam....
Niczego więcej już nie przegrasz...
Rozmawiałam z moim znajomym prawnikiem...
Niewiele może mi doradzić, bo nie zna sprawy. Ale po pierwszych kilku zdaniach, tak właśnie kazał się zachować...
To bardzo kochany człowiek. Pochodzi z biednej rodziny. Kiedyś nie miał gdzie mieszkać i go przygarnęłam...Teraz jest naprawdę wziętym adwokatem. Graj dziewczyno, już nic nie możesz przegrać.
Możesz tylko wygrać
Jaka była argumentacja adwokata, jak już wcześniej wspomniałaś?
Pytałaś swojego obecnego prawnika czy umowę można odwołać np z powodu rażącej niewdzięczności (gdybam) czy celowego wprowadzenia Cię w błąd?
Rozumiem, że jakaś rozprawa już się w sądzie odbyła? Na czym stanęło? Miałaś już adwokata? Dowody przedstawiłaś?
Jak już wcześniej pisałam w jej wypadku tylko "uczepienie" się wersji, że została oszukana i wprowadzona w błąd. Co z reszta jak się czyta jej wersję, nie jest takie nieprawdopodobne.
Komentarz doklejony:
No jeszcze w spadku, kiedy chcemy kogoś wydziedziczyć. Można się powołać na to, że rażąco nas nie szanuje i nie zasługuje wg. nas na dziedziczenie po nas. Tylko nawet wtedy trzeba podać wiarygodny powód i dowody.
Komentarz doklejony:
Ktoś tu pisał o paragrafie. Kurcze , coś mi przyszło do głowy , ale muszę pogrzebać w papierach, bo jest taki sprytny kruczek prawny. Może da się to odkręcić.
Nie tak dawno był program Jaworowicz, gdzie jedna zła córka zamotała ojca, żeby ten sprzedał jej garaż, a do notariusza przygotowała dokumenty, że ojciec sprzedaje jej wszystko: garaż, i dom, i działkę. Sprawa toczyła się przez kilka instancji - wszystkie druga córka i ojciec z nią - przegrali, ale tylko dlatego, że nie mieli cwanego adwokata, bo po pierwszym procesie, kolejne sądy zastanawiały się nie nad meritum sprawy, ale nad poprawnością przebiegu rozpraw a tu nie można było się przyczepić - więc je przegrywali.
Mądry adwokat poradził więc, by dalej mieszkać w tak "sprzedanym" domu, oraz wnieść sprawę do sądu, w Twoim przypadku o poniesione nakłady na ten dom, wyceniając je na wartość swojego mieszkania.
To oznacza, że ze sprawnym adwokatem, możesz w sądzie starać się udowadniać, że:
a/ zmanipulował Cię do sprzedania mieszkania, a pieniądze te zagarnął. Dobrze tu by było przygotować dokumenty sprzedaży mieszkania i wyciągi z banku, jak te pieniądze z mieszkania wywędrowały do jego kieszeni.
b/ jeśli to możliwe - zabezpieczyć faktury zakupu materiałów budowlanych.
Jeśli ich nie masz - możesz próbować ustalić, w jakiej firmie kupował je najczęściej. Do firmy tej zwracasz się z prośbą, o wydanie ****LIKATÓW faktur sprzedaży wydanych na męża, tylko musisz im wcisnąć bajkę, że oryginały PRZEPADŁY, a ściga Was teraz np. Urząd Skarbowy o odliczenia z tytułu budowy. Dla skomputeryzowanej hurtowni wydrukowanie tzw. ****likatów faktur w praktyce mogłoby się odbyć od ręki. Gorzej, jak kupował wszystko na paragony.
Sprytny adwokat powinien w konkretnym okresie czasu poprosić o przedstawienie dochodów męża za cały okres budowy - by to on udowodnił posiadanie środków, jakie mógł przeznaczać na realizację tego.
Dodatkowo - jeśli masz dokument wynajmu mieszkania - te kwoty się odejmuje od jego dochodu, minus szacunkowe koszty utrzymania.
To co mundurowemu po takim wyliczeniu adwokat obliczy, a sąd nakazać może ujawnienie - to jest jego wkład w budowę - reszta Twoja, i o takie pieniądze niech adwokat walczy - przeważnie oni biorą 10% od wygranej kwoty.
Dodatkowo mundurowemu fundujesz Sajgon: rozwód z orzeczeniem o winie, sprawa o alimenty nie tylko na dziecko, ale i na Ciebie z uwagi na pogorszenie sytuacji życiowej, plus o pokrycie połowy kosztów wynajmu jakiegoś przyzwoitego mieszkania, z uzasadnieniem, że musi dziecku zapewnić odpowiednie warunki.
On jeszcze nie wie, po jakim bagnie chodzi.
Jako urzędnik czy mundurowy on jest zobowiązany kontraktem do odpowiedniego "prowadzenia się" - to też tzw. postawa moralna, itd....
W związku z tym pismo do jego dowódcy, + ksera pozwów, oraz oficjalna skarga na piśmie z opisem sytuacji w jakiej Cię zostawił.
Dowódca na pismo musi odpowiedzieć na piśmie, będzie to ble ble, nie odpowiadamy, życie prywatne nie interesuje, ale... w zależności rodzaju służby, mundurowy powinien dostać o tym notkę do swoich akt. Jak będą awanse i trzeba potem wybierać, to jest w gorszej pozycji do awansu - o ile dowódca nie jest takim samym gnojem i sprawy nie zbagatelizuje. Niemniej tłumaczenie się przed dowódcą wcale nie jest przyjemnością, a tam też jeden pod drugim kopie, więc... może się ktoś ucieszy.
Nie odpuszczaj, walczysz o środki na życie dla dziecka.
Czytałam wszystkie wpisy osób "doradzających", bardzo mądre i wyważone! Naprawdę mnóstwo tu fajnych, mądrych ludzi. Tylko daj znać, co u Ciebie, jak korzystasz ze wszystkich tych porad?