Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 53
Użytkownicy Online: Romanos

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,382
Najnowszy Użytkownik: weron
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Jestem kochankiem
Zdradzeni w innych związkachNie wiem, czy wybrałem dobrą kategorię, nie wiem nawet, czy chcę to wszystko opisywać. Szukam porady, pomocy, zbieram opinie. Otóż, jak w temacie - zostałem czyimś kochankiem, inaczej tego określić nie mogę. Wszystko zaczęło się w ubiegłym roku w lipcu. Ledwie tydzień po zakończeniu długiego związku, poszedłem na piwo z koleżanką z pracy. Absolutnie nie miałem wobec niej żadnych planów, wiedziałem, że ma chłopaka. Tutaj potrzeba zapewne didaskaliów - ona lat 27, on lat 26, są ze sobą od 4 lat. Nie mają dzieci, nie mają kredytu, nie są zaręczeni. Mają psa. Podczas tego spotkania, kiedy oboje już co nieco wypiliśmy, weszliśmy na temat jej związku. Bo jakoś nigdy za wiele o nim nie mówiła, bo nie wydawała się jakoś super ukontentowana. I wtedy ona w płacz. Przysiadłem się do niej i przytuliłem ją. Nieśmiało się pocałowaliśmy. Aż nagle ona rzuciła - "chcę jechać do ciebie". Ja chciałem i nie chciałem się na to zgodzić. Trzy razy zapytałem, czy jest tego pewna. Za każdym razem potwierdzała. Pojechaliśmy. Wylądowaliśmy w łóżku. Ale nie pozwoliłem na seks. Po prostu zasnęliśmy razem. I tyle. Rano, po którymś telefonie od niego, wróciła wreszcie, oczywiście nic mu nie wyjaśniając. W kolejnych tygodniach spotykaliśmy się coraz częściej. Oczywiście chodzi mi o spotkania poza pracą. Oboje coraz bardziej angażowaliśmy się w tę relację. Były momenty, kiedy wydawało się, że już zaraz będziemy razem. Ale były i upadki, chwile, kiedy czy to ja, czy to ona rezygnowaliśmy. Za każdym razem jedno albo drugie poddawało się i wracaliśmy do kontaktu. Oczywiście w pewnym momencie doszło też do zbliżenia fizycznego. Ona jednak za każdym razem karnie wracała do chłopaka. Nie zmieniała nic. Trwała w tym cholera wie czym, karmiąc mnie kolejnymi obietnicami. W końcu stwierdziła, że mnie kocha. Ja broniłem się przed tym stwierdzeniem, bo przecie stale miałem w tyle głowy jej faceta. Ostatecznie jednak poddałem się tej myśli - tak, zakochałem się w niej. No i tak trwaliśmy. Zakochani. Obietnice nie ustawały, a jednocześnie jej życie osobiste pozostawało bez zmian - wspólne zakupy, wspólne wyjazdy, odwiedziny u rodziny jednego i drugiego. Ja w międzyczasie coraz bardziej izolowałem się od otoczenia, coraz bardziej zamykałem się na inne relacje, bo poczułem już potrzebę wierności. Wszak, z jej zapewnień wynikało, że już za chwileczkę będziemy razem. Problem w tym, że ta chwileczka ciągnie się już potwornie długo. Ciągnie się i ciągnie. Ja z każdym dniem czuję się coraz bardziej wykorzystany, upokorzony, oszukany, opluty, wypruty z godności. Coraz bardziej chcę się ewakuować, ale ciągle nie mogę. Wiem już, że ona mi nie odpuści. Każda próba urwania kontaktu mi to pokazuje. Za każdym razem, kiedy próbuję się uwolnić, ona ciągle pisze. Jasne, mógłbym ją zablokować na komunikatorach, ale nie mogę się jej pozbyć z pracy. A wiem, że będzie szukać kontaktu. Już szukała. Aktualnie targają mną przeróżne emocje. Z jednej strony chcę dalej w to brnąć, bo nadzieja całkiem nie umarła, ba! Została dosłownie na dniach podsycona. Z drugiej strony nie chcę jej w moim życiu i ta myśl jest z każdym dniem, z każdym kolejnym kłamstwem coraz silniejsza. Obawiam się, że jedynym sposobem, żeby się jej definitywnie pozbyć z mojego życia, jest powiedzieć jej facetowi o jej wyczynach. Nie mam nadziei, że dzięki temu wpadnie w moje ramiona. Mam nadzieję, że dzięki temu mnie znienawidzi i nie będzie chciała mieć ze mną żadnego kontaktu. No i tutaj pojawia się moje pytanie - mówić mu czy nie mówić?
Komentarze
poczciwy dnia marzec 15 2020 15:46:15
Trafiłeś na bardzo cwaną i wyrachowaną pannę.
A w zasadzie nie - one wszystkie zachowują się podobnie w analogicznych sytuacjach.
Kim dla niej jesteś? Popychadłem i tyle. Brutalne, ale prawdziwe.
Powiedz mi dlaczego ona miałaby rezygnować z któregoś z Was? W jakim celu?
Przecież ma wszystko czego chce. Spokój i poczucie bezpieczeństwa z tamtym i adrenalinę, namiętność z Tobą.
Zadaj sobie również pytanie czy chciałbyś z taką kobietą naprawdę być?
Ciekawe ile czasu minęłoby zanim to Ty byłbyś tym oszukiwanym z rogami drapiącymi sufit.
Jeśli odpowiada Ci rola rezerwowego to ciągnij to dalej.
Rozmowa z jej chłopakiem to dziecinada. Najzwyczajniej nie chcesz jej tracić i tyle.
W przeciwnym razie już dawno zrobiłbyś to a metod jest naprawdę wiele.
Sam przed sobą próbujesz się usprawiedliwiać, ale marnie Ci to wychodzi.

hanpasado dnia marzec 15 2020 15:57:27
Ależ ja się zgadzam! Wiem, że jestem idiotą i daję się wykorzystywać. Ba! Powiedziałem jej to. Powiedziałem jej, że doi i mnie, i jego, i że z dwóch chłopów zrobiła sobie jednego kompletnego. I przyznaję się - nie chcę jej tracić. Ale to jedna strona medalu. Z drugiej natomiast strony naprawdę jestem już tym zmęczony i chcę się jej pozbyć z mojego życia. Przyznaję też, że chciałbym, żeby ją to zabolało. Ale tak naprawdę zabolało, żeby - mam nadzieję - straciła wszystko i musiała budować życie od zera. Chciałbym też, żeby dostała nauczkę. Żeby zrozumiała, że nie można w taki sposób bawić się ludźmi, bo uwaga! oni czują i cierpią. Chciałbym też dać jemu wybór. Żeby wiedział, komu finansuje radosne wycieczki i żeby mógł się zastanowić, czy nadal chce to robić. Niemniej! Nie do końca zrozumiałem końcówkę Twojego komentarza - mówić czy nie mówić?

Yorik dnia marzec 15 2020 17:05:45
Podłączyłeś się na sępa, ochłapy podskubujesz i nagle masz wymagania? Masz tupet.

Romanos dnia marzec 15 2020 17:24:34
A na co Ci panna zdradziecka?
Lzej Ci bedzie zyc jak to nie z Toba, a Ciebie z kims i nym bedzie zdradzala?
Jej tak wygodnie: ma faceta, ma kochanka nic nie musi, a wszystko ma. Wy dwaj jak psy na jej kiwniecie palcem.
Chcesz zeby ja zabolalo? Jest swietna metoda smiley
Uwolnij sie od niej i pokaz jej, ze bez niej jestes szczesliwszy niz z nia...
Zaboli...

Yorik dnia marzec 15 2020 17:46:53
Zostawi faceta, przestanie być dla ciebie atrakcyjna bo tym pompujesz swoje ego.
Uważasz, że to ty jesteś ten lepszy.
Ty lubisz wcinać z jednej michy po kryjomu smiley

jagodalesna dnia marzec 15 2020 19:05:54
Bezwolność i niedojrzałość aż BIJE po oczach. Zamiast zastanawiać się czy powiedzieć jej chłopakowi czy nie to może zastanów się czy potrafisz stanowić sam o sobie i podejmować świadome decyzje. Twoja koleżanka traktuje Ciebie instrumentalnie, wiesz dlaczego? Bo dajesz jej przyzwolenie.

blebleblee dnia marzec 15 2020 20:52:27
Skoro chcesz jej jednoznacznego okreslenia, konfrontacja ty, ona, on i niech wybiera. Postawienie wszystkiego na ostrzu norza zaboli, ale rozetnie te chore uklady, ale to ty zdecyduj

obserwator dnia marzec 16 2020 23:32:35
Co jej facet jest winny jak jest niczego nieświadomy nawet... to jest jej wybryk i kaprys że tak sobie poczyna. Zawsze może potem zwalić winę ,że czuła się niekochana,nieatrakcyjna, niedostrzegana i co tam jeszcze kobiety wymyślają na wytłumaczenie swoich wyskoków.

Fakt taka sytuacja mogłaby jedynie pokazać jej prawdziwą twarz przez to jak się zachowa. Tylko pamiętajcie kobiety są jak małpy i zanim puszczą się jednej gałęzi muszą już trzymać porządnie tą drugą. Co ona myśli o tym wszystkim i co jej siedzi w głowie tego nie wiem, to już trzeba by z nią usiąść na spokojnie i się wypytać ( o ile będzie szczera w tym co powie ).

To ona powinna się w końcu określić autorowi co i jak ,a on powinien poszukać jaj w spodniach jeśli ona niczego nie wykaże i się od niej zdystansować ,powiedzieć ewentualnie że mogą pozostać na stopie koleżeńskiej ( razem pracują to i relacje mogą być normalne ) ale niech już jednak zostawią to co było.
Jak mnie męczyła taka znajomość jedna i czułem,że to nie ma sensu bo są tylko same minusy i zszargane nerwy to się zdystansowałem z czasem i zerwałem kontakt bo nie ma sensu się tak bujać jeśli człowiek widzi już że jest wykorzystywany ,a ta osoba którą tak idealizowaliśmy okazała się że w rzeczywistości ma coraz więcej wad.

Upadly dnia marzec 21 2020 20:59:59
Autorze

To na pewno bardzo dobra "partia" ta dziewczyna. Trzymałbym się jej bardzo mocno i usilnie przekonywał do tworzenia wartościowego związku.

A tak nawiasem:
Nie zauważyłeś możne przypadkiem, podczas całowania jej, ruchu jakiś małych żyjątek w ustach?

Pozdrawiam

Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
Ma innego jestem naprawdę z tym sam.
jestem rekordzistką, tylko 2 tygodnie po ślubie!
Jestem na zakrecie
Jestem masochistka!!!
Jestem i ja...
dlaczego,czy jestem aż tak zła?
Jestem wszystkiemu winien
chyba jestem samotna
Jestem w rozsypce
Zdradzony bo...jestem inny?
Jestem jednym wielkim nieszczęściem ...
JESTEM PEWNA I O DZIWO CZUJĘ ULGĘ
jestem zniszczony
jestem i ja
Nie jestem pewna.
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Czy zemsta i zniszcz...
Najlepszy przyjaciel...
Ma innego jestem nap...
Zalamana
rok po zdradzie nie ...
Zdradziła mnie z Kuz...
42 lata razem, kogoś...
nie wierny partner i...
Zdrada - brak juz siły
Poradźcie Podłej Zdr...
Czy po raz kolejny s...
Badoo
Jestem kochankiem
Już nie zaufam żadne...
Recydywa, co robić d...
Jak wrocic do swiata...
Zabił mnie ...
Jak mam to odebrac?
Dowiedziałem się kil...
Kłamstwa
Zona pod przykrywką
Nóż w sercu
Nie daje rady
Kolejny zdradzony
Żona i stado murzynów
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

Romanos
27/03 13:50
Ja natomiast dodam, zeby byc ostroznym, ale nie popadac w paranoje tudziesz w myslenie "magiczne" i cos z pewnoacia ichroni nas przed zachorowaniem. Nienuchroni i predzej lub poNiej kazdy cz

Archiwum
Reklamy
Masaż Bielsko-Biała
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info