

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | 00:54:11 |
Landexpzglosy | 01:09:00 |
soighlah | 02:52:13 |
Sfinks | 04:05:29 |
Julianaempat... | 04:42:20 |

Witam, w życiu nie spodziewałabym się że trafię na taki portal:( Z mężem jesteśmy od prawie 7 lat, w związku małżeńskim ok. 3,5. Gdyby ktoś powiedział mi miesiąc temu co robi mój mąż to na pewno bym nie uwierzyła;( Niedawno odkryłam że mąż zdradza mnie z prostytutkami. Oczywiście do tej pory nie przyznaje się do tego, utrzymuje że tylko do nich dzwonił! Sprawdziłam jego bilingi dzwonił do nich od pół roku na pewno więc po co miałby tyle razy dzwonić skoro się z żadną nie spotkał? Zwłaszcza że widać dokładnie jak już do jakiejś się dodzwonił
No, cóż, stało się... Twój mąż Cię zdradził. Skąd pewność? Przeczytaj.
Kilka lat temu znalazłam u byłego wizytówkę z zapisanymi imionami i nr tel. dwóch kobiet. Po nitce do kłębka dotarłam do informacji, że to dziwki. Gdy mu to powiedziałam, nietrudno zgadnąć, że, tak, jak w Twoim przypadku, wszystkiego się wyparł. Powiedział, że na imprezie były dziwki, ale nie z nim.
A ja, durna idiotka, uwierzyłam!
I wierzyłabym nadal, gdyby nie wyszły rok temu inne, druzgoczące fakty.
Zdradzał przez wiele lat. Wtedy zrozumiałam, że tamtym razem też to zrobił.
Piszę Ci to po to, byś nie dała się nabrać, omamić. Twój mąż spróbował zakazanego owocu. i zapewne, ten, bardzo mu posmakował. Jest duże prawdopodobieństwo, że Jeśli teraz Twoja czujność zostanie uśpiona, mąż stanie się stałym konsumentem tego, bądź co bądź,wątpliwej jakości dania.
Widzę, że chcesz ratować Wasz związek. Ale miej świadomość, że Twój spokój został zburzony. Odtąd będziesz obserwować, pytać, sprawdzać. Przynajmniej, lepiej, żeby tak było, jeśli chcesz jego **** zdusić w zarodku. Ja byłam ślepa i głucha. A on w najlepsze się bawił.
Dobrze, że trafiłaś na ten portal tak szybko; w porę możesz zareagować. Chyba, że świadomie skażesz się na los życia z qrwiarzem.
To już masz 100% pewności że u nich był.
Od siebie radzę Ci żebyś zrobiła badania...
Kiła, Hiv, Żółtaczka, najlepiej wybrać się do poradni wenerologicznej przeważnie mają do zaproponowania cały pakiet badań.
Uwierz mi że od takiej prostytutki bardzo łatwo mógł Ci coś przywlec zwłaszcza że nie był to jednorazowy wyskok.
A że tłumaczy że tylko dzwonił? No cóż... Nie ma co oczekiwać że powiedziałby wprost " tak kochanie sypiam z ****mi od roku, ale nie przejmuj się"
Nie tylko Cię zdradził, lecz również naraził Ciebie i dziecko na choroby. Tak jak Tobie radzono koniecznie się przebadaj .
Dodatkowo pieniądze które mogłyby być spożytkowane na dziecko, zostały przez Twojego męża wydane na "rozrywki". Nie wiem czy pracujesz ale hobby Twojego męża to niezła wyrwa w budżecie.
Dla mnie sypianie z prostytutkami dyskwalifikuje męskość faceta.
Ale to moje zdanie. Ty powinnaś się zastanowić czy jesteś na tyle silna psychicznie aby wybaczyć ale żyć w niepewności , że te ciągoty mu zostaną.
Z drugiej strony macie jedno dziecko i łatwiej sobie poradzisz sama teraz , niż za jakiś czas mając dwójkę dzieci.
Nie potrafię sobie z tym poradzić. Jednego dnia czuję że mogę mu to wybaczyć że może będzie jeszcze między nami dobrze, a następnego czuje taką złość i agresję, że normalnie mogłabym go otruć bo jak mógł w taki bezmyślny i egoistyczny sposób przekreślić naszą rodzinę
Żyję jak w filmie do tej pory nie dociera do mnie że to dzieję się w moim życiu i ciągle mam nadzieję że się obudzę i wszystko będzie normalnie ;(
Avenious -Najgorsze co może nas spotkać w życiu to właśnie taki cios r11; wydawałoby się od najbliższej osoby na świecie
Zenla badania na pewno zrobie. Od ciąży za każdym razem używaliśmy prezerwatywy r11; ale czy one chronią przed wszystkimi chorobami?;(
Zdradzona32 mądre słowa r11; rniestety faceci nigdy nie zrozumieją przez co przechodza kobiety kiedy stają sie matkamir1; r11; r30;.moja mama zawsze powtarzała mi że faceci są jak dzieci, że trzeba ich doceniać i zauważać a ja wtedy nie traktowałam tego aż tak poważnie nie rozumiałam o co chodzir30;.
marika88 r11; chciałabym z nim szczerze porozmawiać tylko że on do tej pory utrzymuje że tylko dzwonił, tylko że to nie są seks telefony!;( powiedział że dzwonił dlatego że za mało się kochaliśmy że często bylam zmęczona, zasypiałam i on nie chciał mnie dodatkowo obciążać ani zmuszac do niczego;( nie wiem dlaczego wczesniej potrafiliśmy się dogadać co się stalo teraz, czy ja po porodzie aż tak mogłam się zmienić że nie mogł ze mna porozmawiać
Lisbet to wcale nie taka duża wyrwa w budżecie jakby się wydawałor30;. Wchodził na strone [***] tam dziewczyny biorą 200 zl za godzine!!! Kogo nie było by stać!!;( a mój mąż pracuje za granicą, właśnie od pół roku pracuje w delegacji r11; wyjeżdża na 3 lub 4 tygodnie, a tutaj przyjeżdża na tydzień. Przed ciążą też jakiś czas pracował za granicą, czasem wyjeżdżałam z nim o ile studia na to mi pozwalały, później pracowałam a później już ciąża i koniec był wyjazdówr30;.
Z bilingów wiem tylko że spotykał się z prostytutkami tutaj w Polsce, nie da się sprawdzić gdzie dzwonił kiedy jest tam- przez roamingr30; wole nawet nie myśleć co on tam robi
Wykasowałam link
JW
Uwierz mi że to jak się zmieniłaś po ciąży nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Ja sam jestem mężczyzną (skądinąd dość młodym jak na ten portal), ale uważam że twój mąż po prostu nie potrafił docenić poświecenia jakim jest donoszenie i urodzenie dziecka, nie potrafił tego zrozumieć.
Wątpię żebyś była w stanie z nim wytrzymać zwłaszcza że nawet nie potrafi się przyznać do tego co zrobił, a już same bilingi mówią same za siebie. Jeżeli chcesz się upewnić jak to wygląda to zajrzyj na to forum:
[***]
Mam nadzieję że moderator mnie za ten link nie ochrzani, tam jest opisane jak wygląda umawianie się z prostytutką.
Cóż mógłbym Ci powiedzieć? Nie znam dobrze a nic Ciebie ani twojego męża, ale sam w życiu kieruje się powiedzeniem że: " Lepiej być samemu niż z byle kim". i Pamiętaj żeby nie robić nic "dla dziecka" dzieci szybko rosną i wiedzą więcej niż nam się wydaje, takie coś nie zdaje egzaminu, uwierz mi i podejrzewam że jeszcze nie jedna osoba tutaj Ci to powie.
Wszyscy jesteśmy duchem z Tobą i czegokolwiek byś nie potrzebowała to pisz, służymy radą chyba w każdej dziedzinie tej materii.
Link wykasowałam
JW
Lika wiem co czujesz i jak jest Ci ciężko ;( wierzę ze jestesmy silne i damy radę i że w koncu wszyscy zdradzeni i oszukani znajdą swoją prawdziwą połówkę i resztę zycia przeżyją w szcześciu i miłości, a zdradzacze mogą dobrać sie w pary i kopulować z kim popadnie
Za Chiny ludowe nie chciałem sie do tego przyznać - wilem sie wymyślalem historie tylko aby prawda sie nie wydała - do czasu.
Jest na szczęście taki moment kiedy łotr/zdradzacz/gad (tym jestesmy) wie ze nie ma juz wyjscia. Dla mnie to było genialne posunięcie mojej żony - wariograf. Ofertę bez trudu znajdziesz w necie - osobiście polecam pana który występował w dzien dobry TVN (znajdziesz). Tak jesteś w stanie zweryfikować prawde - jezeli jest to dla Ciebie wazne.
Byc moze dla Twojego męża bedzie to lekcja prawdy przed Tobą i soba.
Życzę Ci szybkiego wyjscia z tego piekła.
I nawet nie jest to dowód w czasie spawy o rozwód, bo wariograf stosuje się tylko w sprawach karnych i to przez biegłego sądowego.
Szkoda czasu. I już widzę jak szanowny pan małżonek podążą na to badanie.
lika napisała:
Lisbet to wcale nie taka duża wyrwa w budżecie jakby się wydawałor30;. Wchodził na strone [***] tam dziewczyny biorą 200 zl za godzine!!! - dla mnie 200 zł to dużo no ale ja jestem biedakiem,nie znam się.
Wykasowałam link
JW
Cytat
Fakty są takie, że mąż się skusił na coś, na co nie powinien. Dla Ciebie to teraz szok - bo każdy z nas oczekuje od partnera nie tylko wsparcia i lojalności, ale i przywiązania. Tu okazało się, że może wsparcie i jest, ale pozostałe aspekty wspólnego życia zawiodły.
Po pierwsze, powinnaś porozmawiać z mężem, i trochę jak emocje opadną, popatrzeć na to nieco z góry. Wszystko zależy - czy mąż jest człowiekiem, któremu warto jeszcze wybaczyć.
Pozostaje kwestia - co wybaczyć?
Po pierwsze - trwonienie kasy na własną przyjemność. Gdyby poszedł np. na masaż do masażystki - raczej nikt by mu specjalnie niczego nie zarzucił - to tak jakby i poszedł do dentysty.
Po drugie - personel zastępczy to jednak spore ryzyko choroby. Tu konieczne są wszelkie badania, ale i badania nie są doskonałe, na to, co można z takiego miejsca przywlec.
Po trzecie - personel zastępczy to dla faceta sposób na rozładowanie napięcia - i personel o tym wie, i stara się - bo ma za to kasę i z tego żyje - marketing.
Gorzej, gdy taka forma usług jest dla męża bardziej atrakcyjna niż własna żona - wtedy to jest już spory problem w małżeństwie. Jaka jest różnica? Spora - to często różnica w męskim lenistwie, nie trzeba tzw. gry wstępnej. To zasada: pan płaci - pan wymaga, a reszta to... aktorstwo.
I jak facetowi się spodoba taka zabawa, gdzie doceniają jego dwie stówy i czynią z niego boga na 15 minut - to przepadł - staje się uzależnionym od takiej pozyskiwania przyjemności - żona nie będzie wtedy właściwą konkurencją - z żoną to tylko w prezerwatywie, ze strachem, by czasem nie wpaść w kolejne dziecko, z żoną bez seksu oralnego i zakazanych figli jak w pornolach - no i żona to czasami nieskalana świętość w łóżku, na żonę się nie nasika itd... - więc... wtedy żona przegrywa z personelem zastępczym. Szczególnie, gdy o te dwie stówki jest banalnie łatwo...
Oczywiście - można się unieść honorem od razu - założyć frajerowi łyżwy, i pogonić z domu. W sumie na to sobie zasłużył.
Z drugiej strony, jego wyskok można potraktować czasem jako eksperyment z personelem zastępczym - i wtedy twarda rozmowa, że ma ostatnią w życiu szansę - zero tolerancji dla nałogu, ryzyka, i tracenia kasy.
Mąż w takiej sytuacji traci zaufanie i szacunek - i musi sporo pracować, by to wszystko odzyskać.
Teraz od Ciebie zależy, czy wybierzesz drogę wojny - bolesne często cięcie majątku, rozwód, alimenty i nową drogę w życiu już bez niego - czy po poważnej rozmowie podejdziesz do problemu jak do bardzo kosztownego masażu przez personel zastępczy, i mu postawisz twarde warunki.
Człowiek jest z natury bardzo silny, i wiele może znieść. Jak mąż miał taką słabość, skusił się i zaeksperymentował - to od Ciebie zależeć będzie, czy dasz mu szansę i mu wybaczysz.
Czasami potrzebna będzie terapia - bo często trudno jest zdradę z prostytutką wybaczyć i traktować jak wyprawę po inny rodzaj masażu - choć z logicznego punktu widzenia - to tylko jest masaż - prawdziwym problemem są kłamstwa, zły wybór i brak lojalności.
Od Ciebie teraz zależy, na ile ten brak lojalności zaważy na Waszym życiu, i czy ta lojalność będzie mogła być ciężko odbudowana. Bo odzyskanie zaufania jest chyba najtrudniejszą formą, choćby zaufania do tego, czy żona jest nadal atrakcyjnym wyborem, lepszym od personelu zastępczego. Jak się z tym uporasz - to macie jeszcze szansę na wspólne życie. Jak nie - to fundujesz sobie piekło dylematów, wątpliwości, żałości - że poszedł sobie w cug z innymi, że to Ty jesteś niby ta gorsza... choć de facto, zawsze będziesz inna, czysta, matką jego dzieci, jego żoną i kochanką, więc sama się z tego powodu czasem nie katuj - i się z nimi czasem nie porównuj, bo będziesz wtedy zwyczajnie głupia.
Możesz jeszcze dać sobie i Wam szansę... nie słuchaj tu opinii, że tylko rozwód i kop może naprawić Ci życie. Tylko Ty sama potrafisz to zrobić, od Ciebie wszystko zależy, nawet to, czy będziesz z nim jeszcze szczęśliwa innym szczęściem.
No, chyba, że chodzi o formy stymulacji seksualnej nieakceptowalne w normalnym związku.
Stres.. i ta straszna bezsilność do niczego dobrego nie prowadzi..a jedynie jak wiemy do obnizania odporności i wpadania w różne chorubska.... ale wyszłam na prostą... mam najcudowniejsze dziecko na świecie i to dla niego muszę być silna.
Dlaczego to jest tak, że kobiety zorganizowane, atrakcyjne, samodzielne finansowo wybierają takich ****..ów!
Postanowiłam za Waszą radą postawić sprawę jasno - nie dopytywałam już czy to zrobił - macie rację dowody są wystarczające... tylko co mi to dało.. hmm.. do tej pory okłamywałam sie że być może mąż rzeczywiście nie zdradził mnie może jedynie dzwonił... wyobrażałam sobie że wszystko wróci do normy i że znowu będzie pięknie (oczywiscie jedynie z mojego punktu widzenia). Ale ciągle nie dawało mi to spokoju i wiedziałam że muszę wyjaśnić to do końca żeby spróbować ułożyć wszystko na nowo albo sie rozstać... A gdy już przeprowadziłam tą rozmowę powiedziałam mu że wiem wszystko że jedna z tych prostytutek mi powiedziała za oczywiscie niezłą opłatą - przestał sie wymigiwać nawet zaczął ze mną rozmawiać o tym.... ale prawda jest taka zdradził mnie!!! I to nie jeden raz!! Nie z jedną prostytutką!! Więcej nie chciałam wiedzieć
Nie wiem co robić
Cytat
Powaliło Cię? To jest jego porażka a nie Twoja:wykrzyknik
Ten d...ek ciągle mnie przeprasza, prosi żebym wybaczyła, zapomniala, że był idiotą że to zrobił i że już nigdy więcej tak nie zrobi, pisze jak strasznie kocha, teskni, że chciałby byc z nami.... ale nie został - wyjechał za granice. Jego argument - nie wybudujemy się jak bedzie pracowal na miejscu, a mój - byłby codziennie w domu i miałabym go pod kontrolą a tak jeszcze sobie poszaleje... czy tylko ja to tak widze...?
Poza tym co mówi i piszę... zaskoczył mnie w sobote - jego brat przywiózł mi kwiaty na dzień kobiet... ale czy to są wystarczające starania żeby zapomnieć o tym co zrobił?
Proszę was o pomoc;( powiedzcie czy da się życ w takim małżeństwie? Czy można kiedyś o tym zapomnieć? Czy można pokochać na nowo? Czy można wierzyć że on już nigdy więcej nie zdradzi? Kiedy zrobil to w takim momencie życia! Czy da się zapomnieć o planowaniu zemsty i spróbować jakoś to wszystko poukładać?
Komentarz doklejony:
Rado w pewnym sensie też moja... bo to ja kiedyś go wybrałam... mogłam wtedy zobaczyć jego wady to jaki jest naprawde.. czy sprawdzi sie w takiej sytuacji jak ta po urodzeniu dziecka.. ale ślepo wierzyłam że jest mądry dojrzały poważny i poukładany widziałam same jego wady a raczej widziałam to co chciałam widzieć....;(