

| dusiaczek12 | 11. Grudzień |
| monika0070 | 11. Grudzień |
| goniusias | 11. Grudzień |
| mona12 | 11. Grudzień |
| Uma | 11. Grudzień |
Landexpzglosy | 00:58:34 |
JamesTon | 01:01:14 |
soighlah | 01:11:09 |
Sfinks | 02:24:25 |
Julianaempat... | 03:01:16 |

Jestem po ślubie 27 lat. 11 lat temu wstąpilismy do wspólnoty neokatechumenalnej przy kościele katolickim w swojej parafii . Byłam szczęśliwa. Kochałam męża i myslałam że on mnie tez kocha. Błąd nic o nim nie wiedziałam .Umiał bardzo fałszywie postępować ze mną i z rodziną,Był głową rodziny,szanowalismy go.Mamy troje dzieci juz dorosłych.Jedno studiuje jeszcze na WACIE. Mój mąż to wyrachowany pasożyt. W tej wspólnocie była sobie taka 17-lat młodsza blondynka. Nie układało jej sie w zyciu .Pracy nie szanowała.Nigdzie miejsca nie zagrzała a jest po studiach.Lepiła sie do każdego ,ale faceci to widzieli i ja poprostu lekceważyli.Mój mąz nie. Podobało mu sie że ona go zaczepia,miłość mu wyznaje,do kościoła latali do pracy ,udzielali się w uczynkach ,zakochali sie w sobie aż po grób.Przysięga małżenska legła w gruzach seksu.Wszystko działo sie na moich oczach i nic z tym nie mogłam zrobić, Mówiłam proboszczowi że się dzieje cos niedobrego ale nie wierzył. Mój mąz pierwszy działacz kościelny od prac złota rączka a ona pierwsza kantorka w spiewie. Oni sa tacy pobożni to niemozliwe. Walczyłam z tym grzechem cudzołóstwa ale nikt mi nie wierzył. W tym czasie mój syn zakochał się w siostrze cudzołożnicy.Pobrali się i jeszcze złodziejka cudzych mężów była świadkową na ślubie. Wyobraźcie sobie co czułam. Prosiłam synową aby jej nie brała ale nikt mi nie wierzył.Żona wie kiedy mąz ją zdradza i wie kiedy się odmładza dla innej.W tym czasie była bezrobotna i nawet po ślubie syna i synowej nie przestali. Złapała go na dziecko . Moja synowa urodziła w lipcu a cudzołoznica w sierpniu. Wyobraźcie sobie do czego jeszcze jest zdolna kochanka mojego męża.Zrobili chrzciny w Naszj Parafi i przyjęcie dla gości z rodziny w Panoramie w eksluzywnym hotelu. Imie syna mój mąz nadał po swoim dziadku. Kiedy walczyłam o swoje małzeństwo mój mąż z nią jeszcze bardziej mi dokuczali. Ona dla niego jest kochaniem .skarbem, księzniczka , gołąbkiem i aniołkiem .Takie ESmeESY do siebie pisali.Spij kochanie kocham cię spij spokojnie.Żona okazała się największym wrogiem ponieważ odpowiednio ją nazwała i jego też.Tak krzywdzi się rodziny z wyrachowaniem i z usmiechem na twarzy.To sie dzieje teraz nie w średniowieczu. Nasłuchałam się róznych obrzydliwości od mojego męza. Chcieli ze mnie zrobic wariatkę ale chyba jestem bardzo silna bo pracuję i żyję. Jej rodzice aksptuję tę wielka miłość i przyjmuja mojego męża jak sponsora według mnie, aby córce było dobrze. Mó mąz został wyrzucony ze wspólnoty na zbity pysk i nie ma powrotu do zadnej wspólnoty w parafii. Ona też . Chodzą do kościoła ,komunię przyjmują ,zostało im przebaczone. Tylko ja mam problem tak twierdzą.Mó mąż mówi do mnie o co ci chodzi tylko cię zdradziłem. Nie widzi żadnej krzywdy i cierpienia w rodzinie.Złożyłam pozew o rozwód.Niewiem co dalej będzie. Nie chce się z domu wyprowadzić , bo on tu ma rodzinę a tam ma dziecko.Koszmar.Powinnam zaakceptować tą sytuację albo się rozwiesć tak mi powiedział.Wybrałam to drugie. Przeżywamy głęboką traumę w rodzinie z powodu dwóch niedojrzałych emocjonalnie i seksualnie osób. Ona dalej podrzega po cichu ,dzwoni ,omotała go jak nastolatka. Wyobrażcie sobie co ja czuję i jak w dzisiejszych czasach w kościele gdzie się słucha Słowa Bożego dzieją się takie seksualne orgie z młodymi panienkami i zona nic nie ma do powiedzenia. Proszę o wsparcie. Sogoma i Gomora oraz moda na sukces. Pomóżcie kochanki są bezwzględne i bez wstydu jak na idiotę naiwnego trafią.