Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ Dilka

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,577
Najnowszy Użytkownik: lalala91
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Mija już rok
Zdradzony przez żonęWitam wszystkich serdecznie😉
Mam 33lata jestem mężem i ojcem dwójki córeczek 10l i 5l, w związku małżeńskim jestem 11 lat a jestesmy razem od 13, Wszystko zaczęło się podczas mojego pobytu na poligonie (albo bynajmniej tak mi się wydawało że wtedy) dość daleko od domu, oczywiście dowiedziałem się części po powrocie do domu, żona dziwnie się zachowywała bo po tak długiej nieobecności w domu liczyłem na okazanie większej miłości z powodu tęsknoty, a tak nie było. Któregoś dnia głos wewnętrze podpowiedział mi żebym po prostu podszedł do telefonu i coś sprawdził, tak tez zrobiłem z tym ze nie wiedziałem czego szukać, SMS-nic, instagram-nic, mesenger-nic, whatsup-brak dostępu bo trzeba odcisku palca, wiec wszedłem na pocztę i powertowalem lekko i znalazłem kopie zapasową rozmowy z jakimś facetem, nie będę przytaczał słowo w słowo co tam się działo, ale był to gruby flirt a na pewno romans! Zrobiłem awanturę i nie potrzebnie bo żona zabrała mi telefon z ręki i wszystko skasowała tak, żebym nie miał żadnych dowodów, niestety nic w tym dniu z niej nie wydusiłam, najgorsze jest to ze wszystko słyszały nasze dzieci z czego bardzo żałuje, po dwóch dniach dowiedziałem się kto to i jak długo to trwało i czy do czegoś doszło, żona zapewniała mnie ze nie doszło do żadnego cielesnego kontaktu, ale nie do końca jej ufam, skontaktowałem się z tym kolesiem telefonicznie ale twierdził ze jego nie łączyło z nią nic poza sprawami służbowymi, w co tez nie uwierzyłem, ale nie miałem żadnych dowodów. Sprawę zostawiłem do momentu aż intuicja podpowiadała mi żebym tego tak nie zostawił i znalazłem telefon służbowy a na nim dalsze części ich rozmów, wszystko wróciło momentalnie i znowu wziąłem żonę aby odp mi na pytania, okazało się ze to trwało od paru miesięcy przed moim wyjazdem na poligon, spotykali się w sklepie no i u niego w domu, z tego co powiedziała mi żona doszło do 3 spotkań w domu, ale jak dalej twierdzi do niczego nie doszło w sensie zdrada cielesna, ciężko mi było się z tym pogodzić bo bardzo cierpiałem i jak usłyszałem jej słowa o tym ze jeździła do niego, to w takim razie po co? Ale oczywiście odpowiadała mi ze dobrze jej się z nim rozmawiało, wyprowadziłem się z domu i się nie odzywałem do niej od tygodnia, ona pisała i dzwoniła co dziennie, ja nie odbierałem i odp, dopiero moja siostra zadzwoniła do mnie żebym z nią porozmawiał (została wtajemniczona) to się zgodziłem, oczywiście było przepraszanie, błaganie, płakanie i zarzekaniu się ze do niczego niedoszli, tylko się przytulali, ze on chciał coś więcej, ale ona nie chciała i dlatego to zakończyła jeszcze przed moim przyjazdem z poligonu (żeby było jasne). Oczywiście myślałem tylko o dzieciach i stwierdziłem ze nie możemy tego zrobic ze względu na nasze największe skarby i wróciłem do niej, było to w lutym przed pandemią, do tego czasu ciężko można powiedzieć o jej poprawie, zdażyło jej się flirtować z jednym typem, ale to nasz znajomy(co nie zmienia faktu ze jak szukasz to na własnym podwórku) ale wyjaśniłem jej ze nie podoba mi się takie coś, oczywiście atak z jej strony był taki ze jestem zbyt podejrzliwy i obsesyjnie zazdrosny o nią, powiedziałem ze ta sprawa z przed roku wciąż we mnie tkwi, wiec jak mam się zachowywać? Powiedziała dobrze ze zmieni to i po temacie. W chwili obecnej jestem na poligonie jak co roku o tej porze, jestem już od tygodnia, wczoraj odbyłem kolejną rozmowę z małżonką która naświetliła kolejne fakty sprawy z przed roku, otóż dowiedziałem się od niej ze ów mężczyzna z którym miała romans, bardzo jej się podobał pod względem fizycznym i intelektualnym, i ze jeżdżąc do niego miała po części w myśli to ze się z nim prześpi i on tez miał taką wdzieje, ale! Uwaga teraz! MIMO TO DO NICZEGO NIE DOSZŁO KOCHANIE OBIECUJE CI KOCHAM CIĘ MOCNO!
Tą rozmowę przeprowadziłem z nią wczoraj, stwierdziła jeszcze ze z nią nie flirtuje a ona tego potrzebuje, a jak powiedziałem jej to zacznij ze mną flirtować to powiedziała ze już nie umie ze mną tego robić.
Powiem tak, nadal Ją kocham i to jest problem bo ona to dobrze wie i wykorzystuje to i wie również ze bardzo mocno kocham nasze dzieci, dlatego ma przewagę z tym wszystkim.
Wiem ze mnie zdradziła (potocznie bzykała się z tym frajerem) ale pisze i mówi ze nie. Proszę Was o pomoc, ja już tak dłużej nie mogę żyć...
Komentarze
Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
aster dnia październik 08 2020 12:46:32
Nie wyciągnęła żadnych konsekwencji z tego co zrobiła, pomimo że się wyprowadziłeś na jakiś czas, ale to Ty pozwoliłeś na to. Zbyt szybko wróciliście do normalności z przed tego wydarzenia, więc dla niej nic się takiego nie stało...i robi to dalej flirtuje. Nie postawiłeś jej wyraźnych granic.
Jak wyglądają wasze relacje?

Michal777 dnia październik 08 2020 12:51:51
Właśnie są bardzo dobre i mocno się kochamy, bynajmniej ciagle to do Siebie mówimy, nawet się nie kłócimy, a jak już to tylko z tego właśnie powodu.

Komentarz doklejony:
Wielu z naszych wspólnych znajomych widzi nawet to ze jest między nami mocna więź, kochamy nasze dzieci i zrobilibyśmy wszystko dla nich, ale stało się tak jak się stało i jest mi ciężko, ze przez taki czas mogła coś takie zrobić. Jedna rzecz jest pozytywna ze Ja mam czyste sumienie i nigdy nie zrobiłem niczego co mogło by spowodować abym nie spojrzał mojej żonie w oczy. Z tego jestem dumny.

aster dnia październik 08 2020 13:04:31
jeśli by Ciebie kochała naprawdę i byłoby jej dobrze to nie robiłaby tego.

Komentarz doklejony:
albo? Jest jej za dobrze...

Antek84 dnia październik 08 2020 13:11:15
Słyszysz od niej wersję light tej relacji.
Dorosła kobieta nie umawia się z facetem w jego domu aby patrzeć sobie w oczy, chyba że po akcie miłosnym.
Postawa Twojej żony , przepraszanie, płacz, błaganie jest w takiej sytuacji chwilowe. Ma uspokoić Twoje nerwy.
Nie uslyszaleś standardowych tekstów typu " nie było Cię, czułam się samotna, to jego wina"??
Może w przyszłości to usłyszysz.
Kolego, skoro Ona wprost Ci mówi że potrzebuje adoracji a Ty nie dajesz jej takich emocji jakie by chciała to mogę tylko Co współczuć.
W wolnej chwili doradzam zapoznanie się z podobnymi historiami z tego forum. Będziesz wiedzieć jak może się to wszystko potoczyć. Będziesz o jeden krok przed nią.

Na tą chwilę doradzam:
Po powrocie do domu, dzieci wyślij do dziadków.
Usiądź z żoną i porozmawiaj ( miej w głowie różne historie ludzi z forum, przygotuj się poprostu)
O tym wszystkim co jest wkoło Was. Może terapia może separacja. Nie działaj pochopnie. Miej oczy wkoło głowy bo żonie na 100% nie możesz ufać.

Usunąłem dubel; poczciwy

obserwator dnia październik 08 2020 13:13:47
Widziała się z typem i do niczego nie doszło mimo że w przenośni mieli na siebie ochotę. Jeszcze niech powie ze ciebie miała w tyle głowy i dlatego do niczego tam nie dochodziło. A dzieci z kim w tym czasie były, w szkołach u dziadków?

Czasem tak mogą mieć baby ze szukają flirtu ale jakieś granice wyznaczają sobie, typu zero spotkań nawet kawek w miejscu publicznym czy tym bardziej chodzenia do kogoś. Bo w końcu o czym mówić można flircie zwykłym, dymaniu czy czymś złożonym typu romans. Fizyczność ją kręciła i napawali się tylko spojrzeniami na siebie zapewne. Zero wysyłania sobie zdjęć golizny, zero podtekstów w rozmowach takie niewinne flirtowanie jedynie?

poczciwy dnia październik 08 2020 13:21:21
Właśnie są bardzo dobre i mocno się kochamy

Czyżby?
A na czym polega miłość? Jak można ją okazać?
Mówić to nie znaczy czuć a już na pewno wyrażać uczuć; to dwie różne sprawy;
Cóż, klasycznie popełniłeś na samym początku błąd pozwalając na zamiecenie sprawy pod dywan; dla niej to był jasny sygnał; nie odejdę cokolwiek się wydarzy bo kocham dzieci; dla Ciebie życie w męczarniach; niby dla świętego spokoju chciałbyś wybaczyć, ale nie bardzo wiesz co nie mówiąc już o tym jak to zrobić;
Dlaczego po tym jak się wyprowadziłeś tak szybko przeszedłeś to porządku dziennego nad tym co się stało? Zmotywowałeś tym samym małżonkę do dalszych poszukiwań emocji;
Co ona przy Twojej bierności zyskała a co straciła? I analogicznie co Ty zyskałeś taką swoją postawą a co straciłeś?
Skonfrontuj te przemyślenia z tym co chciałbyś uzyskać i jakbyś chciał aby Twoje życie wyglądało i od tego uzależniaj dalsze kroki.

obserwator dnia październik 08 2020 13:22:53
Kobieta to złożony organizm, musisz jej dostarczać emocji,ktos tam wyżej dobrze napisał. Inaczej te technologiczne bzdury typu portale społecznościowe i mesendżery będą przyczyną pośrednio rozwalenia tego związku. Bo nie ty pierwszy to przechodzisz/ łeś w takiej formie.

blebleblee dnia październik 08 2020 13:33:07
Moim zdaniem Twoje obawy co do waszej relacji sa bardzo uzasadnione, ona to kobieta mocno ,,rozrywkowa" co szuka przygody u innego, ja nie widze w jej zachowaniu podstaw do zaufania jej, dodajmy charakter twojej pracy, wielotygodniowe poligony, dlugie godziny sluzby jej w tym pomagaja, trafnie oceniasz ze ona wie o Twoim uczuciu do niej, po za tym jest dwoje dzieci i skoro po ostatniej jej grubej akcji odegranie malego dramatu cie urabia to jest przekonana ze ma cie w garsci, tak pisze grubej akcji, bo skoro ona jedzie do faceta, do jego mieszkania to na przytulaniu sie tam nie skonczylo, sam piszesz ze troche lez, blagania, Ty jej odpuszczasz i masz od niej nagrode, flirt z kolejnym facetem - czy to przygotowanie sobie pocieszyciela na czas Twojego poligonu?przede wszystkim obserwuj kto bedzie kolejnym z ktorym zacznie flirty, czy moze juz jest w trakcie

Michal777 dnia październik 08 2020 13:44:57
Nie mam pewności co do flirtu z kimś kolejnym, nie mam dostępu do jej telefonu, za każdym razem jak chciałem zobaczyć jej telefon to się wkurwia ze mam znowu jakies chore jazdy i przeczucia, ale faktycznie nie znajduje noc, no chyba ze kasuje, ukrywa albo coś innego czego nie jestem w stanie zlokalizować, ale to już popada w paranoje..

aster dnia październik 08 2020 13:53:39
za każdym razem jak chciałem zobaczyć jej telefon to się wkurwia ze mam znowu jakies chore jazdy i przeczucia

a wtedy gdy to odkryłeś to były chore jazdy i odczucia?
Nie jest transparentna... dlaczego, coś ukrywa?

Komentarz doklejony:
Przyglądaj się żonie bardziej ale subtelnie

Strona 1 z 4 1 2 3 4 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Prawie mija rok
To nie mija
mija rok, a ja sobie nie radzę
mija rok
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Jak sobie z tym pora...
Zdradziła i odeszła ...
Zamroczona
Partnerka zauroczyła...
Kolejny uszczęśliwio...
Mija już rok
Zona pod przykrywką
Jak nie rozpamiętywa...
"Nie moge tego kontr...
Czy można szczęśliwi...
Proszę o opinię
Messenger Facebook
Moja zdrada
Złe decyzje
Witam
zdradziła, nie wyjaś...
CO O TYM SĄDZISZ
Niby nowy rozdział, ...
Zdrada emocjonalna help
Mąż zdradza mnie z i...
Dowiedziałem sie o z...
To nieprawdopodobne
Nie radze sobie ...s...
Prawie 4 lata po zdr...
Zazdrosc
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

obserwator
16/10 17:51
Gościu weź ochłoń zadbaj o spadochron, nawet o piorunochron jak lecisz przez okno..

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info