

| Roxi | 17. Sierpień |
| deweloperka123 | 17. Sierpień |
| agnieszka36 | 17. Sierpień |
| asienka905 | 17. Sierpień |
| wyo | 17. Sierpień |
NieOddycham | 03:38:31 |
#
poczciwy | 03:50:09 |
Julianaempat... | 05:23:39 |
Crusoe | 11:11:55 |
Obito | 14:37:40 |
no wiec zdradzil mnie... niby zawsze mi sie wydawalo, ze to mnie nie spotka, a jednak...
Ale od poczatku; jestem w 6 miesiacu ciazy, ciaza zagrozona poronieniem praktyznie od samego poczatku. Jestesmy ze ssoba w sumie krótko bo tylko niecały rok, ale z pełna swiadomoscia zdecydowalismy sie na dziecko. On swiata poza mna nie widział, uwielbiał...
pokłócilismy sie wczoraj i on był ze znajomymi na ognisku ja bylam w pokoju, nagle słysze krzyk... panienka wybiega z budynku gospodarczego i płacze. Onja tam zaprosil ze niby pokaze jej co robi... zaczynaja sie przytulać, on ja obmacuje ona jednak nie chce i sie wyrywa...
mówi ze był ostro pijany, wraca z podkulonym ogonem, blaga i przeprasza... dostał odemnie pożadnie w ryja :)
boze ale to boli... ciagle ich widze tam razem...co ja mam zrobic, niby go kocham, niby dziecko, ale ja chyba nigdy o tym nie zapomne, brzydze sie nim i nie wyobrazam wspólnego seksu