Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 50
Użytkownicy Online: Rogatek

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,491
Najnowszy Użytkownik: JohnDeere
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Odeszłam po raz drugi i ostatni
Zdradzona przez mężaHej...Od jakiegoś czasu czytam Wasze historie. Przeczytajcie proszę moją.
Dobijam powoli do 30 i zaczynam swoje życie od zera. Mam wspaniałego 5-letniego synka i miesiąc temu odeszłam od męża. Dopiero zaczynam żyć. Z mężem znamy się przeszło 13 lat. Myślałam że zawsze będziemy razem ale życie pokazało mi, że nic nigdy nie jest pewne na 100%. Gdy się pobraliśmy, mąż prowadził firmę , w której od początku z nim pracowałam. W międzyczasie zaszłam w ciążę i pracowałam do 7 m-ca, potem po urodzeniu małego doglądałam firmy przez około rok. Po tym czasie maż przyjął do firmy pracownice i wszystko we mnie zaczęło mu przeszkadzać. Miał przede mną tajemnice związane z nią, w kłótni mówił że ona mu się podoba i gdyby nie dziecko to by się o nią starał. Coraz więcej nie było go w domu. Pomijam fakt że regularnie palił trawkę i wiele czasu spędzał z kolegami. Nie zliczę wieczorów które spędziłam sama czekając na niego, wydzwaniając...Pewnego dnia bardzo się pokłóciliśmy i usłyszałam że jestem małą kurwą i że jak mi się nie podoba to mam wyp*erdalać. Spakowałam się i wyprowadziłam do rodziców. Cierpiałam jak nigdy w życiu. Znalazłam psychologa, poszłam na wizytę. Chciałam żeby on też poszedł. Miał mnie gdzieś przez kilka miesięcy. Pewnego dnia odezwał się, napisał że mnie zdradził ( o dziwo nie z tą pracownicą ale jeszcze z kim innym)ale chce żebyśmy dalej byli rodziną. Głupia wybaczyłam wszystko. Wróciłam i przez kolejne dwa lata jeździł po mnie jak po szmacie. Wyzywał, gnębił psychicznie, regularnie przeglądał strony z ogłoszeniami erotycznymi za pieniądze. Porównywał mnie do swojej kochanki i mówił że przy mnie nie ma i nie osiągnie NIC. Nadszedł moment że znowu usłyszałam że jestem zwykłym kurwiszonem, bo chciałam żeby przepisany był również na mnie dom który wspólnie remontujemy. Teraz wyciągam ogromną lekcję życiową. On po prostu zgasił moje serce. Nigdy już chyba nikomu nie zaufam. Chciałabym tak jak niektórzy z Was uwierzyć że dla mnie też kiedyś zaświeci słońce:(
Komentarze
Strona 1 z 3 1 2 3 >
poczciwy dnia lipiec 19 2020 17:06:22
Jeśli w związku nie ma nawet szacunku do drugiej osoby to sygnał, że czas najwyższy się pożegnać.
Każdy z nas pojawiając się na portalu miał tak samo jak Ty aktualnie pokiereszowaną psychikę.
Nie wybiegaj tak daleko w przyszłość. W chwili obecnej skup się na sobie, na odbudowie poczucia własnej wartości, które leży.
Czy słońce zaświeci to zależy tylko od Ciebie.

Romanos dnia lipiec 19 2020 17:25:08
Na twarde decyzje przyjdzie czas gdy ochloniesz. Jesli Twoj maz tak sie Toba "meczy" i jak deklaruje: "przy Tobie nie osiagnie nic", daj mu szanse cos osiagnc i go zostaw.
Slonce wychodzi zza chmur, ale widza to tylko ci, ktorzy trzymaja glowe wysoko, a nie nos przy ziemi.

cziken dnia lipiec 19 2020 17:50:52
Trzeba się szanować aby być szanowanym. Bardzo mnie zastanawia, co Tobą kierowało przez te lata jak tak Cię katował? Co Cię przy nim trzymało? No raczej już nie miłość...
Chciałabym tak jak niektórzy z Was uwierzyć że dla mnie też kiedyś zaświeci słońce

Nie musisz wierzyć - zaświeci, ale tylko wtedy jak będziesz pracować nad sobą, aby Tobie żyło się dobrze, nie uzależniać swojego życia od innych.

Romanos dnia lipiec 19 2020 17:53:37
Sporo napisalas o jego zachowaniu w zwiazku i wobec Ciebie, a niemal nic o tym jak Ty go traktowalas. Napisalas o pewnym - powszechnym skad inad - przekonaniu w ktorym i Ty zylas, ze: "razem do konca zycia"...
Na jakiej podstawie? Bo maz? Bo urodzilas mu dziecko? Bo: "skoro juz go mam to jest moj i nic t3go nie zmieni"?

obserwator dnia lipiec 19 2020 20:27:43
Czemu tak reagował wyżywajac się na tobie i czemu tak dzielnie to znosiłaś? Czy tylko to że miał na oku inną? Czy miał już czegoś dość lub mu się odmieniło pod wpływem kogoś, czegoś?
Miałaś w tym swój jakiś udział, przewinienia z przeszłości? Dokładaliscie sobie do pieca po prostu czasem chyba co w kłótniach? Co między innymi przestało mu się w tobie podobać, odpowiadać albo przeszkadzać ze ci to wytykał?
Chyba faktycznie lepiej być samemu jak się tak szarpać nie wiadomo o co. No i po co dzieciak ma na to patrzeć i słuchać? Chcecie żeby wam skrzywione jakieś wyrosło życiowo? Pewnie co nie co już rozumie.

Komentarz doklejony:
To wszystko trzeba by po analizować ale w sumie czy jest sens teraz jak już się rozstaliście. Przy tobie nic nie osiągnie... Przecież pracowałaś u niego i mu pomagałaś w firmie to czego on oczekiwał. Chyba że kasa przepadała na drogie buty i torebki?

Anka1234 dnia lipiec 19 2020 20:32:58
Dziękuję za odpowiedzi. Ja wiem że nikt idealny nie jest. Nie mówię że ja byłam. Ale zawsze byłam mu wierna i zawsze o niego dbałam. Szkoda mi go było bo stracił matkę w wieku 14 lat. Świadomie zdecydowaliśmy się na dziecko. Gdy synek miał około pół roku mąż zwerbował do swojej firmy pracownicę która się mu podobała. Ja siedziałam całymi dniami z dzieckiem w domu a on znikał na całe dnie. W kłótni mówił że ona mu się podoba i że gdyby nie nasze dziecko to starałby się o nią. Jak więc miałam go traktować? Wiecie ile słów przykrych usłyszałam? Potem zanim syn skończył 2 lata to mnie zdradził fizycznie i psychicznie z jeszcze inna kobietą.

obserwator dnia lipiec 19 2020 20:53:25
No to niech sobie szuka tam kogoś kto mu będzie odpowiadał. Może ty go po prostu nie poznałaś przez te wszystkie lata i tak był sobie z tobą bo mu było wygodnie no ale z czasem mu się odwidziało. Ty sama młoda jeszcze jesteś to sobie też kogoś znajdziesz kto cie będzie szanował, na szczęście nie wszystkim odbija po czasie, wiadomo wszyscy jesteśmy ludźmi, popełnić można błąd no ale po co się szarpać dalej razem w imię czego? Dla dobra niby dziecka? Dobrymi rodzicami można i być dla dziecka po rozwodzie nie będąc już razem. Ty też coś w sobie zmień, to dobry czas dla ciebie na to,na niego się nie patrz to nie jest mały chłopiec by głaskać go wiecznie po główce jak nie ma w niej surówki zamiast mózgu od tych używek to może i on się z czasem zmieni na lepsze, tak sam z siebie. Coś się kończy, coś się zaczyna, ziemia kręci się dalej mimo wszystko.

Romanos dnia lipiec 19 2020 21:21:52
Anka.... Do pracy kogos znalazl, bo Ry sie dzieckiem zajelas. SAMO TO nie jest jeszcze zdrada 😁
Wiemy co on Tobie wykrzykiwal w czasie klotni. A co Ty wykrzykiwalas jemu?
Co konstruktywnego ujawnialo sie miedz Wami w czasie tych klotni?

Anka1234 dnia lipiec 19 2020 23:27:25
Odnosząc się do Waszych pytań: nie trwoniłam pieniędzy które mieliśmy z prowadzenia firmy. Zawsze dążyłam do tego żeby coś odłożyć. Raczej mąż był skłonny do nieprzemyślanych wydatków, choćby kupno psa za ostatnie oszczędności, gdzie nie starczyło nawet na legowisko dla niego. Ale nie chcę odbiegać od tematu.
Sama nie wiem po co trwałam w tym wszystkim tyle czasu. Teraz powoli wyciągam wnioski na przyszłość. Chcę skupić się na sobie i swoim synku.
Szczerze, wiele razy podczas tych napadów złości, kłótni, ja po prostu milczałam. Mąż niejednokrotnie zniszczył coś w domu - drzwi, szafkę czy mój telefon. Jak już naprawdę było nieciekawie (przed moją pierwszą wyprowadzką) myślałam że problemy się biorą od palenia trawy. W dużych ilościach, codziennie. Okazało się że po prostu miał kogoś na oku, jak pisałam wcześniej. Mąż jedyne co mi zarzuca to brak czułości. Jenak na mój argument, że przez lata przegrywałam z kuplami i trawką nie potrafi nic odpowiedzieć. Może faktycznie byłam dla niego nieczuła, ale to był proces. Mi się powoli odechciało starać. Wiele razy brałam małego i psa żeby mąż mógł się wyspać w niedzielę, robiłam śniadanka do łóżka i kolacyjki, pamiętałam o urodzinach żeby mu sprawić przyjemność. Robiłam w domu wszystko sama, też pracowałam zawodowo. Ja nawet jak miałam grypę jelitową to otrzymałam pomoc na dwie godziny a potem synek więcej się mną zajął, bo mąż standardowo musiał wyjść. Pamiętam jak raz słabo się poczułam, kręciło mi się w głowie jak kąpałam małego. Maż się wściekł że zmyślam żeby nie mógł wyjść z domu. I poszedł. Takich sytuacji jest multum. Nie zliczę dni, w których wpadał do domu się wykąpać i leciał bo kumple i jaranie czekało. Wracał po 3, 4 godzinach i wtedy przypominał sobie o mnie. Wiem, że sama jestem sobie winna, mogłam wcześniej to uciąć. Jeśli chodzi o inne kobiety, odkąd pamiętam, były małe kłamstewka. Tu z kimś pisał sms, tu do kogoś dzwonił, tu przeglądał roksę. Tłumaczyłam mu wiele razy, że mnie to rani, że tracę do niego zaufanie. Tak naprawdę nie wiem czy zdradził mnie tylko ten jeden raz do którego się przyznał. Kiedyś w aucie znalazłam opakowanie po prezerwatywach, w tel. ogłoszenie o numerku w hotelu do konkretnej dziewczyny. Najbardziej boli mnie to, że jak wybaczyłam zdradę i naprawdę się starałam żeby to przejść to u niego sielanka trwała 2 tygodnie. Potem słyszałam że mogłam nie wracać bo zepsułam jego szanse na normalny związek, bo mu zazdrościłam. Kiedyś myślałam po prostu dla swojego dziecka zniosę wszystko. Ale czy moje dziecko było szczęśliwe w domu pełnym krzyków i płaczu?

Romanos dnia lipiec 19 2020 23:32:18
No dobrze....a co jego zdaniem charakteryzuje "normalny zwiazek" i czego (poza czuloacia z Twojej strony) brakowalo w Waszym zwiazku, ze nie byl w stanie uznac go za "normalny"?

Strona 1 z 3 1 2 3 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Zdradziła i odeszła do innej
Mąż zdradził drugi raz
Zdradzona poraz drugi!!!
Drugi raz z innym "kolegą"
Portale randkowe po raz drugi.
drugi raz
Zdradzony poraz drugi w nowym zwiazku
Zdrada po raz drugi
zdradzony, porzucony, odeszła do innego.. ale, chyba żałuje
Zdradzona ponownie-ostatni raz
moja historia, zdradzony po raz drugi.
po raz drugi
nie pierwszy nie ostatni
Mój pierwszy i mam nadzieję ostatni wątek tu.
Proszę oceńcie szczerze,drugi związek.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
zdradziła, nie wyjaś...
Moja historia-pomóżc...
Zdrada emocjonalna z ex
"Nie moge tego kontr...
Flashbacki
Zona pod przykrywką
Anonse erotyczne
Świat mi sie zawalił
Zdradzony po 20latach
Odeszłam po raz drug...
Zdrada psychiczna
Nie daje rady - c.d.
Co robić?
17 lat razem i 3 lat...
COVID-SZCZEPIONKI-G5...
Zdrada zony
Czy zdradza?
42 lata razem, kogoś...
Wypalam się...
czy to już tylko zdrada
dom, dziecko, kredyt...
Zdrada na masaz erot...
Przyjaciel Narzeczonej
Nie wiem już co robić
Mąż zdradza mnie z i...
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

zgredek
19/06 00:01
A co u poile? wszyscy zapomnieli o chyba najdłuższym wątku na forum

Archiwum
Reklamy
Masaż relaksacyjny
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info