| tomala | 14. Kwiecień |
| ankaK | 14. Kwiecień |
| Justyna_Sz | 14. Kwiecień |
| karol102 | 14. Kwiecień |
| madziara110 | 14. Kwiecień |
Landexpzglosy | 01:06:57 |
JamesTon | 01:07:00 |
Crusoe | 01:16:57 |
#
poczciwy | 01:55:45 |
NieOddycham | 03:41:16 |

Jestem ,tu z WAMI od września od sierpnia już wiem o zdradzie maż się nie wypiera ,nie robi też ze mnie chorej ,idiotki itp. [b]ALE też NIE ROBI NIC[/b] ! bym TO mu wybaczyła ,byśmy mogli być razem tworzyć rodzinę a [b]JA CZEKAM.[/b]
Nie wiem czy zechcecie czytać To co napisałam ,piszę już drugi raz najpierw byłą zdrada ,awantury płacz mój ból i dużo niecenzurowanych słów ,najgorsze myśli .
Przeszłam ten okropny czas z WAMI -dziękuję , wyszłam z tej "ŻAŁOBY" bez większego uszczerbku na życiu moim i dzieci ,nie piłam ! nie paliłam !(nie palę)nie trułam się nie cięłam! może własnie dlatego ponownie proszę WAS o pomoc -błagam
Mąż nie wyprowadził się z domu ,mamy wspólny kredyt mieszkaniowy On mi go spłaca a ja resztę rachunków ,daje pieniądze na dzieci ,nie chce się wyprowadzić bo twierdzi ze jak ma wynajmować mieszkanie i płacić za nie To zostaje w domu i spłaca kredyt.
On jest w domu bardzo mało ,przeszedł SAM do małego pokoiku tam śpi ,sam założył sobie osobna półeczkę w lodówce ,mi kazał założyć sobie nowe konto na które wpłaca mi pieniądze na dzieci ,pozmieniał hasła do naszego konta ,On zarabia dużo więcej niż ja nie dam rady sama spłacić tego kredytu !
Gdy jest w domu NIE daje MI żadnej nadziei ze może jednak żałuje TEGO co się stało, rozmawiałam o tym z NIM kilka razy pytałam dlaczego -nic cisza .
Był moment ze powiedziałam MU szczerze że chciała bym by wrócił do mnie do dzieci ze mu wybaczę ze razem damy redę ,TAK chciałam Mu wybaczyć czciałam by wrócił do mnie kochałam -kocham Go nadal .
Boże a On nie robi [b]NIC [/b]w TYM kierunku do mnie [b]NIC [/b] a ja [b]CZEKAM
[/b]!i[b] LICZĘ[/b]
Błagam WAS o pomoc ! proszę na co ja czekam ,dlaczego tak się poniżam ! dlaczego Go tak kocham choć On mi nie zostawia złudzeń dla NAS !
W domu jest miły rozmawiamy ,On mówi dużo o pracy o szkoleniach swoich ale mówi to co chce i nic więcej ale mnie nigdy nie zapytał jak było na Mazurach GDY wyjechałam sama z dziećmi a On już mnie okłamywał wtedy.
Słuchajcie Kochani [b]wiem [/b]ze [b]ROBIĘ ŹLE [/b] czuję To i wiedzę ,wiem ze poniżam się przed NIM ,ze może razem z nią ON czyta SMY które mu piszę ! pewnie oboje się śmieją Ona mnie wyzwała w Sme ! gdy powiedziała jej ze on ma żonę i dzieci i kredyt do spłacania , myślałam ze może ogarnie się i przerwą To .
Od piątku mąż jest w domu ,gotuje częstuje NAS ,wspólne zakupy Jego rozmowy jak To w pracy było jak na szkoleniu ,miło było bez awantur ,Zaproponowałam MU wspólne wyjście na andrzejki ! Niestety nie ,jego słowa :"ja pracuję":(
Po południu o 15 wyszedł do kolegi -pije tam i dziś jest niedziela i nie ma GO jest 12 godz .niedziela nie zadzwonił nie odezwał się ,córka dzwoniła wczoraj czy przyjdzie o 20 do domu jego słowa:"nie obiecuję" i nie przyszedł .
Wczoraj powiesiłam Mu pranie w suszarni ,przyniosłam buty z piwnicy(on nawet nie wie GDZIE jest nasza piwnica !)DLACZEGO JA SIĘ TAK ZACHOWUJĘ ?
CO SIĘ Z MNĄ DZIEJE ?
MĄŻ tak bardzo mnie zranił -zdradził oszukał kłamał teraz NIC nie robi w naszym kierunku dobrego !
Proszę WAS o pomoc błagam ,niech KTOŚ mi da kopa solidnego BYM OTWORZYŁA OCZY !.piszcie wyzwijcie mnie od różnych ALE otwórzcie mi oczy a zamknijcie SERCE !
mam dwójkę dzieci ,płaczę non stop one To widzą kiedyś nawet córka powiedział mi "mamo TY się narzucasz tacie" zawstydziłam się TEGO bardzo ale miłość nie przeszłą mi .
Was kochani proszę ,błagam o pomoc i dziękuję za przeczytanie TEGO co robię.wiem ze czas się przegnać z TA miłością BO TO TYLKO JA KOCHAM A ON to wykorzystuje !!