

Anetastp | 00:39:50 |
heniek | 03:09:04 |
Julianaempat... | 05:08:50 |
soighlah | 06:44:31 |
Edek_2 | 07:13:55 |

Nasz związek był toksyczny od samego początku.1982rwzieliśmy ślub,przez te 25lat mąz pił i często byłam skazana na samą siebie.Ale miłość do dzieci była silniejsza,więc postanowiłam nie poddawać sie i wychowałam dwoje dzieci przy arkocholiku.Gdy dzieci były juz pełnoletnie postanowiłam rozwieść sie i zadbać o siebie.2007r rozwód.Ale eks męza nigdy sie nie pozbyłam z mieszkania.W ciągu tych 4 lat spotkałam faceta ale stwierdziłam ze nie pasujemy i rozstałam się.W tym czasie xks mąz przeszedł terapie i został AA arkocholikiem.Był czuły i dobry dla mnie więc postanowiłam spróbować ponownie,przeciesz i tak mieszkamy razem.2011r wrzesien wzielismy ślub;)mąz przyznał ze tez miał kobiete ale tłumaczył ze to był odwet,wybaczyłam.W Kwietniu tego roku podejzewałam męza o zdradę