Reklamy...
Zobacz Temat
Zdrada - portal zdradzonych | ALFABET ZDRADY | H - hamulce
Strona 9 z 10 << < 6 7 8 9 10 >
Autor RE: H - JAK HIENA
Ramirez
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 248
Uzależniony

Miejscowość: K-PAX
Pomógł: 2

Data rejestracji: 17.08.13

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 24-09-2015 10:19
Więc nie wiem jak to się ma do tej teorii o mocniejszym samcu ALFA


Siła w dzisiejszych czasach nie koniecznie oznacza już mięśnie. Siła podziwiana przez kobiety w obecnych czasach często oznacza dla nas samców zupełnie mylące nas pojęcie:
- możesz być wymoczkiem czy mieć wygląd troll'a, ale zarabiasz niezłe pieniądze i potrafisz dominować nad innymi;
- możesz być niczym pizduś zajączek, ale masz silniejsze geny, i to je ocenia podświadomość kobiety, że z tej mieszanki genów będzie lepszej jakości potomstwo;
- możesz być słabszy fizycznie, a ona poszukuje uzupełnienia deficytów w związku w postaci kogoś, kto umie wywołać kobiece emocje - więc znajdzie sobie słabeusza - ale poetę, chuchro - ale o pięknych oczach, cieniasa - ale o dużych dłoniach i zadbanych paznokciach. Jego siła może więc wyrażać się zupełnie w innych i obcych nam często aspektach.
Siła oznacza jej wybór, jako wybór lepszego - tego, który znalazł ten magiczny seksualny klucz do kobiecych emocji. Jest u gada jakaś pożądana przez nią cecha, której nie znajduje u męża - i na tym polu mimo góry mięśni przegrywasz, jesteś słabszy.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor
RE: H - JAK HIENA
Wścibski Gość
Nadistota

Avatar Użytkownika

Postów: Bardzo dużo
Data rejestracji: Od zawsze
Dodane dnia 02-07-2022 05:40
Reklama
Góra http://www.zdradzeni.info/ Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
Ramirez
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 248
Uzależniony

Miejscowość: K-PAX
Pomógł: 2

Data rejestracji: 17.08.13

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 30-09-2015 12:58
tomihigh dnia wrzesień 25 2015 10:05:52
Poczytałem wasze opinie itd. Dużo w tym prawdy wiem o tym. Słuchajcie zdrada zdradą, ale mnie przeraziło to co zobaczyłem dalej. Myślałem, że gdy wyciągnę żonę od kochanka z domu, to spuści głowę na dół i będzie skruszona. Tak się nie stało, zobaczyłem wręcz oburzenie.

Przez 6 tygodni zobaczyłem żonę jakiej nie znałem:
- żonę, która twierdzi, że w momencie wykrycia zdrady jej ulżyło. Bo męczyło ją podwójne życie i miała już tego dość i nie wiedziała co zrobić,
- żonę, która twierdzi, że już nie kocha, że jej uczucie jest małe i nie takie jak moje do niej,
- żonę, która twierdzi, że sama nie wie co ona chce od życia,
- żonę, która twierdzi, że nie nadaje się na żonę i matkę,
- żonę, która nie ma instynktu macierzyńskiego,
- żonę, która twierdzi, że może być sama i znajdzie sobie najwyżej faceta na bzykanie,
- żonę, która twierdzi, że jak ją zostawię, to pójdzie do kochanka z rozsądku żeby nie być sama ( on ma dziecko i żonę która z nim nie siedzi),
- żonę, która twierdzi, że zgadzała się na wszystko i przytakiwała. Ale nie powiedziała nic że jej coś nie pasuje i żeby coś zmienić,
- żonę, która od pół roku pisała i spotykała się z gościem na kawki psując i niszcząc swoją miłość i uczucie do mnie do reszty,
- żonę, która kłamała perfidnie ,
- żonę, która z jednej strony kombinowała z kochankiem, a z drugiej planowała dziecko twierdząc, że ono uleczy nasze relacje,
- żonę, która nie potrafiła porozmawiać ze mną, a rozmawiała z jakimś typem,
- żonę, która jak się okazało, nie wyraża uczuć i emocji,
- żonę, która nigdy nie powiedziała pierwsza "kocham Cię",
- żonę, dla której były ważne przedmioty meble i obrazki na ścianach, a nie człowiek,
- żonę, która nikogo nie lubi, żadnych ludzi, żadnych dzieci itd.,
- żonę, która oszukiwała grając zadowoloną i normalną kobietę, jak gdyby nigdy nic się nie stało.

Panowie i Panie to mnie przeraziło najbardziej. Jak tak można żyć i kłamać i udawać? Czy nie lepiej usiąść i porozmawiać? Ale rozmowy żony ograniczały się do opowiadania o pracy i tym co się tam dzieje. A jak usiadły z siostrą, to już tylko o tym we dwie gdyż pracują w tej samej korporacji. Zabrakło szczerej rozmowy. Uważam też, że moja żona jest osobą która może się nudzi facetem i musi mieć nowego, szuka nowości. Tak to mi wygląda na dzień dzisiejszy. Ja sobie odpuściłem, ale tak myślę, że jakbym to uratował, to jak żyć z taką osobą, która po 1,5 roku się znudziła?! To co by było po 20-30 latach małżeństwa?! Co wtedy?! Jak taka osoba chce przeżyć starość z kimś u boku?! Tą osobę nie fascynuje nic, ani góry, ani morze, nic na niej nie robi żadnego wrażenia. W zoo może obejrzeć zwierzęta i powie, no co, to tylko zwierzęta. To mnie przeraża, to osoba lecąca przez życie płyciutko po powierzchni. Zero pasji, zero hobby, nic po prostu nic. Może teraz mi coś ktoś ciekawego napisze.
... Wydawała mi się spokojną ułożoną i miłą dziewczyną. Nie przewidziałem tego, co tak naprawdę w niej drzemie i na co mogę liczyć od niej na stare lata życia. Jak widać chyba wyszło na to, że na nic nie mogę liczyć, bo to osoba pozbawiona głębszych uczuć. Ona buduje powierzchowne relacje z ludźmi i ze wszystkim, co ją otacza.


Źródło: http://www.zdradzeni.info/news.php?readmore=4805
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 30-09-2015 15:12
Ramirez zdajesz się demonizować kobiety. W wielu schematach Twoje słowa się sprawdzają, ale w innych nie, bo biologia kobiety podlega większym bądź mniejszym atawizmom i z różnym natężeniem, powiela w życiu różne schematy. Moja babcia dokonywała innych wyborów biorąc sobie męża niż mama. Ja powielam schematy babci, nie mamy. Sytuacja kobiety to zawsze wycinek w czasie i przestrzeni. Kobiety podejmują różne ryzyka bądź podobne. Atawizmy, którym podlegała moja mama w ogóle na mnie nie działają, atawizmy którym podlegała babcia czynią mnie bezwolną. W kobietę może uderzać mnóstwo atawizmów, te silniejsze zdominuje jej działania chyba, że im się nie podda, ale będzie dostawać po głowie, że ich nie zrealizowała. Daleka jestem od demonizowania kobiecej biologii.

Post doklejony:
Ramirez Coś dla Ciebie, moje subiektywne opinie, które mogą się zgadzać ale nie muszą.
Związek to umiejętna gra na wzbudzanych w partnerach instynktach. Wzbudzisz je dostatecznie silnie, partner nie odejdzie. Jeśli jesteś męskim facetem, to masz większe szanse na odzyskanie żony. Każdy uczciwy seksuolog powie pacjentowi, że człowiek z natury jest poligamistą, a z kultury monogamistą- więc to od człowieka zależy czy wygra w nim jego ,,kulturowa twarz'' czy ,,biologiczna twarz''- wolna wola. Kobiety podlegają wielorakim atawizmom- gdy facet jest piłkarzem czy też rockmanem- staje się kulturowym ,,Samsonem- któremu się nie odmawia'' Zona ,,Lewego'' na fb musi poskramiać kobiety, które w każdym mieście i wiosce na zapizdziajewie podlegają temu samemu atawizmowi. Możesz być ,,mocniejszym alfą'' tak jak wielu tutaj, tylko, że kobieta od wieków rodziła dzieci samym ,,mocniejszym alfom'', była poligamiczna. Wybierała przez całą swoją rozrodczość tylko mężczyzn silnych, dających jej poczucie bezpieczeństwa. Gdy kobieta zachodzi w ciąże wykonuje instynktowne ruchy, które mają ją chronić, ciąża kiedyś powodowała że stawała się bezbronna i była łatwym łupem, dlatego na partnera wybierała męskiego faceta. Więc mocniejszy alfa traci gdy w pobliżu znajdą się także jemu podobni męscy faceci, wystarczy, że pramatki (matka, babcia, pra) kobiety prokreowały w taki sposób. Szalenie jest to widoczne u kobiet ze wsi jeszcze w dwudziestoleciu wojennym kiedy dostęp do najlepszych kobiet mieli faceci siedzący w pierwszych ławach w kościele- hierarchia- pierwsze ławy dla szlachciców i najbogatszych gospodarzy- którzy jako jedyni mieli dostęp to najbardziej temperamentnych kobiet, dzielili się nimi- musieli, dlatego tak bardzo walczyło się o bycie najlepszym gospodarzem- gdy Twoje areały obrodziły słabiej- przedsiębiorczy sąsiad majstrował Ci kolejną buzie do wykarmienia. O trwałości związków decyduje biologia kobiety i mężczyzny, a nie kultura. Będąc męskim facetem jest łatwiej, niż bycie niemęskim facetem, z samego faktu, że z natury masz większe prawo do prokreacji, prawo do kobiety. Dlatego, że sygnalizujesz coś, a w głowie kobiety rodzi się reakcja na Twój bodziec, nie każdy mężczyzna ,,wysyła sygnały''. Jaki mężczyzna ma prawo do kobiety? Zabawny, bystry, inteligentny i dający jej poczucie bezpieczeństwa. Jaki hormon rządzi światem testosteron czy estrogen? W liceum największe branie mają faceci, którzy noszą glany- ale dlaczego- bo przy bliskim spotkaniu wew strony kolana z glanem- rzepka traci swój kształt... Kobiety podświadomie czują się bezpiecznie gdy facet nosi ciężkie obuwie- sygnał do głowy- jest z nim bezpiecznie, obroni moje potomstwo i mnie. Czy któraś płeć biologicznie podlega drugiej? W tangu emocji męskiej i żeńskiej, któraś zaburza drugą. Czasem gdy ogląda się kogoś z rana- kto jest bardziej ,,cały w emocjach''- ona czy on?
Oczywiście, że to kobietom lasuje się mózg od ogromu emocji. Koleżanki z zazdrością komentują ,,A ta znów cała w emocjach''. Jeśli jesteś ,,mocniejszym alfą'' to znaczy, że Twoi praojcowie- radzili sobie, mieli prawo do prokreacji. W naturze prokreuje 90 % kobiet, a 40 % mężczyzn, w tych 60 % odrzuconych mężczyzn (żaden nie jest ojcem, a na pewno nie wszystkich dzieci w swojej rodzinie, ale wielu jest meżczyzn jest mężami- ten proceder teraz zaczną regulować testy DNA). Jeśli jesteś męskim facetem, to możesz działać na swoją żonę. W grupie gdzieś na siłowni bądź na pewno znajdą się kobiety, które zaliczą Cię do ,,męskiego faceta'' żona musi o tym wiedzieć- będzie zazdrosna. Gdzieś na Sylwestrze ,,bądź mężczyzną'' o którego są zazdrosne inne kobiety. U każdej w głowie zapala się lampka, że tamten to ten odpowiedni, a nie jej facet- triumfuje żona najlepszego faceta-dostanie ten sygnał do głowy. Jeśli rodzice żony są ze wsi bądź z małego miasteczka, gdzie każdy zna każdego, to można wysunąć żonę na ostracyzm społeczny, z tym krokiem to trzeba rozważnie- raz zszargana reputacja- nie odzyska się jej już nigdy- teściowie będą naciskać córkę, gdy ona narazi ich reputację. Zdradzony mąż delikatnie możesz gdzieś ,,mimochodem'' sąsiadowi rodziców powiedzieć, że w te święta nie złożą sobie życzeń, bo żona właśnie straciła dziecko innego mężczyzny. Do teściowej żadna sąsiadka już nie przyjdzie na ploty, a teściowi popękają uszy od podśmiewania innych, żona zostanie wyniesiona do rangi ,,rasowej złej kobiety''. Dobrze jest gdy jesteś członkiem różnych grup, bo wtedy można sobie zręcznie manipulować, wywierać naciski przez grupę- to jest bardzo pożyteczne. Ludzie ze wsi są czarno- biali i świat tak właśnie odbierają. Ktoś kto się rozwodzi na wsi, jest z niej społecznie wyautowany. Niech żona czuje, że jesteś męskim facetem, że ,,jesteś w wieku prokreacji''!, że ona właśnie straciła prawo prokreacji z Tobą, że wokół jest wiele kobiet, z którymi Twoi poprzednicy (pradziadkowie, dziadek) szli w tango z pramatkami innych kobiet, musisz jej to sygnalizować ale nie słownie! Wydaje mi się, że trzeba to sygnalizować delikatnie, bo stawiania twardo warunków zwykle zniechęca. W kulturze amerykańskiej utarło się hasło- ,,Nikt nie będzie mi zabierał meżczyzny z łóżka'' więc zabierz jej faceta z łóżka- siebie. Wiedz, że straciła strasznie dużo, bo istnieją tacy faceci, od których będąc w obiekcji- kobieta dostaje ,,guli w brzuchu'', jest jej nie dobrze bo facet jest na tyle odpychający. Na każdej randce z takim facetem wszamia się sos czosnkowy, żeby tylko nie musieć się z nim całować, albo pije zbyt dużo wody, żeby powodować wyjścia do toalety. Pociągający facet to ten, od którego się kręci w głowie, jest się ,,całą w emocjach'', w brzuchu są motyle nie gula, te inne wargi nabrzmiewają. Trzeba dobitnie pokazać, że straciła do Ciebie prawo, że zerwała warunki umowy zawartej w kościele.
Edytowane przez Yorik dnia 30-09-2015 21:30
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
Ramirez
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 248
Uzależniony

Miejscowość: K-PAX
Pomógł: 2

Data rejestracji: 17.08.13

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-10-2015 02:03
Ramirez, zdajesz się demonizować kobiety. W wielu schematach Twoje słowa się sprawdzają, ale w innych nie, bo biologia kobiety podlega większym bądź mniejszym atawizmom i z różnym natężeniem... Ja powielam schematy babci, nie mamy... Atawizmy, którym podlegała moja mama w ogóle na mnie nie działają, atawizmy, którym podlegała babcia czynią mnie bezwolną.

W kobietę może uderzać mnóstwo atawizmów, te silniejsze zdominuje jej działania, chyba, że im się nie podda, ale będzie dostawać po głowie, że ich nie zrealizowała.

Daleka jestem od demonizowania kobiecej biologii.

Związek to umiejętna gra na wzbudzanych w partnerach instynktach. Wzbudzisz je dostatecznie silnie, partner nie odejdzie.

Kobiety podlegają wielorakim atawizmom - gdy facet jest piłkarzem, czy też rockmanem - staje się kulturowym ,,Samsonem- któremu się nie odmawia'' Żona ,,Lewego'' na fb musi poskramiać kobiety, które w każdym mieście i wiosce na zapizdziajewie podlegają temu samemu atawizmowi. Możesz być ,,mocniejszym alfą'' tak jak wielu tutaj, tylko, że kobieta od wieków rodziła dzieci samym ,,mocniejszym alfom'', była poligamiczna. Wybierała przez całą swoją rozrodczość tylko mężczyzn silnych, dających jej poczucie bezpieczeństwa. ... Więc mocniejszy alfa traci, gdy w pobliżu znajdą się także jemu podobni męscy faceci, wystarczy, że pramatki (matka, babcia, pra) kobiety prokreowały w taki sposób. Szalenie jest to widoczne u kobiet ze wsi jeszcze w dwudziestoleciu wojennym, kiedy dostęp do najlepszych kobiet mieli faceci siedzący w pierwszych ławach w kościele - hierarchia - pierwsze ławy dla szlachciców i najbogatszych gospodarzy - którzy jako jedyni mieli dostęp to najbardziej temperamentnych kobiet, dzielili się nimi - musieli, dlatego tak bardzo walczyło się o bycie najlepszym gospodarzem - gdy Twoje areały obrodziły słabiej - przedsiębiorczy sąsiad majstrował Ci kolejną buzie do wykarmienia.

O trwałości związków decyduje biologia kobiety i mężczyzny, a nie kultura. Będąc męskim facetem jest łatwiej, niż bycie niemęskim facetem, z samego faktu, że z natury masz większe prawo do prokreacji, prawo do kobiety. Dlatego, że sygnalizujesz coś, a w głowie kobiety rodzi się reakcja na Twój bodziec, nie każdy mężczyzna ,,wysyła sygnały''.

Jaki mężczyzna ma prawo do kobiety? Zabawny, bystry, inteligentny i dający jej poczucie bezpieczeństwa.
W liceum największe branie mają faceci, którzy noszą glany... Kobiety podświadomie czują się bezpiecznie, gdy facet nosi ciężkie obuwie - sygnał do głowy - jest z nim bezpiecznie, obroni moje potomstwo i mnie.

Oczywiście, że to kobietom lasuje się mózg od ogromu emocji. Koleżanki z zazdrością komentują ,,A ta znów cała w emocjach''.

Jeśli jesteś ,,mocniejszym alfą'' to znaczy, że Twoi praojcowie- radzili sobie, mieli prawo do prokreacji. W naturze prokreuje 90 % kobiet, a 40 % mężczyzn, w tych 60 % odrzuconych mężczyzn (żaden nie jest ojcem, a na pewno nie wszystkich dzieci w swojej rodzinie, ale wielu jest mężczyzn jest mężami - ten proceder teraz zaczną regulować testy DNA).

Jeśli jesteś męskim facetem, to możesz działać na swoją żonę. W grupie gdzieś na siłowni bądź na pewno znajdą się kobiety, które zaliczą Cię do ,,męskiego faceta'', żona musi o tym wiedzieć - będzie zazdrosna. Gdzieś na Sylwestrze ,,bądź mężczyzną'' o którego są zazdrosne inne kobiety. U każdej w głowie zapala się lampka, że tamten to ten odpowiedni, a nie jej facet - triumfuje żona najlepszego faceta - dostanie ten sygnał do głowy.

Pociągający facet to ten, od którego się kręci w głowie, jest się ,,całą w emocjach'', w brzuchu są motyle, a nie gula, te i inne wargi nabrzmiewają.


Fajnie kobiece - najpierw zaprzeczyć, że niby Ramirez demonizuje kobiety, a potem zasypać przykładami, jak działają atawizmy na kobietę, kierując jej wyborami. smiley
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
rekonstrukcja
Użytkownik Avatar Użytkownika

Postów: 2312
Redaktor

Miejscowość: Twój Komputer
Pomógł: 5

Data rejestracji: 12.05.11

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 15-10-2015 09:04
Nie wiem, czy tylko ja tak mam, ale... czytając teksty typu ten powyższy, to mam wrażenie jakbym czytała wypracowanie jakiegoś gimnazjalisty, który dorosłych sprawy filtruje przez swój niedojrzały i pozaśmiecany jakimiś powyrywanymi z kontekstu tezami naukowymi i paranaukowymi + opowieści z pierwszej ręki spod trzepaka. A całość prezentuje się jak obśliniony lizak utoczony w piachu, kolkach, kłakach i resztkach złotka.

Dowiedliście tyle , że każdą durnotę można sprzedać, jeśli tylko najpierw umiejętnie się podkręci ludzką ciekawość pobudzoną przez losowe okoliczności. I prawdopodobnie temu zawdzięcza swoją popularność owa książka o hienach . Wystarczyło paru poranionych jeleni , a dalej poszłooooo.........


"Odwaga ludzka jest jak rower, przewraca się, gdy się na nim nie jedzie." Marti Larni
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
elixa
Użytkownik Postów: 3
Nowy

Pomógł: 0

Data rejestracji: 20.06.15

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-10-2015 20:20
Rekonstrukcja -
Wystarczyło paru poranionych jeleni , a dalej poszłooooo.........

O tak!
Wspomniana książka to wyjątkowe badziewie.
Wyślij Prywatną Wiadomość
Autor RE: H - JAK HIENA
Deleted_User
User deleted!

Postów: 0
Nowy

Miejscowość: nowhere
Pomógł: 0

Data rejestracji: 01.01.70

Ostrzeżenia:
Dodane dnia 16-10-2015 20:38
Każdy ma swoje kuku. Dlaczego istnieją pisma tylko kobiece i tylko męskie? smiley
http://basti2web.de Wyślij Prywatną Wiadomość
Strona 9 z 10 << < 6 7 8 9 10 >
Skocz do Forum:
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Copyright © 2007-2021 www.zdradzeni.info