

| Veles72 | 15. Styczeń |
| Mocia007 | 15. Styczeń |
| adik84tychy | 15. Styczeń |
| damian | 15. Styczeń |
| opolanka32 | 15. Styczeń |
Landexpzglosy | 00:31:25 |
JamesTon | 07:27:10 |
PS | 08:30:24 |
Anetastp | 08:58:48 |
Julianaempat... | 09:02:52 |

Po 4 latach malzenstwa zdradzil mnie maz. Jest mi tak ciezko ze nie wiem co pisac. Czuje pustke, zlosc. Troche go zaniedbywalam. Nie kochalam sie z nim, czesto robilam mu wyrzuty. Jestem takim typem pretensjonalnej zony. Czesto mam humory. On byl dobry maz, ale do czasu. Dobre relacje z dziecmi, wspieral mnie bronil. Nawet cos wspominal ze jakos w malzenstwie naszym gorzej sie dzieje. No i bach, stalo sie. Zradzil mnie. Chodzimy na terapie od 7 miesiecy. Jest ciezko. Wracaj mysli, wspomnienia, on wciaz sie stara. Pisze to bo jest mi ciezko. Nie wiem jak to dalej sie potoczy. Nie wiem jakie historie zycie pisze takim malzenstwom jak moje. Jak jest najczesciej, jak sie dzieje, jak koncza malzenstwa? Czy rozwody sa czeste i czy to dobre wyjscie ? Czy mozna sie jeszcze raz zakochac w mezu? Czy mozna mu wybaczyc? czy mamy szanse na szczescie?