

| ona_83 | 16. Styczeń |
| siaczek1991 | 16. Styczeń |
| Aterluna | 16. Styczeń |
| jupik89 | 16. Styczeń |
| milki | 16. Styczeń |
Edek_2 | ![]() |
Rognar | 00:07:12 |
Anetastp | 00:30:08 |
Landexpzglosy | 00:41:58 |
Julianaempat... | 01:25:29 |

Zostałam zdradzona-zdradzana przez 3 lata. Jesteśmy ze sobą 8lat, 5 lat po ślubie i 3 ostatnie lata zdradzana z tą k....... i innymi. Jakie to jest dziwne że teraz wychodzi to wszystko tak szybko dzień za dniem dowiaduję się czegoś nowego. A przez ten cały czas były jakieś sygnały które lekceważyłam, nie chciałam wierzyć... Teraz mam tylko ochotę go i ją zabić. Wszystko się we mnie gotuje jak sobie pomyślę o tych latach. Zmarnował mi życie oszukał on i ta jego piep....... rodzinka. Ta k....... mieszka z nim u jego starej- a ta beszczelna powiedziała do mojej siostry że nie ma się co wtrącać może się pogodzą. Zostałam tak perfidnie oszukana że nie chce mi się żyć. A najgorsze jest to że gdyby wrócił do mnie to pewnie pozwoliłabym mu na to - najbardziej nienawidzę siebie za to i za to że go wciąż kocham nie mogę przestać o nim myśleć. Jak go mam wypruć z mojego życia i serca- tak mnie skrzywdził a ja jeszcze płaczę za nim. Jaką ja jestem idiotką. Nie potrafię sobie uzmysłowić że ten mój najukochańszy mąż tak mógł postąpić zupełnie jakby był obcy.Tyle wspomnień a wszystko to jedno wielkie kłamstwo, oddałabym za niego wszystko, zrobiła wszystko. Pomóżcie bo ja już nic nie wiem chyba zwariuję. Na jakim ja świecie żyję i co to jest ta cholerna miłość?!