

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
JamesTon | ![]() |
Landexpzglosy | 00:15:05 |
soighlah | 01:58:18 |
Sfinks | 03:11:34 |
Julianaempat... | 03:48:25 |

Widzę,że jest tu dużo zdradzonych ,ale moja historia przebije chyba wszystko.Zacznę od początku.Pobraliśmy sie po krótkiej znajomości,tak bardzo sie kochaliśmy ,jesteśmy dojrzali,więc nie chcieliśmy czekać tylko juz być razem.Mąż powiedział,że miał już żonę i ma dziecko,ale mi to nie przeszkadzało w końcu każdy ma prawo do szczęścia.Im nie wyszło.ale my tak bardzo się kochaliśmy.Po pół roku zaszłam w ciążę,bardzo się cieszyliśmy,mąż rozmawiał z brzuszkiem,a gdy się okazało że to chłopak .to opowiadał co będą razem robić.Byłam wtedy szczęśliwa.Mąż miał koleżankę,kontakt utrzymywali przez portal społecznościowy i telefoniczny,nie miałam nic przeciwko,jak się później okazało powinnam mieć.Będąc w 9 m-cu ciąży mąż oświadczył,że miał jeszcze jedną żonę i dziecko.Zostałam tak strasznie oszukana,płakałam,ale jednocześnie kochałam i wybaczyłam.W tamtym czasie przebywaliśmy za granicą,mąż stracił pracę i musiał wyjechac do innego państwa w poszukiwaniu jej.Ja zostałam urodziłam i wróciłam do Polski.Miałam tu być do momentu,az zarobi i wtedy wrócimy do niego.Bardzo tęskniliśmy za sobą ,a mąż za dzieciątkiem którego nawet nie widział.Jak się poźniej okazało,to ja tęskniłam,bo mąż juz zaczął układać sobie życie właśnie z tą samą koleżanką i bym nawet nie wiedział,ale weszłam na portal gdzie oni rozmawiali i zobaczyłam ich wspólne zdjęcia.Na początku wykręcał się że to koleżanka i tylko zdjęcia,ale jak zobaczyłam że nie ma obrączki,to zaczełam bardziej drążyć temat i się przyznał że są razem.Ona juz pisze że jest w związku.Było to miesiąc po narodzinach.Na początku walczyłam i byłam gotowa wybaczyć wszystko,ale nie mam już siy,bo walczę z wiatrakami.Najsmutniejsze jest to ,że nie widział własnego dziecka,a mineło już 6 m-cy.
Napisałam już pozew i muszę postawić kropkę nad i,choć nadal bardzo kocham i jest mi ciężko