| TripleF | 12. Marzec |
| radeon | 12. Marzec |
| 1qazcu | 12. Marzec |
| ewcia200 | 12. Marzec |
| Ifka | 12. Marzec |
Jess | 01:20:22 |
Aga104 | 02:57:00 |
Landexpzglosy | 03:34:33 |
JamesTon | 03:37:13 |
NieOddycham | 04:49:22 |

Dokładnie 2 czerwca 2012r. dowiedziałam się, że mój mąż zdradza mnie ze swoją koleżanką z pracy.Poinformował mnie o tym mąż owej kobiety.Świat w jednym momencie zawalił się i nie wiedziałam jak dalej żyć.Mamy dwoje dzieci w wieku 11 i 8 lat.Jesteśmy małżeństwem od 11 lat.Dowiedziałam się,że mój mąż chciał odejść do tamtej kobiety, porzucając mnie i dzieci.Jednak kiedy prawda wyszła na jaw jak twierdzi oprzytomniał i dopiero wówczas dotarło do niego co może stracić....Natychmiast zerwał wszelki kontakt ze swoją kochanką i błagał mnie o wybaczenie.Przez pierwszy tydzień mieszkał u swoich rodziców(wówczas miałam zastanowić się co dalej z naszym małżeństwem)postanowiłam spróbować i dać mu szansę.Póki co bardzo się stara.Zmienił zdecydowanie swoje zachowanie; nie awanturuje się,nie jest wulgarny, pomaga w obowiązkach domowych.Jest to nadal bardzo świeża sprawa, która boli jak cholera. Przez całą tą sytuację stałam się inną kobietą, taką która nie płacze, nie szlocha i nie ulega.Nauczyłam się,że muszę liczyć tylko na siebie bo tak naprawdę nie wiem co czeka mnie w niedalekiej przyszłości.Cyba już nie potrafię zaufać mojemu mężowi i nie wiem czy kiedykolwiek to się zmieni...
Lekko nie masz.To fakt.Dwa słowa,"stój wytrzymaj" z piosenki Krystyny Prońko powinny pomóc.Ale zgodnie z łacińskim powiedzeniem "chcesz pokoju szykuj się na wojnę",musisz obserwując zachowanie męża,oswajać się z myślą o ewentualnym rozwodzie.I stosować sprawdzoną metodę ograniczonego zaufania,stosowaną przez KGB,czyli wierzę ale sprawdzam. :tak_trzymaj
Trzymaj się , musi wszystko się ułozyć. On musi zrozumiec że od niego wszytsko zalęzy, musi się starac i nie miesiac czy dwa tylko uz całe zycie bo człowiek jest bardzo ułomny i grzechy i pokusy to jego domena a facet to prymitywny stwór który nie uzywa mózgu.
Powodzenia.