Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 1 zobacz kto)
~ Dilka

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Użytkownicy Online: fullreset

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,577
Najnowszy Użytkownik: lalala91
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Gdy zaczyna pojawiać się obojętność
Zdradzona przez mężaWitam! Jestem tu kompletnie nowa. Mogę w swojej opowieści być chaotyczna, gdyż w związku z tym, że nie mam się komu zwierzyć chciałabym wszystkie żale i całą historię przelać w to miejsce.
Mój mąż nie jest moim mężem, choć od zawsze tak go nazywam. Nigdy się nie pobraliśmy. Żyjemy razem od 18 lat i mamy niespełna 14-sto letniego syna. Między mną, a mężem są 4 lata różnicy. Mieszkamy za granicą. Gdy urodził się nasz syn nie mieliśmy nikogo kto pomógłby nam w opiece nad nim. Sytuacja nas zmusiła do tego, by się tą opieką wymieniać, więc ja pracowałam w dzień, on w nocy. I tak przez 13 lat się mijaliśmy. W Grudniu mąż stracił pracę - firma ogłosiła upadłość. W tedy coś się zmieniło. Zaczął pić. Był nieszczęśliwy. Znalazł w lutym nową pracę, ale zaczął się ode mnie oddalać. Pił jeszcze więcej, przeniósł się do salonu i spał na sofie. Próbowałam rozmawiać, dowiedzieć się o co chodzi, ale mnie odtrącał. Pomyślałam, że potrzebuje przestrzeni, że mu przejdzie. Z końcem kwietnia oznajmił, że już mnie nie kocha. Mój świat się zawalił. Uciekałam z domu, wypłakiwałam się w telefoniczny rękaw rodziny, która radziła, by unieść się honorem i nie zabiegać o jego względy. Tak też zrobiłam. On się ewidentnie miotał. Raz utrzymywał to co powiedział, innym razem twierdził, że zrobił to by "mnie uwolnić", gdyż sądził, że to ja nie kocham jego. Na początku czerwca zasnął z telefonem w ręce, w którym leciał jakiś film. Gdy się nad nim nachyliłam wyskoczyła ikonka Messengera ze zdjęciem jakiejś kobiety. Domyśliłam się, że to koleżanks z nowej pracy. Otworzyłam konwersację i odrobinę przewinęłam. Nie widziałam zdrożności, ale ilość emotikonek z całusami i obietnice zabrania jej na Mount Everest sprawiły, że ugięły się pode mną nogi. Obudziłam go i zapytałam wprost, czy z nią sypia. Odparł, że nie, ale to najlepsza przyjaciółka jaką kiedykolwiek miał. Po tygodniu upił się, a ja wdarłam się do jego telefonu za pomocą jego nieprzytomnego palca. Wszystkie konwersacje z nią zostały usunięte. Zapomniał jednak wyczyścić tłumacza, który zapamiętał całe tłumaczone konwersacje. Zdjęcia jej cycków też zapomniał usunąć. Wszczęłam nieziemską awanturę, po której blizny już mu chyba nigdy nie znikną. Poinformowałam o występku obie rodziny. On zasnął jakby nic się nie stało, a ja trzęsłam się całą noc. Następnego dnia uciekłam do przyjaciół. Po powrocie przepraszał, płakał odpowiadał na każde pytanie. Niestety nawet to szczegółowe. No cóż - sama chciałam. Tłumaczył, że przestał się przy mnie czuć facetem, że miał wrażenie, że się go brzydzę itd. Następnego dnia ze łzami w oczach pisał jej że to koniec. Poprosił o pozwolenie na "załatwienie tego po męsku - twarzą w twarz" i pojechał. Wrócił podobno cały mój, ale ciągle coś nie grało. Po kilku dniach poprosiłam by pokazał mi telefon. Nie zgodził się. Nadal był gdzieś daleko, a ja czułam, że obok niej. Dwa tygodnie później otrzymałam wiadomość o nagłej i tragicznej śmierci mojego ojca. Mąż zwolnił się z pracy, by "mnie wspierać". Położyłam głowę na jego kolanach, a on trzymał ręce w takiej pozycji, by mnie nimi nie dotykać, mimo, że wcześniej doszło między nami do zbliżenia. Wieczorem zaproponował, że pojedzie po whisky i napijemy się wspólnie za mojego tatę. Zgodziłam się wiedząc, że będę mogła wykorzystać jego upojenie do ponownego włamania się do jego telefonu. Wiedziałam, że po pijaku popełni błąd i zostawi jakiś ślad. Tak też się stało. Zaraz po tym jak ze mnie zlazł pisał jej, że jest światłem jego życia. Tym razem go nie budziłam, nie wszczynałam awantury. Spakowałam mu walizkę, doczepiłam liścik i ustawiłam ją tak, by była pierwszą rzeczą jaką zobaczy po przebudzeniu. Do niej napisałam z jego konta, że jest tak samo oszukiwana jak ja. Nie odpowiedziała.
Następnego dnia, skoro świt obudził mnie próbując wszystko obrócić w żart. Poinformowałam go o wysokości alimentów i innych wydatków. Biegał przez godzinę po całym domu wykrzykując "coś ty narobiła?" A ja się śmiałam. Znowu przybiegł do mnie i ponownie przepraszał, płakał, obiecywał złote góry, a ja byłam nieugięta. Błagał, żebym do niej z nim pojechała. Nie zgodziłam się. Dla mnie to był już koniec. Ubrał się i pojechał do niej. Po drodze dobijał się do mnie telefonicznie. Nie odbierałam, więc wreszcie napisał, że tym razem załatwi to raz na zawsze. Pojechał, a ja przeżywałam podwójną żałobę. Wrócił, wręczył mi swój odblokowany na stałę telefon i nie pytając mnie o zdanie wpakował się ponownie w moje życie. W tedy już byłam za słaba by się bronić. Z duszą na ramieniu wyjechałam do Polski, by wspierać mamę w żałobie, a jego kontrolowałam na wszystkie możliwe na ten czas sposoby. Wydawał się być uczciwy. Po moim powrocie przyznał, że ma także problem z uzależnieniem od pornografii i poprosił o zainstalowanie blokującej tego typu treści aplikacji. Zdecydował się na terapię dla par mimo, że nie ufa psychoterapeutom. Telefon zostawia w domu. Ja dyskretnie kontrolowałam wszystko. Od telefonu, po sprawdzanie, czy faktycznie jest w pracy. Pracę też zmienił. Dla mnie pracuje 3 minuty drogi od domu, na dzienną zmianę. Kupił mi bransoletkę z diamentami - pierwsza biżuteria nie licząc pierścionka zaręczynowego sprzed 10 lat. Bardzo się stara. Mimo tego, że sam niewiele mówi, zaczął uważniej mnie słuchać. Wręczyłam mu listę rzeczy, które musi spełnić jeśli chce zostać w tym związku. Krok po kroku je wykonuje. Ja przez stres straciłam 10 kg w dwa tygodnie, bo nie byłam w stanie nic przełknąć. Zaczęły się też infekcje i problemy zdrowotne. Przepłakałam 3 miesiące. Miałam myśli samobójcze. Od kilku dni jest lepiej pod względem zarówno psychicznym jak i fizycznym, ale patrzę w lustro i owszem widzę piękną kobietę z tym tylko, że jej twarz do mnie nie należy. On coraz bardziej się otwiera. Jest coraz bardziej czuły i uważny na moje potrzeby, ale ja nie mogę zaufać ponownie. Zauważam, że w ramach obrony mój mózg zaczyna odpowiadać obojętnością. Dałam sobie czas do końca roku na podjęcie decyzji z możliwością przedłużenia terminu o miesiąc, ale z dnia na dzień jest mi coraz bardziej obojętne jak to się skończy. Przemyka mi przez myśl wyprowadzka.
I tu powstaje moje pytanie. Czy ktokolwiek z Was, mimo prób podejmowanych przez partnera, mierzył się z własną obojętnością? Czy to normalne? Minie? Jeśli tak, to w jakiej formie? Ponownego zaangażowania, czy raczej kolejnej fali rozpaczy?
Komentarze
Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
Romanos dnia wrzesień 18 2020 07:52:25
No przeciez milosc nie trwa wiecznie i wygasa.
Zwlaszcza jesli kilknascie lat zylo sie obok tylko siebie.
Byliscie do siebie przyzwyczajeni, pewni ze to drugie bedzie - doslownie - tuz obok i nagle...
Ok... Zalozmy czysto hipotetycznie, ze on zrozumial co zrobil i chce to naprawiac. A Ty rozumialas co zrobilas? Jego zdrada byla tylko zapalnikiem w calej tej kupie g...a jaka prze lata wokol siebie zbieraliscie.

Baltazar dnia wrzesień 18 2020 07:53:26
Witaj.Wiesz , według mnie to ty jeszcze jesteś w szoku pourazowym. Czy dasz sobie z tym radę? , tego nikt tobie nie zapewni. Można sobie z tym poradzić ,bez alkoholu ,bez dramy ,na pewno przy pomocy dobrego psychologa. Czy samemu? też można wracając wspomnieniami do pięknych chwil początków waszego związku. Musisz znaleźć jakiś punkt zaczepienia który da ci nadzieję że warto ,może wychowanie dziecka ,wspólne dorabianie się ,seks jedyny taki tylko z nim ,może wspólny powrót do kraju .....? No nie wiem.
Na razie to ty daj sobie czas na dojście do siebie , do zdrowia ,takiego pełnego.Te zrzucone kilogramy to twój plus a86; ,tak to potraktuj. Dobrze że uważasz siebie za atrakcyjna i piękną kobietę ,że twa samoocena nie jest bliską zeru , to dobrze rokuje.
Pozdrawiam

poczciwy dnia wrzesień 18 2020 08:07:20
Powinnaś zrozumieć, że to nie telefon, jego pisanie jest największym problemem a to co działo się albo nie działo pomiędzy Wami przez wszystkie te lata;
Skoro mijaliście się tylko to nie mogło być między Wami bliskości, namiętności;
Żyliście razem, ale obok siebie; jak lokatorzy;
Jemu wcześniej się trafiła okazja więc uciekł tam gdzie otrzymał zainteresowanie;
Reszta to już tylko klasyczne konsekwencje; kłamstwa, manipulacje zawsze towarzyszą zdradzie; Mogłaś pobyć trochę sama, niepotrzebnie przyjęłaś go z powrotem; on wówczas też miałby trochę czasu na przemyślenia;
To jak się teraz zachowuje to nic nadzwyczajnego tzw. miesiąc miodowy trwa aby utrzymać status quo. W żadnym wypadku nie powinnaś na tej podstawie podejmować decyzji.

Naamah dnia wrzesień 18 2020 09:33:16
A Ty rozumialas co zrobilas? Jego zdrada byla tylko zapalnikiem w calej tej kupie g...a jaka prze lata wokol siebie zbieraliscie

Tak, oczywiście, że tak. Jestem daleka od tego by twierdzić, że nie zapracowaliśmy na to oboje. Boli jednak fakt, że próbowałam rozmawiać, dowiedzieć się jak mu pomóc, wcześniej namawiałam na zmianę godzin pracy, byśmy mogli tworzyć znowu rodzinę, ale był głuchy na to wszystko. Ostatecznie wybrał drogę zdrady.

Dobrze że uważasz siebie za atrakcyjna i piękną kobietę ,że twa samoocena nie jest bliską zeru , to dobrze rokuje.

Za atrakcyjną uważam kobietę w lustrze, ale nie utożsamiam się z nią. Obsesyjnie zaczęłam dbać o swoje ciało. Bez większych rezultatów, bo po urodzeniu 5kg dziecka jest pełne ogromnych rozstępów. "Światło jego życia" widziałam "na żywo". Ma 29 lat (on 41, ja 37) i daleko jej do bycia atrakcyjną. Zupełnie obiektywnie - babochłop, ale mimo wszystko nie skażony ciążą i porodem. Przyznałam mu się, że ją widziałam. Musiałam mieć ogromny znak zapytania na twarzy, bo sam powiedział, że wie, że ona nie jest atrakcyjna, ale dała mu zainteresowanie, którego nie miał w domu.

Mogłaś pobyć trochę sama, niepotrzebnie przyjęłaś go z powrotem; on wówczas też miałby trochę czasu na przemyślenia;

Rozmawialiśmy na temat jego wyprowadzki. Niestety czas był mało sprzyjający. Zmienił pracę i był pracownikiem tymczasowym, którego bez żadnych tłumaczeń można było się pozbyć. Gdyby stracił pracę (a tego się w tych niepewnych czasach spodziewaliśmy) nie mógłby mnie wspierać finansowo płacąc dodatkowo za kolejne mieszkanie, czy pokój, a sama bym nie podołała. Panowała pandemia i w świetle prawa nie mogłam go wyrzucić. Sytuacja finansowa się wyklarowała, więc rozważam tę opcję ponownie z tą tylko różnicą, że ja chcę się wynieść.

Co do całkowitego wyzdrowienia. Nie bardzo wiem jak tego dokonać. Nie mam wsparcia. Służba zdrowia mnie olała, matka ma swoje problemy, siostra ocenia, a przyjaciółka urodziła drugie dziecko i jest nieprzytomna. Terapię przechodzimy wspólnie. Póki co odbyły się 3 spotkania; jedno w parze i po jednym indywidualnym. Na większą pomoc mnie nie stać, a mózg podpowiada jedyne znane mu rozwiązanie - wybudować wokół siebie mur...

aster dnia wrzesień 18 2020 09:34:29
Poinformowałam o występku obie rodziny

Po co; to ich problem, czy wasz?
Poprosił o pozwolenie na "załatwienie tego po męsku - twarzą w twarz" i pojechał

czytaj: pojechał ustalić jak mają dalej postępować, żeby nie wpaść.
To co się u was wydarzyło to tylko wisienka na torcie waszej relacji; Ty masz do przerobienia swoje on swoje.
Nie kontroluj bo się wykończysz

Romanos dnia wrzesień 18 2020 10:11:13
Atralcyjnosc fizyczna czy "mlodszosc" nie musi byc dla.zdrajcy decydujacym powodem. Nawet dla zdrafzajacego faceta😁
Czesto wyatarczy, ze ta osoba jest "tylko" bardziej interesujaca od stalego partnera i daje cos czego zdrajcy brakowalo w zwiazku.
Seks w zdradzie moze byc drugorzednym dodatkiem...

Naamah dnia wrzesień 18 2020 10:15:30
pojechał ustalić jak mają dalej postępować, żeby nie wpaść.

Chyba nie, choć oczywiście pewności nie mam. Twierdzi, że ona napisała po dwóch dniach do niego grożąc samobójstwem, więc nie wiedział jak z tego wybrnąć. Ostatecznie uznał, że pozwoli się temu "wypalić". Mam swoje zdanie na ten temat, ale mniejsza już o to smiley
Teraz (po drugim zerwaniu) widzę, że faktycznie kontaktu między nimi nie ma. On stracił zainteresowanie telefonem. Na dłuższe posiedzenia w toalecie kupił sobie gazetki smiley Telefon zabiera do pracy tylko po to by pisać do mnie na pierwszej przerwie, a na drugiej (dłuższej) przyjeżdża do domu i telefon już zostawia, co daje mi możliwość sprawdzenia każdego kroku poczynionego za jego pośrednictwem. "Światło jego życia" zostało zablokowane na Messengerze, a data zablokowania się nie zmienia. Bilingi nie wskazują na kontakt, ani z nią ani nikim poza mną. Jej profil też obserwuję - wciąż nieszczęśliwa i zraniona. Przyznał, że próbowała się z nim kontaktować ponownie, ale ją zignorował - bilingi potwierdzają.

To co się u was wydarzyło to tylko wisienka na torcie waszej relacji; Ty masz do przerobienia swoje on swoje.

Zgadzam się. Nie mam tylko recepty na to jak tego dokonać

Nie kontroluj bo się wykończysz

Do tego wniosku też już doszłam. Robię to nadal, ale już bardziej z nudów i przyzwyczajenia. Jak już mówiłam, zaczyna mi to wszystko być obojętne.

Komentarz doklejony:
Czesto wyatarczy, ze ta osoba jest "tylko" bardziej interesujaca od stalego partnera i daje cos czego zdrajcy brakowalo w zwiazku.
Seks w zdradzie moze byc drugorzednym dodatkiem

I w tym przypadku tak było. Romans trwał 3 miesiące, a do zbliżeń doszło pod koniec ostatniego.
Z drugiej strony jak miało być skoro widywaliśmy się jeden dzień w tygodniu? Musiałam sobie znaleźć zajęcie, żeby z samotności nie zwariować, a poza tym ciągle czułam, że jestem na usługach kogoś kogo nawet dobrze już nie znam. Z tego co słyszę miał podobne odczucia. Dopiero teraz widzę, że zaczyna się odblokowywać. Być bardziej szczery w tej relacji, przestaje "aktorzyć". Wracają czułe słowa, randki z jego inicjatywy, pomaga mi w codziennych obowiązkach. A ja mam mętlik w głowie. Zaczynam przypuszczać, że brakuje mi piątej klepki. Boję się ponownie zaangażować, zaufać, ciężko mi się pogodzić z tym, że straciliśmy to wyidealizowanie. Trochę jak pieprz...ta księżniczka z bajki zamieniająca się w potwora - skoro miłość nie istnieje i już o tym wiem, to czas się zabawić. Na cholerę kochać, być uczciwą, jak na koniec i tak każdy cię wy..bie? Teraz hulaj dusza - piekła nie ma! Ty się zabaw dziewczyno, bo inaczej zdechniesz w poczuciu krzywdy. Przysięgam, że takie myśli (jakże dojrzałesmiley) przychodzą mi do głowy smiley

aster dnia wrzesień 18 2020 14:05:53
Naamah dnia wrzesień 18 2020 13:41:08
Wiem, że masz rację, a z drugiej strony kiedy byłam niezależna poszedł w ramiona innej, bo "przestał się czuć męski i potrzebny".

to on czuje się męski jak uzależni kobietę od siebie?
Niezależność a kiepskie relacje w związku to dwie różne rzeczy; powinnaś to umieć odróżnić, żeby móc prawidłowo funkcjonować w związku.

Naamah dnia wrzesień 18 2020 14:49:59
powinnaś to umieć odróżnić, żeby móc prawidłowo funkcjonować w związku.

To fakt, że wzorców mi brakuje...

poczciwy dnia wrzesień 18 2020 14:59:42
To fakt, że wzorców mi brakuje...

Brawo. Pierwszy wniosek. Zatem już wiesz jaki powinien być jeden z Twoich pierwszych celów.

Strona 1 z 7 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Czy to się tak zaczyna?
małżeństwo zaczyna się rozpadać
Marzę o obojętności
zaczyna stosowac przemoc
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Jak sobie z tym pora...
Zdradziła i odeszła ...
Zamroczona
Partnerka zauroczyła...
Kolejny uszczęśliwio...
Mija już rok
Zona pod przykrywką
Jak nie rozpamiętywa...
"Nie moge tego kontr...
Czy można szczęśliwi...
Proszę o opinię
Messenger Facebook
Moja zdrada
Złe decyzje
Witam
zdradziła, nie wyjaś...
CO O TYM SĄDZISZ
Niby nowy rozdział, ...
Zdrada emocjonalna help
Mąż zdradza mnie z i...
Dowiedziałem sie o z...
To nieprawdopodobne
Nie radze sobie ...s...
Prawie 4 lata po zdr...
Zazdrosc
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

obserwator
16/10 17:51
Gościu weź ochłoń zadbaj o spadochron, nawet o piorunochron jak lecisz przez okno..

Archiwum
Reklamy
Rehabilitacja Andrychów
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info