

Julianaempat... | 01:01:42 |
Quanta1670 | 03:24:34 |
Crusoe | 04:40:49 |
SS20 | 05:29:58 |
NieOddycham | 06:26:35 |
Witam serdecznie przeżywam straszną traumę .26,02,2012 mój mąż zdradził mnie ze swoją kuzynką na oczach 10 letniego syna.Syn przyszedł po mnie do koleżanki weszłam do domu i zobaczyłam to wszystko.jak mam teraz postępować co zrobić.Przecież to obrzydliwe,To że był pijany to go nie usprawiedliwia.
współczuję bardzo.
Gn(o)jowi chyba tylko tomahawkiem w plecy się należy po czymś takim , rzuconym oczywiście z daleka by skutecznie się wbił.
I to nie chodzi tylko o zdradę ale zupełny brak kontroli nad sobą....to jakieś zezwierzęcenie, nie obrażając zwierząt.
Cóż to za rodzina, ta kuzynka..co to za kobieta?!
Nie chciałabym mieć z nimi obojgiem już nigdy nic współnego po czymś takim.
"Gn(o)jowi chyba tylko tomahawkiem w plecy się należy"...
Brr.Nie mów że jesteś grożniejsza od piranii.
O mnie piszesz?
no cóż, taki przypadek mógłby uruchomić we mnie co nieco nieprzywidywalnego
Ekhangel,
ach, niech tam będzie plebs i jeszcze bezcharakterny, ale sącząc właśnie teraz 10 letnie porto, z pięknego kryształowego kielszka, czuję się wręcz cudownie.
Jesteś jak zwykle doskonała.Proszę tylko przestań o porto,dwadzieścia lat temu podczas 1-szej sprawy rozwodowej,nieopatrznie przyrzekłem natrętnej Sędzi dożywotnią abstynencję.Z nieznanego mi bliżej powodu "męczę "się bez gorzały do dziś.A tu porto,kryształ a ja mineralną.
No i alkohol utrudni rzut ciężkim tomahawkiem.
Ale serio.Nawet jak na ten portal,historia asuany to jakiś dance macabre.Szczerze kobiecie współczuję.
Kto nie potrafi nawiązywać zdrowych relacji międzyludzkich w stanie trzeźwości, jest asertywnym imbecylem. I tak, mówię tu też o połóweczce na obiadku u cioci. Imbecylizm się tępi, chyba że wynika on z wrodzonych przywarów. W zasadzie brak rozwiniętego charakteru też można w pewnym stopniu uznać za wrodzony przywar... Ale i tak go lubię sobie czasem potępić, bo takie mam osobiste widzimisię. Dziękuję.
rogacz76
O mnie
Odniosłem się do wątku autorki.
I tez podziwiam ,ze zapanowalas nad soba..ja nie bylam taka twarda
Czyżbyś była w takim szoku, że wciąż nie potrafisz się odnieść do komentarzy?
A może nasze komentarze wydają ci się zbyt radykalne, zatem próbujesz złagdzić szok i usiłujesz racjonalnie wytłumaczyć zachowanie męża....narazie we własnej głowie, po cichu?
Jak to jest naprawdÄ™?