Wyszukiwarka


Nawigacja
Strona Główna
Dodaj zdradę
Artykuły
Kontakt
CZAT (jest 0 zobacz kto)

Ekipa portalu
Test na wierność
Portal w pigułce


Wasze zdrady
Zdradzone przez męża
Zdradzeni przez żony
Zdradzone przez chłopaków
Zdradzeni przez dziewczyny
Zdradzeni w innych związkach
Zdradziłem - zdradziłam
mama/tata zdradza

Pomocne instytucje
Detektywi
Prawnicy
Psycholodzy
Poradnie rodzinne
Dodaj instytucję

Wzory dokumentów
Porady prawne

Zbanowani użytkownicy
Polityka cookies
Postrzeleni kulkami
Użytkowników Online
Gości Online: 44
Użytkownicy Online: LeceBoChce, Romanos

Zarejestrowanch Uzytkowników: 13,439
Najnowszy Użytkownik: WislawWozniak
Ostatnie Artykuły
Potęga przebaczenia
Jak rozwiązać proble...
Dziecko ofiara małże...
Życie po zdradzie
Ból emocjonalny R...
Reklamy...
Zabił mnie ...
Zdradzona przez mężaZabił mnie ...
Moja historia jest trudna i bardzo długo zastanawiałam się czy tutaj wejść.
Od początku...
Wspaniały mąż ,troskliwy ,uczuciowy ,romantyk ,szczery,kochający ojciec , praktykujący katolik - taki obraz stworzył dla mnie przez 15 lat .
Niepokój który się pojawił to brak spójności w tym co zaczął mówić ( A podkreślam że zawsze o wszystkim rozmawialiśmy)
Kierowca - taką pracę miał. Ale nagle pojawiał się w miejscach gdzie go miało nie być, twierdząc inaczej . To był powód by mimo zaufania zacząć sprawdzać.
Najpierw sama a później kilka osób które wynajęlam.
Nasze małżeństwo było idealne ,tak każdy twierdził, zawsze wspólne chwilę, uwielbiałam z nim spędzać każdą sekundę obdazając go uczuciem i wielką miłością. Sex - nasza zbudowana więź- znałam każdy cm jego ciała, nigdy bez uczuć, nigdy byle jak .
W życiu zawsze kierowałam się wartościami a mój mąż był cudem . Mężczyzną który dba o rodzinę a ja żoną która kocha obdazając go uczuciem , zawsze wszędzie razem ,zawsze za ręce.
Niekiedy mówił i pytał za co tak bardzo go kocham . Za to kim dla mnie jest . Trochę miał zawsze jakby kompleks . " Ty taka idealna z ciałem modelki a ja taki brzydal " zawsze mu powtarzałam że kocham go kim jest nie jak wygląda. Wszyscy się nieraz mu dziwili.


Kiedy okrutna prawda o moim ukochanym wspaniałym mężu i przykladnym mężu została mi przedstawiona poczułam jak moja dusza oddziela się od ciała, serce biło jak bym miała ciężki kamień a przeplywającą krew szumiala mi w uszach . Tego dnia straciłam przytomność, budząc się po kilku godz. W szpitalu .były przy mnie osoby które mi tę wiadomość przekazały. Jakoś dowiezli mnie do domu naszpikowaną . On wrócił z pracy ja oddzielona od ciała leżące bez ruchu . Wystraszył się bardzo widząc mnie . Nie mogłam nawet ust otworzyć ogromny ból serca który mi towarzyszył, szum w uszach - on jeszcze nic nie podejrzewał. Następnego dnia został ze mną w domu prosząc to o to by że mną został bo źle się czuje,nie poszliśmy tego dnia do pracy ,dzieci zawiózł do szkoly .
Wstałam ze spokojem robiąc kawę- zawsze rano piliśmy, usiadlam i zapytałam kim jestem w jego życiu. " najważniejsza osobą "zapytałam czy mnie oszukuje . Oczywiście zaprzeczył już w nerwach . Zaczęłam pytać kolejny raz kim jestem ,wpadł w wściekłość której nigdy nie widzialam. Uciekł. Wyszedł z domu jak by miał wściekliźnie obwiniajac mnie o tę kłótnię jeszcze nie wiedząc że wszystko wiem .
Mój mąż przez całe nasze życie ( nie tylko w małżeństwie) korzystał z usług prostytutek ,zakładał konta na portalach randkowych, i miał swój wasny świat.
Do niczego się nie przyznał co pokazało, że nie zasłużyłam nawet na prawdę. Bardzo długo czekałam każdego dnia przez tydzień by sam przyszedł i wyznał prawdę. Nie zrobił tego a z nienawiścią mnie traktował.
Kiedy mu przez 4 godziny opowiedziałam całe jego życie, wtedy on potrzebował pomocy ,był w kiepskim stanie , wezwalam pomoc spakowałam mu walizkę do szpitala ze wszystkimi potrzebnymi rzeczami . I nie pokazałam mu się już na oczy . Bez słów, bez pokazania mu takiej nienawiści jaką on mi dał.

A teraz ???...
A teraz jestem popiołem.
On - leczy się, jest uzależnionym seksocholikiem, nadal kłamie może już nie zdradza ale kłamie w byle czym .z tego też musi się wyleczyć. Dziekuje mi za życie, za to ,że nigdy by z tym nie skończył,on teraz życia poza mną nie widzi a ja już jestem dla niego trupem . Bez uczuć, obojętnie, wegetujac.
zostalam z tym już do końca życia. Nikt nie wie oprócz naszych rodziców.
Wiem ,że jest pomoc dla osob wspoluzaleznionych ale nie w moim mieście, poza tym boję się ludzi choć inni myślą ,że nic się nie stało, bo gdziekolwiek idę -udaję . Tak udaję jak robił to mój mąż.
Nie pokazuje swojego cierpienia na zewnątrz.
W głębi serca chciałabym się zaszyc gdzieś w maleńkim domku w górach , uciec gdybym miała pewność że nikt mnie już nie skrzywdzi
Miałam wszystko i w jednym momencie to wszystko okazało się bańką mydlaną.

Chciałabym kochać ale kto mi da pewność? Zycie mojego męża wpłynęło na moje życie ,nie mialam nawet szansy by coś zmienić.
Gdzie znaleźć człowieka z wartościami ? - takiego miałam.
Wszytko co w życiu miałam zniknęło.
Jedyne za co dziękuję to za to ,że nie mam nienawiści która by mnie zabiła bardziej , ból który noszę jest niewyobrażalny...A wystarczyła szczerość.
Człowiek z którym żyłam zabrał mi życie.


Komentarze
Strona 1 z 2 1 2 >
Romanos dnia marzec 12 2020 14:57:30
Wiesz...
Kiedys myslalem, ze kobieta, ktora mnie zdradza odebrala mi zycie. Dzis sobie czasem mysle, ze nie odebrala tylko oddala mi moja "wlasnosc".
Od Ciebie tylko zalezy co powiesz sobie za kilka lat.
Wszystkie stany emocjonalne - rowniez ten w ktorym jestes teraz - maja jedna wspolna ceche.
Przemijaja.
Mozesz nie wierzyc, ale tak jest smiley

aster dnia marzec 12 2020 15:24:56
Twój problem polega na tym, że nie próbujesz żyć nowym życiem, które właśnie dostałaś. Czym chcesz je wypełnić, bólem w którym się zamykasz?
Zycie mojego męża wpłynęło na moje życie ,nie mialam nawet szansy by coś zmienić.

Jak wpłynęło i dlaczego nie było tej szansy?
Gdzie znaleźć człowieka z wartościami ? -

Poszukaj go w sobie.

Emi3 dnia marzec 12 2020 16:08:04
Romanos ...
myślę ,że o przemijaniu już coś wiem z własnej autopsji ,pamiętam siebie z przed dwóch lat kiedy to mój świat runąl a teraz wyciągam wnioski . To prawda ,że trzeba przejść wszystkie te stany i to jest nieuniknione, kto tego nie przeszedł nie jest w stanie tego zrozumieć. To również zmieniło mnie jako człowieka. Pamietam ,że żyłam w biegu stojąc w Biedronce zdenerwowała mnie nawet kolejka ,teraz jestem w stanie tym wszystkim zabieganym ludzią powiedzieć, że to nie wina tej kasjerki ,że kasa czynna tylko jedna .Mam w sobie spokój jakiego nigdy nie miałam .

Romanos dnia marzec 12 2020 17:07:37
Chyba patrzysz za daleko do przodu...
Mowiac kwieciscie: zanim dotrzesz na "gore zmartwychwstania", czeka Cie wedrowka przez "xiemna doline beznadziei".
I na tym sie skup. Na tym, by jutro z jakiegos malego powodu sie usmiechnac.
Im bardziej zajmiesz czyms glowe i cialo tym mniej bedziesz cierpiec. Psycholog, sport, hobby, wolontariat.. Cierpienie zachowuje sie jak gaz - wypelnia kazde wolne miejsce. Tylko od Ciebie zalezy czym wypelni sie Twoj umysl.

Emi3 dnia marzec 12 2020 17:42:19
Romanos
Nauczyłam się codziennie wychodzić pod górę nawet z tymi kamieniami które mam na plecach ,jak i schodzić. Podejmuję codziennie ten trud po to , by kiedy będę na nizinach móc sobie poradzić. To mi da siłę.
" ...tylko załóż wygodne buty ,bo masz do przejścia całe życie ".
Lepiej wchodzić przez wąską bramę niż wybierać szerokie ścieżki. Codziennie wstaję z entuzjazmem by nie dac własnemu egoizmowi .

Komentarz doklejony:
Aster,
Nauczyć się żyć z bólem było najtrudniejsze ,
Wracając do Twojego pytania - nie miałam szans zauważyć, bo niby kiedy ? Wtedy kiedy przychodziłam z pracy a kąpiel przygotowana ? Nie dawał mi nigdy nawet przypuszczeń . To zdrada idealnego męża .
Teraz wiem ,że To jego choroba psychiczna . On nie czuł, że mnie krzywdzi ,bo traktował wspaniale. To również zrozumiałam co pozwoliło mi w jakimś stopniu żyć.
Ja nie chciałabym być na jego miejscu ,jest człowiekiem który zrujnować sobie i innym życie . To zależy od niego czy to widzi czy nie . Każdy ma wolną wolę i wybór. Jeden zły wybór pociąga następny.
Nie mniej jednak uczynił to mnie ,co sprawiło, że żyję jakby w beznadziei . Choć każdego dnia staram się cieszyć nawet z tego i dziękować, że się obudziłam.
Jest też coś o czym myślałam długo. To czy lepiej by było nie wiedzieć i żyć sobie nadal w tej bańce.
Zdecydowanie wolę prawdę z którą się muszę zmierzać codziennie . To jakby umieranie ożywiające .

poczciwy dnia marzec 12 2020 20:07:53
W pierwszym i kolejnym czytaniu bardzo rzuca się w oczy to, że idealizowałaś bardzo człowieka, idealizowałaś swój związek i w ogóle chyba cały świat.
Jakoś ciężko mi się doszukać tam takiego trzeźwego i realnego spojrzenia przede wszystkim na siebie, swoje możliwości, potrzeby, oczekiwania, ale też na życie.
Czy istnieją ludzie wartościowi? Też przez długi czas zadawałem sobie to pytanie. Przestałem. Nie mam na to wpływu, ale mam wpływ na siebie, swoje postępowanie, swój wzrost, swoje wybory. Tego od jakiegoś czasu się trzymam i wiesz co? dopiero dziś mam świadomość co to znaczy być szczęśliwym...szczęśliwym samemu ze sobą. Droga cierpiętnicy, którą wybrałaś spowodowała, że dziś 2 lata po jesteś w miejscu, w którym jesteś.
Pora zmienić kurs i wziąć się za siebie. Nikt tego za Ciebie nie zrobi.

Komentarz doklejony:
Mam nieodparte wrażenie,że dla faceta zrezygnowałaś z siebie.

Romanos dnia marzec 12 2020 20:31:09
Dlaczego po prostu nie skonfrontujesz sie z wlasnymi iluzjami, przekonaniami, oczekiwaniami?
Boisz sie, ze moze sie okazac, ze "krolowa jest naga"?
Przeciez to juz sie okazalo. Twoj swiat runal w gruzy.
Tylko, ze minelo juz tyle czasu, a Ty cly czas blakasz sie po tych gruzach i placzesz rozpaczliwie zamiast obok zaczac budowac cos nowego.

Emi3 dnia marzec 13 2020 07:10:37
Poczciwy , tak opisałam mojego męża jako ideał ,by przybliżyć sytuację w jakiej się znalazłam ,co myślałam ,a jak jest teraz .
Po takim " niby idealnym " związku , trudno jest wrócić do normalnego życia .
Oczywiście były jakieś tam kłótnie ,a to wszystko ze złego określania się .Nikt nie jest jasnowidzem ,trzeba jasno określać swoje myśli. I kiedy takie powstały to od razu o tym mówiłam. Nie zawsze wszystko było idealne .
Ale kiedy przytulal się do mnie to w kieszeni miał rozpoczętego SMS, którego dokończył kiedy tylko się oddalilam .
Czas mi pokazał, że pomimo tej tragedii muszę iść dalej i tego chce bardzo . Jeszcze nieraz upadam , ale wstaje i idę po lepsze życie. Walczę o siebie by nie być zgorzkniałą babą która o wszystko do wszystkich ma żal ,pretensje . Co prawda, trzymam to w sobie ,dlatego jestem tutaj by jednak się otworzyć i o tym mówić. Skoro nie chce w swoim otoczeniu ,to tutaj mogę. Długo myślam ,czy tutaj napisać, jacy ludzie się odezwą, ale jestem na takim etapie ,że mam odwagę by jeśli się pojawi to przyjąć i krytykę ,ale po to by wyciągnąć wnioski.

poczciwy dnia marzec 13 2020 07:53:34
Autorko, sugeruję zaprzyjaźnić się z portalem, troszkę powertować, poczytać inne historie i komentarze do nich.
Wiele podobnych historii tutaj było.
Pozwolą Ci one spojrzeć trochę na siebie i swoją sytuacją z dystansu.

aster dnia marzec 13 2020 08:20:10
mam odwagę by jeśli się pojawi to przyjąć i krytykę

Emi krytyka prawidłowo przyjęta jest budująca i rozwijająca.
Masz prawo czuć co czułaś/czujesz, tylko nie za długo. Myślę, że czujesz też zażenowanie całą tą sytuacją, że dałaś się tak oszukać.
Masz dzieci, one czują i wiedzą więcej niż myślisz, nawet jak ubierasz maskę. Zmiana w Tobie (ale dla Ciebie) zostanie przez nie zauważona.
Zacznij zrzucać powoli te kamienie znajdź na to sposób.

Strona 1 z 2 1 2 >
Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
Podobne zdrady
Reklama Zjawy i demony
www.parapsychologia.zjawa.com
zdradza mnie mąż od roku
Zdradziła mnie z Kuzynem
Czy po raz kolejny spotyka mnie to samo??
zaraz mnie zostawi?
Mąż zdradził i twierdzi, że nigdy mnie nie kochał
po 35 latach - mąż się zakochał (nie we mnie)
Mam przypuszczenie ze zona mnie zdradziła
Narzeczona mnie zdradzila
Mąż zdradzał mnie z innymi mężczyznami.
Oszukuje mnie czy może już zdradza?
Zdradziła mnie dla zdradzonego.
Jak grom z jasnego nieba .Zona mnie zdradziła
Czy moj maz mnie zdradza?
chce mnie wyrzucić
Trafiło i na mnie... po 10 latach
Logowanie
Login lub e-mail

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Aktywne tematy !!!
Totalne zniszczenie
Romans biurowy-krótk...
Jeszcze nic się nie ...
Zdrada zony
moja historia
Moja historia-pomóżc...
Samotna Mama
I mnie to trafiło, l...
Pomożecie....???
Moja żona znalazła m...
kochanka w ciąży
zrobiła to po latach...
Ma innego jestem nap...
Kolejna zdrada męża
Nie ma krysztalowych...
Banalna historia
Romans, zdrada, szanse
Kolejny cios w ciągu...
Czy to tak musi bolec?
Z dnia na dzień...
Dowiedziałem się kil...
Czy zemsta i zniszcz...
Poradźcie Podłej Zdr...
Czy można szczęśliwi...
Popadam w obłęd
Shoutbox
Tylko zalogowani mogą dodawać posty w shoutboksie.

AnaLPG
24/05 19:49
Lord?

Archiwum
Reklamy
Masaż Kęty
Copyright © 2007-2015 www.zdradzeni.info