

| wirdiana | 14. Maj |
| pedrovonhaker | 14. Maj |
| moje_miasto | 14. Maj |
| summer | 14. Maj |
| mazacki | 14. Maj |
Aga104 | 00:39:47 |
smutna555 | 00:47:32 |
#
poczciwy | 01:31:30 |
johnymiky | 11:24:25 |
NieOddycham | 11:50:36 |

Witam. Mam 34 lata i drugiego meza. Mamy coreczke, jestesmy 3 lata po slubie. Dlugo bylo wspaniale, az do niedawna. Moj maz zaczal pracowac z kolega, ktory nagminnie zdradza zone. Efekt jest taki, ze moj maz nie bywa w domu. Pracuje niby do wieczora, a jak sie zjawia w domu, to bierze prysznic i wsiada do auta. Zawsze ma wytlumaczenia - myjnia, zakupy itp. Nawet nasza coreczka go nie interesuje. A z nami... z nami jest gorzej. Czeka az pojde spac, lub sam idzie pierwszy pod przykrywka zmeczenia. Czesto siedzi przy laptopie w nocy, oglada porno z nastolatkami. Ostatnio weszlam na jego portal spolecznosciowy i zobaczylam, ze zaprasza do znajomych obce, frywolne nastolatki. Gdy sie o to spytalam wyzwal mnie i powiedzial ze jak mi sie nie podoba moge zrobic wypad z domu, bo on ma to gdzies. On ma tyle samo lat co ja. Czy jestem za stara, czy 3 lata to za dlugo, czy kolega pokazal mu inny swiat. Nie wiem, ale czuje, ze lepiej nie bedzie i bardzo sie boje. Co mam robic? Mieszkamy w obcym kraju, przyjechalam tu z nim po slubie, za miesiac urodze drugie dziecko, ktore bardzo chcielismy miec... a teraz - teraz jak nawet zjawi sie w domu to siada w aucie, slucha glosno muzyki i czeka az zasne...