NieOddycham | 00:29:30 |
Urzekajaca444 | 00:39:00 |
Crusoe | 01:00:54 |
Jess | 01:03:41 |
#
poczciwy | 02:17:33 |

Mam 28 lat jestem mezatka od 6lat mamy synka 5 letniego od pol roku maz ma na boku inna dziewczyne mlodssza odemnie ,dowiedzialam sie o tym ze on prowadzi drugie zycie okolo 2 miesiac temu kiedy wyszlo wszystko na jaw przyznal sie ze ja kocha i chce z nia byc ....mieszkamy razem on niby ma w planach zamieszkac z nia na stancji ale raczej sie do tego nie spieszy twierdzi ze nie ma kasy za bardzo i najpierw splaci swoje dlugi i wtedy sie wyniesie ...ja tez czasami juz nie mam sily chce sie wyniesc do mamy bo on zachowuje sie jak debil ....i maci mi w glowie ja nadal go kocham i on jest pewny ze on sobie spróbuje z nia zycia a jak mu nie wyjdzie to wroci do mnie ... i ze ja zawsze bede na niego czekac potrafi mowic ze on tez mnie kocha ale tamta tez jest dla niego wazna i narazie nie potrafi z niej zrezygnowac bo ona sie zalamie a za chwile ze potrzebuje troche czasu ze moze jeszcze z miesiac po czym sie pakuje i wyjezdza do niej na tydzien jak jest u niej to nawet nie zadzwoni do dziecka i tak w kolo chyba odpowiada mu takie zycie wszyscy w kolo mysla ze ja to akceptuje bo z nim mieszkam ...i jeszcze potrafi powiedziec ze to jest jego dziewczyna i on mnie nie zdradza bo przeciez nie jestesmy ze soba ....cyrk .Juz nie wiem co mam robic kazdy mi mowi zebym w koncu zaczela dzialac rozwod ,separacja a ja siedze z zalozonymi rekoma i przygladam sie jak moj maz przezywa druga milosc ........