

| pupil | 08. Luty |
| __ZaCzArOwAnA__ | 08. Luty |
| Darco | 08. Luty |
| Feromonka | 08. Luty |
| hanna0802 | 08. Luty |
NieOddycham | 00:25:20 |
milyfacet | 00:37:39 |
Julianaempat... | 01:53:01 |
#
poczciwy | 02:11:34 |
Crusoe | 14:21:04 |

Witam.Moja historia zaczęła się banalnie. Jakies poltora roku temu odkryłam pierwsze sms-y do koleżanki z pracy w których pisal jak to pięknie wygladala,ze już pedzie do niej do biura bo tęskni itp.Maz jest przedtawicielem handlowym wiec kontakt z ludzmi ma duzy.Kiedy zrobiłam awanture o te smsy a było to po kilku dniach bo szlam z corka do szpitala oczywiście smsów nie było i wypieral się ale po bilingach doszłam do tej kobiety i udowodniłam mezowi.Wtedy rzeczywiście zerwali kontakt,wystraszyla się ze maz się dowie.Po tygodniu znalazłam smsy z nastepna panienka tym razem mlodsza ode mnie ale zareczona i z dwu letnim synkiem.Ona zalila mu się na swojego faceta a on ja pocieszal ze piekna jest,ze gdyby mogl to zostawilby mnie i zwiazal się z nia bo jest piekna i wogole.Oczywiscie była awantura,przeprosiny i wybaczyłam ale bylam czujna.W trakcie 2012 r. trzy wpadki z smsami a ja glupia zawsze wybaczalam ;-( tydzień temu odkryłam rozmowe na facebooku gdzie pisal do niej kochanie i szykowal niespodzianki..zabolało i to mocno...oczywiście sciema ze to nie tak ze to w innym kontekście było...jak zawsze...W kazda srode mam prace na 2-3 godz wieczorem..tej srody wracam po 22 do domu a mój maz szybo zamyka laptopa i wystraszony,ja za to spokojnie jakby nigdy nic mila poprosiłam o kolacje,kiedy poszedł przezylam szok..zalozyl fałszywy profil na facebooku(z prywatnego usunal ta dziewczyne ze niby zerwal kontakt) i wlasnie z nia pisal ze bardzo ja kocha i strasznie tęskni bo ponad tydz jej nie widział,ze musi sobie ustalić taka trase ze jednego dnia zamiast do pracy to do niej pojedzie...koncowka bardzo zabolała jak zwrocil się do niej skarbie i zyczyl słodkich snow ze musi konczyc bo Magda wpadla i smutne emotki...prosil ja jak zebrak czy może zadzwonić...a teraz nie mogę sobie ze sobą poradzić niby znowu zerwal kontakt ona miała przyjemność poznac moja tesciowa(telefonicznie) a ze mloda jest (21 lat chyba) to się wystraszyla...ale nie wiem co z mezem niby mowi ze mnie kocha ze jest chorym kretynem itp. ale 1,5 roku ciagnal z nia te znajomość...
Proszę o jakies rady bo jestem strzępkiem nerwow.
"Pozew o rozwód z orzeczeniem winy męża."
Święte słowa.Im wcześniej tym lepiej.:tak_trzymaj
Wiecie że Sąd musi miec czarno na białym
ilona nessie ma jedna córkę na pewno pisała że były w szpitalu
nessie do Ciebie sakramentalne pytanie gdyby mąż Twojej córki tak robił jak Twój co byś jej poradziła?
Panowie stąd pomoga Ci ogarnąć sprawy techniczne żeby zebrac dowody
Musisz teraz być spokojna i opanowana , po cichu nie zdradzając sie zebrac dowody i o niczym mężowi nie mówic
Trzymam kciuki za dobre decyzje
Koniecznie rozwód z orzeczeniem o winie męża, alimenty na siebie i dzieci, opisz wszysto w pozwie, ja nie miałam smsów, Sąd i tak uwierzył mi, dostałam rozwod z orzeczeniem o winie ex.
Pozdrawiam, siły Ci życzę, bo wiem, jak to jest
Dla własnego dobra, rozglądnij się za jakimś mieszkaniem. Zabezpiecz dowody, które masz (sms-y, wydruki korespondencji z portalu, numery telefonów do kochanek) a potem spakuj siebie i dziec, wyprowadź się z domu(koniecznie z dziećmi) i złóż pozew o rozwód.
Cytat
-z pierwszą częścią sugerującą miłość do ciebie - nie zgadzam się.
-z drugą częścią deklarującą bycie kretynem - zgadzam się jak najbardziej.
Pod dopiskiem itp. mogłoby znaleźć się jeszcze parę epitetów, z którymi twój mąż mógłby się od razu zidentyfikować.
Pytasz o rady.
Cóż - ten egzemplarz nie nadaje się do resocjalizowania, zatem rada jedna -kop w skunksi zad.
Cytat
Wiecie że Sąd musi miec czarno na białym
O dowodach, świadkach, sratkach nie pisałam, bo nessie8702 wcale nie ma zamiaru nic konkretnego zrobić w swojej sprawie. W mojej opinii chciała się tylko wyżalić, pokazać, ile jest w stanie znieść dla przytrzymania męża przy sobie. Takie portalowe licytacje w męczeństwie spływają po mnie, sorry.
My Ci nessie8702 chałupy, ani środków do życia nie znajdziemy. Ani nie wyczarujemy siły do twardego stawiania się w obronie własnych wartości. Każdy z nas musiał sam do tego dojrzeć, każdy z nas musiał ruszyć łbem , jak się wykaraskać z szeregu problemów chociażby bytowych.
Zamiast marnować energię, kombinacje i czas na kontrolę męża, przeznacz te niebagatelne i cenne środki na wymyślenie jak przejąć kontrolę nad własnym życiem. Być może stanie się wtedy to, o czym zdaje się marzysz, a mianowicie Twój luby zmieni stosunek do Ciebie i zacznie Cię poważać. I szczerze Ci życzę, żebyś nie dała się wtedy znowu nabić w butelkę. A póki co, to brniesz w ślepą uliczkę , na końcu której jest wystawienie walizek za drzwi, ... ale Twoich.
Cytat
ba, ja nie tylko żadne sorry, ale jestem zdeklarowanym wrogiem męczennic i męczenników, tudzież z rozkoszą pielęgnowanego męczeństwa.
Za tolerancję wobec Twojego męża medalu nie dostaniesz, co najwyżej wizytę w psychiatryku. No chyba , że Ty jesteś z tych co dla dobra dzieci krzyż swój dźwigać będą- co oczywiście jest bzdurą bo ukrytą Twoją intencją jest strach przed swojego życia we własne ręce.
jeśli kontrola to taka, którą wykorzystasz w celach ewentualnego rozwodu i full stop.
Kontrolowanie i szpiegowanie może przerodzić się w "nałóg". Nie będzie to wówczas z korzyścią dla Twojego zdrowia psychicznego.
Odpuść sobie. Poczuj się wolnym człowiekiem. W tej chwili jesteś tak mocno skurczona wewnętrznie, że nie możesz złapać oddechu. Gromadzona przez Ciebie wiedza o mężu i kochance (esemesy-sresy) musi służyć czemuś. To coś powinno dać Ci kopa do działania. Wykorzystaj ją mądrze.