Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim życzę, aby nie gorzknieć na wszystkich polach i mieć radość nawet z takich małych bzdetów, jak te życzenia. Forum specyficzne, ale wciąż pozostajemy ludźmi, życie da
Perepek
18.12.2024 09:47:05
Hej zamierzam się złożyc pozew o rozwód macie do polecenia kogos z okolic Katowic? nie wiem jak sie za to zabrac
Ozyrys1
11.12.2024 18:21:15
Hagi 10
Nie wie że rozmawiałam z jego eks kochankami, nie wie że wiem że kłamie. Trzymam dowody zabezpieczone do rozwodu. Ostatnia eks będzie zeznawać, natomiast ta "swobodna" sprzed dwóch
Metoda 34 kroków dla kryzysu w małżeństwie na odzyskanie pewności siebie w oczach partnera.
1.Nie śledź, nie przekonuj, nie proś i nie błagaj.
2.Nie dzwoń często.
3.Nie podkreślaj pozytywnych elementów związku.
4.Nie narzucaj się ze swoją obecnością w domu. 5.Nie prowokuj rozmów o przyszłości.
6.Nie proś o pomoc członków rodziny-masz wsparcie teściów póki są po Twojej stronie.
7.Nie proś o wsparcie duchowe.
8.Nie kupuj prezentów.
9.Nie planuj wspólnych spotkań.
10.Nie szpieguj, to Cię zniszczy.
11.Nie mów 'kocham Cię'.
12.Zachowuj się tak, jakby w Twoim życiu było wszystko w porządku.
13.Bądź wesoły, silny, otwarty i atrakcyjny.
14.Nie siedź, nie czekaj na żonę/męża , bądź aktywny, rób coś.
15.Będąc w kontakcie z nim/nią postaraj się mówić jak najmniej.
16.Jeżeli pytasz co robił/a w ciągu dnia, przestań pytać.
17.Musisz sprawić, że Twój partner zauważy w Tobie zmianę, że możesz żyć dalej z nim/nią lub bez niej/niego.
18.Nie bądź opryskliwy lub oziębły, po prostu zachowaj dystans.
19.Okazuj jedynie zadowolenie i szczęście.
20.Unikaj pytań dotyczących związku do chwili, gdy zechce sam/a z Tobą o tym rozmawiać.
21.Nie trać kontroli nad sobą.
22.Nie okazuj zbytniego entuzjazmu.
23.Nie rozmawiaj o uczuciach.
24.Bądź cierpliwy.
25.Nie słuchaj co naprawdę mówi do ciebie.
26.Naucz się wycofywać, gdy chcesz zacząć mówić.
27.Dbaj o siebie.
28.Bądź silny i pewny, mów cicho i spokojnie.
29.Pamiętaj, że jeżeli zdołasz się zmienić,Twoje konsekwentne działania mówią więcej niż słowa.
30.Nie pokazuj zagubienia i rozpaczy.
31.Nie wierz w nic co usłyszysz i 50% tego co widzisz.
32.Rozmawiając nie koncentruj się na sobie.
33.Nie poddawaj się.
34.Nie schodź z raz obranej drogi.
Witam , proszę o ocene postronnych osób . Mam 51 lat moja partnerka 50 , czyli już wiek gdzie wszystko powinno być poukładane w głowie . Jesteśmy razem 4 lata ale ostatnio jest coraz gorzej , kłótnia może miec miejsce z byle powodu a wszystko za sprawą jak w tytule . Moja partnerka zachowuje się jqak dla mnie dziwnie , najpierw totalna panika z powodu wirusa kłotnie że wychodze do pracy a ona nie że jestem zagrożeniem w ten sposób , niby to zrozumiałem i miałem mozliwość zamieszkać u swojej matki bo było puste mieszkanie ona nie pracowała zamkneła się w domu i prze 4 tygodnie w zasadzie nie wychodziła z domu , mieszkamy w domku więc ogród dawał trochę swobody , ja wypowiedziałem się a że moja praca pozwala mi na pracowanie w tym okresie i był konflikt dlatego wyprowadziłem sie na ten czas w moim rozumieniu by ją chronić . Jednak po tym czasie jak wróciłem do domu wszystko się zmieniło , teraz słysze że wirus to ściema a moja partnerka w zasadzie nie rozstaje sie z telefonem udziela sie na różnych forach w różnych grupach i zgłebia wszystko co podsuwa internet na temat związny z wirusem z szczepionkami z siecia 5 G , siedzi na facebooku codziennie do 12-1 w nocy , wdaje się w dyskusje z małolatami na te zagadnienia , w moim odczuciu nabija sobie tym wszystkim głowę i zaczynam z nia tracić kontakt . Pojechaliśmy na kilka dni nad morze jednak równiez nie obyło się bez konfliktów ja chciałem nie tylko odpocząć od pracy ale również od tych tematów które w naszym domu wałkuja sie od dawna , usłyszałem zarzut że ze mną nie da się rozmawiać więc szuka ludzi do rozmowy w sieci...
W zasadzie nie oskarżam jej o zapędy do zdrady ale nie umiem się tym wszystkim odnaleść chodzimy spać oddzielnie , rozmowa i poruszanie kwestii braku umiaru w ilości spedzanego czasu w sieci kończa awanturą . Proszę o ocenę czy to ja jestem nietolerancyjny czy moja partnerka jest egoistą i dla swoich zaineresowań poświęca nasz związek , bo on sie rozleci jeśli nic się nie zmieni.
ona odjechala od ciebie totalnie moim zdaniem jedyna szansa, bardzo drastycznie pokaz ze masz dosyc tej sytuacji, spakuj swoje rzeczy, podzieku ja mile spedzony czas, albo do niej dotrze i sie ogarnie, albo koniec
Witam ,Stary ,widzę że nie jestem sam z podobnym problemem.Jedyne co nas różni to to że ty straciłeś kilka lat na zwiazek z panią barwiąca się ezoteryka ,ja straciłem znacznie ,znacznie wiecej. Moja żona będąc mniej więcej w wieku twojej pani też dostała olśnienia i stwierdziła że istnieje UFO , szkodzi 5 G ,że wahadło prawdę jej mówi -jedyną zresztą itd. Ponadto zapisała się do grupy zwierzęcej w byt zwany orin ,mają swego guru - niejaki popko ,który za kasę energetyzuje wodę na odległość i urabiajac naiwnych zbija kasę ,zresztą niemałą.Jeżeli drodzy forumowicze macie chwilkę czasu to dla oceny co to jest ,wejdźcie na youtube -popko tv i ocencie co facet mówi np. o 5G ,jak leczy z koronowirusa i przy okazji rozbija związki.Jestem ciekaw Waszych opinii ,a i myślę że autor tego tematu też skorzysta.W mojej ocenie autorze zwiewaj najszybciej jak możesz z tego pseudo związku.Na razie jeszcze dużo nie straciłeś.
Witam , ponownie sęk w tym że nie zawsze było jak teraz , paradoksalnie półroku temu w rozmowie z swoja siostra mówiłem że mam fajne życie , kobietę , dom , hobby w wieku 50 lat kupiłem motor , przyszłość wspólną . W zasadzie jesteśmy wolnymi ludźmi i niezależnymi od siebie , ona pracuje ja pracuję każde prowadzi działalność prowadzimy wspólny portfel domowy do którego dajemy takie same kwoty , pozwala to na wszystkie opłaty i jakiś urlop zorganizować więc wydawało mi się że jest ok . Odnośnie kolegi który pisze o podobnych problemach - wybacz ale Twoja żona jest poprostu naiwna a u mnie jest inaczej moja poprostu poprzestawiała sobie kolejność tego co jest ważne , usłyszałem jednego wieczoru że szkoda jej czasu na rozmowę ze mna bo i tak nic nie rozumiem z tego o czym mówi , odparowałem że jak się czyta wszystko co podsuwa internet to się traci kontakt z rzecywistością , powiedziała że mam kupić agregat prądotwórczy , duży zapas paliwa i żywności bo może być wojna albo zamieszki bo zostalismy sprzedani na króliki doświadczalne w kwesti szczepionki . Ogólnie tak naprawdę to ja się z większościa tych zagadnień zgadzam że jest to wazne i trzeba o tym rozmawiać ale nie ciągle i tylko i wyłącznie o tym . Jeszcze chwila i po seksie który i tak już jest rzadko będziemy rozmawiać o promieniowaniu 5G albo o żydach . Wiem że to portal o zdradzie ale mi poprostu zależy na niej i nie umiem tak zwyczajnie machnąć reką i odwrócic sie i odejść . Dlatego pytam o wasze zdanie .
Po prostu poznaliście w sobie coś, czego wcześniej nie dało się poznać. Niektórych różnic nie widać gołym okiem, a tylko w określonych sytuacjach, jak np. pandemia, wybory. Niektórzy chłoną nie tę wiedzę, którą powinni i bardzo się w tym zagłębiają.
Cóż, tematyka, którą zajmuje się Twoja żona jest specyficzna i ostatnio mocno dzieląca ludzi, ale pewne jest, że za bardzo ją to zabrało, wręcz popłynęła, a w internecie znalazła poparcie, więc tam siedzi.
Co gorsza myślę, że żadne inne, prawdziwe argumenty do Twojej żony nie dotrą, bo aktualnie żyje w świecie "płaskoziemców", ale może próbować coraz więcej innych zajęć? Taki wyjazd do dobry wstęp, może jeszcze jakieś hobby?
A jak to nie pomoże no to chyba rzeczywiście wyprowadzić się na jakiś czas żeby uświadomiła sobie, co wyprawia.
A masz cierpliwosc? Jesli tak to poczekaj. Kazde hobby musi przejsc przez etapy "pierdolca" i "zajoba" zanim sie "ustabilizuje" 😁
Sam kiedys duzo jezdzilem motocyklem i zeglowalem (probujac rodzine dopasowac do swojego stylu zycia), ale na szczescie mi przeszlo 😁
Jej tez przejdzie tylko za ostro nie zwalczaj, bo Ci sie kobieta "itwardzi w przekonaniach".
Starozytni stoicy (nie tylko oni z reszta) uwazali kazda pasje za chorobe psychiczna. No, jak dla mnie cos jest na rzeczy 😁
Serio kobieta w takim wieku nie ma lepszych zainteresowań czy hobby?
Można i poczytać takie pierdoły ale nie pozwolić by to zawładnęło twoim życiem bo takich kanałów na youtube jest wiele i maglują te tematy ale przecież z czasem każdemu powinno się to przejeść bo ile można wałkować te tematy.
Są ciekawsze zajęcia nie wiem jak choćby coś porobić w ogrodzie czy na działce, ugotować coś nowego nawet z tych przepisów w internecie ,a nie wrzucać sobie na banie takie tematy i brać je do siebie. To tak jak niektórzy w tym kraju przeżywają to co się dzieje w polskiej polityce i o czym truka się w telewizorze z wiadomości na wiadomości. Co kto tam zrobił w PISie ,kto dorobił się na maseczkach i przyłbicach kto wygra wybory prezydenckie w tym naszym kraju ,kto co tam powiedział i jaką zrobił gafę w danym temacie.
Nie wiem ale jeśli serio ona nie szuka sobie w tym internecie jakiegoś gacha bo przecież zawsze może się ktoś znaleźć kto będzie podzielał jej te chore tematy bo przecież tak się zaczynają te romanse ,że swój swojego znajdzie w internecie. Wspólne rozmowy na ciekawiące nas tematy z drugą osobą i tak samo pójdzie z czasem. Ja to bym się wolał jednak przyjrzeć co ona tam wypisuje i z kim..
Co może wyjść dobrego z takiego wałkowania tych tematów na stare lata??
Marek Podlecki świruje w Warszawie https://www.youtube.com/watch?v=GThE_...ThE_Sv1LBE
Przykład tego pana który już nie żyje ,a stwierdzoną miał schizofrenie co potwierdziła nawet jego matka w wywiadzie i nawijał tak ten facet do ludzi przez ten internet o tych tematach różnych.
Pokaż ten filmik tej swojej kobiecie i powiedz jej ,że masz nadzieje że ona tak nie zwariuje z czasem.:_jezyk
czy to jest normalne....?? No sam powiedz??
To są ludzie ,którzy odlecieli umysłami od ziemi i to bardzo.
Miłość miłością ale jednak pomyśl o sobie też i zabezpiecz się jakoś jakby przyszło ,że powie byś się wyprowadził już jednak z tego jej domu na dobre. W ogóle ty widzisz czy jej na tobie zależy czy tylko jesteś dla niej taki ,że jesteś bo jesteś ale jakby co to możesz sobie już iść gdyby jednak pani coś już przestało się podobać?
W każdej epoce ludzie się bali czegoś, czego nie znali lub nie rozumieli. Emocjonalne epidemie strachu i głupoty mają większą siłę rażenia niż atomówka. Destrukcyjne Urojenia lękowe są dobrze znane. Ucieczki w sytuacjach zagrożenia w alternatywną rzeczywistość też. Im bardziej pusto w głowie tym więcej wejdzie, choć wcześniej nic nie wchodziło.
Nie ściągniesz już jej na siebie, nie generujesz takich emocji. Jej z tobą już nie ma. Ona już cię zdradziła z czymś bardziej wciągającym i się uzależniła. Odstawisz na siłę to będzie delirka i agresja. Ale możesz spróbować postawić ostre granice z konsekwencjami rozstania z którym się musisz liczyć. Elektrowstrząsy by się najbardziej sprawdziły.
Witaj Stary.Twierdzisz że moja żona jest naiwna? Śpieszę więc ci powiedzieć że u mojej żony początki też wyglądały bardzo niewinnie a po pięciu latach nagle zrobiło się groźnie.Te głupoty niestety mocno wciągają i uzależniają ,coś jak totolotek albo gra w trzy karty.Niby wiesz że to głupota a to robisz.Dlatego piszę tobie co będzie w przyszłości i że jest mi ciebie po prostu szkoda tym bardziej że jak piszesz jesteś wolnym.
po prostu musisz pogodzic sie z sytuacja, wasz zwiazek byl dosc luzny, a teraz relacja z toba zastapiona jest u niej nowym hobby, popieram Baltazara, najpierw jest potrzeba komunikacji z innymi w jatrzacych ja problemach, ale kolejnym etapie bedzie guru, a wtedy zacznie byc niebezpiecznie I dla finansow, I dla niej samej, ale niestety szanse aby ja wybudzic z tego amoku sa raczej mizerne
Dokładnie blebleblee ,ja byłem tak bezmyślny że przelewalem nawet forse ze swojego konta ponieważ żona podsuwala mi przelewy- darowizny na konto wydawnictwa orin.Poszło się bujać wiele tysięcy pln. ,ale są panie tak omotane tą farsa że straciły mieszkania by wesprzeć guru.Ten zaś jest bezwzględny.U mnie będzie rozwód niedługo ,miał być w kwietniu ,no ale koronocos tam więc przesuneli Jeżeli możesz autorze tematu to pierw zaobserwuj poczynania wybranki ,a późnej zdecyduj czy po prostu nie szkoda ci czasu i życia na tą panią.Ja się zorientowałem w czym rzecz dopiero po 5-ciu latach.Do złożenia wniosku o rozwód doszło wtedy gdy guru za pomocą wahadelka stwierdził że żona by być szczęśliwą musi wyjść z tego małżeństwa.Nie wiem jak jest u ciebie ,popatrz na youtube ilu ludzi , szczególnie kobiet ,jest w ten sposób omotanych i jesli tylko mają majątek także oszukanych.I to niestety w majestacie prawa ,bowiem cwaniak jest zarejestrowany jako bioenergoterapeuta ,a ci nie płacą vatu ,ani podatków.Świetny interes bowiem teorii spiskowych chyba nigdy nie zabraknie.Guru popko jak się określa jest lepszy od Boga ,czyni cuda na odległość ,no niestety nie za darmo.Chętnie też przeleci twoją panią ,zobacz na youtube -Chojnacki ,ostatni rząd w kinie ,to ich dyżurny jebaka.Pozdrawiam.
bodaj tu na tym portal jest taka podobna historia, facet polapal sie ze jego zona wszystkie pieniadze oddaje guru jak komornik mu chcil zabrac mieszkanie za nieplacenie czynszu czy splat kredytu do banku, tak ze takich opetanych przez guru nie brakuje
Obserwator, przesłuchałem te filmiki z zaciśniętymi zębami, bo poziom braku podstawowej wiedzy jest zatrważający a zaintrygował mnie tytuł - Jak uporałem się z zazdrością, czyli o przerabianiu "ostatniego rzędu w kinie". Pomijając sprzeczności i debilne zwroty, których sami nie rozumią w swoich ograniczeniach, Atawizmy nazywają programami, które przeprogramowują innymi, silniejszymi zwierzęcymi atawizmami; to takie pójście w egoizm bez kontroli, czyli zezwierzęcenie pod nazwą rozwoju duchowego i jakiejś modlitwy, czyli sekta. Znaleźli cudowny sposób na pozbycie się zazdrości przez skasowanie programu typu wierność i dzięki temu wchodzą na wyższy poziom rozwoju duchowego
Mam w rodzinie osobę o podobnych poglądach i obawach.
Każdego wkoło siebie namawia do bojkotu sieci 5G/GMO/WI-FI/Chemitrails. Niestety to jest bardzo ciężki przypadek.
Osoba wykształcona,obyta w świecie a jednak w pewnym wieku głową przestała właściwie funkcjonować.
Osobiście miałem okazję rozmawiać z nią przez Skype, jak ja zobaczylem dostałem ataku śmiechu. Czapka z foli aluminiowej na głowie aby zabezpieczyć mózg przed falami o wysokiej częstotliwości. A jak wychodzi z domu to ubiera wersję mobilną. Beret z folią w środku.
Ja nie widzę wyjścia z problemu.
Musi sama poukładać to w głowie.
Nie no , Antek , moja anielica jeszcze na szczęście nie biega po świecie w takiej zbroi.Siedzi w jednym z naszych domów i wysluchuje tych bzdur.Za chwilę mam rozwód ,za radą guru popko będzie szczęśliwa gdy rozstanie się ze mną na co ochoczo przystąpiłem za porozumieniem stron. Guru nie wie jeszcze że mamy intercyze i za chwilę będzie miał następną wariatke na podwórku.W jednym z blogów już się skarżył że takie naiwne ,bez grosza go nachodzą ,a on przecież ma koszty by utrzymać kanał.Mnie tylko dziwi fakt że kobieta z jakimś tam doświadczeniem życiowym tak może zfiksowac.Guru nie jest głupi i skubie wariatki ile się da.Może ktoś mi wytłumaczyć jak to działa?
Baltazar,
A religia jak dziala?
Religia sluzy do tego aby miec kontrole na ciemnym ludem. Zero logiki , zero rozsadku.
Tylko wiara.
To jest tak jak z uwodzeniem. Dajesz to co druga strona chce, mowisz to co chce uslyszec.
I masz pelna kontrole.
Ps: osoba o ktorej pisalem wyzej jest chrobliwie pobozna.
To i ja swój kamyczek do ogródka wrzucę
Dobrze rozumiana wiara i prawdziwie przeżywana ma sens i logikę; odważny jest ten, który się do niej przyznaje i jej broni.
Widzę Antek że stoisz po jasnej stronie mocy i jesteś prawdziwie ...oświecony? I pewnie uważasz siebie za osobę tolerancyjną? tylko skąd ta potrzeba? poniżenia? innych, którzy nie są tak oświeceni jak Ty? Kompleks? Zawód?
Jesteś nie wierzący? ale zdajesz sobie sprawę że coś Ciebie z wierzącymi łączy? coś bardzo mocnego choć ulotnego i nie możliwego do dotknięcia ?
Dobrze rozumiana wiara i prawdziwie przeżywana ma sens i logikę; odważny jest ten, który się do niej przyznaje i jej broni.
he he....wyprawy krzyżowe na Jerozolimę, palenie na stosach i zabijanie innowierców czy chrzczenie na siłę lub niemowlaków to nawet potwierdza
Coś co jest naprawdę wartościowe, samo się broni, nie potrzebuje marketingu a tym bardziej "obrony"
Tak mi się skojarzyło ze Stasiem w "Pustyni i w Puszczy".
Po takim rozumieniu swojej wiary: jesteś odważny albo strasznie głupi
Komentarz doklejony:
Cytat
Jaśnie oświecony lud, choć odcina się od religii, cierpi na te same przypadłości.
Choroba nie wybiera, jednak u nas bezsprzecznie choruje więcej zadeklarowanych katolików bo jest ich najwięcej
wyprawy krzyżowe na Jerozolimę, palenie na stosach i zabijanie innowierców czy chrzczenie na siłę lub niemowlaków to nawet potwierdza
ocenianie wieków minionych z perspektywy dzisiejszej wiedzy i poziomu świadomość, gdzie byle dziesięciolatek cofnięty w czasie okrzyknięty zostałby geniuszem i bito by mu pokłony, paradnym jest
podobnie jak szczycenie się wiedzą i poznaniem zdobytymi na błędach poprzednich pokoleń i pycha temu wywyższaniu się towarzysząca
bdw, o tych zdarzeniach decydowała i to była kiedyś ta "elita intelektualna", a elity mają to do siebie, że wyżej "ten tego", niż tyłki mają do dziś nic się nie zmieniło
he he....wyprawy krzyżowe na Jerozolimę, palenie na stosach i zabijanie innowierców czy chrzczenie na siłę lub niemowlaków to nawet potwierdza
tak, tak BYŁO, w ten sposób podbijano tzw. nowe zimie z imieniem boga na ustach i krzyżem w ręku. Tak samo podbijały kraje islamu, Egipt, Asyryjczycy itd.itp. lecz zauważ że coś innego wypływało z Biblii a co innego widzieli tam królowie czy papieże -a mianowicie widzieli tam swoją władzę - czyli kłamali a ludzie nie czytaci i nie pisaci to łykali.
Cytat
Coś co jest naprawdę wartościowe, samo się broni, nie potrzebuje marketingu a tym bardziej "obrony"
To życzeniowe podejście do tematu. Nic nigdy samo się nie obroniło. Przykładem jest ten portal, czy małżeństwo jest wartością? czy samo się "obroni"? wystarczy że jedna strona będzie go "broniła/ochraniała/pielęgnowała"? czy trzeba do tego dwojga?
Co prawda nie wiem co Ty rozumiesz poprzez słowo "wartościowe" ale to co jest dla Ciebie wartością dla innego może być bez znaczenia i może chcieć to zmienić/zniszczyć czy wtedy będziesz tego bronił czy machniesz ręką?
Cytat
Po takim rozumieniu swojej wiary: jesteś odważny albo strasznie głupi
W dzisiejszych bardziej "oświecanych/nowoczesnych" czasach coraz trudniej być katolikiem - wieżyc w Boga na sposób chrześcijański- o wiele łatwiej być muzułmaninem lub ateista(oczywiście w krajkach chrześcijańskich, taki paradoks) Dziś osoba która powie wierzę w Boga spotka się z szyderą.
Cytat
Choroba nie wybiera, jednak u nas bezsprzecznie choruje więcej zadeklarowanych katolików bo jest ich najwięcej
Przykładem jest ten portal, czy małżeństwo jest wartością?
Myślę, że na portalu nikt nigdy nie bronił małżeństwa samego w sobie a wręcz odwrotnie, nie raz i nie dwa uświadamialiśmy tym, którzy się szarpali z silnymi emocjami, że rozwód to tylko papierek, który de facto niczego nie zmienia. Nie ma on najmniejszego znaczenia a już na pewno wpływu na to czy związek jest szczęśliwy, długi i udany.
Poszedłbym nawet troszkę dalej; mianowicie często owy papierek to jedyna przeszkoda (zwłaszcza dla ludzi, którzy myślą życzeniowo) do rozstania i zakończenia nieudanego związku.
Papierek nie jest, nigdy nie był i nie będzie gwarantem dojrzałości, partnerstwa, tych samych priorytetów, świadomości itd.
bdw, o tych zdarzeniach decydowała i to była kiedyś ta "elita intelektualna", a elity mają to do siebie, że wyżej "ten tego", niż tyłki mają smiley do dziś nic się nie zmieniło
oj trochę się zmieniło, skoro Twój tyłek ma się dobrze i jeszcze nie skwierczy na stosie
Cytat
tak, tak BYŁO, w ten sposób podbijano tzw. nowe zimie z imieniem boga na ustach i krzyżem w ręku. Tak samo podbijały kraje islamu, Egipt, Asyryjczycy itd.itp. lecz zauważ że coś innego wypływało z Biblii a co innego widzieli tam królowie czy papieże -a mianowicie widzieli tam swoją władzę - czyli kłamali a ludzie nie czytaci i nie pisaci to łykali.
aż tak wiele się nie zmieniło, trzeba tylko zadbać o odpowiednie podbijające emocje strumienie informacji, zasianie lęków i brak dostępu do pełnych źródeł, po które i tak mało kto sięga; czytaci i pisaci łykają tak samo jak kiedyś;
Ludzie zawsze grupowali się w stada walczące o swoje interesy. A przynależność do danej grupy to zawsze coś wspólnego: język, miejsce zamieszkania, wygląd, kolor skóry, ta sama wiara w coś tam, kibicowanie klubowi sportowemu, poglądy, korzyści materialne, często dowartościowanie się czyimś kosztem i poczuciem należenia do danej wspólnoty jako lepszej od innych.
Ludzie wierzący, mimo, że czytaci i pisaci jakoś nie czytają Biblii, Koranu czy Tory, a nawet jak czytają to głównie wykorzystując jako element manipulacji tymi co nie czytają
Nie zgodzę się, że tak było bo tak jest i to się nie zmieni, bo natura człowieka się nie zmieniła. Wystarczy tylko zasianie lęków, trochę kłamstw, prowokacji i oszczerstw, odpowiednie okoliczności z poczuciem bezkarności i bardzo subiektywnej sprawiedliwości. Wciąż to samo. Właśnie w "obronie wiary" najczęściej dochodziło do największych zezwierzęceń homo sapiens, największych hipokryzji i zakłamania oraz największych zbrodni ludzkości. Nic się nie zmieniło od wieków. Każdą grupę utożsamiającą się z czymś można wykorzystać, trzeba tylko wiedzieć w jakie struny i jak mocno uderzyć
Właśnie dzisiaj obchodzimy 25 letnią rocznicę czystki etnicznej w Srebrenicy. I jedni i drudzy gwałcili i zabijali w "obronie swojej wiary"; Centrum Europy, blisko nas a tak to chrześcijańskich Polaków obchodziło jak zeszłoroczny śnieg, bo głównie muzułmanów wyrżnęli więc nie ma nad czym rozpaczać, obrona wiary jest w pełni usprawiedliwiona . Tylko czyjej i w co ?
Komentarz doklejony:
Cytat
Papierek nie jest, nigdy nie był i nie będzie gwarantem dojrzałości, partnerstwa, tych samych priorytetów, świadomości itd.
Co to za papierek, skoro nie ma rękojmi. Nie uwzględnia odszkodowań czy zwrotu towaru ze względu na szereg wad ukrytych
Co to za papierek, skoro nie ma rękojmi. Nie uwzględnia odszkodowań czy zwrotu towaru ze względu na szereg wad ukrytych smiley
Niekiedy takim odkrywającym prawdziwe intencje i oblicze zwłaszcza księżniczek jest papierek o nazwie intercyza
Wówczas faktycznie, reklamacji nie uwzględnia się
hmm , nie zaglądałem tu jakiś czas bo uznałem że wszystko zostało powiedziane i kolokwialnie rzekłbym czas pokaże co z tego będzie . Ogólnie to przeczytaniu tego wszystkiego niechce mi się już gadać z wami , bo czuję się jakbym oglądał program z udziałem polityków , którzy zamiast skupić sie konkretnie na temacie wdaja się w dyskusje miedzy sobą . Wiem to ogólnie dostepne miejsce i każdy może sie wypowiedzieć ale w założeniu jest chyba pomoc danej osobie . Tym co się wypowiedzieli na temat dziękuję reszcie równiez ale zamykam temat . Ogólnie wrzucam na luz - głową muru nie przebiję , skupiam się na sobie i liczę że po wyborach wielu ludzi odpuści aktywność w sieci w tematach które poruszyłem . Zyczę wszystkim spokoju i normalności .
Człowieku, 2x zajrzałeś, coś tam napisałeś w ciągu 2 godzin i wszystkich zlekceważyłeś. Zadane zostały Ci konkretne pytania, które olałeś.
Teraz to potwierdzasz, że uznałeś, ze wszystko już zostało powiedziane. To tylko Twoje zdanie, nieomylne pewnie jak zawsze Powiedziałeś tyle ile chciałeś w swojej narracji i nic więcej.
Pojawiasz się po 12 dniach i nie chce Ci się z nami gadać ?
Bo nikt nie skupił się na tym co Tobie w głowie siedzi nie mając z Tobą żadnego kontaktu i interakcji? Bo ludzie zaczęli bez ciebie rozmawiać ze sobą?
Pouczasz nas, że celem jest pomoc danej osobie a nie rozmowy między sobą? Uważasz, że naszym celem jest rozmowa ze ścianą i z tymi, których nie ma?
Tak, pomoc, ale takiej osobie, która chce by jej pomóc, a nie ignorantowi, który nie szanuje czasu innych i ich olewa. Nikt nie ma obowiązku zaspokajać twoich urojonych potrzeb, to nie jest usługa. Nie masz pojęcia jak mogłeś skorzystać, bo akurat w Twoim temacie są tu ludzie, którzy mają większą wiedzę od Twojej. Twoja roszczeniowość jest wręcz bezczelna. Pięknie odkrywa Twoje relacje z innymi i podejście do życia.
Cytat
Proszę o ocenę czy to ja jestem nietolerancyjny czy moja partnerka jest egoistą i dla swoich zaineresowań poświęca nasz związek , bo on sie rozleci jeśli nic się nie zmieni.
Sam sobie odpowiedz, bo nie chce mi się z Tobą gadać. Znajdź sobie frajerów, którzy będą zaspokajać twoje kaprysy.
Panie Yorik , widzę że jesteś jednym z tych ludzi którzy na wszystkim się znaja i wszystko wiedzą oraz jakiekolwiek zwrócenie im uwagi odbierają jako atak . Nikogo nie obraziłem , nie masz wiedzy ile razy tu zagladałem , temat był martwy przez pewien czas więc uzanłem że tyle w temacie . To Tylko Twoja teza że zakładałem że znajdę tu frajerów którzy będą składać mi pokłony i współczuć na maxa . Nie wiem czy to urojenia czy tylko moja naiwność ale uznałem że znajdę tu jakieś wsparcie i po części owszem je dostałem , więc daruj sobie takie wypowiedzi i nie oceniaj człowieka z góry cokolwiek zakładając . Nic o mnie wiesz i niech tak zostanie .
Nie wiem czy to urojenia czy tylko moja naiwność ale uznałem że znajdę tu jakieś wsparcie i po części owszem je dostałem ,
Uznałeś, że usłyszysz to co chciałeś usłyszeć a nie to co usłyszałeś i tutaj jest problem, nie dostałeś tego co chciałeś,dlatego postanowiłeś się szybko wymiksować. Jak myślisz to jest nasz problem czy Twój?
Gdybyś miał w sobie choć odrobinę pokory to zastanowiłbyś się nad wszystkimi wpisami, które do Ciebie były kierowane, ale Ty wolałeś skupić się na na czubku własnego nosa.
Jedyną osobą, która nie potrafi przyjąć na klatę krytyki jesteś póki co Ty i jeszcze bezczelnie manipulujesz próbując obrócić kota ogonem.
Twój wybór, Twoje życie. Chcesz, idź jęczeć dalej jaki to biedny z Ciebie misio, może znajdzie się taki, który Cię pogłaszcze po głowie, ale raczej nie w tym miejscu.
Do lekarza też chodzisz jak do jasnowidza, mówisz, że jesteś chory i chcesz receptę ?
Nie słuchasz, nie odpowiadasz i jak nie dostajesz recepty to go pouczasz od czego jest? Czyżby z żoną było tak samo?
Na tej stronie otrzymasz wsparcie i rady w trudnej sytuacji życiowej .
Wszystko się zgadza. Nie wiem co chciałeś udowodnić tym cytatem?
Czy wsparcie wg Ciebie jest równoznaczne z głaskaniem po głowie?
A może wsparcie polega na utwierdzaniu w dziwnych przekonaniach?
Wiesz czym różni się utwierdzanie kogoś w próżności od sprowokowania do samodzielnego myślenia?
jest takie słowo - empatia . Napisałem co napisałem po przeczytaniu wszystkich wpisów naszła mnie refleksja którą przelałem na klawiaturę . Być może źle trafiłem , mniejsza o to . Wsparcie wg. polega w pierwszej kolejności na próbie zrozumienia problemu a potem udzielaniu jakiejś porady bo stojąc z boku widzi się to czego nie widzi osoba bedąca stroną w danej kwestii. Skoro stwierdzasz - poczciwy - że mam jakieś dziwne przekonania daleki jesteś od empatii . Jestem duży nie potrzebuję głaskania po głowie . Możesz pisać co chcesz ogólnie co miałem powiedzieć powiedziałem , kilku osobą dziekuję za ich opinie , pomogły , ogolnie najbardziej jednak okazały się pomocne wskazówki dotyczące działań w celu uzyskania pewności siebie tzw. kroki opisane na bocznym pasku , więc czas spędzony tutaj nie okazał się zmarnowany . Dziękuję i pozdrawiam wszystkich użytkowników.
Poczciwy nie zrozumiałeś mnie. Są sytuacje gdy jedynym rozwiązaniem jest rozwód ale nikt kto brał ślub nie myślał o tym że zostanie zdradzony i ze będzie brał rozwód. A zatem wchodząc w małżeństwo uważamy że jest wartościowe o które każda ze stron musi się troszczyć. Pisałem o wartości a wartość dla każdego z nas może być inna.
Yorik masz rację, natura człowieka nie bardzo się zmieniła ale ja pisałem o tym że chrześcijaństwo się zmieniło już nie pali się stosów, nie podbija innych krajów w jego imieniu itd. itp. Ba powiedziałbym raczej że to teraz chrześcijanie są atakowani (coś około 200 tys. rocznie jest mordowanych na świecie) kościoły burzone, krzyże usuwane i to wszystko w imię ...wiary że Boga nie ma. Tak natura człowieka nie wiele się zmieniła ale chrześcijaństwo tak i to bardzo, tak bardzo że chyba zastąpi ją inna prawdziwie "pokojowa" wiara.
Cytat
...blisko nas a tak to chrześcijańskich Polaków obchodziło jak zeszłoroczny śnieg...
Nie wiem czy jesteś wierzący czy nie ale co Ty w tej sprawie zrobiłeś?
Znalazła sobie coś w czym się realizuje, Covid z nieba jej spadł.
Wspólne zobowiązania?
Cóż, tematyka, którą zajmuje się Twoja żona jest specyficzna i ostatnio mocno dzieląca ludzi, ale pewne jest, że za bardzo ją to zabrało, wręcz popłynęła, a w internecie znalazła poparcie, więc tam siedzi.
Co gorsza myślę, że żadne inne, prawdziwe argumenty do Twojej żony nie dotrą, bo aktualnie żyje w świecie "płaskoziemców", ale może próbować coraz więcej innych zajęć? Taki wyjazd do dobry wstęp, może jeszcze jakieś hobby?
A jak to nie pomoże no to chyba rzeczywiście wyprowadzić się na jakiś czas żeby uświadomiła sobie, co wyprawia.
Sam kiedys duzo jezdzilem motocyklem i zeglowalem (probujac rodzine dopasowac do swojego stylu zycia), ale na szczescie mi przeszlo 😁
Jej tez przejdzie tylko za ostro nie zwalczaj, bo Ci sie kobieta "itwardzi w przekonaniach".
Starozytni stoicy (nie tylko oni z reszta) uwazali kazda pasje za chorobe psychiczna. No, jak dla mnie cos jest na rzeczy 😁
Można i poczytać takie pierdoły ale nie pozwolić by to zawładnęło twoim życiem bo takich kanałów na youtube jest wiele i maglują te tematy ale przecież z czasem każdemu powinno się to przejeść bo ile można wałkować te tematy.
Są ciekawsze zajęcia nie wiem jak choćby coś porobić w ogrodzie czy na działce, ugotować coś nowego nawet z tych przepisów w internecie ,a nie wrzucać sobie na banie takie tematy i brać je do siebie. To tak jak niektórzy w tym kraju przeżywają to co się dzieje w polskiej polityce i o czym truka się w telewizorze z wiadomości na wiadomości. Co kto tam zrobił w PISie ,kto dorobił się na maseczkach i przyłbicach kto wygra wybory prezydenckie w tym naszym kraju ,kto co tam powiedział i jaką zrobił gafę w danym temacie.
Nie wiem ale jeśli serio ona nie szuka sobie w tym internecie jakiegoś gacha bo przecież zawsze może się ktoś znaleźć kto będzie podzielał jej te chore tematy bo przecież tak się zaczynają te romanse ,że swój swojego znajdzie w internecie. Wspólne rozmowy na ciekawiące nas tematy z drugą osobą i tak samo pójdzie z czasem. Ja to bym się wolał jednak przyjrzeć co ona tam wypisuje i z kim..
Co może wyjść dobrego z takiego wałkowania tych tematów na stare lata??
Marek Podlecki świruje w Warszawie
https://www.youtube.com/watch?v=GThE_...ThE_Sv1LBE
Przykład tego pana który już nie żyje ,a stwierdzoną miał schizofrenie co potwierdziła nawet jego matka w wywiadzie i nawijał tak ten facet do ludzi przez ten internet o tych tematach różnych.
Pokaż ten filmik tej swojej kobiecie i powiedz jej ,że masz nadzieje że ona tak nie zwariuje z czasem.:_jezyk
czy to jest normalne....?? No sam powiedz??
To są ludzie ,którzy odlecieli umysłami od ziemi i to bardzo.
Miłość miłością ale jednak pomyśl o sobie też i zabezpiecz się jakoś jakby przyszło ,że powie byś się wyprowadził już jednak z tego jej domu na dobre. W ogóle ty widzisz czy jej na tobie zależy czy tylko jesteś dla niej taki ,że jesteś bo jesteś ale jakby co to możesz sobie już iść gdyby jednak pani coś już przestało się podobać?
Komentarz doklejony:
Marek Podlecki 19.02.2020
https://www.youtube.com/watch?v=QpboW...pboWyU10F4
Marek Podlecki - nadchodzą rządy Szatana na ziemii 17.01.2020
https://www.youtube.com/watch?v=6do9A...do9AGG-jJM
Nie ściągniesz już jej na siebie, nie generujesz takich emocji. Jej z tobą już nie ma. Ona już cię zdradziła z czymś bardziej wciągającym i się uzależniła. Odstawisz na siłę to będzie delirka i agresja. Ale możesz spróbować postawić ostre granice z konsekwencjami rozstania z którym się musisz liczyć. Elektrowstrząsy by się najbardziej sprawdziły.
Zaczalem ogladac, "dostalem komorka po nerkach", padlem i sie podniesc nie moge.
Ze smiechu.
Każdego wkoło siebie namawia do bojkotu sieci 5G/GMO/WI-FI/Chemitrails. Niestety to jest bardzo ciężki przypadek.
Osoba wykształcona,obyta w świecie a jednak w pewnym wieku głową przestała właściwie funkcjonować.
Osobiście miałem okazję rozmawiać z nią przez Skype, jak ja zobaczylem dostałem ataku śmiechu. Czapka z foli aluminiowej na głowie aby zabezpieczyć mózg przed falami o wysokiej częstotliwości. A jak wychodzi z domu to ubiera wersję mobilną. Beret z folią w środku.
Ja nie widzę wyjścia z problemu.
Musi sama poukładać to w głowie.
A religia jak dziala?
Religia sluzy do tego aby miec kontrole na ciemnym ludem. Zero logiki , zero rozsadku.
Tylko wiara.
To jest tak jak z uwodzeniem. Dajesz to co druga strona chce, mowisz to co chce uslyszec.
I masz pelna kontrole.
Ps: osoba o ktorej pisalem wyzej jest chrobliwie pobozna.
Cytat
Tylko wiara.
Jasny lud ma te same problemy
Dewotyzm, czy hipokryzja, czy nawet utożsamianie się, to nie jest żadna wiara, tylko odgrywanie pewnej roli społecznej i trwanie w jakiś schematach.
Jaśnie oświecony lud, choć odcina się od religii, cierpi na te same przypadłości.
Dobrze rozumiana wiara i prawdziwie przeżywana ma sens i logikę; odważny jest ten, który się do niej przyznaje i jej broni.
Jesteś nie wierzący? ale zdajesz sobie sprawę że coś Ciebie z wierzącymi łączy? coś bardzo mocnego choć ulotnego i nie możliwego do dotknięcia ?
Cytat
he he....wyprawy krzyżowe na Jerozolimę, palenie na stosach i zabijanie innowierców czy chrzczenie na siłę lub niemowlaków to nawet potwierdza
Coś co jest naprawdę wartościowe, samo się broni, nie potrzebuje marketingu a tym bardziej "obrony"
Tak mi się skojarzyło ze Stasiem w "Pustyni i w Puszczy".
Po takim rozumieniu swojej wiary: jesteś odważny albo strasznie głupi
Komentarz doklejony:
Cytat
Choroba nie wybiera, jednak u nas bezsprzecznie choruje więcej zadeklarowanych katolików bo jest ich najwięcej
Cytat
ocenianie wieków minionych z perspektywy dzisiejszej wiedzy i poziomu świadomość, gdzie byle dziesięciolatek cofnięty w czasie okrzyknięty zostałby geniuszem i bito by mu pokłony, paradnym jest
podobnie jak szczycenie się wiedzą i poznaniem zdobytymi na błędach poprzednich pokoleń i pycha temu wywyższaniu się towarzysząca
bdw, o tych zdarzeniach decydowała i to była kiedyś ta "elita intelektualna", a elity mają to do siebie, że wyżej "ten tego", niż tyłki mają
Cytat
tak, tak BYŁO, w ten sposób podbijano tzw. nowe zimie z imieniem boga na ustach i krzyżem w ręku. Tak samo podbijały kraje islamu, Egipt, Asyryjczycy itd.itp. lecz zauważ że coś innego wypływało z Biblii a co innego widzieli tam królowie czy papieże -a mianowicie widzieli tam swoją władzę - czyli kłamali a ludzie nie czytaci i nie pisaci to łykali.
Cytat
To życzeniowe podejście do tematu. Nic nigdy samo się nie obroniło. Przykładem jest ten portal, czy małżeństwo jest wartością? czy samo się "obroni"? wystarczy że jedna strona będzie go "broniła/ochraniała/pielęgnowała"? czy trzeba do tego dwojga?
Co prawda nie wiem co Ty rozumiesz poprzez słowo "wartościowe" ale to co jest dla Ciebie wartością dla innego może być bez znaczenia i może chcieć to zmienić/zniszczyć czy wtedy będziesz tego bronił czy machniesz ręką?
Cytat
W dzisiejszych bardziej "oświecanych/nowoczesnych" czasach coraz trudniej być katolikiem - wieżyc w Boga na sposób chrześcijański- o wiele łatwiej być muzułmaninem lub ateista(oczywiście w krajkach chrześcijańskich, taki paradoks) Dziś osoba która powie wierzę w Boga spotka się z szyderą.
Cytat
I tutaj aster może mieć raję pisząc o odwadze.
Cytat
Myślę, że na portalu nikt nigdy nie bronił małżeństwa samego w sobie a wręcz odwrotnie, nie raz i nie dwa uświadamialiśmy tym, którzy się szarpali z silnymi emocjami, że rozwód to tylko papierek, który de facto niczego nie zmienia. Nie ma on najmniejszego znaczenia a już na pewno wpływu na to czy związek jest szczęśliwy, długi i udany.
Poszedłbym nawet troszkę dalej; mianowicie często owy papierek to jedyna przeszkoda (zwłaszcza dla ludzi, którzy myślą życzeniowo) do rozstania i zakończenia nieudanego związku.
Papierek nie jest, nigdy nie był i nie będzie gwarantem dojrzałości, partnerstwa, tych samych priorytetów, świadomości itd.
Cytat
oj trochę się zmieniło, skoro Twój tyłek ma się dobrze i jeszcze nie skwierczy na stosie
Cytat
aż tak wiele się nie zmieniło, trzeba tylko zadbać o odpowiednie podbijające emocje strumienie informacji, zasianie lęków i brak dostępu do pełnych źródeł, po które i tak mało kto sięga; czytaci i pisaci łykają tak samo jak kiedyś;
Ludzie zawsze grupowali się w stada walczące o swoje interesy. A przynależność do danej grupy to zawsze coś wspólnego: język, miejsce zamieszkania, wygląd, kolor skóry, ta sama wiara w coś tam, kibicowanie klubowi sportowemu, poglądy, korzyści materialne, często dowartościowanie się czyimś kosztem i poczuciem należenia do danej wspólnoty jako lepszej od innych.
Ludzie wierzący, mimo, że czytaci i pisaci jakoś nie czytają Biblii, Koranu czy Tory, a nawet jak czytają to głównie wykorzystując jako element manipulacji tymi co nie czytają
Nie zgodzę się, że tak było bo tak jest i to się nie zmieni, bo natura człowieka się nie zmieniła. Wystarczy tylko zasianie lęków, trochę kłamstw, prowokacji i oszczerstw, odpowiednie okoliczności z poczuciem bezkarności i bardzo subiektywnej sprawiedliwości. Wciąż to samo. Właśnie w "obronie wiary" najczęściej dochodziło do największych zezwierzęceń homo sapiens, największych hipokryzji i zakłamania oraz największych zbrodni ludzkości. Nic się nie zmieniło od wieków. Każdą grupę utożsamiającą się z czymś można wykorzystać, trzeba tylko wiedzieć w jakie struny i jak mocno uderzyć
Właśnie dzisiaj obchodzimy 25 letnią rocznicę czystki etnicznej w Srebrenicy. I jedni i drudzy gwałcili i zabijali w "obronie swojej wiary"; Centrum Europy, blisko nas a tak to chrześcijańskich Polaków obchodziło jak zeszłoroczny śnieg, bo głównie muzułmanów wyrżnęli więc nie ma nad czym rozpaczać, obrona wiary jest w pełni usprawiedliwiona
Komentarz doklejony:
Cytat
Co to za papierek, skoro nie ma rękojmi. Nie uwzględnia odszkodowań czy zwrotu towaru ze względu na szereg wad ukrytych
Cytat
Niekiedy takim odkrywającym prawdziwe intencje i oblicze zwłaszcza księżniczek jest papierek o nazwie intercyza
Wówczas faktycznie, reklamacji nie uwzględnia się
Teraz to potwierdzasz, że uznałeś, ze wszystko już zostało powiedziane. To tylko Twoje zdanie, nieomylne pewnie jak zawsze
Pojawiasz się po 12 dniach i nie chce Ci się z nami gadać ?
Bo nikt nie skupił się na tym co Tobie w głowie siedzi nie mając z Tobą żadnego kontaktu i interakcji? Bo ludzie zaczęli bez ciebie rozmawiać ze sobą?
Pouczasz nas, że celem jest pomoc danej osobie a nie rozmowy między sobą? Uważasz, że naszym celem jest rozmowa ze ścianą i z tymi, których nie ma?
Tak, pomoc, ale takiej osobie, która chce by jej pomóc, a nie ignorantowi, który nie szanuje czasu innych i ich olewa. Nikt nie ma obowiązku zaspokajać twoich urojonych potrzeb, to nie jest usługa. Nie masz pojęcia jak mogłeś skorzystać, bo akurat w Twoim temacie są tu ludzie, którzy mają większą wiedzę od Twojej. Twoja roszczeniowość jest wręcz bezczelna. Pięknie odkrywa Twoje relacje z innymi i podejście do życia.
Cytat
Sam sobie odpowiedz, bo nie chce mi się z Tobą gadać. Znajdź sobie frajerów, którzy będą zaspokajać twoje kaprysy.
Cytat
Uznałeś, że usłyszysz to co chciałeś usłyszeć a nie to co usłyszałeś i tutaj jest problem, nie dostałeś tego co chciałeś,dlatego postanowiłeś się szybko wymiksować. Jak myślisz to jest nasz problem czy Twój?
Gdybyś miał w sobie choć odrobinę pokory to zastanowiłbyś się nad wszystkimi wpisami, które do Ciebie były kierowane, ale Ty wolałeś skupić się na na czubku własnego nosa.
Jedyną osobą, która nie potrafi przyjąć na klatę krytyki jesteś póki co Ty i jeszcze bezczelnie manipulujesz próbując obrócić kota ogonem.
Twój wybór, Twoje życie. Chcesz, idź jęczeć dalej jaki to biedny z Ciebie misio, może znajdzie się taki, który Cię pogłaszcze po głowie, ale raczej nie w tym miejscu.
Cytat
Do lekarza też chodzisz jak do jasnowidza, mówisz, że jesteś chory i chcesz receptę ?
Nie słuchasz, nie odpowiadasz i jak nie dostajesz recepty to go pouczasz od czego jest? Czyżby z żoną było tak samo?
Cytat
Wszystko się zgadza. Nie wiem co chciałeś udowodnić tym cytatem?
Czy wsparcie wg Ciebie jest równoznaczne z głaskaniem po głowie?
A może wsparcie polega na utwierdzaniu w dziwnych przekonaniach?
Wiesz czym różni się utwierdzanie kogoś w próżności od sprowokowania do samodzielnego myślenia?
Yorik masz rację, natura człowieka nie bardzo się zmieniła ale ja pisałem o tym że chrześcijaństwo się zmieniło już nie pali się stosów, nie podbija innych krajów w jego imieniu itd. itp. Ba powiedziałbym raczej że to teraz chrześcijanie są atakowani (coś około 200 tys. rocznie jest mordowanych na świecie) kościoły burzone, krzyże usuwane i to wszystko w imię ...wiary że Boga nie ma. Tak natura człowieka nie wiele się zmieniła ale chrześcijaństwo tak i to bardzo, tak bardzo że chyba zastąpi ją inna prawdziwie "pokojowa" wiara.
Cytat
Nie wiem czy jesteś wierzący czy nie ale co Ty w tej sprawie zrobiłeś?