

#
poczciwy | 01:08:25 |
JustinIngep | 02:09:50 |
Roszpunka19 | 04:37:37 |
Crusoe | 07:05:47 |
NieOddycham | 11:04:27 |

Kurczę, naprawdę nie wiem, a może sam siebie oszukuję? jesteśmy małżeństwem od 15 lat. mamy 13 letniego wspaniałego syna. żona jest cudowną matką dla syna, ale dla mnie... jest sporo gorzej.. Kilka lat temu pojechalismy do Chorwacji na wczasy. Poznaliśmy bardzo miłego, skromnego, dużo młodszego Chorwata, a którym spędzaliśmy dużo czasu. świetnie mówił po polsku. po powrocie do kraju, po kilku miesiącach okazało się, że żona bardzo często wysyła do niego mejle. pisze w nich, że bardzo za nim tęskni, że cieszy się, że nie wypłynął w morze, że te mejle są dla niej sensem życia. znalazłem to i przerwałem korespondencję. przysięgała, że to koniec. uwierzyłęm. po roku pojechaliśmy do Chorwacji, w to samo miejsce. znowu spotkaliśmy Toniego. było sympatycznie. wróciliśmy do kraju. na przełomiego jesieni i zimy, przypadkiem natknąłem sie na mejle i billingi z telefonu. Toni pracował w Polsce od września do grudnia. Boże ile razy do niego wtedy dzwoniła! odległość między miastami to około 150 kilometrów. Jej nie wierzę, ale on prosty chłopak z Chorwacji przysiągł mi, że nic nie było. Nie wiem dlaczego, ale jemu mogę uwierzyć. W tym samym czasie okazało się, że miala mnóstwo połączeń i sms z jednym numerem. to mój znajomy. starszy gość. bardzo bogaty. twierdzi, że była z nim na kawie w dzień, i nic więcej nie było. rzeczywiście. nigdy nie wychodziła wieczorami z domu. czsami z pracy wrcaąła późnie, ale później znaczy nie o 14.00 ale o 16.00. ten znajomy - stary podrywacz, zaproponował konfrontację, ona się nie zgodziła. nie wiem co o tym wszystkim myśleć?!
dodam tylko, że nigdy się nie przyznała do zdrady fizycznej. jest może trochę naiwna, ale nie wiem co o tym myśleć???
To poszukiwanie, cokolwiek to jest, jest stanem jej umysłu.
Szuka wrażeń, tu nie ma cienia wątpliwości.
wątpliwości.
Margaret
Zaryzykowałbym stwierdzenie że,już je znalazła.I to nie jeden raz jak narazie.
Makmek tu ma rację, wiele musisz się nauczyć.
Lata mijają, młodość ucieka, natura wzywa.
Nie martw się tym co było, tylko tym co może być. To, że pojedziecie na wakacje tym razem do Grecji, to nic nie zmieni.
Jeśli znasz się na ludziach, to Toniemu możesz wierzyć, jednak to, że pracował w Polsce a Ty o tym nic nie wiedziałeś nie napawa optymizmem. 150 km dla wielkiej miłości, to nie odległość.
Ten drugi, chyba nie chciałby konfrontacji, gdyby ją zaliczył, ale coś obciążającego niestety na żonkę by się pewnie znalazło, dlatego się wystraszyła..
Nie wiem co Ci doradzić. Może wycisz się, odrutuj ją elektroniką, tak aby zebrać mocniejsze dowody. I przy pierwszej dobrej okazji, jeśli będzie zrobisz jej mocną jazdę. Lepiej żeby była złapana za pierwszym razem, niż miało by jej to wejść w krew za Twoimi plecami.
To jeśli jeszcze ta zdrada emocjonalna, która nastąpiłą, nie jest dla Ciebie wystarczająca.
Poza tym kobieta poszukuje sensu życia najwyraźniej, chce przeżyć jakieś uniesienia, znów poczuć się adorowaną, wysłuchiwaną kobietą, poczuć się ważna. Zastanów się, jak jej to możesz dać ? Może poukładane życie powiało nudą, rutyną ? Te emocje, które ma nie absorbują ją na tyle, że szuka czegoś więcej ?
Nie oczekuj, ze będzie wiedziała, jakie to niesie za sobą konsekwencję, to dla niej nie istnieje.