Anetastp | 00:47:55 |
heniek | 03:17:09 |
Julianaempat... | 05:16:55 |
soighlah | 06:52:36 |
Edek_2 | 07:22:00 |

O wszystkim dowiedziałam się rok temu. Chociaż tak na prawdę to nie wiem czy o wszystkim. Zawsze mu wierzyłam - gdy mówił, że musi wyjechać, zostać dłużej w pracy , pojechać wieczorem - czy to nie głupota, naiwność?
Znalazłam e- maile i okazało się, że prowadził podwójne życie przez siedem lat. Początkowo chciał dalej mną manewrować i przekonać, że to moja wina, bo poświęcałam mu mało czasu, za mało dbałam o siebie itd. Na kolanach mi obiecał, że to już dawno skończone, trwało krótko (dopiero później dowiedziałam się że 7 a może 8 lat). Dowiedziałam się o dwóch innych, które były w między czasie. Najgorsze jest to, że mu chciałam zaufać, nadal go kochałam, wtedy okazało się, że nadal prowadzi podwójne życie. Nadal się z nią spotykał. Gdy się dowiedziałam postawiłam ultimatum ja albo ona i to ja i moje potrzeby są najważniejsze. Powiedział, że tylko ja. Nawet się stara, ale ja nie potrafię mu wybaczyć i zapomnieć. Jestem strzępkiem nerów. nie wiem czy nie lepiej było się rozstać?
Podaj parę szczegółów , typu , czy sam powiedział o kochance, czy był szczery, jak Cię traktował i traktuje.
Twój mąż przez te lata tak przyzwyczaił się do oszukiwania Ciebie, ze stalo się to jego sposobem na zycie, normalnoscia. To nie jest kwestia niepewności, zagubienia, wątpliwości co do zwiazku, to jest proceder. Liczysz na jego szczere intencje? Oszukiwanie Ciebie jest dla dla niego jak pstryknicie palcem, dlaczego sądzisz ze teraz jest inaczej? Nie stało się nic co mogło by go zmienic, trochę płaczu, kłótni, myślisz ze to wystarczy? Może kiedy rozpadnie mu się rodzina, zostanie sam ze swoimi panienkami, dotrze do niego co jest w życiu wartością, a może nie... Na pewno nie dotarło do niego nic teraz, a teatrzyk, który odstawil, nie wymagał od niego zbyt dużego wysiłku.
Cytat
[/quote] ?
Właściwie komentarz zbędny...Po siedmiu latach zdrad, pan rymsnął na kolana i ...nawet się stara.
Tezeusz, jaki zafajdany? Jeśli już taki tematyczny komplement, to chyba tylko z racji , że portal służy też przy okazji jak oczyszczalnia ścieków. Ktoś nam narobił w życiorys i na ZDRADZIE można się dowiedzieć, jak się pozbyć i oczyścić z tego szeroko rozumianego goowna.
Zdaję sobie sprawę jak trudno radzić cokolwiek w takich sytuacjach. To ostatecznie i tak Ty musisz zdecydować, ale... patrząc z mojej perspektywy: w Twojej sytuacji powinnaś poważnie już rozważać rozstanie z tym - khmm... człowiekiem... Bezwzględnie nie jest wart, byś kolejne lata dla niego cierpiała...
Pogody ducha, odwagi i mądrości,
Dar
Cytat
Stara się i dobrze mu wychodzi-krycie się .Nie wierzę ,że jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki został monogamistą.
Nie jestem pewny , że wszystkie historie zakończone.
Oszukiwanie przez 7 lat - prowadzenie podwójnego , a często n-krotnego życia oznacza ,że to profesjonalista.Może teraz zamiast czterech czy pięciu musiał zrezygnować chwilowo z dwóch czy trzech , które namierzyłaś.
Ewo7 nie idź tą drogą, Ewelino jeżeli chcesz radzić to proszę odpuść sobie podobne nic nie wnoszące teksty
Nie słuchaj nikogo, słuchaj tylko siebie i swojej intuicji. Rozwieść się zawsze zdążysz. Patrz, bądź podejrzliwa (masz prawo) i bezwzgledna, gdy trzeba. Ustanów nowe reguły w domu, w waszych kontaktach, pokaż mu, że możesz i potrafisz odejść, a teraz to tylko Twoja dobra wola, że jeszcze czekasz. Jak się stara? co robi?
Trzymaj sie, nie ma recepty...
A Pan mąż kupuje kwiatki, zabiera na kolcyjki, czasm sam zrobi, podziękuje jak ja coś zrobię dla niego budzi całusem na dzień dobry i mówi, że kocha.
Jeśli zostaniesz z nim zdradzi cie nie jeden raz co to za porady gdzie rogacz, jakiwiele, !!!!
Tak właściwie to dlaczego nadal z nim jesteś?.
Co ci to daje?.
taka kobiete. Przepraszam ale wiele kobiet nie mysli mozgiem
tylko sercem. To koniec, chcesz zyc w ciaglej zdradzie
to twoj wybor. Wyrazy wspołczucia. Kaftan i biala sala
Nie moje życie, ewo7...
Cytat
macie rację najbardziej zabolało mnie nie to, że kogoś miał, ale to, że poczułam się sprzątaczką, praczką...... Jestem z nim bo narazie taki układ mi odpowiada nie chcę pisać dlaczego. Nie jestem ślepo ufna i wiem, że jeśli zacznie mnie taki układ męczyć to odejdę.
Ewa i to jest świadome podejście do sprawy.
bo nie jest lepiej i nic nie uratowałaś, jest inaczej. Dobrze że zaczynasz to zauważać nie mydląc nam ani sobie oczu.
Bo nie widze innego powodu.
Mam nadzieję że kiedyś uda Ci się wyjśc z tego bagna w którym tkwilas tyle lat.
Chyba że sie myle i jest opiekuńczy. No nie masz lekko ale ja wychodziłem
w mojej sytuacji z zalozenia co cie nie zabije to cie wzmocni i to sie
u mnie sprawdza w zyciu. Mialem roczna terapie w 2007 przezylem
i wygrałem, teraz wspominam że moja żona tak faktycznie nie wspierała mnie
tylko dalej wymagała. A ja ledwo żyłem anemia, 3 miesiace rzucania pawiami
w czasie mdlosci. Zycze ci powrotu do zdrowia.
Tak faktycznie naszych partnerow wyobrazamy sobie jako idealy a prawda jest inna.
Komentarz doklejony:
7 lat to duzo strasznie duzo ale ktos wczesniej pisal o zonie ktora zdradzala 23 lata.