

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
Landexpzglosy | 01:27:25 |
JamesTon | 01:30:05 |
soighlah | 01:40:00 |
Sfinks | 02:53:16 |
Julianaempat... | 03:30:07 |

Witajcie.
Po 8 latach pojawiam się znowu , nawet nie mogę już znalezć swojego wpisu . Myślałam ze nigdy więcej się tu nie pojawię .
Moja historia jest poprostu głupia ,a ja kolejny raz przeżywam dramat .
Jesteśmy małżeństwem 16 lat , jest 16 letnia córka . 8 lat temu mąż wyjechał za granicę do pracy . Najpierw były łzy i tęsknota . Wracał co 6 tygodni i coraz mniej mieliśmy wspólnych tematów . Pojawiła się Ula , taka znajomość internetowa , znalazłam czułe słówka , wiadomość że bardziej czeka na rozmowę z nią niż ze mną . Był płacz , kłutnie , jakoś jednak to poskładaliśmy . Tak ja zepsułam ten spokój . 4 lata temu poznałam kogoś , zaczęłam się spotykać . Mąż się dowiedział . Znowu wojny , stawianie wszystkiego na ostrzu noża , chciałam rozwodu, błagał żeby dać nam jeszcze jedną szansę , on znowu miał przyjaciółkę internetową , której wyznawał miłość . Obiecaliśmy sobie że to już koniec , pogubiliśmy się oboje ja kończę znajomość z Markiem on z Wiolą . Jesteśmy tylko dla siebie . 4 lata pięknego życia , czasem jakieś wybuchy jego zazdrości ale ogólnie miód . Od 2 miesięcy nagle zaczął bardzo pilnować telefonu , nie wzbudziło to jednak mojej czujności , tak bardzo potrafiłam się zakochać od nowa i zaufać . I niedziela 9 luty , wychodzę do pracy a tu telefon , i ktoś do niego mówi kochanie , on że pomyłka i się rozłącza , wracam z pracy , on śpi , szukam gorączkowo czegoś w jego telefonie , jest ! wierszyk od Ewy . Do rana już nie spałam , on wstaje do pracy , wykrzyczałam mu wszystko , że wiem że jest szmatą , że kwiaty i pierścionek na rocznicę ślubu to była tylko przykrywka , że już więcej miało tego nie być , zadzwoniłam z jego tel do dziewczyny , wiedziała o moim istnieniu , ale niby już od pół roku my ze sobą nie żyjemy , łączą nas tylko sprawy finansowe , Ewa była pewna że to ją kocha jej pisał że tęskni , umawiali się na spotkanie , ale on w ostatniej chwili się wycofał . Tłumaczy ze nie spotkał się z nią bo tylko mnie kocha , to była tylko dobra zabawa . Nie jestem w stanie zrozumieć jak można sie bawić bez uczuć pisząc smsy jak będą uprawiać sex , jak tęskni i bardzo kocha . Płacże ja , płacze dziewczyna , a on obiecuje że już nigdy więcej . Nie wiem czy będę kiedyś w stanie uwierzyć. Wszystko to jest takie niepoukładane co piszę , bo jakoś sama nie potrafię sobie tego ułożyć .
Dajecie sobie "po razie" (przoduje mąż ze swoimi rozrywkami internetowymi ) i wszystko na jakiś czas wraca do normy,potem powtórka z rozrywki...sądzisz że coś co stało się nawykiem od lat,można teraz zakończyć ? to już,wręcz nałóg szukania rozrywek poza związkiem,zastanawiałaś się dlaczego? czego Wam brakuje? bo,że czegoś na pewno,myślę że już wiesz o tym.
To jak z pchaniem wózka pod górę,ciężko i mozolnie ale jakoś się toczy.Jesli nie przerwiesz tego błędnego kręgu zawsze będzie jakaś Ania ,Zosia czy Ewa.
Cytat
Może jest w tym ziarno prawdy...?
Raczej nic się pewnie nie zmieni...a może jednak coś zrobisz ?
Zastanów się czy nie marnujesz życia w imię złudzeń.
Zdradziłas go kiedys?Jak np.spotykałas sie z tym Markiem?
Tak jak napisałam,coś musisz zrobić żeby przerwać ten zaklęty krąg,bo nie wierzę że sprawia Wam przyjemność wzajemne oszukiwanie się.Może jesteście niedopasowani pod jakimś względem ( nasuwa się oczywiście wątek seksualny ) albo zwyczajnie brakuje Wam uniesień...obojętnie co by to nie było powinniście wypracować jakiś kompromis.
Nie sądzisz że dobrym byłoby np.podjęcie decyzji o osobnym zamieszkaniu przez jakiś czas ? żeby sprawdzić czy jesteście jeszcze dla siebie ważni.
Pospotykajcie siÄ™ poza domem...kto wie czy nie odkryjecie czegoÅ› na nowo ?
Tylko jakoś tak myślę,że Wy ani razem ani bez siebie nie potraficie funkcjonować.Będziecie się krzywdzić wzajemnie bez perspektyw na normalną przyszłość bez bólu.
Mam nadzieję że się mylę.Wegetowanie w takim związku wyniszcza i powoduje brak wiary w prawdziwe uczucie.
Dziewczyno ty nie wyrwiesz się z tej matni, jeśli nie zaczniesz pracować nad poczuciem własnej wartości- może psycholog?
Musisz wyjść ze stereotypów myślowych i wyuczonych przez lata zachowań- musisz zrobić to bardzo radykalnie i być niezwykle konsekwentna. Skoro tego nie zrobisz, to zawsze będziesz kręciła się w kółko i do końca życia będziesz zjadała swój ogon.
Za jakis czas ten człowiek najzwyczajniej w świecie odejdzie do innej- nie licz na to, że stanie się jakis cud.
Jedynym cudem, jaki ty możesz przywołać, to radykalna zmiana twojego postrzegania rzeczywistości i przede wszystkim samej siebie. To tylko możesz i powinnas zrobić.
Cytat
Raczej nie odejdzie, bo przecież kocha
Cytat
Gdzie mu będzie stabilniej
Nie oznacza to jednak, że od dziś będzie wierny...
kajka2, zdradził -> dałaś szansę -> zdradziłaś -> pozwoliłaś na rewanż...Tak można w nieskończoność bawić się w przeciąganie liny, komu wolno więcej i ile druga strona może znieść.
Myślę, że całkiem dobrym rozwiązaniem byłaby separacja i chwila zastanowienia się, czego obydwoje właściwie chcecie.
Że mam pierszenstwo bo jestem żoną . A ja kocham i nienawidzę go za razem
Może jesteście ze sobą już tylko z przyzwyczajenia, z rozpędu. Czy rozmawiałaś z mężem czego on chce- może propozycję chwilowej separacji przyjmie z ulgą?
Może to co było między wami już dawno się wypaliło i tylko trwacie obok siebie. Nie musisz od razu składać o rozwód. Taka chwila samotności - może dojdziesz do zupełnie zaskakujących dla siebie wniosków , kto wie....
Komentarz doklejony:
Wydaje mi sie,ze jestem duzo mlodsza od Ciebie,wiec krepuje sie dajac Ci rady,ale to jest tak strasznie infantylne,ze nie moge sie powstrzymac.Gdybym ja w wieku 19 lat "dokladnie zaplanowala" swoje zycie z moim "wymarzonym ksieciem",to bylabym rozwodka z marnymi alimentami.Jestes jeszcze mloda ,zycie masz jedno,nie marnuj go z betonem.To Ciebie ma Twoj mezczyzna pragnac ,nie innej.
potrzebujecie adrenaliny? może dla odmiany, tłuczenie talerzy...są niedrogie, mniejsze straty psychiczne, a adrenalina i rozładowanie emocji murowane
Cytat
Cytat
Kłócą mi się ze sobą obie wypowiedzi wyżej
Cztery lata po zdradzie męża, Twoja zdrada. To jak w końcu z tym spokojem było i czy aby ostatnie tłumaczenia nie na potrzeby chwili?