

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
Landexpzglosy | 00:42:13 |
JamesTon | 00:44:53 |
soighlah | 00:54:48 |
Sfinks | 02:08:04 |
Julianaempat... | 02:44:55 |

opis ...od czego zacząć...Zdradzał mnie zapewne wiele razy ,tylko wcześniej nie zwracałam uwagi na szczegóły.Schowany fotelik do bagażnika,nie przyklejenie naklejki na szybie (dziecko w aucie),rozmowy telefoniczne na balkonie,usuwanie historii w tel i kompie.Sygnałów było dużo tylko ja ślepa byłam.Wyjechał do pracy do uk i zaczął się bawić na całego.... o dzieciach zapomniał ,zero pieniędzy ,prezentów ,rozmów ,życzeń urodzinowych nawet dzieciom nie składał... Rok trwało wywalczenie alimentów ,nauczenie się radzić ze wszystkimi obowiązkami,ogarnięcie całej tej sytuacji Ogarnięcie całej sytuacji.........tak jest ok ,poradziłam sobie .....ale no właśnie jest ale zostaje jakieś takie dziwne uczucie .....chęć zemsty .Okazja sama przyszła Niby nie jestem typem -wrednej su cz-ale nie mogę się powstrzymać.Wystarczyła by jedna rozmowa,-przykro mi ,nie chce z tobą być ,odchodzę...zawsze prawda jest lepsza niż kłamstwa...a kłamstw było bez liku.Zapłaci za każde kłamstwo wysoką cenę ,już nie ma żadnych uczuć tylko wyrafinowana strategia....