NieOddycham | 00:28:58 |
Urzekajaca444 | 00:38:28 |
Crusoe | 01:00:22 |
Jess | 01:03:09 |
#
poczciwy | 02:17:01 |

Poznałam moją miłość 13 lat temu zakochana po uszy, nie widziałam żadnych wad a zresztą uważałam, że ja też nie jestem ideałem więc przymknęłem na pewne rzeczy oko. Po pierwsze mówił mi że miał duże powodzenie u dziewczyn już mając 14 lat, zakochiwały się w nim potem odkochiwały, że miał dziewczynę z którą oficjalnie chodził ale równocześnie spotykał się z inną na seks bo dziewczyna chciała dopiero po śłubie, więc już wtedy miał skłonności do bałamucenia kobiet i flirtów. Ja jednak myślałam, że temu wszystkiemu sprostam i dam radę mu takie skłonności wybić z głowy. Po ślubie facet się w końcu ustatkuje, załżymy rodzinę będziemy mieć dzieci i ciepło rodzinne moja miłość spowoduje, że ten człowiek będzie myślał inaczej i się ustatkuje.
Może przez jakiś czas było dobrze ale stale się oglądał za innymi ale ja tak bardzo się tym nie przejmowałam bo już go miałam byliśmy małżeństwem na dobre i na złe. Niestety ja nie mogłam sobie pozwolić na jakiekolwiek rozmowy z mężczyznami bo zaraz były dni ciche za to on podrywał nawet w mojej obecności inne kobiety, sprawdzał mnie i testował. Koszmar zaczął sie gdy rozpoczął pracę jako instruktor prawa jazdy wtedy dał popis. Zaczął się dziwnie zachowywyać. Stwierdził, że nie możemy razem spać w jednym łóżku bo ja się pocę, moje długie włosy powodują, że wchodzą mu do nosa i go drażnią, kiedy ja potrzebowałam czułości i zbliżenia on wymykał mi się z objęć. Dalej zauważyłąm, że skombinował sobie drugą komórkę. Tłumaczył, że jedna jest służbowa a druga do kontaktów z rodziną. Nigdy nie mogłam się do niego dodzwonić na jedną ani drugą komórkę, bo albo nie odbierał lub miał wyłączoną bo się akurat rozładowała poprostu standard. Potem sam mi nawet dawał do zrozumienia zę mnie zdradza bo mówił, że jest taki ładny ma namiętne usta, ma takie powodzenie wszystkie za nim kursantki szaleją wrećz mają nawet motylki w brzuchu jak go widzą.
No i zdradzał mnie ile ich było nie wiem ale flirty trwały i szalały laski, obrzydliwe okropne za mną nie chciał się kochać mówił, że chyba stał się impotentem hi hi hi, ja chodziłam za nim jak głupia prosiłam zastanów się co muszę zrobić, żeby znowu było dobrze, proponowałam żeby pójść do psychologa, ALEŻ JA JESTEM ZDROWY TO TY IDŻ. Tak to trwało ok 5 lat, czekania na co, na nic bo i tak się nie opamiętał, a kiedy powiedziałam dość nie będę mu gotować nie będę mu prać to wielce się zdziwił jak ja mogę się przeciwstawiać mężowi. Mówiłam że wystąpię o rozwód ale on mi nie wierzył, mówił to występuj sobie i co i ta zrobiłam i jeszcze go na koniec zdradziłąm i niczego nie żałuję, Jak się dowiedział że się spotykam z innym mężczyzną doznał szoku, zaskoczony nagle sobie przypomniał że ja też mogę kogoś poznać. Rozwiodłam się nowa znajomość się nie udała ale nie żałuję tej zdrady bo tak naprawdę ona mnie uwolniłą od człowieka oszusta, kłamcy seksocholika. Ma teraz o 15 lat młodszą która jest w nim bardzo zakochana a niech ma zużytego już ze spaczonym umysłem chorobliwiego zazdrosnego faceta a ja cieszę się wolnością mam synka z którym jesteśy szczęsliwi. Najważniejsze żeby oderwać się od tych nikczemnych wykanczjących nas związków bez przyszłości