

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
NieOddycham | ![]() |
JamesTon | 00:32:19 |
Landexpzglosy | 01:24:09 |
PS | 09:23:08 |
Anetastp | 09:51:32 |

Witam serdecznie. Sięgam po poradę pierwszy raz w życiu ale pierwszy raz w życiu spotkało mnie cos takiego. Mianowicie. Trzy lata temu poznałem dziewczynę która była po rozstaniu się z facetem który okazał się dla niej katem. Mianowicie bił ja i poniżał a ślady(blizny) na twarzy ma do dziś. Z tego związku mają córkę. Gdy ją poznałem była sama i bardzo mi się spodobała no i poległem, serce zabiło mocniej. Przez kilka miesięcy było ok ale zacząłem coś zauważać no i przyznała sie że zanim poznała mnie poznała faceta w którym się zakochała. Po rozmowach powiedziałem jej żeby do niego pojechała i powiedziała mu o swoich uczuciach. Dałem jej auto i pojechała. Gdy wróciła z płaczem oznajmiła że on jej powiedział że potrzebuje czasu do zastanowienia ponieważ z kimś się spotyka i da jej odpowiedz, ale ona nie chciała czekać i powiedziała żeby się z nią więcej nie kontaktował.
Od dwóch lat jesteśmy małżeństwem. nie mamy swoich dzieci i niedawno powiedziała mi że sie do niego odezwała i mnie zdradziła. Stwierdziła że jest to spowodowane tym że nie rozmawiałem z nią, nie dawałem jej odczuć że mi na niej zależy,w niczym jej nie pomagałem, nie mówiłem że kocham. Nadmienię że jestem kierowcą samochodu ciężarowego i nie ma mnie tydzień albo dwa w domu. I przyznaje że bardzo często po powrocie do domu zasiadałem sie przed telewizorem albo komputerem i to była moja forma spędzania wolnego czasu. Żona miała o to do mnie pretensje i często mi to mówiła że siedzę tylko przed telewizorem i nie spędzamy wspólnie czasu. Teraz gdy mi powiedziała o tej zdradzie stwierdziła że to właśnie przez to poszła do niego. Spali ze sobą raz (tak twierdzi) ale stwierdziła też że nadal go kocha a w dniu naszego ślubu myślała o tym czy dobrze robi że za mnie wychodzi. Przed ślubem też mówiła że nie wie czy dobrze robimy ale nie mówiła z jakiego powodu te obawy( wymyślała że może za szybko itp) Ten facet ma dziewczynę i ostatnio podczas kłótni powiedziałem że jest dla mnie dziadostwem bo zdradza swoja dziewczynę na co moja żona stanęła w jego obronie i stwierdziła że po pierwsze taki nie jest a po drugie nie powinienem o nim tak mówić bo ona wyznała mi przecież że go kocha i poprosiła o zrozumienie i wybaczenie. Na koniec dodam że żona twierdzi że mnie również kocha i nie chce żebym odchodził tylko zrozumial i jej wybaczył bo ona już nigdy więcej się z nim nie spotka. Mówi że chce mieć ze mną dziecko i że jest tego pewna na 100%. Jak myślicie czy to wszystko nie jest popieprz..e jak moda na sukces????
Twoja żona jest wyraźnie w nim zakochana, a teraz koniecznie chce mieć dziecko- ciekawe czy już nie jest w ciąży ale nie z Tobą.
Moda na sukces ma to do siebie że się nie kończy, a Ty chyba nie chcesz tkwić w takim układzie wątpliwej jakości.
nie pakuj się w dziecko bo to nie jest rozwiązanie na poprawę małżeństwa tylko dodatkowo ta mała istotę skrzywdzicie .
Małżonka oczywiście zdradę tłumaczy twoją winą ...bo ona taka biedna ..samotna ...klasyk niestety ...nie wiem co zrobisz ale zastanów się czy tak chcesz żeby wyglądało twoje życie ...w ciągłej niepewności ..lęku ...braku prawdziwej miłości ..
- żona ciągle marzy o facecie który ją bił, poniżał, katował,
- idzie z nim się przespać..jeden raz ?
- nie pozwala o nim powiedzieć złego słowa, sama też nie traktuje tego za zdradę bo.... przecież kocha go a on ją :szoook
zero skruchy, zero poszanowania dla Twoich uczuć.
Liczą się tylko JEJ uczucia do faceta z poza małżeństwa.
Chce na zgodę dziecko z Tobą ... jesteś pewien czyje to będzie dziecko ?
Raczej nastaw się na drugi wzór tego samego typa.
Wiesz, ratowanie związku ma sens kiedy zdradzacz przejawia chęć naprawy, ma wyrzuty sumienia, zrywa kontakt i jest przejrzysty.
Stara siÄ™ o zaufanie, walczy o budowanie nowego zwiÄ…zku.
Jest świadom swoje winy, nie szuka usprawiedliwień dla siebie.
Przy braku takiej postawy, masz pewność, że jak tylko facet kiwnie palcem w bucie to rozłoży przed nim nogi.
Brak skruchy, usprawiedliwieni jakie sobie wymyśliła dla swojego skoo...stwa, daje Ci taką pewność.
Żona widać lubi takich którzy ją nie szanują, innych zresztą też.
Zostaw jÄ… takiemu.
Nie zniżaj się do takiego poziomu.
Ty ożeniłeś się z nią bo zaufałeś i chciałeś stworzyć normalną rodzinę. niestety chcąc nie chcąc też zostałeś wciągnięty w toksyk.
Czy to nie daje ci do myślenia? Są tacy ludzie, z którymi za żadne skarby nie da się stworzyć normalnego i zdrowego związku, choćbyś chodził na rzęsach, to nic z tego nie wychodzi. Zdrowy związek stworzysz tylko z taka osobą, która jest stabilna i dojrzała- ta kobieta ma powazne problemy z głową- to nie twoja wina.
Jesteś wróblem w garści, porządnym i stabilnym facetem, a tej kobiecie marzy się gołąbek na dachu. Tamten będzie ciągał tę kobitę, będzie mieszał jej w głowie i chociaż nie ma on jej nic do zaoferowania, to i tak będzie do niej przyklejony i dla niej kimś lepszym od ciebie- to toksyczna i niezrównoważona kobieta, bardzo niedojrzała i nieodpowiedzialna.
Jej propozycji byście mieli dziecko nawet nie rozważaj, bo dopiero się urządzisz- widocznie ma ona nieźle za pazurami, skoro wyskoczyła z takim pomysłem. nie dotykaj jej teraz nawet przez szmatę, bo nie wiadomo czy ona już nie zaciążyła.
Zakończ to małżeństwo- nie zdobędziesz szczytów Himalajów z tą kobietą- ona będzie ściągała cię w dół i powoli wykańczała. T
o chore małŻeństwo- nie będziesz z nią szczęśliwy. Będziesz wyjeżdżał w trasę z ciągle zajętą głową czy ta kobita nie bzyka się właśnie z miłością jej życia, na koniec spowodujesz wypadek i zrobisz sobie albo komuś krzywdę.
Nie wchodź dalej w to małżeństwo- wycofaj się póki masz z nia tylko takie kłopoty- im dalej w las, tym więcej drzew.
Normalna, zrównoważona i kochająca kobieta nie zaczyna w taki sposób swojego małżeństwa. Powodzenia.