| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
Landexpzglosy | 00:27:36 |
JamesTon | 07:23:21 |
PS | 08:26:35 |
Anetastp | 08:54:59 |
Julianaempat... | 08:59:03 |

Witam! jestem 20 lat po ślubie i właśnie dowiedziałam się,że mój mąz od dwóch lat mnie oszukuje.Wyjechał wówczas w delegacje do odległego miasta i nawiazał romans z tamtejszą dziewczyną,10 lat ode mnie młodsza.Romans ten zaowocował dzieckiem,które w tym roku skończy rok,Dowiedziałam się o tym miesiąc temu od :życzliwych " osób.Kocham męza,nie wiem jak mam poukładać sobie życie.Mamy dwoje dzieci dorosłych,którzy też bardzo cierpią.Na razie postanowiłam,że dam mu szanse,ale czy to ma sens.Jak w takich rozbitych emocjonalnie rodzinach da się żyć?Rodzina była moim priorytetem,dbałam o to abyśmy we czwórkę mieli jak najwięcej wspolnego ,jak najwięcej wspomnień,a teraz towarzyszy mi ból.miłośc i żal,że to wszystko spieprzył mąz dla tych paru orgazmów.Proszę niech mi ktoś napisze czy dał rade w jakimś sensie odbudować rodzinę?
Odpowiem na Twoje pytania:
Jak poukładać sobie życie?
Odp. Bez niego.
Czy danie szansy, ma sens?
Odp. Kłamcy? Wątpliwe.
Jak w rozbitych emocjonalnie rodzinach da się żyć?
Odp. Tak, jak do tej pory? Nie da się żyć.
Czy dałam radę, w jakimś sensie (a co to znaczy?),odbudować rodzinę?
Odp. Nie dałam rady. Nie było sensu.
Avenious-18 lat razem, dwoje dzieci, od 4m-cy oddzielnie.
renea72. Jak Twój mąż zareagował, gdy się dowiedział, że poznałaś prawdę?
Trzymaj się:cacy
u mnie minęło ponad 4 lata od punktu zero, jesteśmy razem, wydaje mi się, że po zdjęciu różowych okularów i ciężkiej pracy z obu stron da się odbudować
trzymaj się cieplutko :cacy
Komentarz doklejony:
doczytałam że życzliwi doniesli .
Komentarz doklejony:
jeżeli ,,w odległym mieście'i dwa lata temu a życzliwi wiedzą to sprawa nie jest chyba zakończona.
Komentarz doklejony:
AVENIOUS-Odpowiadam-jak zareagował-Był roztrzęsiony,twierdził,że on mnie w sumie nie zdradził-bo to był dla niego tylko seks,Cały czas kochał mnie ,Twierdził,że gdyby cos czuł do tej kobiety to by przyszedł do domu i sie poprostu spakował i odszedł do niej.Trzymał tez to przez to w tajemnicy,bo bał się mnie stracić.Twierdzi,że nawet potem gdy miał juz jej dosc sypiał z nia,bo go szantażowała,była bardzo nachalna-kręciło ja to,że im mniej on był nia zainteresowany,tym bardziej ona za nim latała-to sa jej słowa/Zawsze w zartach mówiłam męzowi,że wszystko zniosę,ale nie jak kobieta z dzieckiem stanie mi w drzwiach-no i jak by na przekór losowi to się stało-no nie dosłownie.Bardzo boję się,że poswięce mu następne lata-a nie jestem juz pierweszj młodości.i nic z tego nie wyjdzie.Zezre mnie bół,rozpacz,podzielone życie pomiędzy mna z nim,mna i dziećmi.Dlatego pytam czy to ma sens?- i ilu parom z większym stazem się udało?i czy to potem była prawdziwa miłosc,czy tylko przyzwyczajenie,lek przed samotnoscia, nowymi zmianami?Pozdrawiam
Jedno co zauważam to to że przerzucasz winę na kochankę - błąd. To był JEGO ŚWIADOMY WYBÓR. Nie jej wmanewrowanie ale wybór. Ona wiedziała że jest z żonatym facetem, jedno pytanie a ON zapomniał że ma zonę?
Nie opisałaś w jaki sposób zakomunikowałaś mu o tym że wiesz. To ważne. Szantażowała go, grała na emocjach dzieckiem itp. Bzdura. Zdarzyło się trudno mógł powiedzieć co zaszło ale w większości nigdy nie mówią dopóki ich nie przyłapiemy. Powiem z mojego doświadczenia czas goi rany wybaczysz jeżeli nie bedziesz zyła przeszłością. Zapomnisz - nie tego się nie zapomina. Musisz nauczyć się żyć z kimś kogo nie znałaś. Czy się da? Myślę że tak są dni gdy nie mam ochoty nawet rozmawiać z żoną ale wtedy ona zawsze wykonuje pierwszy krok. Na szczęście przychodzą dużo rzadziej. Odnośnie jego dziecka wiem że Twoja rodzina jest najważniejsza ale co ten maluch jest winien? Jeżeli 72 to rocznik to jesteśmy rówieśnikami
Powodzenia
Komentarz doklejony:
Avenious to renea musi podjąc decyzję wiadomo kazdy patrzy przez pryzmat własnych doświadczeń.
Skończyć temat uwierzcie jest bardzo prosto. Piszę to bo widzę co przezywają osoby dające szansę 3, 2, 6 lat ile czasu zajęło większości osób poukładanie zycia po rozwodzie? Danie szansy wygląda mniej więcej tak: co dzień widzisz osobę i widzisz wszystko co się działo, każdy późniejszy powrót do domu 1000-ce myśli. Sex bywa że w trakcie stają obrazy których woleli byście nie widzieć w uszach słyszycie wszystki słowa które były do was skierowane. Czy takie zycie po jest proste i łatwe odpowiedz sobie sama.
Komentarz doklejony:
Jeszcze nikt mi nie odpisał,na tamte pytania.Jak najblizsza rodzina zachowywała się wobec zdrajcy.Jest to dla mnie bardzo wazne ,bo ja mam bardzo dobry kontakt z rodziną i nie wiem jak to bedzie wygladało,Czy ma się wówczas nowych znajomych-bo tamci są niewygodni,bo nie wiadomo jak się zachować.?Na razie wszyscy co wiedzą patrzą na mnie,czeka mnie wesele,na które ide sama,bo myśle ,że trudno by było nam wszystkim hamować emocje.Jeszcze jedno pytanie dosc intymne-jak z seksem?Przez to,że jego kochanka była ode mnie młodsza 30 lat mam masę kompleksów,to jednak juz nie te ciało.Czuje się zdeptana jako kobieta,Potrzebuje jego czułości typu przytulenie,pocałunek ,ale nic więcej.Widujemy się raz w miesiacu przez 5 dni,czuje to co kobieta do faceta,a nie co żona do męza,To jest tez dla mnie trudne,mąz nie nalega,ale przyjdzie taki dzień....jak to było u Was ?Cały czas mężowi tłumaczę,że musi ze mna zacząć od początku-jak by to były nasze pierwsze randki,ale czy on to rozumie?Dziękuje za odpisy-to naprawdę pomaga.Jutro zaczynam zajęcia u pani psycholog.Widzicie robie co mogę,mam nadzieję,że warto?
Czy czujesz się zmęczona? Bo ja tak. Już od samego czytania.
Widząc, ile pracy wkładasz w naprawę Waszego związku. Ile energii, nadziei.
On zdradził, kłamał, Ty walczysz. Pewnie nie powiedziałby ci nigdy. I żył na dwa fronty, a Ty byś się zamartwiała, dlaczego jest zamyślony, nieobecny duchem, mniej czuły, obcy... I, pewnie, jeszcze siebie obwiniała...
A teraz, jaki jest? Co robi? Romans trwał kilka miesięcy... Piszesz, ze kochanka go szantażowała...jasne!,aż, biedakowi, stawał ze strachu!
Ależ jesteś naiwna! A on, zachowuje się, jakby to jego trzeba było przeprosić!
Że się wydało! Kootas i tyle!
Powinnas byc bardziej stanowcza. I tak,prawie razem nie mieszkacie,
więc co to za związek. Nie zmusisz go do czułosci, tym bardziej, że poznał słodki smak romansu... Poza tym, wciąż bym się bała, że historia może się powtórzyć. To, ja, może Ty sobie jakoś radzisz z takimi myślami.
Dobrze piszesz, że trzeba zacząć wszystko od początku.
Jak widzisz, on jest bierny. Więc zacznij Ty. Ale nie oglądaj się na niego.
Nie oczekuj, nie wymagaj, nie proś. No, przecież, jakby chciał, to leżałby z tym goździkiem... Myśl tylko o sobie. Jakby go nie było. Nowe życie ale bez niego. Wychodź z koleżankami, nie spowiadaj mu się ze swoich spraw, miej tajemnice, nie naciskaj go. Może, jak przestanie być Ciebie pewien, coś do niego dotrze. A, jak nie, to może spodoba Ci się życie wolnej kobiety i podziękujesz panu mężowi...
Dorosły, świadomy facet zmajstrował dziecko, a Ty ot tak szalejąc z bólu chcesz pozbawić tego dziecka całkowicie ojca- zakaz kontaktów, nie uznanie ojcostwa itp.
A co to dziecko zawiniło, ze jest w takiej sytuacji, ono ma całkowite prawo poznać swojego ojca czy to się Tobie podoba czy nie. A co ciekawe również Twoje dzieci kiedyś będą ciek we swojego brata lub siostry. Są niejako przecież rodzeństwem.
To dziecko już jest i twoje chcenie tego nie zmieni- poczucie przyzwoitości i obowiązku powinno teraz kierować Twoim mężem.
Rozumienie Twojego bólu to jedno ale mszczenia sie na dziecku nie pojmuję.
czego oczy nie widzą, tego sercu nie żal...
Nie jestem pewna, czy kiedykolwiek będzie zależało komukolwiek na kontaktach na siłę...Czy rodzeństwo będzie chciało poznać brata czy siostrę. Ja podobno też je mam, ale, naprawdę, nie obchodzi mnie to...
I po co dziecku jakis obcy pan na siłę, dziecku potrzebny jest tata w dzień i noc. Wtedy to ma sens. Moze babka sobie kogos znajdzie, a jak nie, to i bez ojca, dziecko moze byc wspanialym, wartosciowym czlowiekiem. Tak jest u mojej przyjaciółki.
Nie ma co stwarzać na siłę problemu...
dziecku potrzebny jest tata w dzień i noc. Wtedy to ma sens po rozwodzie to również tak nie działa, a ma sens.
Dziecko ma prawo znac swojego ojca, a ojciec ma prawo do kontaktu z dzieckiem. Jak się ułożą zależy od nich. Renea nie ma żadnego prawa zakazywać kontaktów.
Znamy facetów; zrobią i tak, co będą chcieli.
Jak facetowi zależy na kontakcie z dzieckiem, renea w niczym mu nie przeszkodzi. Dlatego radziłam jej, by energię skierowała na siebie.
A jego puściła wolno... Niech sobie swobodnie hasa...
Komentarz doklejony:
...po rozwodzie...
choćby było, nie wiem, jak, cudownie, to nigdy nie będzie tak, jak przed...
Komentarz doklejony:
...jeśli chodzi o dzieci...
Cytat
Dziewczyno co jeszcze napiszesz że został zgwałcony.
A co jakby miała AIDS ?
Dzieci reagują normalnie.
piotr73 dobrze napisał: dzieci reagują normalnie.
Córka napisała mu smsa, że jest największym kłamcą i by o niej zapomniał.
Syn podobnie, płakał i mówił, że nie ma już ojca.
Tak było ok. 2 m-ce temu. Teraz dzieci unikają tematu. Reagują nerwowością i niepokojem. Wciąż noszą ogromny ból. Na szczęście wiele zajęć pozwala im zapomnieć... On czasem cyknie im smsa ( kiedy nie jest u niej...)
Śmiech mnie ogarnia, gdy przypomnę sobie, jak obiecywał dzieciom, że teraz będzie nawet lepszym ojcem, niż był...
Ani przez chwilę nie żałowałam swojej decyzji...