NieOddycham | 01:23:17 |
Urzekajaca444 | 01:32:47 |
Crusoe | 01:54:41 |
Jess | 01:57:28 |
#
poczciwy | 03:11:20 |

Witajcie.Tak jak w tytule chcę powedziec,ze nie mam siły juz tak dalej życ.Jestem wykończona psychicznie i choc od wielu lat zbieram sie na wizytę do psychologa to dzis wiem,że muszę pójśc,bo zwariuję!!!A musze życ ...dla dzieci.Pokrótce opowiem mam moją historie..Mąż zdradza mnie od wielu..wielu lat.Kiedy odkrylam jego pierwszą zdradę myslalam ze świat mi się zawalil...bo dopiero co urodzila nam sie córeczka...miala roczek.Zamiast cieszyc się urokami macierzyństwa to ja ryczałam i waliłam głową o ścianę..i udawalam przed dziecmi szczęscie.Bylam zła bo ufalam mu..i choc go wyrzucalam z domu..on nie chcial sie wynieśc..."bo to tez jego dom".I dzis jestem po trzeciej zdradzie odkrytej przezemnie(niewiem ile ich tak naprawde było-jest,a jest w tej chwili napewno)....a on sie tym wogole nie przejmuje..Nie spimy ze sobą,nie gotuję mu,nie piorę...żyjemy osobno..ma tu poprostu hotel..."przyjeżdza do dzieci"(jest kierowcą)a w międzyczasie zaliczy panienki:)Powiedzcie co ja mam zrobic,żeby ten człowiek zniknąl z mojego zycia???? Rozwodzilam się z nim 3 lata temu....niestety nie dostalam rozwodu ze względu na "dobro dzieci" tylko gdzie to dobro..gdy my ze soba wogóle nie rozmawiamy...z jego ust ciagle slyszę.."s****j,o**** się,w****j(słowa nie przeszly przez cenzurę).."Dodam że to straszny typ..bez uczuc jakichkolwiek,despota,tyran,manipulant...Latami godzilam sie na to,ale juz nie mogę.............................Dwa lata temu starszy syn nie wiedzial co to rozmowy z ojcem...a dzis tatuś rozmawia z synem..szok..ale wiem dlaczego...manipulacja 18-latkiem,zeby był po jego stronie..Ja tak nie potrafię..Dzieci zawsze będą mialy ojca...i nie mam zamiaru mu tego utrudniac....tylko JA NIE MAM SIŁY JUZ NA NIEGO PATRZEC I UDAWAC ŻE NIE SŁYSZĘ JAK DO MNIE MÓWI....tylko nie mam gdzie pójśc...umowa w pracy mi sie konczy i .....................niewiem co dalej.Prosze pomózcie mi.
Nie mogę uwierzyć że nie dostałaś rozwodu. Przecież miałaś podstawy! jakie dobro dzieci? taki ojciec ma być wzorem wychowawczym?
Może to ktoś wytłumaczyć, jak sąd w tak klarownej sytuacji nie dał rozwodu, poprostu nie rozumiem tego.
Czy osoba zdradzana, poniżana nie ma prawa walczyć o swoją godność i wolność.
Byłam przekonana że w takich sytuacjach sprawa jest jasna..
Powinnaś z nim porozmawiać. Powiedzieć mu prawdę. Nie moze być tak że jakaś łajza będzie się przed dzieckiem wybielać Twoim kosztem.
Przecież on go okłamuję! Lepiej niech chłopak wie na czym świat stoi. Jak kiedyś w zyciu tenże "kochany" ojciec poprostu go zleje, bo taki jest . Wtedy dopiero chłopak będzie rozdarty wewnetrznie i jeszcze siebie będzie obwiniał że nie byl dostatecznie dobrym dzieckiem. Albo tez gad będzie żerował na nim w dalszym życiu. To człowiek bez skrupłów, sama o tym wiesz.
Musisz to rozwiazać. ja nie ukrywałam przed prawie dorosłymi dziećmi, powiedzialam jak się sprawy mają. Resztę same słyszały i widzialy. Oczywiscie nie nastawiałam ich przeciw ojcu, poprostu wyjasnilam co i dlaczego tak się dzieje bo wg tatusia to ja bylam ta zołzą co się czepia, tłamsi go i inwigiluje.
Nie patrz na opinie innych. Dzieci to są dzieci, one dorosną pójdą w swoją drogę a ty zostaniesz sama ze swoimi kłopotami , po co Ci rzep na ogonie?
A błąd. Dzieci ma się do końca życia. Można się odciąć > ale pozbawić dzieci się nie da.
>>>Powiedzcie co ja mam zrobic,żeby ten człowiek zniknąl z mojego zycia????<<<
Dokończyć sprawę z przed trzech lat Jaga. ...
posłuchaj kobito wreszczie tej DRUGIEJ twojej strony, tej co chce dla Ciebie dobrze!
Tyle dobrych podpowiedzi ze swojego wnętrza dostajesz, wykorzystaj je!
Swojej samooceny nie podniesiesz tkwiąc w toksycznym układzie, ona będzie się skutecznie zaniżała. Jedynym wyjściem jest zmienić klimat, nigdy zatrute powietrze ludziom nie służyło przecież......na leczenie wyjeżdża się gdzie jest CZYSTE powietrze.
Dasz radę, przebyłyski zdrowego rozsądku już goszczą w twojej głowie. Powodzenia
Twoja córka też może stać się rownież ofiarą jakiegos tyrana bo wg wyniesionego zworca z domu facet robi co chce, poniza,ubliza a kobieta dla dobra dzieci ma byc cicha i ulegla.
Może tak nie być.. ale..
Rób tak dalej, a okaleczysz dwójkę dzieci.
.bo życiem jakie mam karzę bez powodu swoje dzieci.... i tak sobie piszesz i nic z tego nie wynika.
Zostaniesz bez środków do życia - to pisz o zabezpieczenie alimentacyjne i idź do pracy- syn dorosły, córka do przedszkola . Zamiast jojczyć weż się do roboty!!!
Bierz sie do roboty i za siebie.
P.S.
Sądy patrząc na dobro dzieci moga faktycznie odrzucic pozew o rozwod
i nic sie nie zrobi, śmieszne że nikt nie komentuje tego że sad zmusza
do życia w trojkącie. Napewno jest to interes społeczny.
Komentarz doklejony:
Syn bedzie z toba bo tak jest w zyciu (synowie bardziej kochaja matki, córki swoich ojców taka jest nasza psychika) wiec sie nie martw, tylko porozmawiaj z synem.
Dziewczyno ja cię nie straszę, ale z takim gnojem to wszystko
może się zdażyć. Jesteś dobrą matką i trzymaj się.