| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Anetastp | ![]() |
#
poczciwy | 00:44:06 |
Edek_2 | 00:44:38 |
Julianaempat... | 01:08:43 |
Joanna96 | 02:09:49 |

Miesiąc temu dowiedziałam się, że mąż mnie zdradził. Owocem zdrady będzie dziecko.
Miał romans z małolatą poznana w internecie.
Jestem załamana. Szok, niedowierzenie.
Nie spodziewałam się takich wiadomośći. Owszem, ostatnio, między nami nie było najlepiej, ale wydawało mi się, że uda nam się spokojnie przejść ten kryzys.
Mąż sam mi powiedział o wszystkim. Bardzo mocno błaga mnie o przebaczenie i prosi o szansą.
Tłumaczy się, że był głupi, ze to taki kryzys wieku średniego.
My mamy dwóch małych synków. Chłopcy maja 4 i 6 lat.
Kocham męża, pomimo tego co mi zrobił nadal go kocham. Jestem wsciekła sama na siebie, bo nie potrafię go znienawidzić. Nikt nigdy tak mocno mnie nie zranił.
Chciałbym spróbować naprawić nasz związek, ale boje się, że jeśli raz zdradził, zdradzi kolejny.
Mąż mowi, że nigdy już tego nie zrobi, ponieważ zrozumiał co może stracic.
Dodatkowo jest dziecko - alimenty, pewnie w przyszłości jakies spotkania. Nie wiem co mam robić. Jak odkochać się w draniu.
Ja nie wyobrażam sobie życia z mężem, który będzie jeździł do kochanki i odwiedzał tam dziecko. Nie wyobrażam sobie tej huśtawki nastrojów i pytań, które mogłabym sobie zadawać gdy oni będą się ze sobą widywać. Czy znów nie zdradza?
Wiem, że to okrutne co piszę, ale tak to życie będzie wyglądało. Bo tamto dziecko tez będzie chciało mieć ojca. Bo czy można mu zabronić tego robić? Postawić takie ultimatum?
Ze spraw technicznych: czy mąż ma 100% pewność, że to jego dziecko? Zanim podpisze się pod uznaniem tego dziecka może warto zrobić testy DNA? Tak na wszelki wypadek.
Jaka metoda antykoncepcji zawiodła? Bo jeśli w ogóle się nie zabezpieczali to warto żebyście oboje się przebadali w kierunku chorób.
W jaki sposób dowiedziałaś się o zdradzie? Od męża?
Wiesz twój mąż może się teraz kajać i mówić, że zrozumiał ile on może stracić. Tylko, że to już jest za późno. On już stracił. Waszej starej rodziny już nie ma. Może być nowa, na nowych zasadach o ile dacie radę.
Koszmar. I straszny ból. Trzymaj się Magdo.
Cytat
My mamy dwóch małych synków. Chłopcy maja 4 i 6 lat.
Jak można mieć kryzys wieku średniego, jak się ma dwoje malutkich dzieci? I kiedy na takie dyrdymały czas znaleźć , skoro przy dwójce maluchów pracy jest po pachy ...
Ten Twój mąż nie ma żadnego kryzysu wieku średniego, tylko mu z nudów odbiło. No i stąd pytanie : jakim cudem tego czasu tyle ?
Cytat
Pytanie zasadnicze , czy było kiepsko bo romansował z dziunią , czy też romansował z dziunią bo było kiepsko.
Cytat
Samo przyjdzie, jak zobaczysz w tym facecie pajaca, a nie księcia. Otwórz oczy.
Cytat
Wygląda na to, ze w ogóle nie zdajesz sobie sprawy, co Cię czeka.
Nie boisz się, że znowu powiększy rodzinę z kimś innym, tylko, że Cię zdradzi?
Poza tym raz nie zdradził, żeby zajść w ciążę na ogół trzeba się do tego kilka razy przyłożyć, musiało być nieźle.
Myślisz, że ta dziewczyna będzie szczęśliwa będąc samotną matką i nie będzie chciała go przejąć? Wystarczy, że nie będziesz przy nim skakała lub się pokłócicie, będzie miał do kogo pójść.
Nigdy nie wiadomo, czy pod legalnym pretekstem odwiedzin dziecka, czy załatwiania czegoś nie będzie chodził na super bzykanko, wszak dziewczyna go musi nieźle kręcić.
Może jej będzie się żalił na Ciebie, a Tobie na nią ?
Poza tym wygląda na to, że głądko mu z Tobą poszło, a w takich wypadkach powtórki są bardzo częste;
Cytat
Jak na razie tylko zyskał. Dorobił sobie na boku potomstwo, będzie miał dwie kobiety, matki swoich dzieci, które chcąc nie chcąc będą istniały w swoim życiu. Formalnie czy nie, ma dwie rodziny, któreś dzieci będą pokrzywdzone.
Rekonstrukcja,
Cytat
Gdy ma się dzieci w wieku 4, 6 żyje się głównie nimi. Macierzyństwo kobietom na ogół im wystarcza za wszystko, partner często schodzi na dalszy plan. Nie wiadomo czemu, są święcie przekonane, że facet czuje, myśli i powinien mieć takie same potrzeby jak one.
Małżonkowie samemu się bardzo angażując w rodzinę na ogół tą dyskredytację wytrzymują. Ten chyba nie dał rady lub z zasady myśli głównie o sobie;
Pewnie zaromansował z dziunią bo było kiepsko, a potem było jeszcze bardziej kiepsko, bo romansował z dziunią;
A teraz jest już zupełnie kiepsko.
Ty musisz zacząć myśleć! Potrzebujesz ogarnąć się1
Co znaczy, że on zapewnia że już tego nie zrobi... Znasz bajkę o żabie i skorpionie? Teraz on jest takim skorpionem a z Ciebie próbuje żabę zrobić. Jak nie wiesz, to Ci powiem, że żaba marnie skończyła, bo uwierzyła skorpionowi..
Tobie zrobiono niesamowitą krzywdę, rozwalono Ci życie, zabrano wiarę Twoje małżeństwo! Ba! Jak z moździerza rozwalono Twoją rodzine, bo już nic nigdy, nie będzie takie samo! Twój mąż ma inną rodzinę, inne dziecko... Myslisz, że on będzie potrafił kochac je mniej niż te z Tobą?
A właściwie dlaczego ma je kochać mniej, przecież ono też będzie miało w nim ojca.
Do tego ta ciągła walka o uczucie między Tobą, nią, dziećmi waszymi i dzieckiem z nią...
Nie wiem co zrobisz, jak zaczniesz racjonalnie myśleć, bo sprawa jest niesamowicie trudna.. Powiem Ci co ja bym zrobiła;
Chociażbym go kochała, chociaż byłoby mi żal wspólnego dorobku, rozwiodła bym się.
Takie sytuacje maja dobre zakończenia tylko w filmach..
Cytat
Rozwiń, bo potykamy się o domysły
Sytuacja wokół zdrady jest trudna. Taka, gdy pozostaje po niej ślad pod postacią dziecka, jest podwójnie trudna, ponieważ już zawsze istnieć będzie "coś" ("ktoś" ), co będzie notoryczną przypominajką i powodem potencjalnych powodów do kolejnych problemów. Zastanów się dobrze czy potrafisz zaakceptować nową rzeczywistość - będzie Ci towarzyszyć na zawsze...
Moja rada...Jak już wielokrotnie mówiono tu i wszędzie indziej: wierz tylko w to, co sama sprawdziłaś.
Co mąż na wiadomość o niusie, że zostanie ojcem? Jest pewien, że to jego? Zamierza to sprawdzić? Jak w obecnej sytuacji widzi Wasz związek, oprócz tego, że się pogubił?
Ciekawe czy ta dziewczyna w ogóle wiedziała, że spotyka się z żonatym? Jakich głupot nagadał jej stary ruchacz? Pewnie oczernił żonę, jeśli w ogóle przyznał się do tego, że ma żonę, namieszał zielonej gąsce w głowie i korzystał z naiwności i głupoty ludzkiej.
Dziś dziewczyna została z brzuchem, a ruchacz wrócił do domu i posypuje łeb popiołem chcąc wzbudzić litość w żonie.
Magdalenko, pewnie wybaczysz oszustowi, bo on to u Ciebie w końcu wyprosi i użebrze.
On nie odejdzie honorowo, tylko przyssie się teraz do Ciebie, będzie ględził trzy po trzy, walił się w klatę, będzie czołgał się po podłodze, no wszystko on zrobi, żeby tylko zostać w domu. Słowa nic nie kosztują- wiadomo. Ty wymiękniesz i od tej pory zacznie się Twoje dziadowskie życie małżeńskie.
Facet bedzie miał idealną sytuację, bo dopóki tamta panna nie zwiąże się z jakims facetem, on zawsze będzie mógł do niej pójść, czyli zacznie się lawirowanie pełną gębą.
Tamta dziewczyna też zacznie coraz bardziej wyrabiać się i wycwaniać- może będzie chciała przeciągnąć chłopa do siebie i do ich dziecka? Może będzie z was doić kasę na dziecko, jak opętana?
Może będą spotykali się dalej na bzykanie, bo to młode ciało i na pewno kręciła ona ruchacza. Tam rżniecie szło przecież pełną parą. Dziewczyna pewnie zaangażowała się uczuciowo w układ z żonatym, teraz jest w ciąży- w przyszłości na pewno będzie podatna na urok starego łosia.
Rzecz nie będzie miała końca.
Wypisz sobie w punktach, ajkie konkretnie konsekwencje będzie miał fakt, że urodzi się dziecko z kochanki (typu alimenty, prezenty, wakacje, święta, szkoła, opieka zdrowotna, odwiedziny itd. itd), a potem pomysl sobie czy rzecz Ciebie nie przerasta, czy rzeczywiście jesteś w stanie sprostać takim sprawom, czy warto aż tak poświęcać się dla fałszywego ruchacza, kiedy będziesz miała kolejne boczne dziecko do ogarnięcia itd.
Wypisz sobie to wszystko, a na drugiej szali napisz miłość do męża.
Na koniec zobacz, co przeważy.
Czy tamte problemy przerosną Cię i jednak wycofasz się na zawsze z tego małżeństwa, czy też z tej wielkiej miłości do ruchacza, aż tak się poświęcisz.
Czy Twoje dzieci poznają swoją siostrę lub brata?
Ja Ty będziesz żyła w takim syfie?
Cytat
Skoro ten pan miał romans , to musiał mieć i dużo czasu wolnego. A skąd miał ten czas ? Bo go sobie "wygospodarował" cedując swoje obowiązki na innych. Człowiek , który ma setki spraw na głowie i wciąż za krótką dobę na ich załatwienie , nie ma czasu na drapanie się doopie i zabijanie nudy romansami.
Zresztą, jak przeczytałam o tym kryzysie wieku średniego, którym się zasłania ojciec cztero- i sześciolatka... O ile ja się orientuję posiadanie małych dzieci odmładza a nie postarza. I psychicznie i fizycznie. Pobaw się z taką dwójką choć godzinę dziennie i wszelka kondycja się poprawia, jak ta lala.
Gdyby pan mąż miał dość dzieciatego życia i z tego powodu szukał ucieczki w romans, to ZABEZPIECZAŁBY SIĘ, a nie zapładniał jakąś młodocianą. A co zrobił ten ? Dzieciaka na boku i teraz szuka pomocy u własnoręcznie ( no , nie tylko ręcznie , bo głównie inną częścią ciała ) zdradzanej żony. Przecież on liczy na to, że Magdallena go wybawi od kłopotu i usunie tamto dziewczę z jego życia. Widocznie ten pan jest niefrasobliwym doopkiem, który myśli tylko o tym , jak tu się w życiu zabawiać i migać .
Magdallena , ten szczylek Tobą manipuluje. Wykombinował sobie , że jak Ci wciśnie parę kitów ( w tym, ten o kryzysie wieku starczego ) , to się nad nim ulitujesz , bo przecież z kryzysem wieku starczego się nie dyskutuje , tylko akceptuje.
Magdallena , dziewczyna którą zapłodnił jest zwykłą młodą kobietą, która najprawdopodobniej przeżywa teraz dramat, podobnie jak Ty . To nie kryzys wieku średniego jest winowajcą , tylko cwaniaczek Twój mąż.
Powinnyście we dwie się porozumieć i dać mu wycisk w sądzie. Wy i tak poniesiecie główny ciężar tego , co ten tchórz narobił. Ale jeżeli wy kobiety nawiążecie ze sobą współpracę, to jest szansa na to, że i on zostanie obdarowany częściową odpowiedzialnością. Niech się zajmuje teraz trójką dzieci na raz, jak miał wcześniej gdzieś Waszą dwójkę. To byłby naprawdę ciekawy widok : jedno na rękach tego pana i dwoje plączące się pod nogami. I niech sobie radzi, przecież to wszystko jego robota, a nie listonosza.
Albo postawisz na rozum, albo na serce.
W jednej i drugiej opcji, i tak się nacierpisz.
Musisz wybrać mniejsze dla siebie zło- bardzo mi Ciebie szkoda.
Cytat
Jak ja uwielbiam takie wyświechtane teksty
Za to zgadzam się w pełni z:
Cytat
Magdallenna, czeka Cię trudny czas rozrachunków ze sobą, z Waszym małżeństwem i dobrze byłoby, żebyś bardzo dokładnie obserwowała, jak zachowuje się teraz mąż. Jeśli nie będziesz potrafiła ocenić przeszłych i teraźniejszych zachowań, służymy wspólnie radą, jako ci bardziej doświadczeni...
Zastanów się, czego Ty jeszcze nie wiesz o swoim mężu! Ile było i jeszcze jest takich chętnych panienek w jego życiu! Z tą akurat trochę się "pokomplikowało", bo zaszła w ciążę i już pewnie nie mógł dłużej tego ukryć..
Teraz tylko pozostaje mu "urobić" Ciebie, żebyś szła dzielnie z nim przez życie , jak Matka Polka i wspierała go w piciu tego piwa które nawarzył (alimenty, odpowiedzialność itd.). W sumie to niezły palant, kretacz, ku..wiarz i manipulant z tego Twojego chłopa! Obudź się kobieto i załatw sprawę tak, jak powinna być załatwiona. Wiem, ból jest chwilami nie do zniesienia... Ale masz szansę na całkowite wyleczenie. Jeśli zostawisz to wszystko tak, jak on tego chce, będziesz chorować do końca swoich dni. I będzie bolało jeszcze bardziej.
Jak ja uwielbiam takie wyświechtane teksty smiley
Nie ma oczywiście reguły, ale tu trzeba widzieć realia Magdaleny bardzo dokładnie.
Ja widzę faceta, który buszuje w internecie i poluje na młode dziewczyny. Ta która z nim zaciążyła na pewno nie jest jego jedyną boczną doopą. Sprawa z tą dziewczyną ujrzała światło dzienne, bo wiadomo, że prędzej czy później i tak wszystko by się wydało. Stary cwany ruchacz wolał więc wyprzedzić wypadki i sam powiedział o wszystkim żonie, by w ten sposób zapunktować w jej oczach.
Według mojej oceny, ten chłop, to nic niewarty łobuz, który zmarnował życie Magdalence i jakiejś naiwnej, głupiej gęsi z internetu.
Taki człowiek, zepsuty do szpiku kości na pewno będzie zdradzał swoją żonę w przyszłości i kto wie czy nie z tą dziewczyną, która za moment urodzi mu dziecko.
Ja oceniam takich facetów, jako nadających się jedynie do wykopania. Niczego bym nie obserwowała, bo niby czego miałabym się jeszcze dopatrzyć? To ruchacz, oszust i kłamca.
Nie wiemy:
-ile czasu zdradzał
-ile zdrad było
-jakim był mężem, bo prócz
Cytat
nic nie wiemy
-nie wiemy również czy to incydentalne buszowanie w internecie w poszukiwaniu "bratniej duszy"
-nie wiemy, co zamierza, jak się teraz zachowuje, co robi, by pomóc autorce etc.
Niewątpliwie ciąża mocno komplikuje wybaczenie, ale jak dla mnie za mało danych, żeby ze zdradzacza, jakim jest mąż Magdallenny, zrobić recydywistę
Cytat
Tutaj się zgadzam...O ile na plus można byłoby wziąć w "normalnym" układzie, że zdradzacz sam się przyznaje (zdarza się to w ogóle?
Ale ok. poczekajmy na kolejny wpis Magdalenki.
Mąz poznał dziewczyne na czacie dla kulturystów. Pozniej, rozmawiali przez fb.
kryzys wiązał się z utratą pracy przez męża. Zanim znalazł następną trochę czasu minęło.
Wczesniej nigdy nie "złapałam" go na zdradzie. Tak naprawdę, nawet nie było jakiś sygnałów. Dopiero teraz, od pół roku. Widziałam, że cos jest nie tak. Pytałam parę razy, czy jest ktoś inny. Zawsze zaprzeczał.
Wiem, że spotykał się z nia przez dwa miesiące.
Mam dziwne momenty. Czasmi wydaje mi się, że chce z nim być, za chwilkę pakuje mu walizkę. Jest tak ciężko...
Komentarz doklejony:
Zapomniałam dodac, ze laska wiedział, że jest żona, dzieci. Zupełnie jej to nie przeszkadzało.
Mój mąż to gnojek, ale małolaty tez nie jest mi szkoda.
Ty, akurat, masz tego pecha, że wiesz. Nam, być może, się udało
Gnojek, Twój mąż, to jest, ale trzeba mu współczuć. On też miał pecha.
Taka cena za zwykłe bzykanie.
Ale, było zajście, musi być wyjście.
Daruj chłopakowi tę wpadkę. Tym bardziej, że obiecał, że już tego nie zrobi
Chociaż, kto wie...Wszak nasz premier obiecał podwyżkę zasiłków na dzieci...
A, co, jak szaleć, to szaleć!
Wybaczcie sobie, pogłaszcie po...główce
Wszystkie dzieci nasze są!
Komentarz doklejony:
A teraz na poważnie.
Widzisz, jakie są tu komentarze. Jakie mamy zdanie.
Głównie: zostaw go, bo tego brzemienia nie udźwigniesz.
Ale to Ty żyjesz z tym człowiekiem. Ty wiesz, że powinniście się rozstać, ale nie jesteś na to gotowa. Nie chcesz. Nie potrafisz.
I znów emocje górują nad rozsądkiem. Zawsze się zastanawiam, czy emocje pomagają, czy przeszkadzają w życiu. I dochodzę do wniosku, że to drugie.
Nie pomogą Ci nasze komentarze na nie, bo Ty decyzję podjęłaś.
Życzę zatem zaakceptowania sytuacji. I ulotnej pamięci. Wszak cuda się zdarzają.
mówisz, ze poznał ja na portalu dla kulturystów... skad to wiesz? Od niego? Bo w sumie co ma Ci powiedzieć, prawdę?... Najlepiej zagaic o jakiejś niewinnej sytuacji, o przypadku, i ze potem tak jakoś wyszło...
Sorry, ale ja zylam z takim klamcą, że dziś już nie uwierzyła bym mu już nawet w to, że jutro rano wstanie słońce!
Jedą z jego panienek, notabene panienke ogłaszającą się po dziś dzień w internecie na portalach erotycznych, z dosłownie nagimi zdjęciami i podpisem; Robię wszystko\\\\ on podobno poznał.... w kolejce u lekarza!
Taki kłamca nigdy nie powie prawdy, zawsze przyzna się tylko do tego, na co masz niezbite dowody, a każdą niejasna dla ciebie sprawę wytłumaczy tak, żebyś go jeszcze żałowała... te typy tak mają.
Nie mogę się zgodzić z opinia co niektórych, ze można sprawę wybaczyć , zapomnieć i życ dalej. Ty właśnie do tej pory żyłaś jak we snie, nie wiedząc w ogóle z kim żyjesz. Wreszcie wpadł! Zamieciesz to pod dywan i będziesz udawała ze nic się nie stało?
Jeśli tak, to wyrazy szczerego wsółczucia. Za brak wyobraźni i zwykłą głupotę.
Cytat
A dlaczego miało przeszkadzać. Niech zgadnę, co jej mruczał ..."że żona go nie rozumie, ze wcale ze sobą nie śpią" ?
Tak, ja też to widzę, jak on poznał małolatę w taki niewinny sposób. Siedzi pewnie na portalach randkowych i innych zbiornikach i wyrywa młode doopy.
Oj, Magdalenko, Magdalenko pozwolisz, że i ja, podobnie jak Barbell i inne dziewczyny, złożę Ci wyrazy szczerego współczucia.
A Ty? no jak tam sobie chcesz- pracuj na przychówek męża, aż garb sam Ci wyrośnie. Głupich nie sieją- sami się rodzą.
Walizki stoja spakowane pod drzwiami już parę dni. Tylko, że on nie kwapi się do wyprowadzki. mam wrazenie, że po prostu mnie testuje.
Mam cały czas huśtawke nastrojów. Laski, ale to boli!!!
Cytat
Nie kwapi, bo wie, że urządziłaś mu nimi tylko taki mały straszak
I żeby nie było...Nie ma znaczenia, co postanowisz potem, rozumiesz?
Chyba ze poczekaj az chlopcy podrosną , zarzuc go obowiązkami odrabianie lekcji z chlopacmi , wyjscia na basen nauka jazdy na rkach .Tak zeby nie wiedzial jak czas leci .Niech zajmie się domem chlpcami a ty smigaj na relaks , spacer , kosmetyczkę etc.wykorzystaj dziada i żyj swoim zyciem pozostajac jego formalną żoną i majac ojca dla chłopców obok a moze poznasz kogos miłego z kim uda ci się spotykac a jak chłopcy podrosna jako nastolatkowie maja swoje zycie to powoli ułozysz sobei zycie.