| antyjudasz | 13. Październik |
| kitka22 | 13. Październik |
| Agata19851013 | 13. Październik |
| caro | 13. Październik |
| Ilona | 13. Październik |
Julianaempat... | 02:03:35 |
#
poczciwy | 02:15:00 |
Aga104 | 08:17:50 |
Runio | 09:39:23 |
Crusoe | 09:46:11 |
przede wszystki bardzo dziekuje za to forum-tutaj oczy mi sie otworzyły.
Byłam z mezczyzna 4 lata -byłam i własnie tak jak to wszedzie pojawila sie Ona -pocieszycielka.
Zaczne od poczatku -bo ten zwiazek byl chory od poczatki i teraz ja to wiem .
poznalismy sie przypadkiem ,wymienilismy sie nr telef.On zaczal zabiegac-ja wcale nie chcialam nawetznikim sie spotykac -bylam doiero co po rozwodzie i po dziwnym zauroczeniu. Generalnie brak zaufania do facetów.
Trwało to jakies 2 tygodnie , pisal ,pisal i dzwonil -az wkoncu spotkalam sie z nim na kewe po czym poprosilam aby zawióz mnie do kolezanki ( no nie powiem bo myslal,ze to taka randka ) .
I myslalam ,ze odpusci ( ale dzisiaj wiem ,ze psychofagi nie odpuszczaj i narcyzi tez).
Dzwonil i nieprzestawal. Wyjezdzalam z kolezanka i z naszymi synami w góry , on zaproponowal ,ze sie z nami zabierze i zabral córke .Tam pierwszy raz sie pocalowalismy i przespalismy ze soba. Zaczelismy sie spotykac , ostroznie ja go nie wpuszczalam do domu (zaprosilam go dopiero po pol roku ).
Mówil ,ze jest po rozwodzie -ale mieszka z zona -bo ona nie ma gdzie sie podziac . Jest to starsza kobieta 55 lat ( ona jest o 15 lat od niego starsza). juz mi nie bylo to takie cacy -ale uwierzylam . Spotykalismy sie regularnie jego córka byla z nami wszedzie na weekendy na wakacje . Dodam jeszcze ,ze zawsze byl chorobliwie zazdrosny i mnie szpiegowal , sprawdzal na kzdym kroku wydzwanial po 10 razy na dzien. Wkoncu okazalo sie (jak juz zapuscil na mnie sidla ) ,ze rozwodu nie ma jest tylko separacja ( no taki detal ) . Czyli bylo tak - Ona z nim raem mieszka , gotuje , pierze sprzata -a ja jestem ta fajniejsza -dla niego oczywiscie.A i co wazne -ja nie rozbilam tego malzenstwa -przede mna byly inne kobiety ile to nawet juz nie wiem ,ale cale stado .
Wiele razy mówil ,ze mial juz tyle kobiet w swoim zyciu ,ze chce tylko mnie -wiecie takie tak MOJA KSIEZNICZKO , KOTKU , RYBKO JESTES TA JEDYNA , NAJWSPANIAJLSZA , CALE ZYCIE CZEKALEM NA CIEBIE , RAZEM SIE ZESTARZEJEMY -PIKOBELLO , MUCHA NIE SIADA.
Najlepsze w tym wszystkim jest to ,ze pierdzielil takie farmazony wszystkim dookola.
A ja w to wierzylam ,ale tak jakos nie do konca mi pasowal ten uklad z zona -wiec tlumaczylam jemu ,ze to nie jest tak ze ona go nie kocha ,zemoim zdaniem to ona caly czas czeka na niego -tak czy inacz4ej ja w koncu powiedzialm ,ze to nie jest normalna sytuacja i chcialabym aby to wszystko w swoim zyciu uporzadkowal .
Ona wraz z corka zamieszkala w moim mieszkaniu -a ja zamieszkalam z nim i z moim synem .
On (taki honorowy ) utrzymywal ja w calosci ) . ja oczywiscie nic nie mialam przeciwko -bo przeciez ja jestem taka wyrozumiala.
Osaczyl mnie , znisczyl psychicznie , dolowal -az zamknelam sie w sobie .
Tak przebrenelismy mieszkajac ze soba 1,5 roku -po czym On stweirdzil ,ze sie meczymy ze soba i ze sie rozstajemy .
Oczywiscie moja wina bo zle sprzatalam ,zle gotowalam i wszystko zle robilam . Bylam juz tak zastarszona ,ze do pracy nawet nie chcialm sie pomalowac .
Okazalo sie ,ze Moj jedyny ukochany juz ma inna kobiete , chodzi teraz taki zakochany ,ze hoohohohoh.
dzisiaj pisze to na chłodno -bo przezyla , wielko szok , wielki ból , wielke wylewanie lez , nie spanie nie jedzienie NIC - najchetniej bym umarla .
Dzis juz wiem ,ze to nie moja wina .Winny jest ten padalec . Wielkie zakochane w sobie zero nic nie znaczace tylko rucha na lewo i prawo i a wszyscy mysla ,ze ona jest taki cudny.
Zal mi siebie ,ze bylam taka kretynka i wplatalam w to wszystko nasze dzieci -bo jak dawal jego córce prezent to ryczlaysmy jak beksy.
Dziweczyny uwazajcie na psychofagów -to najgorszy tym , który po sobie zostawia tylko ból i cierpienie .
Dzisiaj musze walczy o siebie i o moje dziecko .
dziekuje za wysluchanie mojej historii