Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 54
Użytkownicy Online: llobay, Dilka, poczciwy

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,549
Najnowszy Użytkownik: Piotrek1971
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
zdradziła, nie wyjaśniła
Zdradzony przez żonęWitam wszystkich.
Założyłem ten wątek przede wszystkim aby się wygadać, zrzucić z siebie balast, zrozumieć sytuację. Mam 37lat, żona 32lata. Poznaliśmy się w maju 2013, nie jest Polką. w Kwietniu 2014 wzięliśmy ślub i zamieszkaliśmy w Polsce. Na początku żona uczyła się języka, pracę zawodową podjęła w 2018 roku. Od pół roku staraliśmy się o dziecko (z pomocą kliniki). Mieszkanie wynajmujemy, nie mamy swojego. Mamy psa. To tak w skrócie.

Trzy tygodnie temu (pierwsza połowa lipca) zauważyłem, że żona zaczyna wszędzie brać swój telefon, ewidentnie go przede mną chowała (nawet do łazienki, gdy szła myć ręce). Po paru dniach zapytałem, co jest nie tak? Odpowiedziała, że pisze z koleżanką o jakichś intymnych sprawach związanych ze sprawami medycznymi i są to intymne rozmowy. No to już wiedziałem, pojawił się ktoś.

Dodatkowo, w tym samym okresie musiałem wyjechać na weekend w delegację służbową - kilka dni wcześnie,żona zakomunikowała mi, że przyjeżdża jej koleżanka z Włoch (pracuje tam) i że odbierze ją z lotniska i spędzą weekend. Dla mnie nie było problemu, zawsze cieszyłem się, że żona trochę się "rozerwie".

Po powrocie z delegacji nastąpił mega chłód z jej strony. Jak wróciłem w poniedziałek to przywitała mnie tylko słowem "cześć". Zaczęła wychodzić na samotne spacery (nigdy wcześniej tego nie robiła). Oczywiście pytałem jej, co jest nie tak. aby wytłumaczyła mi. Nic z tego.
No i nadszedł w końcu ten dzień, sobota. Zrobiłem sobie "konserwację" kamerki samochodowej. Żona każdą wolną chwilę (jak wracała z pracy) rozmawiała z jakimś facetem (swoim rodakiem), Mało tego, zatrzymywała się gdzieś na parkingu aby z nim rozmawiać. Najgorsze jest to, że nazywała go takimi zdrobnieniami, jakimi wcześniej nazywała mnie (np. Misiu).
Zrobiła się awantura, kazałem jej wypieprzać z domu. Wpadłem w taki szał (połączony z bólem), że zacząłem wyładowywać się na "rzeczach martwych" (typu ściana, krzesła). Zdjąłem nasze wspólne zdjęcia ze ściany (kiedyś obiecałem, że zrobię to w ostateczności). Wyszedłem z domu, pojechałem się uspokoić. Coś mnie tknęło i zadzwoniłem do koleżanki z Włoch z pytaniem, jak było w Polsce? A ona mi na to "ale Ja w Polsce byłam ostatnio w marcu" - strzeliło we mnie jak piorun. Wróciłem do domu już pod wpływem alkoholu. Kolejny raz kazałem jej wypieprzać (nie byłem absolutnie agresywny i nie używałem siły). Zapytałem się jej czy się zakochała - odpowiedzi można się domyśleć. No i wtedy to się stało. Wyszła z domu, porozmawiała ze swoimi doradcami (w postaci mamy i koleżanki) i w poniedziałek żona się spakowała, wzięła auto i pojechała (gdzie, nie wiem).
No i się zaczęła nagonka na mnie. Od strony jej rodziców, że to ja powinienem się wyprowadzić, że to nie była zdrada (słowa to nie zdrada) i trwała do wczoraj, kiedy to zostałem zablokowany we wszystkich sieciach, messangerach etc.

Co czuję ja. Moja złość przerodziła się w przeogromny ból. Nie wiem jaka jest prawda, bo wmawiano mi, że do niczego nie doszło i że rozmowy to nie zdrada. Dzwonię po telefonach zaufania aby się wygadać. Generalnie winą za całe zajście zostałem obarczony ja, nie usłyszałem słowa przepraszam z jej strony ani wyjaśnień dlaczego? A u mnie te pytania są.
Łapię się na myślach, że ją kocham. Ale wiem też, że nie będę w stanie jej wybaczyć. Przedwczoraj wypisałem pozew o rozwód (chciałem ukoić ból) i wysłałem jej kopię na adres jej miejsca pracy.
Jest źle, nie potrafię się skupić na pracy (mam tydzień pracy w domu), nie potrafię znieść myśli, że stałem się tym drugim. A może to moja wina? Strasznie mi żal naszej psiny (wiem wiem to tylko pies), która każdego dnia o tej samej porze czeka pod drzwiami z nadzieją, że zaraz się otworzą.

Nie potrafię odpowiedzieć sobie na pytanie, czego chcę? Czy jest sens walki i poniżania się?

PS Osoba, z którą żona rozmawia przebywa poza granicą kraju i ze względu na pandemię nie może przyjechać. Z podsłuchanych rozmów żony z koleżanką bardzo chce się z nim spotkać (nie wiem czy doszło do zdrady fizycznej, nie wiem do czego doszło podczas mojej nieobecności, gdy niby przyjeżdżała koleżanka z Włoch). Na spacery wychodziła aby pogadać z nim telefonicznie. Więc na ten moment nie ma tu nikogo, dlatego wszyscy oskarżają mnie o to, że to Ja porzuciłem żonę.
Komentarze
Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >>
aster dnia lipiec 31 2020 13:26:52
Leszku po prawej stronie masz 34 kroki na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera; wprowadź je w życie żebyś mógł racjonalnie myśleć.
To nie Ty porzuciłeś żonę, ona to zrobiła wcześniej utrzymując bliski kontakt z kolesiem, teraz ponosi tego konsekwencje a Ciebie próbuje obarczyć winą, czyli klasyka. Poczytaj tu historie innych to utwierdzisz się w przekonaniu, że często zdradzany obarczany jest winą.
Napisz coś więcej jakie były między wami regulacje?

poczciwy dnia lipiec 31 2020 13:38:37
No i się zaczęła nagonka na mnie. Od strony jej rodziców, że to ja powinienem się wyprowadzić, że to nie była zdrada (słowa to nie zdrada) i trwała do wczoraj, kiedy to zostałem zablokowany we wszystkich sieciach, messangerach etc.

Reakcją toksycznych ludzi, doradców kompletnie się nie przejmuj; zwyczajnie ignoruj.
Mamusia wpychając córeczkę w rolę ofiary uważa, że ją tym samym chroni; nie ma świadomości, że robi dziecku największą krzywdę jakie rodzic może zrobić;Zresztą pewnie te relacje całe życie tak funkcjonowały;
To wyjaśniałoby postawę Twojej żony;
Nie licz na nagłą odmianę, nawet jeśli przejrzy na oczy;
Ona nie potrafi ponosić odpowiedzialności za własne wybory i życie; tak ją nauczono; takie jej wdrukowano mechanizmy działania w momencie zagrożenia.
W chwili obecnej zadbaj w sposób szczególny o swój komfort psychiczny; suplementy, zajęcie się czymś, hobby;
Żonę w tym momencie całkowicie odstaw na boczny tor;
Na dyskusję a tym bardziej poważniejsze kroki i decyzje przyjdzie czas;
Emocje nie są najlepszym doradcą; ochłoń.

Antek84 dnia lipiec 31 2020 13:45:04
Leszek266
Jest mi przykro , dokładnie wiem co czujesz. Przechodzisz okres w życiu gdzie nie chce się żyć.
Zapewniam, przejściowe to jest(choć nastroje są różne,wachania). Także moja rada - cierpliwości.
Jeżeli pozwolisz wyrażę swoją opinię.
6 lat temu podjąłeś ryzyko , biorąc sobie za żonę kobietę z innego kraju, kultury. Do tego dochodzi jeszcze zamieszkanie w Polsce. To jest wyzwanie dla obojga. Nie uważam że jest to nie możliwe ( znam wiele małżeństw mieszanych) ale trudne.
Jakie mieliście relacje między wami przez wszystkie lata? Uważasz że w Polsce czuła się jak w domu?
PS: zdrada psychiczna czy fizyczna...bez znaczenia. Ważne jest to że ona chce innego.

leszek266 dnia lipiec 31 2020 14:27:59
Jeżeli chodzi o relacje, to wszystko zaczęło się psuć w momencie, gdy zaczęliśmy chodzić do kliniki. Wyszedł mały problem u niej. Starałem się ją wspierać, ona nie chciała o tym rozmawiać.
wcześniej mieliśmy oczywiście wzloty i upadki, ale wychodziliśmy z tego obronną ręką. Aż do teraz.
Mam dużą chęć do życia, nie mam żadnych myśli aby zejść z tego świata. Nie mogę tylko tak po ludzku pojąć co takiego się stało i dlaczego. Za mało komplementów i mojej uwagi? Dlaczego po prostu o tym nie powiedzieć. Ja jestem zero-jedynkowy, albo tak, albo tak. wychodzę z założenia, że lepiej powiedzieć jak coś jest nie tak.

Antek84 dnia lipiec 31 2020 14:44:57
Pytasz dlaczego tak się stało?
Bo ona tak chciała i czuła. Ty w tym odgrywasz mało istotna rolę.
Ja spotkałem się z tym co Ty. Nawet jeżeli robiłbyś tak jak Ona by chciała to dalej mało.
Piszesz o klinice, może Ona nie chciała dziecka, a jak okazało się że problem jest po jej stronie poczuła się nieodpowiednia dla Ciebie.
Wszędzie można doszukiwać się przyczyn.

aster dnia lipiec 31 2020 15:01:37
Nie mogę tylko tak po ludzku pojąć co takiego się stało i dlaczego. Za mało komplementów i mojej uwagi?

Prawdopodobnie cobyś nie robił byłbyś na przegranej pozycji, dlatego nie warto zadręczać się takimi pytaniami.
Po ślubie jesteście już dobrych kilka lat, szara rzeczywistość was dopadła plus starania o dziecko, które są trudne do przejścia; poznała kogoś kto pokazywał jej inny świat i odpłynęła. Swoją drogą może się później bardzo zdziwić, że ten świat nie jest taki kolorowy a zwykły jak i teraz, ale to będzie już jej problem.
Teraz Ty zajmij się sobą, tak jak wcześniej pisałam. Wprowadź 34 kroki, ochłoniesz nieco i zaczniesz myśleć inaczej i podejmowować wszelkie decyzje, teraz to jest niewskazane.

Romanos dnia lipiec 31 2020 15:26:52
Leszek,
Bycie zero-jedynkowym nie ulatwia, a utrudnia zycie, bo swiat i telacje w nim z pewnoacia nie sa zero-jedynkowe.
Xhaos emocjonalny jet teraz w Twojej glowie i podejmowanie w tym stanie jakichkolwiek wiqzacych decyzji bardziej Ci zaszlodzi niz pomoze. Musosz nabtac dystansu do sytuacji, ochlodzic glowe, nie pozwolic by emocje kierowaly Twoim postepowaniem.
To, ze za nia teskinisz, a nawwt uwazasz ze ja kochasz moze byc typowym "zespolem odstawienia". Teraz jestes - z powodu braku obiektu milosci - jak narkoman na glodzie. Przejdzie tym szybciej im mniej bedziesz ow stan pielegnowac w sobie.
"34 kroki" o ktorych juz tu napisala Aster to dobry "pierwszy krok" w ogarnianiu siebie. A poza tym zajmij sie czyms konsteuktywnym. Sport, hobby, dodatkowa praca sa o niebo zdrowsze dla Twojego umyslu niz rozpamietywanie tego co bylo i nieustanne pytanie: "dlaczego?".

leszek266 dnia lipiec 31 2020 15:34:34
Dziękuję wam wszystkim za dobre słowo. "34 kroki" sobie wydrukowałem, zapoznałem i powiesiłem na lodówkę. Na szczęście dwa miesiące temu zacząłem biegać i teraz po prostu postawiłem na większą intensywność. Muszę ochłonąć, na "trzeźwo" uświadomić sobie co tak naprawdę mi zrobiła, jaki ból sprawiła.

blebleblee dnia lipiec 31 2020 16:08:57
Przede wszystkim zabezpiecz siebie, swoje finanse bo szanse na naprawe waszej relacji sa raczej rzadne, zero skruchy z jej strony, wyprowadzka, teraz ataki na Ciebie, to kroki aby ona mogla sie wymiksowac ze zwiazku, wymiksowac w pozycji ,,pokrzywdzonej przez Ciebie" I to Ciebie obwinia, sam kojarzysz ze juz wszystkim przedstawiony zostales jako przemocowiec, ktorego ona sie boi I jest zmuszona aby odejsc od Ciebie, za chwile, wszystkim powie ze to nie jej wina ze szuka pocieszenia u innego,

normalnyfacet dnia lipiec 31 2020 18:00:45
Poznaliśmy się w maju 2013, nie jest Polką. w Kwietniu 2014 wzięliśmy ślub i zamieszkaliśmy w Polsce.

Szybko poszło, mało czasu na poznanie dziewczyny.
Na początku żona uczyła się języka, pracę zawodową podjęła w 2018 roku.

Czyli utrzymywałeś ją przez 4 lata? Coś mi się zdaje ze nieznajomość języka to była tylko wymówka.
Trzy tygodnie temu (pierwsza połowa lipca) zauważyłem, że żona zaczyna wszędzie brać swój telefon, ewidentnie go przede mną chowała (nawet do łazienki, gdy szła myć ręce). Po paru dniach zapytałem, co jest nie tak? Odpowiedziała, że pisze z koleżanką o jakichś intymnych sprawach związanych ze sprawami medycznymi i są to intymne rozmowy. No to już wiedziałem, pojawił się ktoś.

Jak już byłeś pewien tego 3, zrobiłeś coś z tym?
Dodatkowo, w tym samym okresie musiałem wyjechać na weekend w delegację służbową - kilka dni wcześnie,żona zakomunikowała mi, że przyjeżdża jej koleżanka z Włoch (pracuje tam) i że odbierze ją z lotniska i spędzą weekend. Dla mnie nie było problemu, zawsze cieszyłem się, że żona trochę się "rozerwie".

Skoro była wiedza to dlaczego nie zadbałeś o "ogon" dla żony?
Gdyby się okazało że to koleżanka tylko byś stracił trochę kasy ale gdyby to była "koleżanka" miałbyś w ręce jakiś dowód.
Nie wiem jaka jest prawda, bo wmawiano mi, że do niczego nie doszło i że rozmowy to nie zdrada.

Oczywiście że wiesz ale chcesz się łudzić że to ona mówi prawdę a nie Twoje uszy, rozum. Zobacz co napisałeś na początku- wiesz że ktoś się pojawił, słyszałeś jak z nim rozmawia, wiesz że z nim się widziała gdy byłeś w delegacji, oddaliła się od Ciebie ciałem i duszą, mało CI?
Zapytałem się jej czy się zakochała - odpowiedzi można się domyśleć.

Nie będę się domyślał zapytam - co odpowiedziała?
Jeśli masz możliwość sprawdź bilingi, sprawdź gdzie i za co płaciła kartą(stacja paliw, hotel, bielizna), sprawdź jej pocztę, strony jakie oglądała itd.
Jak dla mnie masz jasność tylko masz problem z akceptacją tego wszystkiego. daj sobie spokój z alkoholem do to najgłupszy doradca i zero panienek.
Zadbaj o siebie i swoje mienie, wymiana zamków, może wynajem innego mieszkania.
Auto na kogo rejestrowane? posiada lokalizator?

Strona 1 z 12 1 2 3 4 > >>
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
zdradziła bez wyjaśnień
Zdradziła i odeszła do innej
Zdradziła mnie z Kuzynem
Zdradziłam i po tym dowiedziałam się że on wcześniej to zrobił
Zdradziłem wirtualnie
Mąż zdradził i twierdzi, że nigdy mnie nie kochał
Mąż zdradził drugi raz
Mam przypuszczenie ze zona mnie zdradziła
Zdradziła mnie dla zdradzonego.
Jak grom z jasnego nieba .Zona mnie zdradziła
Zdradziłam męża
Zdradził i żałuje
Mój chłopak zdradził...
Jak sobie poradzić z myślą, że się kogoś zdradziło?
Zdradziłam po 2 tygodniach
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Kolejny uszczęśliwio...
Jak nie rozpamiętywa...
dlaczego
Proszę o opinię
Dylemat moralny.
Niby nowy rozdział, ...
"Nie moge tego kontr...
Zdrada emocjonalna
zdradziła, nie wyjaś...
Gdy zaczyna pojawiać...
Zdrada z rehabilitan...
Złe decyzje
Potrzebuje porozmawi...
głupia ja
Zdradzony po 20latach
Udręka na trzy serca...
Podzial majatku
Zdrada po 7 latach m...
Czy to tylko flirt
Czy można szczęśliwi...
zdradziła bez wyjaśnień
Zdradzona
Zdradzony :(
Kolejna zdrada męża
Co robic
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż Lomi Lomi
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info