

| darek717171 | 13. Grudzień |
| alijan | 13. Grudzień |
| Szyszak4 | 13. Grudzień |
| trylogia | 13. Grudzień |
| Ola1312 | 13. Grudzień |
Edek_2 | ![]() |
Anetastp | 00:18:22 |
#
poczciwy | 00:56:51 |
Julianaempat... | 01:21:28 |
Joanna96 | 02:22:34 |

Witaam, Chciałam opowiedzieć o swojej sytuacji. Mnie mąz zdradził po 5 latach małżeństwa i też w czasie kiedy w drodze było drugie dziecko. Ja niestety często lądowałam w szpitalu ponieważ ciąża była bardzo zagrożona. Ostatnie dwa tygodnie przed porodem znalazłam się w szpitalu. Wtedy mój mąż miał pole do popisu, synka podrzucił teściowej a on bujał się po hotelach z chodzącą szantrapą o dwa lata starszą od siebie, poprpstu masakra jakaś. najgorsze jest to że baba pracuje tam gdzie ja, poznał ją wtedy kiedy ja byłam już na zwolnieniu lekarskim. O tym że mnie zdradza domysliłam się leżąc w szpitalu, nie pisał do mnie nie dzwonił taki był zajęty ale pewnego wieczoru dość późno napisał sms bardzo za Tobą tęsknię i nie mogę się doczekać kiedy Cię zobaczę kocham Cię. Do mnie nigdy tak ni pisał więc już widziałam. Kiedy wróciłam z dzieckiem do domu ppowiedział mi tak bez skrupółw nie kocham Cie ja nic do ciebie nie czuję tak poprostu. Na poczatku sie załamałam nie widziełam co mam robić ale mimo wszystko chciałam wiedzieć kto to jest. Dostałam takiej wścieklizny że jak dostał po pysku to sie przyznał. Bardzo żałuję że tak walczyłam o ten związek bo lekkiego zycia z nim nie mam jesteśmy niby razem ale to nie jest juz to co było i nigdy juz nie będzie. Przyznam sie że nie mam odwagi odejsc może tylko dlatego ze zmusza mnie do tego sytuacja finansowa która wiąże m ręce. Pracuje owszem ale z dwójką dzieci sama nie dam rady. Głupie może to co napisałam ale tak jest. Jestem nieszczeęliwa i tyle może potrzebowałam bym konkrtenego kopa w tyłek od kogoś żeby się poskładac i zacząc zyć inaczej. Brak mi takiej bratniej duszyczki która to wszystko ogarnie i zrozumie. I powiedzcie co tu dalej robić?